toz-police
Members-
Posts
1155 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by toz-police
-
My co rusz latamy do gminy na skargi, ale oni sie tlumacza, ze on pracuje jako jedyny na cale zachodniopomorskie i dlatego nic nie moga zrobic. Ludzie do nas dzwonia, ze zabiera wlascicielskie psy np. spod sklepu i ludzie musza je wykupywac z kwarantanny, placac nie male pieniadze. Prosimy, zeby pisali skargi do gminy bo jako osoby prywatne moga niestety wiecej zdzialac, ale widocznie nic nie robia i Mu sie za kazdym razem upieka !! O tym, ze lapie psy w innych miejscowosciach i wypuszcza w Policach albo okolicach tez slyszalysmy. Tylko kurcze jak to wszystko udowodnic ?
-
[quote name='karolkamadry']To smutna wiadomość, o tym Bernardynie dziewczyny informowały kilka razy, skończyło się nieszczęściem:( Ten maluch, że odebrany to bardzo się cieszę. Magnus i Fuks też tam latały, kupujemy też tam karmę dla niektórych, zsame je karmimy, tego co wiem co jakis czas animal c... zabiera takiego i zawozi do sierakowa, i w ogóle tam cały czas są podrzucane psy, dlatego mam teką teorie ja na postach wyżej, zwłaszcza jak zobaczyłam dzisiaj Fuksa na stronach polic - raz jak był suczką, potem psem, niby znaleziony w różnych miejscach....Z tym musimy coś zrobić...[/QUOTE] Koniecznie trzeba cos z tym zrobic, bo on oszukuje gmine na kase. My o Bernardynku dowiedzialysmy sie wczoraj i od razu pojechalysmy. Niestety dla niego bylo juz za pozno. :-( Cholerny swiat !!!
-
To co sie u Nas w gminie dzieje to jakas masakra !!! A o hyclu juz nie wspomne. Bylysmy wczoraj i dzisiaj na interwencji w Trzeszczynie kolo stadniny. Niestety wczoraj znalazlysmy Bernardyna na lancuchu juz nie zyjacego, a dzisiaj wrocilysmy na ta sama posesje po drugiego psiaka. Jest w strasznym stanie, ale juz bezpieczny. Mam nadzieje, ze wlasciciele dostana odpowiednia kare. Naliczylysmy tam 7 psow latajacych po ulicy. Pytalysmy ludzi i powiedzieli, ze to wszystkie bezpanskie, Boze przeciez to jakas masakra !!!!!
-
I po co te nerwy ???? Jak jest to sie znajdzie. My nie mamy czasu na szukanie papierka, bo zajmujemy sie od rana do wieczora kotami i kundelkami, ktorymi nikt sie niestety nie interesuje. A jest ich w brud w Policach i okolicach spia pod golym niebem w ta zimnice. Sa zdziczale trzeba je lapac na tabletki uspakajajace i szukac DT. Takze nikt tu nikomu nie robi na zlosc.
-
Tosia w schronie !!!!!!! Wyrzucona jak śmieć.
toz-police replied to sylwia637's topic in Już w nowym domu
Tosia pieknie dziekuje cioci Agnieszce. -
Tosia w schronie !!!!!!! Wyrzucona jak śmieć.
toz-police replied to sylwia637's topic in Już w nowym domu
Dziekujemy w imieniu Tosi. Pieniazki sie przydadza, na chora lapke, szczepienie i sterylizacje. Rodzina, ktora adoptowala Toske nie da rady finansowo. Sunia duza to i zabieg pewnie nie tani ? -
Tosia w schronie !!!!!!! Wyrzucona jak śmieć.
toz-police replied to sylwia637's topic in Już w nowym domu
Wszystkie psy, ktore trafiaja do schronu po odbytej kwarantannie w Sierakowie to sa SZKIELETORY !!!! Wczoraj przegladalam strone schroniska " DZIS TRAFILEM " i normalnie masakra, psy po Sierakowie wygladaja tragicznie !!!!!! -
I jeszcze jedna bardzo istotna sprawa. Jak panstwo przyjechali do Nas po Kubusia, to opowiadali Nam jak to zostali oszukani przez inny Toz, gdzie adoptowali pieska. I tez byl bardzo chory co " niby zostalo zatajone ", ze byl duzo starszy itp. Takze, nie my pierwsze zostalysmy oskarzone o zatajanie prawdy. Mam tylko nadzieje, ze juz nie beda szukali innego pieska.
