linka555
Members-
Posts
92 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by linka555
-
Śledzę wątek malusi od początku. Nie odzywałam się bo nie wiem co można powiedzieć na coś tak okropnego. Maleństwo nie zaznało niczego dobrego tylko cierpienia. Również pracuję w szkole, mogę urządzić zbiórkę, ale przed świętami już nie zdążę. Mam w domu dwa psiaki, mogę sama coś podesłać. Proszę o informacje co potrzebne. Trzymaj się malutka, nie daj się, w końcu znajdzie się ktoś kto uzna, że chce byś z nim spędziła swoje malutkie lecz cenne życie. Myślami jestem z TOBĄ. Nie poddawaj się, nie teraz kiedy masz szansę wyjść z tego wszystkiego. Trzymam kciuki i podziwiam tych, którzy tak ofiarnie pomagają tym bezradnym istotkom.;-)
-
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
linka555 replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Czy dużo jeszcze brakuje deklaracji? Pytam, bo nie wiem na ile mam namawiać znajomych. Nie wiem jak można jeszcze pomóc. Jeśli jest jeszcze coś co można zrobić... Ja jestem tu nowa, nie wiem jak mogę zadziałać -
Fajnie, że ciągle pamiętacie o Anisiu.:lol:Myślę, że gdyby Aniś mógł to bardzo by Wam podziękował za wszystko co dla niego zrobiliście. [IMG]http://www.dogomania.pl/images/icons/icon14.png[/IMG] Oby inne zwierzaczki miały koło siebie równie zorganizowane cioteczki.
-
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
linka555 replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Jak tam Śledzik, czy nadal grozi mu powrót do schroniska?:placz: -
Nie tęsknijcie, dobrze jest.:multi: Aniś szaleje z kociakiem, rozbestwił się na całego. Bryka jak trzeba, w ogóle nie daje poznać, że nie widzi. Chyba tylko po tym, że jest grzeczniejszy od innych psiaków na spacerze. Nawet u mnie mimo wrogości (niestety nadal) Demusi szaleje z małą (tylko wiekowo) Lucy. Jest super psiakiem.:loveu:
-
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
linka555 replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Będę szukać wśród znajomych nowych cioteczek dla Śledzika. A swoją drogą zapytam z czystej ciekawości dlaczego utrzymanie psiaka w dt jest takie drogie (pomijając ewentualne koszty leczenia). Czy Śledzik jest w hotelu czy w dt, czy mieszka w kojcu czy w domu?:roll: -
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
linka555 replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Przelew na Śledzika wysłałam dzisiaj, ale zapomniałam dopisać, że to ode mnie. Myślę, że po dacie wpłaty da się rozróżnić. Oby uzbierało się tyle ile potrzeba.:lol: -
Wyjątkowy, dzielny dziadzio Rudasek - teraz biega za TM [']
linka555 replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Smutne, co dalej będzie z Rudaskiem? -
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
linka555 replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za wyjaśnienie. Deklaruję zatem 20zł miesięcznie na konto Śledzika. Pierwszą wpłatę puszczę jeszcze w ten weekend. Fajnie by było gdyby Śledzik na święta znalazł dom.;-) -
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
linka555 replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Witam Bardzo bym prosiła jeszcze o wyjaśnienie co to znaczy, że ktoś pisze jakąś wiadomość by "podnieść" psiaka. Już kilka razy spotkałam się z tym na forum. Poza ty jeśli chodzi jeszcze o te deklaracje to czy są określone terminy wpłat i czy można za jednym razem wpłacić deklaracje za kilka miesięcy? Sorki, że tyle pytam, ale jestem jeszcze świeża w sprawach forum. :crazyeye: -
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
linka555 replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Witam Na forum jestem od niedawna. Nie mogę adoptować Śledzika, bo mam już 2 psy, a niedawno rodzinnie adoptowaliśmy Anika. Ale jestem zainteresowana stałą deklaracją finansową (np. 20zł) dla Śledzika, bo straszne by było gdyby znowu miał trafić do schroniska. Czy to by coś dało? I po drugie: jak to się w ogóle robi (te deklaracje i wpłaty)? -
Witam Aniś ma się bardzo dobrze, jak zawsze wesoły i grzeczny. Od jutra ponownie będzie u nas do niedzieli, gdyż teściowa jedzie na wycieczkę. Zobaczymy jak przywita go Demi. Pewnie znowu będzie się trochę złościć (ta nasza kochana złośnica - zawsze była psią jedynaczką, a tu przyprowadzili jej jakiegoś bachora i jeszcze tego faceta), ale damy radę. Natomiast Lucy się bardzo ucieszy. Jako ciekawostkę dodam, że Demi i Aniś to niezły zestaw: Demi źle słyszy, a Anik wiadomo co, zatem uzupełniają się. Muszę powiedzieć, że jeśli chodzi o relacje Anisia z Kropelką (tak nazywa się kociak) to nie można było wymarzyć sobie lepszych. Aniś nawet bawi się już z kotkiem, gonią się po domu. Nadmienię również, że Aniś nadal jest gentelmenem i ustępuje Kropelce we wszystkim. Odstąpił nawet swoją kość! Postaram się podczas weekendu zrobić więcej lepszych zdjęć Anikowi z dziewczynami. Pozdrawiam
-
Witam Przepraszam, że się nie odzywam, ale ostatnio brakowało mi czasu. Aniś oczywiście super. Pogodził się z kotkiem, nawet troszkę się go boi. Jak przystało na kulturalnego mężczyznę ustępuje małej kocicy we wszystkim. Jednym słowem kobiety górą. Przebywał u mnie przez ostatni weekend (mama była na wycieczce). Zdjęcia z powitalnej zabawy z ukochaną panią prześlę później. Ogólnie nie ma problemu, bardzo fajny psiak (a który taki nie jest?). Moja Demi nadal trochę go stresuje, natomiast mała Lucy nadrabia to swoją uprzejmością. Bardzo ładnie się z nim bawi, mogliby jeść nawet z tej samej miski, ale Aniś zawsze ustępuje. Generalnie chłopak jest szczęśliwy, zawsze najedzony, chętny do zabawy, przytulany i kochany. On również odwdzięcza się swoim zachowaniem, jest bardzo uczuciowy, lubi się przytulać. Pozdrawiam
-
Anik dostał dobry dom, bo na taki zasługują wszystkie zwierzaki. Tylko niestety nie każdy dom zasługuje na "takiego Anika".
