karolkamadry
Members-
Posts
1657 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by karolkamadry
-
[quote name='danusiadanusia']bardzo się cieszę, że już jesteście razem:loveu:, teraz tylko troszkę czasu, wyrozumiałości i jak najwięcej obcowania z nią, ona musi poczuć się bezpiecznie przy Was, źle napisałam uffff.. musi się przekonać, bo bezpieczna już jest. Mam zadanie dla Zuzi - Zuziu pokaż Nuce, że u Was jest już jej dom, bierz ją na ręce,spacery, bądź blisko niej w domu, naucz się bawić jakąś zabaweczką, bo zapewne nie zna, jesteście kochane:iloveyou::Rose:, trzymam kciuki a zapewne każdy dzień będzie rozkręcał dziewczynę, pa,pa i czekam na relacje od Zuzi - całusek:calus:teraz biegnę do pracy:Cool!::bigcool::Cool!::bigcool::Cool!::bigcool::bye::bye::bye::bye:[/QUOTE] Zuzinka już przeczytała i zabiera się do roboty:) Nuka jest nieufna ale daje rade, troche to czasu jej zajmie zanim do końca się dziewczyna przekona, że to nie jest na chwile. Zaraz zapodam zdjecia ze spaceru
-
[quote name='aida']Karola Nuka na spacerach jak zobaczyła psa to bardzo się bała zaraz ją brałam na ręce więc może warkot to ze strachu. Ale czy ja dobrze widzę że Ty masz terakotę na podłodze. Bo jeśli to terakota to Nuczka bardzo nieswojo się czuje na takim gruncie. Jej chyba sprawia kłopot chodzenie na trzech łapkach po śliskiej powierzchi. Przepraszam zamiast napisać że bardzo się cieszę że Nuka już w domu ze swoją rodziną to ja zaczynam od zrywania podłóg w domu Karoliny. Sorry więcej nie będę. Życzę Wam wszystkiego co najlepsze i żeby każdy dzień przynosił same radości[/QUOTE] Aido kochana, ona wczoraj była tak zmęczona i zestresowana, że jak wlazła na kocyk to już z niego nie zlazła do rana, a rano ruszyłysmy na spracerek. Faktycznie jak duży wilczur zaczął szczekać, to stanęła jak wryta i się bała. Zaraz Zuza podeszła z Miską i dalej ruszyła do przodu. Także jeszcze pare dni i okolice będzie znała rewelacyjnie i nie będzie się aż tak bała. Terakota jest tylko na tej części wejsciowej pod schodami, dalej w salonie sa panele, także zobaczymy i najwyżej pozrywamy:)
-
No dziewczyny Nukusia jest już w domku (to znaczy jest już prawie od godziny, ale musiałam się zająć nią, Asią i Misią. Nukusia na razie przerażona, na Misię warczy, ale pewnie jej przejdzie jak się oswoi trochę z domem i nami. Coś mi telefon szwankuje i nie chca się zdjecia z telefonu wysłać. Zaraz może sprobuje apartem zwykłym zrobić.
-
Ona jest przeurocza, w dniu kiedy została odebrana właścicielowi przez panie z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, myslałam, że nie dojedzie ze mną do weterynarza, była w tak okropnym stanie, ale dała radę:) Ten drugi to jej braciszek, on uciekł ze swojego domu i został znaleziony w lesie blisko tego miejsca gdzie się urodził i początkowo mieszkał. Teraz mieszka u mojej koleżanki i często razem z Miską (rudaską) szaleją. To zdjęcie jest zrobione jak oboje padły ze zmęczenia po zabawach. Trzeci z rodzeństwa niestety nie przeżył :(