[quote name='magdabroy']Ja się dziś zaczęłam zastanawiać, czy im by się nie należał taki pies terapeuta od państwa :cool3: Muszę to powiedzieć Sylwi jak będziemy ze sobą rozmawiać przez telefon ;) Jakby znaleźli wymarzone mieszkanko z ogródkiem, to może dostali by takiego psiaka albo chociaż Igor mógłby mieć zajęcia z takim psem ;) Wczoraj jak się bawił z Torą, to gadał (po swojemu) jak katarynka :D Widziałam Igorka kilka razy i nigdy nie mówił tyle co wczoraj :) Było widać, że te 2h z psem były dla niego czymś niesamowitym :)[/QUOTE]
A to nie wiedziałam, że państwo może takiego psa "ufundować". ;)
To musi być świetna sprawa - widzieć na własne oczy, że psy faktycznie czynią z takimi dziećmi cuda. :)
Mnie się wydaje, że wszystkie dzieci - również zdrowe - są jakby zafascynowane spotkaniem z psem, jeśli same się bez psa wychowują. A już taki duży, żywy miś... Radość nie z tej Ziemi :D