-
Posts
23596 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Kejciu
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Kejciu replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Nowe zdjęcie Ewy :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/836/ewah.jpg/][IMG]http://img836.imageshack.us/img836/7540/ewah.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] -
Domek w Warszawie:) chyba bez innych zwierzątek :)
-
Dziadek BONO - owczarek niemiecki W NOWYM DOMKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kejciu replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
hehe protestowała :D -
DŻEKI już w nowym domku:)
-
Dziadek BONO - owczarek niemiecki W NOWYM DOMKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kejciu replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
Hehe majtkożerca :D całusy dla Bono i Aksy :) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Kejciu replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Potwierdzenie z bazarru 315,50zł : [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/341/31550.jpg/][IMG]http://img341.imageshack.us/img341/8338/31550.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Kejciu replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Przeklejam z facebook: >>UWAGA! DRASTYCZNE ZDJĘCIA!<< Zwrócono się do nas z dramatyczną prośbą o pomoc w ratowaniu kociaka, który padł ofiarą ludzkiego okrucieństwa (dla dobra zaangażowanych w wydarzenie osób i dalszych działań, nie będziemy zdradzać szczegółów). I chociaż środki finansowe przytuliska są bardzo mizerne, Pani Jola nie była w stanie odmówić pomocy cierpiącemu maluchowi. Kotek szybko trafił pod opiekę lekarzy – jest cały poobijany i ma pogruchotaną tylną łapkę, co widać na załączonych zdjęciach (z uwagi na Państwa wrażliwość na cierpienie zwierząt, nie zdecydowaliśmy się na publikowanie najbardziej drastycznych materiałów). Po prześwietleniu i podaniu narkozy łapa została nastawiona, ale obrażenia wewnętrzne kończyny są na tyle duże, że aby umożliwić kotu poruszanie się, konieczne będzie operacyjne usunięcie główki kości udowej. W tej chwili jednak jego stan musi się poprawić na tyle, żeby operacja mogła być bezpiecznie przeprowadzona. Kotek jest jeszcze bardzo młodziutki - po operacji i rehabilitacji ma szansę wyzdrowieć i normalnie cieszyć się życiem. Jednak na razie wymaga opieki lekarskiej i jeszcze przez jakiś czas musi pozostać w lecznicy. I tutaj zaczyna się dla nas prawdziwy dramat, bo już w tej chwili rachunki za leczenie i pobyt kociaka w szpitalu wynoszą ponad 300 zł, a w przytulisku oprócz regularnych wydatków (np. na karmę) mamy także inne zwierzaki, które musimy leczyć. Bardzo, bardzo prosimy o udostępnianie informacji o kociaku. Dla nas liczy się każda złotówka.. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć leczenie kociaka, bardzo prosimy o wpłatę na konto Fundacji: Fundacja Znajdki KRS nr 0000437387 konto Bank PEKAO SA nr 91 1240 1082 1111 0010 4867 8484 z dopiskiem "dla kociaka ze złamaną łapką" dla przelewów zagranicznych IBAN: PL91 1240 1082 1111 0010 4867 8484 BIC: PKOPPLPW z dopiskiem " dla kociaka ze złamaną łapką" lub PAYPAL [EMAIL="przytulisko.jb@o2.pl"]przytulisko.jb@o2.pl[/EMAIL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/27/kot1my.jpg/][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/5258/kot1my.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/841/kot2i.jpg/][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/4181/kot2i.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/832/kot3y.jpg/][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/3087/kot3y.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] -
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/221/120220131.jpg/][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/7994/120220131.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/46/120220132.jpg/][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/3110/120220132.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/266/120220133.jpg/][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/4982/120220133.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/24/12022013.jpg/][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/4766/12022013.