Jump to content
Dogomania

Weimaromaniaczka

Members
  • Posts

    5558
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Weimaromaniaczka

  1. Kornel! Mordo Ty moja kochana!! No widzisz jak chcesz to potrafisz!! Zobaczysz,życie potrafi być piękne więc walcz o nie dalej!
  2. [quote name='jaanka']Mam taki patent - odcinam górne części od butelek plastikowych i wkładam jedną w drugą tymi obciętymi stronami . Powstaje bezpieczne miejsce dla rośliny . Tylko nie wiem ile kosztuje przesyłka bo to ma spore gabaryty .[/QUOTE] Tyż piknie i pomysłowo :lol: ale drogo nie powinno być bo co prawda większy gabaryt ale nie waga ,no chyba że se ktoś hurtem z pińć sztuk zażyczy :eviltong:
  3. [quote name='jaanka']To faktycznie nie zapeszajmy . Bardzo lubię roślinki . Mam ochotę na storczyki ale jeszcze bardziej na hoje . Tyle ich jest że będzie co kolekcjonować . Zaglądam na bazarek ale ostatnio nie ma roślinkowych . Mój ogród obrósł winobluszczem i hederą mogłabym się podzielić . Tylko jak przetrwają wysyłkę ?[/QUOTE] Oj spokojnie, ja już kupowałam na bazarkach winobluszcz i winogrona ,wsio dotarło bez uszczerbku. Tylko trzeba uważać jaką pogodę zapowiadają w momencie wysyłki. A tak to korzonki owinąć ręcznikiem papierowym, do torebki foliowej, nasączyć wodą i umocować koniec woreczka gumką lub śnureczkiem tuż nad korzonkami. :lol:
  4. [quote name='jaanka']Pamiętam . Storczyki z imionami :) . Jak rosną ? kolejny pikantny bazarek ;) Już widzę te podpisy w sygnaturze Wegielkowej :evil_lol:[/QUOTE] A nie chcę zapeszyć ale cosik się wykluwa pomaluśku :eviltong:
  5. [quote name='jaanka']świetne . Zwłaszcza to pierwsze mi się podoba . Ale sucz ma chyba dwa futerka na rózne okazje .:eviltong: Kawał klaty , piękna dziewczyna . [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/222977-PIĄTY-ETAP-**skarbonka**-PIĄTY-ETAP/page10[/URL] a tu wkleję ostatnią realizację . Bardzo się z niej cieszę i dlatego chcę żebyście także zobaczyły jeżeli nie znacie . Może ktoś zechce się dołączyć .[/QUOTE] Sucz ma tyle futerek ile mi w PhotoShop-ie wyjdzie :eviltong: A skarbonkę znam, u Rozi na bazarku dzielnie walczyłam o zieleninę w tym celu ;) Ale rezultaty widzę teraz po raz pierwszy, wyszły naprawdę super. Fajnie będą miały te psie "emeryty" :lol:
  6. [quote name='jaanka']Pokaż nam w całości swoją ślicznotkę , dziewczyny też z przyjemnością zobaczą . Jeżeli oczywiscie możesz i chcesz .[/QUOTE] Właśnie stwierdziłam,że moje suczysko to jakoś [B]normalnych[/B] zdjęć prawie ni ma :evil_lol: ale coś wygrzebałam z zeszłego urlopu [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-8SvElGHSsGI/T8p-gjUEvwI/AAAAAAAAB4g/gKyMyxTW_Gk/s640/DSC_1576.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-IL6JFqr2Mpc/T8p-frDuYdI/AAAAAAAAB4U/IidnoBIGnN8/s640/DSC_0657.JPG[/IMG]
