Jump to content
Dogomania

monikaw

Members
  • Posts

    62
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by monikaw

  1. Niestety jestem zmuszona zgłosić calą sytuację do administracji forum, nie można bezkarnie oczerniać publiczniena innch osób.
  2. Czytam to wszystko i oczom nie wierze, ale jesli dla dobra Saby to ja mam być tą najgorszą, a pani paulina02 ma być tym chodzącym ideałem, zgadzm się na wszystko. Moje szczęście a nieszczęście pani pauliny02, że w innym temacie podała swoje dane wraz z adresem zamieszkania. Jedyne czego załuje to to, że dałam się nabrać pani paulinie02, na jej chwyt odnośnie tego, ze jeśli Saba nie znajdzie DT wyląduje w schronisku. Niestety realia są takie, ze Saba wyje w koju non stop a mojej suce grozi deprsja, ale kogo to obchodzi, napewno nie miłośników kunelków na czele z panią pauliną02
  3. [quote name='paulina02']Jest tak dużo psów w potrzebie że często bardzo długo się czeka za domkiem dla psa , ale moze być też tak że nikt nie zadzwoni ...........miejmy nadzieje ze wszystko dobrze się skończy i ktoś ją przygarnie ..[/QUOTE] Na mnie pani wypowiedzi nie robią wrażenia, termin zabrania Saby ode mnie jest dla dla pani ostateczny
  4. Pani Jola, która byla u nas i widziała Sabę, mowiła, ze najprawdopodobniej Saba zbyt wcześnie została zabrana od matki przez to nie rozumie sygnałów dawanych przez Andzię. Na początku jak Andzi się nie podobało zachowanie Saby i wrkła na nią to Saba nie reagowała, teraz od razu jest walka, do tego jak ktoryś z mioch psów jest w moim poblizu to samo, a najgorzej jest ja dziewczyny spotkają się na schodach przy drzwiach wejsciowych
  5. [quote name='Iwor']Niestety nie. Wklejam wypowiedź z Fioletowego Forum: już po spotkaniu... mam dużo do napisania, postaram się nic nie przeoczyć. Według Pana, który był na spotkaniu ( specjalisty od owczarków ), Saba powinna trafić do domu bez psa lub do domu z psem w pełni zsocjalizowanym w podobnym wieku albo dużo starszym. Co ważne pies z którym miałaby zamieszkać Saba musiałby być większy i silniejszy, gdyż Saba potrzebuje przewodnika stada. Zachowania które przejawia z stosunku do Andzi pokazują, że Saba bardzo potrzebuje mamy, opiekuna. Andzia gdyby była większa od Saby z pewnością potrafiłaby Sabę ustawić w stadzie, gdyż próbuje ją odpędzać, w odpowiednich momentach atakuje, ale działa raczej jak matka niż wróg. Relacje między dziewczynami są dobre tylko złe proporcje w rozmiarach. Niuniek jako pies znerwicowany, po podobnych przejściach ( w dodatku prawie niewidomy ) mógłby się Saby zwyczajnie bać :( Pan wykluczył wprowadzenie Saby do domu Niuńka. Z resztą aktualnie żaden pies nie powinien z nim zamieszkać. Skutki mogą być zbyt duże. Właścicielom Niuńka jest bardzo przykro. Obiecali, że postarają się w swoim zakresie poszukać domu dla Saby. Pan behawiorysta również obiecał popytać. Myślę, że to są cenne uwagi i trzeba je zamieścić w sabowym ogłoszeniu[/QUOTE] To jest wypowiedź pana behawiorysty, który oglądał filmiki Andzi i Saby, nagrałam je dla państwa, ktorzy chcieli przygarnąć Sabę, ale oni już mają psa po przejściach
  6. [quote name='Luna007']no to się porobiło, cholibka 3 tygodnie to mało...ale trzeba ogłaszać, gdzie się da, tyle, że ona już chyba była nieraz ogłaszana - czy coś mi się pomyliło.......a hotelik dobry pomysł, tylko skąd wziąć kaskę..........jakoś mi pomysłów bark...a tej jej problemy to zazdrość o inne psy, czy adhd?[/QUOTE] główny problem to właśnie jest zazdrość i teraz Saba musi siedzieć zamknięta przez cały czas w kojcu a to jest najgorsza rzecz jak ją mogła spotkać. Z adhd dawaliśmy rade.
