Niektórym nie sposób wytłumaczyć.... mają swoje przekonania i koniec... najgorsze, że on sobie psiaka znajdzie i będzie go rozmnażał, a szczeniaki podrzuci do schronu...ach szkoda gadać...
ja na medycynie się nie znam i nie będę gdybać o kastracji. Wydaje mi się tylko, że operacja w takie mrozy to nie najlepszy pomysł, bo pies osłabiony mógłby coś złapać... domku, hej ho hej ho znajdź się!!!