  7. [quote name='jaanka']Weima fajne masz avatary . Ile masz wyżłów ? Twarz w kapeluszu słomkowym bardzo mi się podobała . Ta obecna też przystojna :)[/QUOTE] To jedna i ta sama paskuda :lol:
  8. [quote name='jaanka'][B]Masz na myśli uciechę oglądających[/B] ? :cool3: Chciałam spełnić życzenie Savahny i zrobić zdjęcia podczas zabawy i zgadnijcie czy się udało ? Poleżałam sobie w trawie czatując , polatałam rozbawiając a oni zjedli całą zachętę . Ubaw był po pachy :razz: Chyba muszę upiec takie ciasteczka wątrobowe dla psów .[/QUOTE] Gdzież bym śmiała! Nawet mi to do głowy nie przyszło :evil_lol: Ciasteczka to zawsze dobry pomysł :multi:
  9. [quote name='jaanka']Dobrze . Jeszcze im zatańcze i zaśpiewam a to wszystko nagram i wstawię na jutubka ku uciesze gawiedzi :angryy:[/QUOTE] Jak przyniesie oczekiwane rezultaty to czemu nie :eviltong:
  10. [quote name='jaanka']Tak jest psze pani :lol: Już zabieram się do roboty . Wczoraj za bardzo pochwaliłam te moje pierdołki ale i tak jest trochę lepiej .[/QUOTE] Może jest tak jak pisała [B]erka[/B],więc raz dziennie czytaj im na głos co Ci poradziłam :evil_lol:
  11. [quote name='jaanka']Chyba Frytka przeczytała moje żale i powiedziała Glutkowi . Psy odmienione . Radosne i zupełnie normalne . Zniknęły strachulce . Tylko nie wiem czy na zawsze czy to tylko epizod .[/QUOTE] Patrz jaka zdolna smarkula! :lol: No i podobno psy wyczuwają nasz nastrój ;)
  12. [quote name='savahna']A moja raz przyniesie ewentualnie, tak przez grzeczność, bo mysli,że mi wypadła....ale potem też sama muszę sobie chodzić. [B]Wegielkowa będzie z Ciebie dumna jak wróci.Ja już jestem.[/B]:multi:[B]nasza szkoła....[/B]:lol::lol::lol: Teraz to już bez problemu polecimy z podrasawianiem psów.:evil_lol:[/QUOTE] Bo ja się szybko uczę i asymiluję :eviltong:
  13. [quote name='savahna']I z długim jezorem mrówkojada....:evil_lol: [B]Jak aportuje to znaczy,że to był domowy psiak chyba,[/B] z podwórzowym to się tak raczej nie bawią.....:roll:[/QUOTE] Moja domowa jest ale jak jej coś rzucisz to se sama możesz przynieść bo po cholere rzucałaś? :evil_lol: A po za tym to on jest dla mnie w 80% haszczakiem a reszta to czeski wilczak albo?
  14. [B]doddy[/B] serdeczne dzięki za zdjęcia,choć większość powala z nóg. Nieustannie trzymam kciuki i wieżę,że Kornel da radę i będziemy mogli tu oglądać jeszcze wiele jego fotek jak wraca do zdrowia.
