Kacper.M
Members-
Posts
51 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kacper.M
-
BŁAGAM O POMOC! BŁĄKAJĄCA SIĘ SUCZKA AMSTAFFA! Starosielce
Kacper.M replied to bubeleek's topic in Już w nowym domu
Widziałem tego psa przy przystanku ale nie mogłem się zatrzymać. Niestety jak wracałem to juz go nie było. -
Jestem tu na zaproszenie od monia3a i postaram się coś wpłacic ale o konkretnej kwocie napiszę później. Mam kilka pytań. Na pierwszej stronie wątku piszecie o wymiarach klatki: dl.131cm/ szer.52cm/ wys.61cm i ona kosztuje coś około 1500 zł, tak ?? Później ktoś zasugerował nieco krótszą klatkę o wymiarach: 95 cm , szer.63 cm , wys. 72 cm w kwocie 200 zł Ta druga jest co prawda krótsza ale wyższa i szersza. Zastanawiam się czy nie kupić tej krótszej i tańszej, a później zrobić drugą identyczną na wzór tylko dłuższą ?? Oczywiście myślę o zrobieniu przez jakiegoś fachowca. Przemyślcie, ja ze swojej strony popytam znajomych i być może ktoś się zdecyduje zrobić ale i tak aby się zamykała to musi mieć jakąś na wzór.
-
Piksel po ponad 9 miesiącach grzeje się w DS
Kacper.M replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Dziwię się, że nie ma zainteresowania Pikselem ( choć jak dla mnie to taki stan mógłby trwać ;) ) Byłem u psiaków w piątek i już cieszą się na mój widok, Piksel wygląda pociesznie jak się raduje, ten jego chód jest rozbrajający. -
[quote name='jaanna019']Może nie trzeba było zmieniać lecznicy?[/QUOTE] Jakby to powiedział mój syn - ogarnij się kobieto! Co ma do tego lecznica ?? Podważasz kompetencje weterynarza operującego Fidżi ?? To, że zerwała sobie szwy nie ma nic wspólnego z lekarzem czy lecznicą.
-
Piksel po ponad 9 miesiącach grzeje się w DS
Kacper.M replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Z tego co wiem jest okres lnienia i psiaki sypią się strasznie. Kota, którego znaleźliśmy razem z Pikselkiem udało mi się oddać. Pojechał do mojej kuzynki :) -
Piksel po ponad 9 miesiącach grzeje się w DS
Kacper.M replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Aby nie być gołosłownym: [QUOTE] Jesteśmy. Pies był u weterynarza, dostał w palnik , pobrałyśmy krew, został obejrzany z każdej strony i zrobiliśmy zdjęcie łapy. I jest tak: - siusiak jest taki od urodzenia. Po prostu coś tam się do końca nie wytworzyło i nie siedzi tam gdzie powinien - wylazł z lekka wcześniej i dlatego sobie tak wisi. Wstępnie umówiłyśmy psa na plastykę siusiaka. Jeżeli się uda plastyka, to się uda. Jeżeli okaże się, że się nie da, trzeba będzie po prostu usunąć. Ale to w ostateczności, bo to nie jest miła operacja. - jest trochę potłuczony - miał na bank połamaną jedną łąpę - znaczy udo, ale się już zrosło wiec tego nie ruszamy - ma też problem z łapą przednią - i tu nie pamiętam z tego wszystkiego czy to ścięgna czy też połamana, w każdym razie też tego nie ruszamy bo się zrasta. Jeżeli się pogorszy komfort chodzenia, zrobi się operację - zadrutuje ścięgna czy co tam, żeby ta łapa tak nie latała - to tak bardzo niemedycznie, chyba że monia pamięta więcej szczegółów Pies jest na razie w hoteliku. Ma ciepłą budę i na bank już śpi, bo o ile nie chciał zasnąć po narkozie przed zdjeciem, to potem jak zszedł, to nie chciał się obudzić . Waży całe 20 kg, wiek tak 2-4 lata. Jest mniejszy od labka. W ogóle bardzo sympatyczny pies, trochę wystraszony, ale jak go zawiozłyśmy to już machał ogonem jak słyszał nasze głosy Bardzo dobrze reaguje na mężczyzn - pewnie dlatego, że bardzo dobrze kojarzy pana, który go dokarmiał Monia robiła zdjęcia, także dla kolegi, który biedak został tam sam... [/QUOTE] 9.03.2011 [QUOTE] Piksel jest u mnie Jest cudownym psiakiem, ciągle się przytula, Kiarę zaakceptował od razu, nawet troszkę ona go zachęcała