Jump to content
Dogomania

kopiko

Members
  • Posts

    34
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kopiko

  1. Brak już słów na tego faceta i jego barwne opowiesci. Sama nie wiem czy do konca go rozumiem i o co w końcu mu chodzi? :/ Ogólnie to wydaje mi się, że ktoś powinien zainteresować się handlem zwierząt na Włocławskim ' pchlim targu'. 90 % psów, które były wystawiane na 'sprzedaż' miały dosyć złe warunki. Całe się trzęsły. A pewna babka mnie rozbroiła; Te Yorki to są pewne. Mam suke po rodowodowych rodzicach. Ona ma jakieś 500g (dorosla). A młode będą miały z 300g. Jedna kobitka chciala w ksiazeczke zajrzec i udało mi się z boczku podejrzeć gdzie w rubryce rasy pisalo; jorki szire tarjer miniaturowe. Uważam, że nierodowodowe suki u nieodpowiedzialnych ludzi powinny być od dnia kastrowane. A i w niektórych przypadkach i rodowodowe. Większość ludzi takie pseudohodowle uważa za normalne i okazje kupna taniego psa. A jak ktoś usłyszy o cenie np. 1800zl za takiego hmm.. - Doga to robi oczy jak talerze i karze popukać Ci się w głowe. Dzisiejsza polityka, ale wracajac do tematu to trzeba działać. Mogę zadzwonić do niego gdyby coś i zapytać jeśli macie jakieś pytania.
  2. [quote name='bartek_ww']Coś tu nie pasuję. Spotkałaś zapracowanego człowieka, który nie ma czasu na nic, ale miał czas biegać po rynku. Poza tym, tak nie ma czasu, że zaprosił Cię do siebie i do tego poszliście razem do weterynarza. A wszystko to za karmę. Wierzę, w ludzi na tym forum, że nie są jeleniami. Jeżeli nie możesz sprzedać psa ogłoś się na allegro czy innym portalu, że oddasz w dobre ręce! [/QUOTE] Jak można grać psem na emocjach ludzi? Niezbyt do końca Cię rozumiem! O co Ci człowieku chodzi? Przeczytaj dokładnie co piszę. Pozdrawiam.
  3. Młody, przestraszony - w typie Doga. [IMG][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/542/oddampsadogniemiecki201.jpg/][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/6448/oddampsadogniemiecki201.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/IMG] Bąbel- ok. 1 rok, dog niemiecki Bąbel to wspaniały młody psiak o hipnotyzującym spojrzeniu. Jest bardzo przestraszony i wycofany. Ktoś musiał go bardzo skrzywdzić… Ma obcięte uszy i ogon. Potrzebuje czasu by oswoić się z nowymi osobami i nowym miejscem. Wymaga dużo zainteresowania, cierpliwości i miłości. Bąbel troszkę dominuje przy innych psach, w szczególności przy misce. Wyrośnie na dużego psa. Dobrze gdyby trafił do osoby, która ma doświadczenie z tą rasą. Bąbel to naprawdę piękny psiak obok którego nie można przejść obojętnie. Bardzo pragnie znaleźć bezpieczny dom i odpowiedzialnego oraz kochającego właściciela. Zadzwoń do schroniska i zapytaj o adopcję: (58) 531 96 56 lub napisz: [email]tczew.schronisko@wp.pl[/email] strona schroniska: [url]www.tczew.otoz.pl[/url] 83-110 Tczew ul. Malinowska Numer konta: 81 1020 1909 0000 3402 0107 9615 – na pomoc zwierzętom
  4. Witam! Jak się sprawa rozwinęła? Powiem od razu, że nic pozytywnego.. Gadałam z wujem; nie ma teraz pieniedzy. No ok.. ale to mam rozumiec, że psowi też nie będzie miał co jeść dać? :/ ... Mój TŻ wraca na Święta(pracuje w Niemczech). Moimi wielkimi boleściami zaczęła się rozmowa na temat psa.. chodź wiedziałam, że się nie zgodzi. Po 2 godzinnych namowach zgodził się na wychowanie go itd. Ale tak szczerze mówiąć to 15 stycznia wyprowadzamy się .. Przy moich dwóch wielkich Dogach nie uśmiecha mi się kolejny pies. Gdzie ja go będę trzymać? Mamy nie za duży domek, a oczywiście moje cielaczki w domu z nami mieszkają... Poza tym on wraca już 9 stycznia do pracy. Za żadne skarby nie wychowamy psa przez 2 tyg, a sama sobie z nim nie poradze. Facet mówił, że on ucieka i nie przychodzi. Raz go 3 dni nie było. Gadał, że dużo biega co jest dla niego bardzo dziwne. Jak zaczęłam opowiadać mu, że to u Wyżłów normalne jest i coś więcej o nich to się ostro zdziwił. Wzięłabym psiaka na DT bo okropnie mi go szkoda, ale w chwili obecnej rozkładam ręce :-( A co się okazało to on chyba jednak żadnej karmy sprzedac nie chce :/ Po prostu czysty handel(jak to powiada- symboliczna kwota) biednym, spragnionym miłości i niczemu winnym Wyżełkiem. Mogę zaraz numer podać to mam nadzieje, że Wy dziewczynki coś zdziałacie. Mamy czas chyba do niedzieli lub poniedziałku. Pozdrawiam.