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Kejciu replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Paros jak możesz to wrzuć Julę na stronkę [url]www.znajdki.pl[/url] -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Kejciu replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='paros'] [LIST] [*]wiek ok. roku [*]oddana, bo wymówiono wynajmowane mieszkanie i muszą nagle wyprowadzić się, była wzięta bezdomna z lecznicy [*]nie wysterylizowana [*]po sterylce będzie gotowa do adopcji [*]toleruje inne koty [*]toleruje psy [*]chyba kuwetkowa, mieszkała w domu [*]zdrowa [/LIST] [/QUOTE] to teraz możemy ogłaszać :) bo samo zdjęcie bez opisu nie miało by sensu :):):) Dziękuję :loveu: -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Kejciu replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='paros']szukałam ogłoszeń kto zgubił taką husky ale nie znalazłam w necie a kiedy zaczęłam wklejać ogłoszenia i wkleiłam ogłoszenie na gumtree zobaczyłam, że są dwa :lol:[/QUOTE] no tak :) bo jak tylko do mnie p. Jola zadzwoniła szukałam czy ktoś nie zgubił i zrobiłam na biegu ogłoszenie :) a że wcześniej przed Tobą to są dwa :):):) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Kejciu replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
potwierdzam - był z nią inny owczarkowaty pies ale uciekł i nie dał się zlapać. Dziękujemy za pomoc! -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Kejciu replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Przed chwileczką zadzwoniła do mnie p. Jola i poprosiła o umieszczenie informacji iż przed chwileczką znalazła w Rasztowie sukę Husky za moment wstawię zdjęcia może ktoś jej szuka.... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/194/huskyf.jpg/"][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/2309/huskyf.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1729/656725727ba32ce6.jpg[/IMG][/URL] -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Kejciu replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
czy mamy jakieś informacje o : - wieku kotki - skąd trafiła - czy wysterylizowana? - czy już gotowa do adopcji? - jak toleruje inne koty? - jak z tolerowaniem psów? - czy kuwetkowa? - czy jakieś problemy ze zdrowiem? -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Kejciu replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Chwila refleksji...... :(:(:( wrażliwi niech nie czytają.... CO CZUJE PIES, KIEDY ZNAJDZIE SIĘ W SCHRONISKU? Przeczytaj tę historię... [COLOR=#0000CD][I]Kiedy byłam mała, moje błazeństwa śmieszyły cię do łez. Nazywałeś mnie swoją dziewczynką. Zostałam twoim najlepszym przyjacielem pomimo wszystkich pogryzionych butów i zniszczonych przeze mnie poduszek. Kiedy byłam "niegrzeczna" groziłeś mi palcem i pytałeś: "jak tak możesz?", ale już za chwilę ustępowałeś. Przewracałam się na plecy, a ty drapałeś mnie po brzuszku. Trochę długo trwało zanim przyzwyczaiłam się do życia w mieszkaniu. Ty byłeś ciągle okropnie zajęty, ale pracowaliśmy nad tym wspólnie. Pamiętam, jak sypiałam w twoim łóżku z nosem wtulonym pod twoje ramię. Kiedy tak zwierzałeś mi się ze swoich najskrytszych myśli i pragnień wierzyłam, że moje życie nie może już być doskonalsze.Chodziliśmy na długie spacery i razem biegaliśmy po parku. Jedliśmy razem lody (ja dostawałam tylko wafelek, bo "lody nie są zdrowe dla psów", tak mówiłeś). W domu ucinałam sobie długie drzemki w promieniach słońca, czekając aż wrócisz z pracy. Wreszcie zacząłeś spędzać tam coraz więcej czasu i rozglądać się za ludzkim partnerem. Czekałam na ciebie cierpliwie, pocieszałam, kiedy spotkało cię rozczarowanie, kiedy miałeś złamane serce. Nigdy nie beształam cię za nieodpowiednie decyzje, i skakałam z radości kiedy wracałeś do domu zakochany. Ona, twoja żona, nie lubi psów. Mimo to powitałam ją w naszym domu, okazałam jej szacunek i posłuszeństwo. Ty byłeś szczęśliwy, więc ja też. Kiedy urodziły się wasze dzieci, tak jak ty byłam zafascynowana ich zapachem i różowością, i tak jak ty, chciałam się nimi opiekować. Tylko, że ona i ty martwiliście się żebym nie zrobiła im nic złego, więc spędzałam większość czasu wygnana do innego pomieszczenia. Zostałam "więźniem miłości", chociaż tak bardzo chciałam okazać im swoje uczucia. Kiedy trochę podrosły, zostałam ich przyjacielem. Wczepiały się w moje futro i podążały za mną niepewnym kroczkiem, zaglądały mi w uszy, wsadzały do oczu palce i całowały w czubek nosa. Uwielbiałam ich pieszczoty - twoje stały się przecież takie rzadkie. Gdyby było trzeba broniłabym twoich