do zabawy. Ma straszną biegunkę i baaardzo śmierdzącą, jutro zaczynamy podawanie antybiotyku i szykujemy się pomału do operacji. Jutro więcej info jak tylko coś więcej będą mogła powiedzieć. [/QUOTE] 16.03.2011 [QUOTE] Zabieg jest dziś o17 Denerwuję się okropnie, nie mogę w miejscu usiedzieć Piksel dzisiejszej nocy nie nasikał pierwszy mały sukces Jesteśmy już w domku. Niestety nie udało się zrobić plastyki, ponieważ miał za mało skóry i penis by się ocierał i było by po pierwsze mu nie wygodnie a po drugie ocierał by się i powodowałoby to zakażenie. Siusiak jest ucięty, Piksel został wykastrowany. Jest bardzo zaniepokojony kołnierzem, choć teraz smacznie śpi już spokojny, dostał Tramal więc mam nadziejęprześpi całą noc grzecznie. W poniedziałek wyjęcie drenu. Jak przyszłam po niego do lecznicy to jak tylko usłyszał mój głos zaczął się podnosić i iść do mnie chyba mnie już troszkę lubi Dziś w dzień nagrałam filmik jak bawi się moją Kiarą więc postaram się wstawić niedługo [/QUOTE] 17.03.2011 [QUOTE] Przeżyłam ale nie było lekko Piksel nie spał pół nocy a ja razem z nim, piszczał, nie mógł znaleść sobie miejsca, chodził po mieszkaniu i obijał się tym kołnierzem, w końcu jak usiadłam do niego na ziemi przytulił się i zasnął, a ja razem z nim o 3 nad ranem zerwał się i był jakiś nie spokojny, poszliśmy na spacer, zrobił siku i do domu. Rano jak wstaliśmy ( o 4:30 ) poszedł z Kiarą na krótki spacer i wrócił z połamanym kołnierzem póki co posklejałam mocną, srebrną taśmą i czekam aż otworzą lecznicę i polecę po nowy. Póki będzie nosił kołnierz będziemy chodzić na spacerki na smyczy. Zjadł, popił, dostał antybiotyk, Tramal i za chwilę dostanie wyciąg z kasztanowca,który przyspiesza gojenie ran. Śpi sobie smacznie. W domu z tych nerwów zapomniałam rozpalić w piecu i rano miałam temp. 15 stopni [/QUOTE] 19.03.2011 [QUOTE]Piksel ma się już całkiem dobrze Przy sikaniu jeszcze czuje dyskomfort bo niestety sika tylko rano i wieczorem, a nim do tego dojdzie to kręci się bardzo długo nim się zdecyduje. Będzie i z tym dobrze ale na to trzeba czasu. Oczka już mu się coraz częściej uśmiechają więc jest już lepiej. Piksel pilnuje miski, jak je nikt nie powinien do niego się zbliżać, warczy. Na szczęście na mnie jeszcze nie warknął ale patrzy pytającym wzrokiem. Kiara się nie przejmuje bo ona jak je też warczy ostrzegawczo na inne psy - to ją nakręca do jedzenia [/QUOTE] [QUOTE] Piksel ech ten mój Piksel Pani, która umówiła się ze mną w niedzielę nie przyjechała wogóle, niech żałuje W piątek idę na wizytę przed adopcyjną w moje okolice, nie nastawiam się za bardzo bo jakoś nie pasuje mi ten domek ale mogę się mylić więc jak sprawdzę to podejmę decyzję. Piksel ma się dobrze, już doskonale radzi sobie z kołnierzem, ranka goi się ładnie ale on nie daje jej sobie przemywać warczy na mnie doopek ale ja się nie poddaję i choć troszkę obmywam, jest to dość niewygodne zadanie ale dajemy radę, Piksel nie chce się położyć przy czyszczeniu więc jamuszę się położyć lub kucnąć z głową na ziemi i jedną ręką trzymam psa aby mnie nie dziabnął a drugą przemywam. Ciężko jest i powiem szczerze, że już nie mogę się doczekać poniedziałku i zdjęcia szwów W piątek jedziemy na kontrol do weta i ewentualne oczyszczenie szwów. [/QUOTE] [QUOTE] Oczka już się jemu śmieją, jest pogodny i wesoły, pilnuje domu i szczeka na obcych, a jak jest w domu to pcha mi się na kolana z tym chełmem Dziś najlepszy był mój sąsiad, który spytał mnie po co mu ten kołnierz, pyta czy to dlatego aby nie przeziębił sobie uszu, taka ochrona przed wiatrem ?? wytłumaczyłam mu, że miał operację i trzeba chronić szwy przed lizaniem, śmiałam się z niego [/QUOTE] 24.03.2011 [QUOTE] Piksel nadal szuka domku Dziś