  5. Agatko.. rozmawialam z nim przed chwilka. Oznajmiłam, iż nikt mu nie będzie płacił za znalezionego psa, ponieważ nie wiadomo jaka jest jego historia. Facet jest jakimś cholernym Narcyzem! Proponował mi, że jeśli sie pokłócę z chłopakiem to mogę do niego przyjechać i do rana mozemy o psach rozmawiac! :angryy: Podzwoniłam troszkę po znajomych myśliwych( w tym do mojego wuja). Jest nawet chętny. Mężczyzna ok 50 lat, mieszkajacy na wsi w duzym domku z ogrodkiem i ogromna dzialka. Miał w życiu 2 Wyżły, ktore oba zdechly ok roku temu ze starosci. Jak juz wyzej napisalam; jest mysliwym. Zalezy mi aby ten pies jednak nie mieszkal z innymi psami bo troszke ich nie akceptuje. Potrzebuje zainteresowania ze strony czlowieka oraz dobrego wychowku. Facet powiedział, że ma w domu troche workow Royala, ktore mu kupił i tylko za nie chce pieniadze(ma rachunki). ok 250 zl (zmiana zdania). Kurczę.. zobacze jakie on ma te Royale.. bo moze sie okazac, ze to nasz 'wspanialy' Chappi. Jutro mam dzwonić do niego. Załatwiam jeszcze wszystko z wujem i być może jak się szybko wyrobie pies nie będzie miał tragicznego życia wygladajac zza krat. Dam znać dokładnie po jutrzejszej rozmowie. Pozdrawiam
  6. [quote name='tanitka']masz kontakt do tego faceta, w razie co? Z jednej strony nie ma co z psem zrobić, bo wyjeżdża a z drugiej che kasę... trochę szkoda pieniędzy, żeby faceta zadowolić.... może odda za darmo?[/QUOTE] Szczerze powiem, że sama go nie rozumiem. Znalazł go, chcę się pozbyć, ale kase woła.. Nie odda za darmo, za żadne skarby! Bo 'karma'... Szkoda mi psiaka.. za chwilkę będę rozmawiała z facetem. Może my coś wymyślimy.
  7. Witam serdecznie. Opiszę Wam pewną sytuacje; Dziś rano będąc na rynku Włocławskim chodził mężczyzna z Wyżłem Weimarskim, rocznym i krzyczał; oddam psa, oddam psa! Podeszłam do niego i wypytałam wszystko dokładnie. Facet stwierdził, że jednak chcę za karmę 500 zł, którą go futrował. Pokazał mi jego zdjęcie jak wyglądał gdy przybłąkał się do niego (sama skóra i kości). Co prawda pies teraz jest w stanie idealnym. Brakuje mu miłości i czułości. Kładł się na mnie, siadał mi na kolanach. Przytulał się strasznie. Ma piękne brązowe oczy. Powiedziałam, że mu pomogę. Potem zaczął opowiadać, iż stawia nowy dom gdzieś obok lasów i pies się przybląkał. Dziennie przebiega hektary. Facet ma ogrodzoną posesje. Zaproponował mi, żebym sobie sprzedała go za ile chcę to wtedy reszta dla mnie. Sądze, że pewnie sprzedał by go za 300- 400 zł gdybym z nim dłużej pogadała. Wyjeżdża w tygodniu do Warszawy i nie ma gdzie go zostawić. Chcę go oddać do schroniska, albo wypuścić do lasu. Prosił abym mu pomogła. On może psa dowieźć. Nawet ugadaliśmy się tak, że ja psa wezmę (albo jakas osoba) i zapłacę mu jak go 'sprzedam'. Będę próbowała zaniżyć cene 'za karmę'. Nie mogę mu pomóc! Niestety mam 2 duże Dogi i kota, który w wieku 10 dni miał zostać zakopany do ziemi . Nie mogę go wziąć do siebie. Mamy trochę zakręconą sytuacje bo wyprowadzamy się niedługo, a tu gdzie mieszkam nie mam gdzie go wziąć. Jest młody, jak wiadomo wyżły są trochę nadpobudliwe, a zresztą młode. Nie wiem czy jesteście w stanie mi pomóc, ale choć nakierujcie. On nie może iść do schroniska, ponieważ ten pies musi dużo biegać.. Potrzebuje czułości i dobrej ręki. Co prawda tatuażu nie ma( może byśmy właściciela znaleźli...), ale stwierdzam, że to prawdziwy Weimar, a lekarz Weterynarii powiedział, że więcej jak rok mieć nie może. To nie jest ogłoszenie tylko wielka prośba o pomoc! Ps. Mój wpis trochę się nie klei za co serdecznie przepraszam. Pozdrawiam.