  15. [quote name='jaanka']Ziemniak załatwia się na trawie bez problemu . Tylko nie robi tego w całości . Mam wrażenie że dzieli to na pół i dlatego potem brudzi w domu . Być może chodzi o dom bo kucnie i pędzi pod drzwi spod których nie mogę już jej oderwać . Uważam że pies musi mieć sporo ruchu i zabawy na dworze a nie wyłącznie spać na kanapie . Ale to samo mają oba maluchy . Trzeci już chyba nie pamięta jak to kiedyś był bezdomny i uwielbia spacery . Chodzimy razem i osobno . Noszę różne dobrotki jako nagrody . Na zewnątrz wychodzimy turystycznie bo tam nie zrobi nic . Czasami muszę ją odtaszczyc na jakąś odległość wtedy wraca kłusem , drugi ma tak samo . Już kiedyś myślałam żeby używać do tego deskorolki . Postawić na niej te dwie pierdołki i ciągnąć na spacer .[/QUOTE] Bierz pod jedną pachę deskorolkę a pod drugą te 2 pierdołki ,odejdź daleko a potem sama siadaj na deskę a one niech cię ciągną do domu! :eviltong: No co ,Tobie w końcu też się coś należy od życia :multi:
  16. [quote name='jaanka']Tak jak Savahna napisała - Frytka nie potrzebuje kontaktu z człowiekiem . Trochę się to zmienia ale nie pragnie tego jak inne psy . Lubi być blisko mnie . Śpi obok , leży pod biurkiem kiedy tam siedzę . A i sypia bardzo często na plecach , swoich znaczy ;) . Chociaż w czasie burzy to i na moich . Emocje wyraża na widok innych zwierząt i jedzenia . Bo to lubi najbardziej . Wtedy wycina hołubce , poszczekuje i pogania mnie jak potrafi . I też chętnie dołącza się do ogólnego witania . Czasami pobawi się sama , coś pogryzie próbuje zjeść resztki . Takie zachowania pasują mi do bardzo młodego psa . Jej wiek oszacowano na ok cztery lata a dla mnie jest dwulatką najwyżej . Zauważyłam że mimo lata zgęstniała i urosła jej sierść a na uszach pojawiły się frędzelki . Trochę się rozpisałam nie na temat a miałam Weimaromaniaczce odpisać na Jej rady za które dziękuję . A i jeszcze chcę wyjaśnić że nie narzekam , nie oddam , nie krzyczę , nie biję , nie przytulam na siłę . Nie wymagam hołdów i uwielbienia . Chcę tylko żeby była szczęśliwa w sposob jaki lubi . Jedyny problem to żeby nie zgniła mi podłoga ;)[/QUOTE] Piszesz,że lubi być blisko Ciebie- i to jest jej potrzeba kontaktu.Pozwalaj jej na to ale bez gadania i kontaktu wzrokowego. A co by było gdybyś ją zignorowała właśnie podczas przygotowania papu? I jak gotowe to odeszła na 5 min. bez słowa i nie zwracając uwagi na jej hołubce.I dopiero po chwili wróciła i dała miche? Hołdów i uwielbienia możesz spokojnie wymagać ;) należą Ci się .Problem w tym, żeby rozpoznać kiedy jest naprawdę szczęśliwa. Psiak który załatwia się w domu choć ma do towarzystwa i obserwacji 2 inne które tego nie robią,ma jakiś swój problem . A próbowałaś wychodzić ze wszystkimi albo z nią i jeszcze jednym i kiedy tamten załatwi potrzebę na dworze pochwalić go i dać nagrodę tak żeby widziała? Na zasadzie "dobrego przykładu" .
  17. [quote name='savahna']Problem z Frytą jest chyba jeszcze taki,że ona nie bardzo(z tego co pisała jaanka) potrzebuje człowieka:shake: Człowiek to konieczność, ale chyba dla niej wcale nie przyjemność....:roll:[/QUOTE] Widocznie jeszcze nie przekonała się do końca i nie uwierzyła że są na świecie kochający ludzie,którzy jej nie zostawią. Na to trzeba czasu i cierpliwości niestety.
  18. [quote name='bela51']Tak.:placz: Rozmawialam z Lu_Gosiak. O jessssoooo , do dupy jest to wszystko naprawdę!! Ale odeszła odzyskawszy wiarę w człowieka ,zaznawszy troski i miłości po prostu kochana za to że jest! Śpij spokojnie suniu ,dałaś nam choć przez chwilę wiele radości swoim "powrotem" do życia po tym co przeszłaś. Na zawsze pozostaniesz naszej pamięci i sercach.