jest niespokojny i poddenerwowany, zrobił mu się strup i nie daje go sobie rozmoczyć i oderwać jutro jedziemy do weta, na szczęście jest to strupek na szwie a nie na siusiaku męczy już go ten kołnierz i widzę, że bardzo chętnie by go zrzucił [/QUOTE] 26.03.2011 [QUOTE] To jest inna Fiona Piksel już po oczyszczeniu szwów, jest czyściutki i wesolutki. Zaczynają mu odrastać wygolone wcześniej włoski i chłopaka denerwują bo swędzą. Na szczęście do poniedziałku już nie daleko i zostaną zdjęte szwy ale niestety w kołnierzubędzie musiał jeszcze trochę pośmigać Byłam wczoraj na wizycie przed adopcyjnej i niestety Piksel nie może tam zamieszkać. W domu jest 3 dzieci ( 14, 16 i chyba 6 lat ) i Pani szuka łagodnego psa, który nic najmłodszemu nie zrobi, a dziecko jest chore i czasem potrafi przy zabawie np. wsadzić palec do oczka, a ja niestety nie zagwarantuję, że Piksel nie ugryzie. Tak więc szukamy domku dalej. Dziś rano miałam jeden telefon o niego ale miałby zamieszkać w kojcu bez możliwości wchodzenia do domu, a on już zna dom i dobrze się w nim czuje więc nie wiem czy chcę go tam oddać i pomyślałam o suni z Bondar, może ona by się tam nadawała?? Tak wogóle to pomyślałam sobie wczoraj, że musimy tam podjechać i zrobić sesję zdjęciową i dla suczki i dla rudego, jest już wiosna i mogą oni sobie pomieszkać pod blokiem skoro głównym awanturnikiem był Piksel to tak naprawdę one teraz nie powinny przeszkadzać nikomu. Może znajdą się dla nich domki z ogłoszeń, bo teraz zabrać rudego i zostawić samą suczkę to nie wchodzi w gre jak zabrać to razem albo znaleść jednemu dom a drugiemu dt. Kolejną moją myślą jest to aby zawieść suczkę do weterynarza aby sprawdzić czy ma chipa, skoro ona nie rodzi to może jest wysterylizowana i jeśli była operowana w Białymstoku na Zielonogórskiej to ma mikro chipa, może ktoś z nią się przejechać do weta?? Ja mogę wypożyczyć ewentualnie czytnik jakbędę jechać na zdjęcia ale to będzie najwcześniej za jakieś dwa tygodnie. [/QUOTE] 27.03.2011 [QUOTE] Pikselek dziś znowu poddenerwowany jak go ten kołnierz denerwuje i mnie zresztą pomału również wizja nie zdejmowania go przez jeszcze jakiś czas jest denerwująca chyba jednak wolę suczki, które muszą nosić kubraczki Ganek od kołnierza, a raczej od zaczepiania ścian i walenia nim po nich wygląda masakrycznie, aż się boję pomyśleć co powie mój TZ jak wróci Piksel jak wychodzi to cały czas zaczepia o ścianę, ponieważ ganeczek mam mały i ciężko się jest w nim poruszać a Piksel z kołnierzem wogóle ma małe pole do manewru... Chyba mnie czeka remont latem jak to mówią ryzyko zawodowe [/QUOTE] 09.04.2011 [QUOTE] To nie straszenie, wysoko stoi u mnie poprzeczka jeśli chodzi o nowe domy, wiele razy się przejachałam kosztem psów, że teraz naprawdę jestem przeczulona. W tym wypadku wiem jaki dom potrzebny jest dla Pikselka i będę przebierać, choć póki co telefon milczy Dla Fionki też wybierałam najlepszy dom i chyba trafiłam, ponieważ po tylu wybrykach i złych zachowaniach to inny dom by ją wywalił, a oni dalej ją kochają, chodzą na szkolenia i cackają jak z jajkiem Piksel dziś przekopał mi pół i tak małego podwórka, z Kariną zakopywałyśmy dziurę z 15 minut łobuz jeden chciał się do Chin dokopać ?? [/QUOTE] 14.04.2011 [QUOTE] Piksel dziś narozrabiał, jakiś diabeł w niego wstąpił od samego rana Rano wstałam i się przeraziłam, całe mieszkanie w strzępkach czegoś bliżej mi nie znanego, a że 4 rano ( nie powiem przez kogo muszę się zrywać o świcie ) to jeszcze nie bardzo kontaktowałam, po obudzeniu doszłam do wniosku, że to Asi kapcie, pogryzione oba postrzępione na maleńkie kawałeczki a był taki grzeczny ... Aby nie było za słodko i abym za bardzo się nie nudziła to powrocie z dyżuru miałam przekopane podwórko, caaaałe a ponoć jak to mówi moja córcia wypuszczała tylkona 5 minut ... Chce ktoś może go adoptować, dopłacę [/QUOTE] Z tego dowiedziałem się najwięcej, nie kopiowałem wszystkiego bo to bez sensu. Pozdrawiam wszystkich. -