  8. Wyżeł Weimarski, młody pies! Dom i opłata, schronisko lub las. Pomocy! Witam. Opiszę Wam pewną sytuacje; Dziś rano będąc na rynku Włocławskim chodził mężczyzna z Wyżłem Weimarskim, rocznym i krzyczał; oddam psa, oddam psa! Podeszłam do niego i wypytałam wszystko dokładnie. Facet stwierdził, że jednak chcę za karmę 500 zł, którą go futrował. Pokazał mi jego zdjęcie jak wyglądał gdy przybłąkał się do niego (sama skóra i kości). Co prawda pies teraz jest w stanie idealnym. Brakuje mu miłości i czułości. Kładł się na mnie, siadał mi na kolanach. Przytulał się strasznie. Ma piękne brązowe oczy. Powiedziałam, że mu pomogę. Potem zaczął opowiadać, iż stawia nowy dom gdzieś obok lasów i pies się przybląkał. Dziennie przebiega hektary. Facet ma ogrodzoną posesje. Zaproponował mi, żebym sobie sprzedała go za ile chcę to wtedy reszta dla mnie. Sądze, że pewnie sprzedał by go za 300- 400 zł gdybym z nim dłużej pogadała. Wyjeżdża w tygodniu do Warszawy i nie ma gdzie go zostawić. Chcę go oddać do schroniska, albo wypuścić do lasu. Prosił abym mu pomogła. On może psa dowieźć. Nawet ugadaliśmy się tak, że ja psa wezmę (albo jakas osoba) i zapłacę mu jak go 'sprzedam'. Będę próbowała zaniżyć cene 'za karmę'. Nie mogę mu pomóc! Niestety mam 2 duże Dogi i kota, który w wieku 10 dni miał zostać zakopany do ziemi . Nie mogę go wziąć do siebie. Mamy trochę zakręconą sytuacje bo wyprowadzamy się niedługo, a tu gdzie mieszkam nie mam gdzie go wziąć. Jest młody, jak wiadomo wyżły są trochę nadpobudliwe, a zresztą młode. Nie wiem czy jesteście w stanie mi pomóc, ale choć nakierujcie. On nie może iść do schroniska, ponieważ ten pies musi dużo biegać.. Potrzebuje czułości i dobrej ręki. Co prawda tatuażu nie ma( może byśmy właściciela znaleźli...), ale stwierdzam, że to prawdziwy Weimar, a lekarz Weterynarii powiedział, że więcej jak rok mieć nie może. To nie jest ogłoszenie tylko wielka prośba o pomoc! Ps. Mój wpis trochę się nie klei za co serdecznie przepraszam. Pozdrawiam.
  9. Witam. Opiszę Wam pewną sytuacje; Dziś rano będąc na rynku Włocławskim chodził mężczyzna z Wyżłem Weimarskim, rocznym i krzyczał; oddam psa, oddam psa! Podeszłam do niego i wypytałam wszystko dokładnie. Facet stwierdził, że jednak chcę za karmę 500 zł, którą go futrował. Pokazał mi jego zdjęcie jak wyglądał gdy przybłąkał się do niego (sama skóra i kości). Co prawda pies teraz jest w stanie idealnym. Brakuje mu miłości i czułości. Kładł się na mnie, siadał mi na kolanach. Przytulał się strasznie. Ma piękne brązowe oczy. Powiedziałam, że mu pomogę. Potem zaczął opowiadać, iż stawia nowy dom gdzieś obok lasów i pies się przybląkał. Dziennie przebiega hektary. Facet ma ogrodzoną posesje. Zaproponował mi, żebym sobie sprzedała go za ile chcę to wtedy reszta dla mnie. Sądze, że pewnie sprzedał by go za 300- 400 zł gdybym z nim dłużej pogadała. Wyjeżdża w tygodniu do Warszawy i nie ma gdzie go zostawić. Chcę go oddać do schroniska, albo wypuścić do lasu. Prosił abym mu pomogła. On może psa dowieźć. Nawet ugadaliśmy się tak, że ja psa wezmę (albo jakas osoba) i zapłacę mu jak go 'sprzedam'. Będę próbowała zaniżyć cene 'za karmę'. Nie mogę mu pomóc! Niestety mam 2 duże Dogi i kota, który w wieku 10 dni miał zostać zakopany do ziemi:angryy: . Nie mogę go wziąć do siebie. Mamy trochę zakręconą sytuacje bo wyprowadzamy się niedługo, a tu gdzie mieszkam nie mam gdzie go wziąć. Jest młody, jak wiadomo wyżły są trochę nadpobudliwe, a zresztą młode. Nie wiem czy jesteście w stanie mi pomóc, ale choć nakierujcie. On nie może iść do schroniska, ponieważ ten pies musi dużo biegać.. Potrzebuje czułości i dobrej ręki. Co prawda tatuażu nie ma( może byśmy właściciela znaleźli...), ale stwierdzam, że to prawdziwy Weimar, a lekarz Weterynarii powiedział, że więcej jak rok mieć nie może. To nie jest ogłoszenie tylko wielka prośba o pomoc! Ps. Mój wpis trochę się nie klei za co serdecznie przepraszam. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...