  7. [QUOTE][B][I][SIZE=3]może pozostać do końca grudnia[/SIZE][/I][/B][/QUOTE] powinno być do końca stycznia ;)
  8. Pani Paulino, zaczynam mieć wrażenie, że albo piszemy o dwóch różnych psach albo w tej chwili pisze z inną Paulią niż ta która zakładała wątek Saby z pilnym apelem o DT. Czy to nie pani założyła watek Saby z apelem o dom, czy w temacie nie było, ża albo dom albo schronisko, czy to nie pani pisze na poczatku,ze Saba nie moze być u pani bo zamecza pani psy, że jeśli nie znajdzie DT to wyląduje w schronisku. A teraz pani pisze, ze gdybym nie dała jej domu to mogła by być u pani. Co jest tu grane. Mam wrazenie, że pani straciła kontrole nad tym co pani pisze. Skoro tak pani ze mną pogrywa, to do pani wiadomości albo do końca miesiąca znajdzie pani dom dla Saby albo bedzie pani musiala ją zabrać odemnie. Mam tylko nadzieje, ze nie dostanie pani nagłej amnezi i nie zapmniała pani gdzie zostawiła pani saby. To jest moja ostatnia wypowiedź w tym temacie. Czekam na pani odpowiedź.
  9. [quote name='paulina02']Nie będe komentowała wypowiedzi powyżej na mój temat ........Ja mam siedem psów i daje niektórym coś na uspokojenie i jakoś sylwestra przeżywają , nikt nie mówi że jest łatwo ...........Saba ma problemy bo ma , nikt jej nie chcę , ja jej nie mogę do siebie zabrać bo na jej miejscu jest już inny pies , może należy zapytać się weta co by było dla niej najlepsze ,po co ma sie dłużej męczyć ........Ja nie jestem Bogiem i nie wyczaruje jej domku .............[/QUOTE]czyli co mam uśpić Sabę, bo tak dla pani by było lepiej
  10. [QUOTE]Furciaczek dziękuje za chęć pomocy ale to decyduje dt [/QUOTE]Po raz klejny wprowadza pani innych w błąd nie DT jest odpowiedzialny za Sabę TYLKO I WYŁĄCZNIE PANI. Dalszy ciąg dyskudji z panią uważam za bezensowny, co oczywiście pani Paulinie jest na rękę bo o niczym więcej nie marzy jak o tym aby wszyscy zapomnieli o Sabie. Szkoda, że nie stać panią żeby odpwiedzić na moje wcześniejsze pytania.
  11. [quote name='paulina02']Widzę że bardzo różnimy się od siebie ................[/QUOTE] Dokładnie mnie leży na serecu dobro Saby a pani własna nieskazitelna opinia niestety :placz:
  12. [QUOTE]Szybko pozbyłam - co to ma być gdyby jej pani nie oferowała domku to by u mnie była [/QUOTE]czyli co ja zaproponowałam najpierw DT a potem się pani do mnie zgłosiła. Proszę się zastanowić na tym co pani pisze. To pani szantarzowala emocjonalnie innych pisząc, ze jeśli się dom nie znajdzie dla Saby to Saba wyladuje w schronisku.
  13. [FONT=Tahoma]Pisząc, ze Saba jest agresywna nie pomoże jej pani w znalezieniu DS, chyba, ze już dawno pani postanowiła, że Saba zostanie u mnie na stałe i robi pani wszystko aby się tak stało. Zachowanie Saby wynika z tego, że gdy ona pokocha człowieka to uważa, go za swoją własność, do tego dochodzi to jej nadmierne poczucie terytorialności. Wie pani, że miałam już psa lękliwego u siebie, o tym też pani nie wspomni bo jest w tej chwili pani to nie na rękę. W przeciwieństwie do pani ja nie muszą codziennie pisać na forum jak i kiedy pomagam, zwierzętom, nie muszę się w ten sposób dowartościowywać, uważam, że to w jaki sposób i kiedy pomagam to wyłącznie moja prywatna sprawa. Dalszą dyskusję z panią uznję za bezsensowną, ponieważ niczego ona nie wnosi w sprawie Saby a wręcz może jej zaszkodzi, szkoda, ze nie potrafi pani tego zrozumieć. Szkoda, że nie stać panią na odwagę, żeby odpowiedzieć na moje wcześniejsze pytania. [/FONT]
  14. [quote name='paulina02']Jak tak pisania dużo a teraz cisza ....[/QUOTE] No wielka szkoda, że nastąpiła taka cisza..... Insynuując, że Saba u mnie stała się agresywna, to już pani przesadziła, miała pani Sabe raptem u siebie tydzień, miała pani ją na jakiejś działce gdzie pani nie mieszka ile w tym czasie pani ją razy widziała. Pisze pani, też, że jeden z psów jak Sabe potrząsnoł to Saba odpuściła i nie wchodziła mu w drogę, a co z tym mniejszym pieskiem który nie dawał sobie rady z Sabą, czemu pani wspomni teraz o tym. Dlatego, że mój pies jest mniejszy od Saby, nie daje sobie z nią rady dlatego Saba poczuła się pewniej.