Piksel po ponad 9 miesiącach grzeje się w DS
Kacper.M replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszanka']A mi sie wydaje Kacper, że "za dużo" wiesz, piszesz najpier że od niedawna interesujesz sie adopcja Pikselka lub Fidzi, a teraz stajesz w obronie nieznanej ci osoby i wiesz tak wiele ile czasu jest pies u Moniki i ile ona nad nim spędziłą czasu i ile wyżebrała pieniędzy - NIBY SKĄD TO MIAŁBYŚ WIEDZIEĆ ???? [/QUOTE] Po pierwsze kaszanko nie bronię nikogo tylko uważam tak jak napisałem. Poza tym dokładnie przeczytałem oba wątki i to właśnie z nich dowiedziałem się większości, nie trzeba być matematykiem aby stwierdzić ile pies jest czasu w domu tymczasowym, skoro przyjechał w okolicach marca a mamy listopad to sama policz.Poza tym nigdzie nie napisałem o kasie, napisałem tylko, że każda osoba poświęcająca swój czas dla psów takich właśnie jak Piksel ( psów chorych, z którymi trzeba jeździć po lekarzach i opiekować się dodatkowo w domu ) warta jest więcej niż połowa osób tu będących. Dla mnie liczy się pies i tylko pies! P.S Podaj wątek do tej Maruśki i jesli potrzebuje pieniędzy na leczenie to chętnie coś dołożę. -
Może to nie są owczarki czy jakieś kaukazy ale jednak dwa dwudziesto kilko kilowe psiaki. Ja nie mam doświadczenia z psami od zawsze w moim domu były koty więc na początek chciałbym wziąć jednego i to takiego już troszkę wyszkolonego. Piksel jest idealny dla mnie ;)
-
Piksel po ponad 9 miesiącach grzeje się w DS
Kacper.M replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
To znaczy, że TOZ umywa ręcę od psa w potrzebie?? Z tego co doczytałem to koszt jego leczenia i utrzymania był bardzo duży.To, że ktoś wziął przez miesiąc pieniądze na tymczasa to nie uważam tego za naganne, koszty utrzymania są duże, a pies z tego co widzę siedzi już prawie 8 miesięcy i nie widać aby szybko znalazł dom. Uważam również, że Monika robi dla tych dwóch psów bardzo dużo, Piksel był psem bardzo absorbującym, jeździła z nim do weterynarza, dbała, nadskakiwała, przemywała rany, których nie chciał dawać przemywać. Nie posiada samochodu i musiała żebrać o każdą pomoc. Pieściła się z nim jak z jajkiem, powinna dostać dużo więcej i nie uważam nic z tego co piszesz za naganne. Mając w domu chorego Piksela w niedługim czasie wzięła niewidomą Fidżi, z którą jak wszyscy wiemy też nie było i nie jest różowo. Wydaje mi się kobieto, że szukasz zadymy i tylko czekasz aby zrobić aferę na wątku. Nie lubię TOZu i wszystkiego co z nim związane, mam dużo do tej instytucji żalu i pretensji, a Ty tylko utwierdzasz mnie w moich przekonaniach. Tyle mam do powiedzenia w tej sprawie. -
Killer już za TM [*]. Dług u weta został:(
Kacper.M replied to a.s.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co za ludzie. Jak można przywiązać psa do drzewa i odejść ?? Smutne to jest. -
Piksel po ponad 9 miesiącach grzeje się w DS
Kacper.M replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Na wczorajszym soacerze Piksel coś zwąchał i poszedł w las, ja przerażony wołałem i leciałem za nim. Okazało się, że gonił małego kotka, takiego dwu miesięcznego. Na szczęście udało mi się złapać psa i ściągnąć kociaka z drzewa. Szukałem po lesie innych kociaków bądź matki ale niestety nie znalazłem. Ktoś w bestialski sposób wywalił maluszka do lasu. Smutne to jest. Kotek dochodzi do siebie u Moniki, szukamy mu domku. -
Pani Joanno niestety choć bardzo bym chciał to nie mogę zaadoptować dwóch psiaków. W szczególności dwóch dużych psów.