-
Aniś ma wszystkie wyniki dobre, nie ma anemii. Ogólnie zdrowy. Jedynie do obserwacji są części intymne psiaka, ze względu na niesymetryczność. Poza tym wszystko super. U lekarza był bardzo grzeczny i wesoły.
-
Witam Aniś dalej OK. Imienia nie zmieniamy, reaguje na nie bardzo dobrze, a nam się nawet podoba. U nas każdy pies ma "ksywę". Aniś też już swoją otrzymał "Tapczan". A to dlatego, że jest dość szeroki i te plecki ma takie fajnie płaskie. To moja druga połówka jest autorem wszystkich przezwisk w rodzinie. Także nowy jej członek też musi swoje mieć. Tak serio to Aniś nie sprawia żadnych problemów, czuje się dobrze, jest bardzo wesoły. Dzisiaj nawet bawił się swoim jaśkiem, który ma w swoim legowisku. Bawił się również delikatnie podgryzając rękę mamy (na wesoło). Trochę powarkiwał na kociaka, ale my mamy nadzieję, że go zaakceptuje, tylko musi minąć trochę czasu. Jak zdążę to jutro czeka go pierwsza wizyta u weta i najprawdopodobniej pobieranie krwi by sprawdzić jego ogólny stan (pani Zuzia powiedziała mi, że miał wcześniej anemię). To tyle na dziś. Pozdrawiam
-
W celu wyjaśnienia sytuacji Anika pozwolę sobie wtrącić się do dyskusji. Jestem osobą adoptującą psiaka. Mam dwie suczki: piętnastoletnią Demi i maleńką Lucy. Ponadto w pobliżu (6 pięter wyżej) mieszka nasza rodzina z jednym pieskiem (3 latka). Pomyśleliśmy, że mała Lucy może zamieszkać właśnie z nim (i tak każdego dnia na czas naszej nieobecności tam przebywa) by młode psy były razem a Demi z Anikiem jako starszyzna. Niestety Demi wyczuła bezbronność Anika i wykorzystywała to na każdym jego kroku, skończyło się to większą awanturką między nimi. Podjęliśmy zatem decyzję, że wszystko wraca do pierwotnego planu, czyli Anik zamieszka z mamą (+ kociak dzidziuś), a Lucy (szczeniak) wraca do nas (córka nie dałaby mi żyć). Demi w ogóle nigdzie się nie wybierała, takie roszady to już nie dla niej. Ona jest z nami od początku jak ją znaleźliśmy i nigdy się z nami nie rozstaje (nawet jeździ z nami na wczasy). Nie można budować szczęścia jednego zwierzaka na nieszczęściu innego. Takie rozwiązanie nigdy nie wchodziło w grę. Demi jest ciężko chora. Obecnie czuje się dobrze (jest pół roku po operacji), ale ma złośliwego raka. Robimy co możemy by nie cierpiała i była szczęśliwa, to w końcu nasza rodzina. Pokochaliśmy również Anika i będziemy traktować go tak samo. U mamy jest mu lepiej bo to on tam jest jedynym pieszczochem (+kotek). Zobaczymy czy zaakceptuje kotka, fajnie by było gdyby się zaprzyjaźnili, tym bardziej, że mają podobne problemy (nie wiadomo czy mały kociak będzie widział). W zasadzie to byłoby na tyle. Anik czuje się dobrze, ma apetyt, na spacerze tańczy całym ciałem. Patrząc na niego można odnieść wrażenie, że uśmiecha się od ucha do ucha. Mam nadzieję, że nadrobimy jego zaległości (jest dużo chętnych do głaskania i tulenia). Generalnie jest spokojny, sporadycznie w określonych sytuacjach widać strach i niepewność (schody na klatce, winda). Ale pomożemy mu przezwyciężyć te lęki, wszystkim potrzeba teraz czasu. Dziękuję za Anika, szkoda, że czekał tak długo. Oby inne stworzonka mogły mieć lepiej. Fajnie, że są tacy ludzie jak Wy!!! Pozdrawiam