  15. [QUOTE] teraz jak wejdzie do budy to już tak siedzi innego pieska do siebie nie wpuści [/QUOTE] Prosty przykład jak pani nagina prawdę, próbujac się wybielić, lub jak niewielka jest wiedza pani o zachowaniu psow, dlaczego Saba nie chciała wpuścić innego psa, bo na niego warczała,( o tym warczeniu sama mi pani mówiła) już po kilku dniach u pani Saba pokazała, ze ma zapędy terytorialne i ze broni swojego terytorium, to niech pani sobie wyobrazi jak po takim czasie jak jest u mnie moze się zachowywać Saba. To jest jeden z przykladow, których mogła bym tu cytować, ale zwyczajnie nie mam czasu na bezsensowne kłótnie z panią, bo to nic nie wnosi, ja o jednym, pani o drugim, a jedynie może to przynieśc szkode Sabie. Moze zamiast skupiać się tak na własnej osobie i na wybielaniu się w końcu niech pani pomyśli o Sabie. Bo jedno jest pewne ze siedzenia w zamkniętym kojcu dla Saby nic dobrego nie wyjdzie, a wypuszczenie jej, żeby biegała swobodnie po podwórku nie wyjdzie na dobre moim psom.
  16. Do tego nie wywwiązuje sie pani z danego słowa i nie szuka pani domu dla Saby, gdybym byla tak nieodpowiedzialną i nieucziwą osobą jak pani to powinnam napisać, ze powinna pani przyjechać i zabrać Sabe
  17. Pani Paulino jak dlugo Saba była u pani, że tak dobrze ją pani poznał. Do tego pani insynuacje, są zgoła żenujace, rozumię,ze pani opinia poparta jest szeroką wiedzą behawiorystczną. U nas na początku też było super, Saba Andzi oddawała wszystko, bez problemu, poddawała się, jak tylko poczuła się u siebie, zaczeła być pewna wtedy, zaczely się kłótnie Saby z Andzią. Była u nas na pani behawiorystka i widziała Sabe. To co pwiedziała, pani to to, że Saba została zbyt wcześnie odebrana od matki i nie rozpoznaje sygnałów, ktore dawała jej Andzia, zresztą jest wcześniej też opis, pana behawiorysty, który widział filmik Saby i Andzi. Do tego pani behawiorystka już wtedy jak u nas była, widząc jak Saba do mnie lgnie, ostrzegała, przed tym, ze psy po przejściach czesto nadmiernie przywiązują się do jednej wybranej osoby. I u nas chyba chodzi głównie o zadrość, bo do scysji dochodzi w mojej obecności, przy męzu Saba się jeszcze nie odważyła, najczęściej też dochodzi, do spięć, przy drzwiach wejściowych do domu, Saba chce się na siłę wcisnąć a Andzia jej nie pozwala, tylko, ze Saba tego nie rozumie. Niestety w tej chwili większosć czasu jest zamknięta i to mnie wkurza, bo włożyłam już ogrom pracy a na dzień dzisiejszy Saba zaczyna się cofać. A ja zwyczajnie nie mam czasu aby popołudniami siedzieć z nią na dworze, bo w przeciwieństwie do pani Pauliny pracuję i mam do tego swoje psy. Do tego po wczorajszej akcji moje psy zwyczajnie bały się wyjść popołudniu na dwór. Na dzień dzisiejszy najlepszy dla Saby byłby nowy dom i z moich obserwcji lepiej by było, żeby to był dom bez psa, ponieważ sytuacja moze się powtórzyć. Do tego wszystkiego proponuję pani Paulino poczytać od początku sobie temat Saby i przypomnieć sobie co wcześniej pani pisała o sabie bo jak widze z pamięcią u pani kiepsko, proszę wyjaśnić wszystkim dlaczego Saba nie mogla u pani zostać, skoro bierze pani następne psy do siebie,tylko rozważała pani oddanie Saby do schroniska, mam nadzieje, ze w końcu będzie panią stać na uczciwośc i będzie pani miała choć odrobinę cywilnej odwagi aby napisać, prawd,ę całą prawdę a nie pani prawdę albo taką która pani w odpowiedniej chwili pasuje. Chyba musiał, być jakiś poważny powód, ze Saba nie mogła u pani czekać na DS, bo chyba nie brak miejsca, skoro znajdują miejsce następne psy u pani. mąż powiedział, ze jeśli się jeszcze raz się pwtórzy sytuacja z wczoraj, odwiezie Sabe do schroniska, poniewaz, nie możemy pozwolić aby Saba terroryzowała nasze psy, aby nasze psy bały sie wyjść z domu bo nie wiedzą, skąd nastąpi atak.
