W warszafce śnieg się topi, plucha straszna i coś czego chyba najbardziej nie lubię błoto pośniegowe... bleeee! Moja sunia, też tej ciapy nie lubi i tak śmiesznie chodzi, jak czapla nogami przebiera:) Jak pomyślę o takim Barrusiu który na łańcuchu stoi w tym błocie to płakać mi się chce... Może jakieś czary trzeba odprawić, żeby domek się znalazł?? Znacie jakieś magiczne sztuczki??