  19. Czyli ona załatwia się tam gdzie czuje się pewnie i bezpiecznie,nie tylko psy znaczą teren suki także. Moja w czasie drogi do Polski kiedy stajemy na parkingach musi mieć ciśnienie kilku barów żeby się tam wysikała.W Niemczech parkingi są ogrodzone siatką i więc teren do sikania jest ograniczony i nieznany a jak sikały inne psy to ona poprostu boi się też tam zrobić. Łazi ,wącha,dalej łazi i jak już nie może wytrzymać to potrafi zrobić na środku chodnika. To co opisujesz przeszła moja przyjaciółka która przygarnęła bezdomną sunie 3 miesiące temu. Na spacerze nic a w domu od razu. Dlatego rozmawiałam z behawiorystą i on powiedział,że najpierw trzeba ustalić gdzie najczęściej się załatwia w domu czy ma jedno -dwa miejsca czy gdzie popadnie i ograniczać dostęp do nich. Jednocześnie ustalić pory kiedy się załatwia czyli jedzonko o stałej porze i potem kiedy przychodzi czas że trza to zwrócić do ogródka z nią a jak się załatwi to chwalić jak by złote jajo zniosła. Na spacerek chodzić tam gdzie nie ma zbyt dużo innych psów i powoli oswajać z miejscem. Stanie w miejscu nic nie da,im więcej się rusza tym szybciej musi się wypróżnić. Jak nie chce iść to bierzemy na ręce i wynosimy spory kawałek od domu no i oczywiście pilnujemy co by nie nawiała. podstawa to konsekwencja i nagradzanie tym co najbardziej lubi każdy sik i kupek po za domem.Natomiast jak zdobi w domu nie gadamy do psa bo po 1 to i tak nie zrozumie a po drugie rzadko da się złapać właśnie w czasie tej czynności,tylko sprzątamy ostentacyjnie i go ignorujemy, i to najdłużej jak się da. Chodzi o to aby zrozumiała,że załatwianie się poza domem przynosi same korzyści, natomiast odwrotnie żadnych. Naprawdę nie ma dla psa który szuka towarzystwa człowieka gorszej kary niż ignorancja. Niestety wiem z autopsji ,że dla człowieka to też jest niezły egzamin z cierpliwości. No i psy potrafią być nad wyraz pomysłowe w takich przypadkach. Moja najpierw leży u siebie i pojękuje cicho, potem głośniej, a jak i to nie przynosi skutku ( nie wolno mi się nawet odwrócić w jej stronę ) to wtedy stosuje Plan B wstaje z posłania i ustawia się w poprzek telewizora- bo skoro pani się na niego gapi to i mnie musi zauważyć!! No i w tym momencie z reguły ja kapituluje ;) a powinnam ją bez słowa odprowadzić na posłanie. Tak czy inaczej Milka bo tak nazywa się suniek przyjaciółki potrzebował 3 tygodni aby zrezygnować z załatwiania potrzeb w domku :lol:
  20. Ja bym to niebieskie ślepie specjalnie pokazała w końcu jest przez to jedyny w swoim rodzaju .normalnie biały kruk haskowaty :lol:
  21. [quote name='jaanka']Dziewczyny poradzcie coś . Wyczerpują mi się pomysły jak oduczyć ją załatwiania się w domu . Jeszcze tak opornego w tej sprawie zwierzaka nie miałam . Robi siusiu i kupy bez żadnego zażenowania . Potrafi w pięć minut po spacerze albo w momencie kiedy szykujemy się do wyjścia . Zastaję efekty bo wcześniej potrafiła kucnąć na środku pokoju jednocześnie patrząc mi w oczy . Czyli postęp jest ;) Teraz chodziłyśmy po deszczu żeby wystękać to grubsze . Zapierała się i chciała wracać . I miała rację bo przed łazienką jeszcze ciepły kupon leżał . Nie wiem kiedy zdążyła go usadzić .:placz:[/QUOTE] A wogóle to załatwia się czasem także na dworze,czy tylko w domu? Jak długo jest u Ciebie?
×
×
  • Create New...