Grażyna Strumiłowska
Members-
Posts
12 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Grażyna Strumiłowska
-
Daszka/Nila i Nira w swoich domach.
Grażyna Strumiłowska replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich Dawno się nie odzywałam, brak czasu, wyjazd. Daszeńka ma się wspaniale. Blizna po operacji znikła, waży już 25 kg. Daszeńka to są cztery łapy miłości do całego świata. Jest chyba najbardziej radosnym psem na świecie. Uwielbia pływać, znalazła sobie mnóstwo psich przyjaciół. Niestety jest bardzo wybredna jeśli chodzi o jedzonko, tylko surowa wołowinka, ale cóż, widocznie nie potrafię odpowiednio wychować psiaka. Jest dominująca, uparta, rozrabia, niestety jeszcze siusia na pieluchy, pomimo, że pół dnia spędza na spacerach. Ale bardzo ją kocham. Pozdrawiamy Dasza i Grażyna -
Daszka/Nila i Nira w swoich domach.
Grażyna Strumiłowska replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj byłyśmy zabezpieczyć się od kleszczy i odebrałyśmy wyniki badań histopatologicznych. To była histocytoma, nowotwór łagodny. Miejscowe wznowy są bardzo rzadko obserwowane. UFF> Dziekuję wszystkim za wsparcie. Dasia czuje się śiwtnie, ma cieczkę i niestety chodzi w bluzeczkach, ponieważ była sobie uprzejma wyjąć wszystkie szwy i teraz ranka na łapce się ziarninuje. Ale wygląda to coraz lepiej. Pozdrawiamy wszystkich, specjalne całust dla was od Daszki. -
Daszka/Nila i Nira w swoich domach.
Grażyna Strumiłowska replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Zdjęć Daszki jest bardzo dużo, proszę się cofnąć o parę stron. Wysyłam Angeli, a ona umieszca je na stronie. Daszeńka czuje się dobrze, chodzi w bluzeczce, bo każdy opatrunek jest ściągany w parę sekund. Najgorsze jest to, że nie może bawić się z psami i jest chyba na mnie za to trochę obrażona. Pozdrawiamy wszystkich. -
Daszka/Nila i Nira w swoich domach.
Grażyna Strumiłowska replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Witam i dziękuję za zainteresowanie Dasią. Zabieg trwał krótko, odebrałam ją o 11.15. Była jeszcze troszkę 'Pijana", ale teraz niestety wraca do formy. Z opatrunkiem kłopot, bo jest w takim miejscu, że natychmiast się zsuwa, muszę więc cały czas jej pilnować. Weterynarz nie zaproponował kołnierza, więc jakoś spróbujemy przetrzymać ten trudny okres. Maleńka czuje się dobrze, zjadła już obiadek z dużym apetytem. Guzek został oddany do badania histopatologicznego, ale wg. operujacej Dasię pani weterynarz, prawdopodobnie to nic groźnego. Przepraszam za ewentualne błędy, ale piszę w pośpichu bo Daśka leżakuje na balkonie i muszę jej pilnować. Jeszcze raz dziękuję wam kochani za wsparcie i rady. Pozdrawiam. -
Daszka/Nila i Nira w swoich domach.
Grażyna Strumiłowska replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Zabieg dzisiaj o 10-ej. Miejscowe znieczulenie i głupi jasio. Potem niestety przez 10 dni trzeba będzie pilnować, żeby n ie zdjęła sobie szwów. Nie wiem jak to zrobić, bo wczoraj po pobraniu krwi miała mocno okręconą łapkę plastrem. Po przyjściu do domu, zdążyłam tylko powiesić na wieszaku torebkę ( w innym przypadku Daszeńka zniszczyłaby ją w ciągu 2 min) i już miała plaster w mordce. Może macie jakieś pomysły, bo kołnierza jej nie założę, moim zdaniem to barbarzyństwo. Badania krwi idealne. Napiszę po zabiegu. Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie. -
Daszka/Nila i Nira w swoich domach.
Grażyna Strumiłowska replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich i dziękuję za wsparcie. Nawet nie wiecie jak mi to pomaga. Daszeńka dzisiaj idzie na badania krwi, a jutro zabieg. Zdecydowałam się, żeby zrobić to jak najszybciej, bo to paskudztwo się powiększa. Także jutro trzymajcie mocno kciuki. Oczywiście po zabiegu dam znać, jak wszystko poszło. Jestem dobrej myśli, ale tę panikę trudno opanować. Co do Niry, cieszę się, że jest w domku. Jej nowa opiekunka chyba trochę potraktowała psa przedmiotowo. Nie rozumiem co to znaczy - nie miałam pieniędzy, to kupiłam jedzenie w Biedronce. Wiadomo, że pies to są ogromne koszty, a jak kogoś nie stać to niech się nie podejmuje utrzymania psiaka. Wydawało by się, że człowiek powinien być odpowiedzialny, ale nie zawsze tak jest. Pozdrawiam wszystkich i wysyłajcie Daszeńce dobre myśli. -
Daszka/Nila i Nira w swoich domach.
Grażyna Strumiłowska replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Daszeńce w zgięciu przedniej prawej łapki wyskoczył guzek. W poniedziałek będzie miała to świństwo wycinane, potem badanie histopatologiczne. Strasznie się boję. Proszę, trzymajcie za nią kciuki i może troszkę za mnie, bo to jest strasznie trudne doświadczenie. -
Daszka/Nila i Nira w swoich domach.