dzieci własnym życiem. Wślizgiwałam się im do łóżek i słuchałam szeptanych do mojego ucha sekretów i najskrytszych marzeń. Razem nasłuchiwaliśmy, czy nie wracasz z pracy. Kiedyś, dawno temu, kiedy ktoś pytał, czy masz psa, wyciągałeś z portfela moje zdjęcie i opowiadałeś im o mnie. Przez ostatnie lata odpowiadałeś tylko krótko "mam" i zmieniałeś temat. Z "twojego psa" stałam się "jakimś psem" i miałeś za złe każdą sumę, którą musiałeś na mnie wydać. Ostatnio dostałeś propozycję nowej pracy. Razem z rodziną przeprowadzisz się do innego miasta. Niestety, w nowym miejscu nie można trzymać zwierząt. Podjąłeś właściwą decyzję, twoja rodzina dużo na tym zyska. Kiedyś ja byłam twoją jedyną rodziną... Cieszyłam się jak zwykle na przejażdżkę samochodem, kiedy wyruszyliśmy w drogę do schroniska. Schronisko pachniało brakiem nadziei i strachem wszystkich psów i kotów. Wypełniłeś formularz i powiedziałeś "Na pewno znajdziecie jej dobry dom". Wzruszyli tylko ramionami i popatrzyli na ciebie ze smutkiem. Dobrze wiedzieli, co czeka psa w średnim wieku, nawet takiego z papierami. Siłą odgiąłeś zaciśnięte na mojej obroży palce swojego syna, który krzyczał "Tato, proszę nie pozwól im zabrać mojego psa!" Martwię się o niego. Dałeś mu właśnie piękną lekcję przyjaźni, lojalności, miłości, odpowiedzialności i szacunku dla życia... Unikając mojego wzroku poklepałeś mnie po głowie. Uprzejmie odmówiłeś zabrania obroży i smyczy. Musiałeś iść, miałeś umówione spotkanie. Kiedy wyszliście, usłyszałam jak dwie miłe panie rozmawiają ze sobą na mój temat. "Musiał wiedzieć, że wyjeżdża już dawno. Dlaczego nie znalazł psu innego domu?" powiedziała jedna, a druga dodała: "Jak mógł?" W schronisku dbają o nas na ile pozwala ich napięty program dnia. Karmią nas rzecz jasna, ale nie mam jakoś apetytu. Na początku za każdym razem kiedy ktoś przechodził koło mojego boksu podbiegałam mając nadzieję, że to ty, że zmieniłeś zdanie, że to wszystko był tylko zły sen, albo że przynajmniej to ktoś, komu by na mnie zależało, ktoś, kto by mnie uratował. Kiedy zdałam sobie sprawę, że nie mam co konkurować z roześmianymi szczeniakami, nieświadomymi własnego losu, zaszyłam się w kącie i czekałam. Słyszałam jej kroki, kiedy pod koniec dnia szła po mnie. Poprowadziła mnie między wybiegami do oddzielnego pomieszczenia. Panowała tam błoga cisza. Posadziła mnie na stole, podrapała za uszami i powiedziała, żebym się nie martwiła. Serce waliło mi w oczekiwaniu na to, co miało się zdarzyć. Czułam też ulgę: nadszedł koniec udręk dla więźnia miłości. Zaczęłam martwić się o tę kobietę - taką już mam naturę, tak samo bałam się o ciebie. Żeby ciężar, który dźwiga, nie przygniótł jej. Kobieta delikatnie założyła na mojej łapie opaskę. Łza poleciała jej po policzku. Chciałam pocieszyć tę kobietę tak jak pocieszałam ciebie lata temu i polizałam ją po twarzy. Pewnym ruchem wkłuła mi igłę do żyły i poczułam, jak zimna substancja rozchodzi się po moim ciele. Zasypiając spojrzałam w jej dobre oczy i szepnęłam cichutko: "Jak mogłeś?" Kobieta rozumiała psi język. "Tak mi przykro" powiedziała, a potem przytuliła mnie i pośpiesznie tłumaczyła, że pomoże mi znaleźć się w lepszym miejscu. Nikt tam o mnie nie zapomni, nie skrzywdzi ani nie porzuci, to miejsce pełne miłości i światła, inne niż na ziemi. Zbierając resztki energii leciutko poruszyłam ogonem, próbując wyjaśnić kobiecie, że to nie do niej były moje ostatnie słowa. To do ciebie, mój Ukochany Panie, mówiłam. Będę zawsze myśleć o tobie i czekać na ciebie po tamtej stronie. Życzę ci, żeby każdy był ci tak wierny jak ja.[/I][/COLOR] -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Kejciu replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='UlaFeta']Kejciu jaka skromna:oops:Na miau to zarzadza naszymi kotami,madra jest to sie szybko nauczy.:lol:[/QUOTE] Nie było chetnego do aktualizacji wątku przytuliska na miau - a kotki też mamy dlatego ktoś musi je ruszyć bo nic się tam nie działo :) ale każdego zapraszam do współpracy :D -
Dziadek BONO - owczarek niemiecki W NOWYM DOMKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kejciu replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