-
[quote name='Lupi']Piszę na podstawie przeczytanych na tym wątku faktów a nie na podstawie niesłyszanej rozmowy telefonicznej. Teraz pewnie rozpętam wojnę ;) ale skoro w poście 1 można wyczytać: to skoro nagle się okazuje że zdrowy nie jest (maść do oka, którą pies dostał do nowego, niedoszłego domu wcale nie musiała równać się z dużymi wydatkami zdrowotnymi) to ludzie mogli czuć się oszukani - sama w sytuacjach kiedy jestem oszukana reaguję agresywnie. I nie mówcie mi, że u kogoś pies nic nie niszczył i nie wierzycie że u tych ludzi coś niszczył. Ja w to wierzę bo mając do czynienia z wieloma psami widziałam już najróżniejsze zachowania - bardzo kontrastujące ze sobą w sytuacjach bardzo podobnych lub takich samych. Osobiście nie potrafię zrozumieć jaki jest sens ukrywania "niedoskonałości" psa?? Przecież lepiej chwilę dłużej poszukać domku i mieć pewność że trafi do osoby która będzie wiedziała jak się zabrać do życia z psem bo będzie wiedziała czego może się spodziewać - wtedy można być pewnym, że jesteśmy przyjaciółmi zwierząt a nie "pseudo przyjaciółmi". Moim guru posiadającym mega wiedzę z zakresu psychologii psa jest Zofia Mrzewińska - polecam Wam jej wszelakie opracowania (blog, artykuły, książki) w celu zagłębienia się w temat[/QUOTE] Zobacz prosze, kto wogole zaczal ta glupia nie potrzebna pisanine. Nikt niczego nie ukrywal. My wiemy najlepiej jaki jest nasz Kubus, bo juz jest u Nas troche. Teraz najmodniejsza wymowka na oddanie zwierzaka to albo sika, albo ALERGIA. Takze prosze nas nie pouczac co powinnysmy napisac, a co nie. Prosze wiecej nie zasmiecac tego watku nie potrzebnymi wpisami. Skupmy sie na szukaniu nowego domku dla Kubusia.
-
Przykre to wszystko bardzo !!! Kubus nawet nie dostal szansy, zeby znalesc przyczyne tego niby podsikiwania, biorac zwierzaka do domu trzeba byc przygotowanym na wszystko, wystarczy troche nad tym popracowac. Ja mam psa z ulicy, ktory tez sika i co mam sie go pozbyc, wywalic na ulice ? Jest taki jaki jest i dobrze. Wracam do domu jest nasikane, sprzatam i ciesze sie, ze go mam bo oprocz tej jedynej wady ma 100 zalet, jest kochany i nie wyobrazam sobie, zeby go ze mna nie bylo !!!
-
Tosia w schronie !!!!!!! Wyrzucona jak śmieć.
toz-police replied to sylwia637's topic in Już w nowym domu
Kurcze co sie stalo w tym zasranym Sierakowie ? Przeciez jak ja bralysmy z ulicy i u nas w siedzibie to bylo wszystko dobrze. -
A piesek ktorego chcialysmy zabrac ( To malutki kundelek niby po wypadku, dzisiaj skontaktowalysmy sie z osoba ktora go znalazla i powiedziala, ze zadnego wypadku nie bylo, ze pies byl normalnie chodzacy ) nie zyje !!!! Hotelarz powiedzial, ze psiak odszedl w nocy. Chcialysmy zabrac cialko, ale powiedzial, ze juz zostaly zabrane do schronu. Zadzwonilysmy tam to powiedzieli, ze psiak mial zlamany kregoslup i go uspili, pozniej jeszcze uslyszalysmy trzecia wersje, ze hycel go zawiozl na Ostrawicka i tam go uspili. Normalnie paranoja wydzwanialysmy pol dnia, zeby dowiedziec sie co sie tak naprawde stalo i guzik. Hycel mial nam dostarczyc cialo i do teraz sie go nie doczekalysmy nie odbieral nawet tel. Biedny kochany psiaczek co oni mu zrobili ?????
-
[INDENT]Niewiem czy dziewczyny zdarzyly zrobic, bo zabieraly Toske, a hotelarz je poganial, ze nie ma czasu. Ale jutro tez jedziemy, bo jest malutki piesek po wypadku ( a wiadomo, ze weta tam sie nie doczeka !!! ) i jakas suka z 5 tyg.dzieciakiem. Ponoc bylo ich duzo, ale porozdawal i zostal jeden. [/INDENT]