najgorsza w tej sytuacji jest ta odleglosc, moja Malinka jest troszke obrazalska i gdy adoptowalam drugiego psa okres socjalizacji trwal dosyc dlugo. Poradzilismy sobie z tym i teraz po ponad pol roku (w lutym bedzie rok) z dnia na dzien rozkwita coraz wieksza przyjazn,mimo ze malina nie jest i nigdy nie bedzie typem psa ktory spi z drugim psem lub pozwala zeby ktos poniej skakal. a Mikolaj z kolei jest szalony zabawny i bezkonfliktowy,dzieki czemj ten duet dziala :) dlatego podejrzewam sie pierwsze koty za ploty ,ale jednak te pierwsze dni miesiace to okres w ktorym potrzeba wsparcia domownikow aby nie byc samemu przeciwko wszystkim . Gdyby bylo nam do siebie blizej moglibysmy spacerowac razem i poznawac pieski a tak to nawet nie wiem co by na siebie powiedzieli. Z drugiej strony mysle ze skoro zaakceptowala mikiego to i ibisek da rade :)
jak sami widzicie sytuacja jest bardzo zlozona i ciezka do rozwiazania. oby udalo sie zrobic dla bibisia cokolwiek