Bono śpi na materacu - trzeba trochę do tego wolnego obok łóżka placu, z boku Asta się przytula i z miłości się w Bono wtula :D -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Kejciu replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Ja w kotach się nie znam :) kotów zdjęcia wklejam :D i dopiero się ich uczę :) bo sama w domku nigdy kociaka nie miałam :( Marta67 z kotkami jest tak jak z ludźmi - to że akceptują jednego pieska nie oznacza że zaakceptują każdego - i tak samo jest w druga stronę - moja propozycja jest taka - jeśli mieszkasz w Warszawie i byłabyś poważnie zainteresowana jej adopcją - możemy zrobić tak że jakoś się spróbujemy umówić - i może by się udało zabrać Astę do Ciebie i wtedy byśmy zaobserwowali jak to jest z akceptacją - myślę że to byłoby najlepsze rozwiązanie :) Zawsze można przyjechać aby Astę poznać do Przytuliska - może jakiś inny koteczek się spodoba?wiem że w dniu wczorajszym chyba miała kolejna kocina przyjechać ale nie mamy jeszcze jej zdjęć:) co Ty na to?:) -
Wklejam link do wątku Bono: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231181-Dziadek-BONO-owczarek-niemiecki-W-NOWYM-DOMKU[/URL]!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Liścik apropos Bono na jego wątek został już wcześniej wstawiony przeze mnie :) jak tylko otrzymalam maila przesłałam do osób zajmujących się aktualizacja [url]www.znajdki.pl[/url] wklejam poniżej treść listu z domku Bono i Aksy ( kopiuję z wątku Bono ) Witam Pani Kasiu Czy mogłaby pani na stronie znajdek umieścić ten list: Bono jest u nas od piątku, ładnie dogaduje się z Aksą, oczywiście na początku była zazdrosna o swoje terytorium ale tylko przez 2 dni. Teraz tworzą jedno ładne stado, Aksa bardzo ładnie broni Bona na spacerach i na odwrót, są razem szczęśliwi. Na razie robiliśmy Bonowi kompleksowe badania krwi i okazało się, że nasz chłopak ma Wzorcowe wyniki. W lesie gadania za młodymi suczkami, w jednej się już zakochał. Prawdziwa z niego przytulanka i kanapowiec. Dziękuje pani Joli że dała nam dwoje dzieci które bardzo kochamy, ale uważam osobiście, że przy dwójce adoptowanych psów powinienem dostać gratis większy materac [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] (żart, jak się położą dwa wilki to my nie mamy gdzie spać, widać to dobrze na zdjęciu). Przesyłam kilka zdjęć na początek, Pozdrawiam panią Jolę i wszystkich wolontariuszy!
-
Dodek-terier walijski czeka na ten jedyny domek na zawsze. Za TM!
Kejciu replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Igam jesli chcesz to prześlij mi na [EMAIL="kejciu@tlen.pl"]kejciu@tlen.pl[/EMAIL] a ja juz poobrabiam i wrzucę :) jesli by Ci tak było wygodniej :) pozdrowienia -
Bill-młody,cudny owczarek znalzał super dom za granicą
Kejciu replied to Aleksa.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Cantadorra']Piękne zdjęcia oczy cieszą. Zawsze mnie fascynuje, jak ludzie radzą sobie z tak długimi smyczami i jak jest więcej niż jeden pies. A jak jeden psiak postanowi iść w lewo, a drugi w prawo? :) Bill, ucz się francuskiego i nie wracaj tutaj :)[/QUOTE] Ja mam dwa ogony i zawsze wychodzę na dwóch smyczach takich długich:) smycze w jedną rękę i już tak mam poogarniane że sms pisać mozna hehe drugą na spokojnie :) kazdy wie w którą stronę ma iśc i Cygan po lewej zawsze a Saba po prawej :) jakbym paliła fajki a nie palę to jeszczei fajka bym dala radę ogarnąć heheheheh :) -
Dziadek BONO - owczarek niemiecki W NOWYM DOMKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kejciu replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
[quote name='UlaFeta']Wiecie co, ciagle wracam do tego watku i rycze:placz:oczywiscie z radosci.Jak jezdzilysmy z kejciu do przytuliska to ciagle prosilam,zeby mi zdjecia z Dziadkiem robila.I robila i ciagle mi sie tel.resetowal i wciaz nie mialam.:-(Teraz mam nowy lelefon i se zrobilam zdjecie z watku:multi:I juz Pan Bono zostanie ze mna na zawsze(mam nadzieje)choc wirtualnie.:multi:[/QUOTE] Ula specjalnie dla Ciebie wspomnienia naszych spacerów - i dowod że miłość Aksy i Bono już długo długo trwa :):):) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/571/dziady1.jpg/][IMG]http://img571.imageshack.us/img571/1313/dziady1.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/839/dziady.jpg/][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/3769/dziady.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/32/dziady2.jpg/][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/4451/dziady2.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] -
i czeka.................
-
[video=youtube;yFLcFRr0KDw]http://www.youtube.com/watch?v=yFLcFRr0KDw[/video]