Grażyna Strumiłowska replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Smutno mi się zrobiło, po tym co przeczytałam. Szkoda Niry, przecież to jest żywa istota i nie może byc przekazywana jak pałeczka w sztafecie. Myślę, że obie strony maja trochę racji. Ja nie miałam żadnych problemów z Paulą po wzięciu Daszeńki, wręcz przeciwnie, Paula służyła zawsze radą i informowała mnie o możliwych dolegliwościach, jakie może mieć Dasza (chodziło o robaki, które znaleziono u Niry). Trudno mi uwoerzyć, że tak diametralnie inaczej Paula zachowała się bez powodu. Droga opiekunko Niry (mam na myśli nową Panią), biorąc młodego psa musimy liczyć się z tym, że dom będzie zdemolowany (znam to z autopsji), a zostawianie psa w domu w kagańcu, nawet luźnym moim zdaniem jest barbarzyństwem. Dziwna ta cieczka u Daszeńki jeszcze nawet się na nią nie zanosi. A buty przecież można schować, ja dzięki Daszce nauczyłam się porządku, i wiem, że cenniejsze odzienie muszę trzymać zamknięte, albo w miejscu dla niej niedostępnym. Ciekawa jestem jak potoczą się dalsze losy Niry, bo ta dyskusja przypomina trochę pyskówkę, gdzie ktoś się na kogoś obraża, a dobro psiaka jest na dalszym planie. -
Daszka/Nila i Nira w swoich domach.
Grażyna Strumiłowska replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Paula. Daszeńce też dopiero teraz wypadły mleczne kiełki. Do tej pory dzielnie trzymały się przy nowych ząbkach, dowiadywałam się, ale to podobno normalna sprawa. Z utęsknieniem czekam, kiedy malutka będzie troszkę grzeczniejsza, bo narazie, szkoda mówić. Rozrabia nieprzytomnie i jest okropnie nieposłuszna. Ale pomimo tego bardzo ją kocham i mam nadzieję, że z wzajemnością. Pozdrawiam wszystkich i trzymam kciuki za Nirę. -
Daszka/Nila i Nira w swoich domach.
Grażyna Strumiłowska replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Witamy wszystkich dogomaniaków i jak widzę kotomaniaków Dasza rozwija się wspaniale. Waży już 15.500 kg. Niestety charakter ma coraz gorszy. Rozrabia w sposób, którego nie dam rady opisać (zmęczenie) i ma coraz więcej "cudownych" pomysłów. Przepraszam za bardzo krótki i lakoniczny tekst, ale przugotowania do Świąt z Daszą zasługują co najmniej na 2 tomową powieść z gatunku horroru.Życzymy Wam wszystkim cudownych Świąt, dużo ciepła, miłości i nadziei. No i chyba najważniejsze życzenia, żeby wreszcie poprawił się w naszym kraju los zwierząt. Pozdrawiamy świątecznie Grażyna i Dasza P.S. Mam nadzieję, że może w Święta uda się zrobić malutkiej jakieś zdjęcia, wtedy oczywiście prześlę. -
Daszka/Nila i Nira w swoich domach.
Grażyna Strumiłowska replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Witam Miło mi, że nadal ktoś pyta o Daszkę. Maleńka ma się świetnie. Już przeszła wszystkie szczepienia, a dzisiaj została zaczipowana (nawet nie poczuła). Rozrabia nadal. Pomimo bardzo długich spacerów i zabaw z psami w domu dostaje małpiego rozumu. Uwielbia czytać i wybiera sobie dobrą literaturę. Ostatnio skończyła "Czarodziejską Górę" Manna. Dziesiątki zabawek bardzo szybko się jej nudzą i woli moje ciuchy, buty i meble. Śpimy oczywiście razem, to znaczy Daszka na 3/4 łóżka, a ja wiszę na pozostałym kawałku. O godzinie 5 rano Daszka budzi się wesolutka jak skowronek i zaczyna mnie pożerać. Ja naprawdę wygladam jak ofiara przemocy domowej. Daszeńka jest już bardzo przywiązana. Nie chce zostać z nikim, musi mnie widzieć, albo słyszeć. Jest urocza i słodka, pomimo diabelskiego charakterku. Zdjęcia mam, ale nie wiem jak umieścić, jeśli mi podpowiecie, to z przyjemnością wrzucę Daszkę. Jest już duża i waży 13 kg. Pozdrawiamy serdecznie Grażyna i Dasza -
Daszka/Nila i Nira w swoich domach.
Grażyna Strumiłowska replied to paula82's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich, a szczególnie zainteresowanych losami dwóch małych suczek Dasza (dawniej Nila) jest u mnie już ponad dwa tygodnie. Cały czas próbujemy się jakoś do siebie dopasować, a raczej ja usiłuję obronić się przed potwornym temperamentem Daszy. Sunia jest zdrowa, została już zaszczepiona. Rozrabia potwornie. Mieszkanie przypomina melinę w stanie rozkładu, a ja delikatnie ujmując ofiarę przemocy domowej. Wszędzie potrafi się dostać i ma jakiś dziwny instynkt niszczenia wszystkiego, co wpada w maleńką, ale zawsze otwartą paszczę z milionem zębów (potwornie ostrych). Wydaje mi się, że jest radosnym i szczęsliwym psem. Jutro idziemy na pierwszy spacer i w związku z tym mam straszną tremę. Trzymajcie kciuki.