  18. Wiedziała pani, że od pewnego czasu mamy problem z Sabą, że nie dogaduje, się z moimi psami, najgorzej jest między Sabą a Andzią, dzisiaj Sabie udało się uciec z kojca i doszło do jadki. Ale widze, że nie bardzo się tym pani przejeła, zamiast pomóc nam rozwiązać problem pani bierze następnego psa a mi pani odpisuje, że nie weźmie pani z tego powodu Saby z powrotem. Może się w końcu pani wykarze cywilną odwagą i napisze dlaczego brakło miejsca dla Saby u pani na działce a jest miejsce na następnego psa. Gdyby pani się jej nie chciała pozbyć to czemu szukała jej pani tak szybko DT, nie mogła poczekać u pani na DS. Brak mi już słów na pani zachowanie.
  19. Saba przez Sylwestra i Nowy Rok zniaszczyła po raz drugi już podłoge w kojcu, zrobiła podkop pod kojcem i zorganizowała sobie wyjście. Dzisiaj rano jak wyszłam z moimi psami. Saba doskoczyła do mojego psa i wtedy wkroczyła do akcji też Andzia i zaczeła się jadka, na całe szczęście mój mąż usłyszał moje krzyki i wybiegł z domu, jedynie jeszcze jego Saba słucha i uciekła do kojca. Moje psy sie tak nakręciły, ze potem przez pół godziny nie mogłam ich uspokoić, i zaczeły w domu atakować między sobą. [QUOTE]Saba ma problemy bo ma , nikt jej nie chcę , ja jej nie mogę do siebie zabrać bo na jej miejscu jest już inny pies , [/QUOTE] No to powiem tylko tyle, że tym mnie pani rozłożyła, poprostu ręce mi opadły, pozbywa się pani jednego psa a bierze drugiego. Utwierdziła mnie pani w tym co myślałam już od dawna, zastanawiało mnie dlaczego pani się tak szybko pozbyła Saby od siebie, bo Saba sprawiała pani problemy i nie chciała jej pani u siebie w to miejsce wzieła pani innego psa ( o ile to prawda) bo co bo jest grzeczny i nie sprawia kłopotu. Czyli Saba jest u mnie to jest teraz tylko i wyłącznie mój problem, mam sobie radzić sama tak. Brak mi poprostu słów na pani zachowanie, w życiu nie widziałam tak nieodpowiedzialnej osoby. Jestem w wielkim szoku.
  20. Dziś jest sylwester a my siedzimy w domu i próbujemy okiełznć panike a Pani pani Paulino nawet nie interesuje jak to Saba przeżywa a wie pani dobrze ze Saba ma problemy psychologiczne :shake:
  21. Nasuwa mi się proste pytanie jedno z bardzo wielu pani Paulino ile razy pani weszła w temat tu na dogomani " Przygarne psa". Odpowiem pani ZERO RAZY ANI JEDEN RAZ. Jest pani najmniej zainteresowaną osobą aby znaleź Sabie DS, bo pani już znalazła według własnego mniemania DS dla Saby, przecież można urżnąć głupa i zapomnieć o Sabie i z DT zrobi się DS. Non stop ktoś poszukuje psa w typie owczraka, ale jak nikt jej nie zgłasza i nie odpowiada na zapytanie, no to trudno, zeby znalazła DS.
  22. I co ja mam w tym temacie pani Paulino napisać, że większej hipokryzji nie widziałam :-(
  23. Saba co raz częście wszczyna awantury z Andzią, chyba poczuła się już na tyle pewnie u nas, że zaczeła podwórko traktrować jak swój prywatny teren. I niestety musi byc wypuszczana z kojca wtedy kiedy Andzia jest w domu, tylko się spotkają na schodach zaraz dochodzi do spięcia. Ja jestem wrogiem zamykania psa w kojcu ale na dzień dzisiejszy nie mam wyjścia, a widze, ze dla Saby to nie jest dobre : (
  24. Myśleliśmy o sterylce, ale cieczka Saby nam pokrzyżowała plany. Na dzień dzisiajszy Saba po zabiegu musiałaby dostawć jakieś prochy na uspokojenie przez pierwsze dni, bo na 100 % przy jej zachowaniu rozwali sobie wszystko i będzie z tego więcej bałaganu jak pożytku. Niestety po zabiegu nie mogę jej zabrać do domu poniewż Andzia jej nie toleruje w domu.
  25. Chwilowo Saba jest zamknięta w kojcu bo dostała cieczkę i dziewczyny sobie zaczeły do gardeł doskakiwać. Najpierw zniszczyła jedną połowę podłogi w kojcu, mąż naprawił, dzisiaj rano jak zaszłam jej zanieść jedzenie, okazało sie że drugiej części podłogi też już nie ma : ) Miała dziewczyna pracowitą noc : )
×
×
  • Create New...