-
Witajcie. Nazywam się Kacper i od jakiegoś czasu jestem zainteresowany adopcją psiaka. Moją uwagę zwrócił Piksel. Byłem już kilkakrotnie u Moniki. Poznałem tam również Fidżi i mam dylemat, ponieważ oba psiaki są świtene, grzeczne i lubią dzieci cojest dla mnie priorytetem.. Adoptować psa mogę dopiero latem 2012 roku. W tej chwili się buduję i planuję skończyć właśnie w połowie następnego roku.Teraz mieszkam w małej kawalerce z synem i kotem więc póki co pies nie wchodzi w rachubę. Uzgodniliśmy, że psy będą dalej ogłaszane i jeśli znajdą domki to poszukamy dla mnie innego psiaka, który i tak zapewne zagości u Moniki ( choć ona się zarzeka, że po oddaniu Fidżi i Piksela nic więcej nie weźmie [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_biggrin.gif[/IMG] ) Jeśli dom znajdzie jeden ( Fidżi lub Piksel ) to ja wezmę tego, który zostanie. Teraz raz w tygodniu biorę je na spacer i poznajemy się. Fidżi to bardzo fajna i kontaktowa suczka. Na pierwszym spotkaniu chciała mnie pogryść :D oczywiście zostałem uprzedzony, że ona nie widzi i trzeba do niej mówić. Tak więc mówiłem a ona chodziła koło mnie i próbowała gryść za nogi, śmiesznie to wyglądało bo celowała na oślep aczkolwiek raz jej się udało mnie capnąć. Łatwiej już było na kolejnym spotkaniu. Fidżi jest bardzo mądrym i delikatnym psem, mojego syna zaakceptowała od samego początku, piszczała jak on coś do niej mówił i wywracała się łapami do góry nadstawiając brzuch do głaskania. Na spacery bardzo chętnie chodzi, czasem mam wrażenie spacerując z nią, że ona widzi bo porusza się bezbłędnie. Nie spuszczamy jej ze smyczy więc nie wiam jak byłoby z powrotem ale myślę, że nie oddaliła by się zbytnio. Dla jej bezpieczeństwa niech będzie na smyczy. Jest to pies kanapowy, zawsze jak ich odwiedzam to leży sobie panna na kanapie i wcale nie myśli zejść czy się podsunąć. Zobaczymy jak to będzie, póki co tak jak już pisałem raz w tygodniu zobowiązałem się do wychodzenia z nimi na spacery.
-
Piksel po ponad 9 miesiącach grzeje się w DS
Kacper.M replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Witajcie. Nazywam się Kacper i od jakiegoś czasu jestem zainteresowany adopcją psiaka. Moją uwagę zwrócił Piksel. Byłem już kilkakrotnie u Moniki. Poznałem tam również Fidżi i mam dylemat, ponieważ oba psiaki są świtene, grzeczne i lubią dzieci cojest dla mnie priorytetem.. Adoptować psa mogę dopiero latem 2012 roku. W tej chwili się buduję i planuję skończyć właśnie w połowie następnego roku.Teraz mieszkam w małej kawalerce z synem i kotem więc póki co pies nie wchodzi w rachubę. Uzgodniliśmy, że psy będą dalej ogłaszane i jeśli znajdą domki to poszukamy dla mnie innego psiaka, który i tak zapewne zagości u Moniki ( choć ona się zarzeka, że po oddaniu Fidżi i Piksela nic więcej nie weźmie :D ) Jeśli dom znajdzie jeden ( Fidżi lub Piksel ) to ja wezmę tego, który zostanie. Teraz raz w tygodniu biorę jena spacer i poznajemy się. Piksel to szczekacz i niby odważny ale jak przychodzi co do czego to zwiewa za Kiarę jakby prosił pomóż :D Jest bardzo grzeczny i posłuszny, ładnie chodzi na smyczy, na spacerze pilnuje się, wraca na zawołanie. W domu jest bardzo natrętny i chciałby aby go cały czas głaskać i głaskać. Miałem okazję widzieć jak bawi się z najmniejszym domownikiem Molly, jest bardzo delikatny i czuły, ona go gryzie tą swoją krzywą buźką a on cierpliwie znosi jej zaloty. Zobaczymy jak to będzie, póki co tak jak już pisałem raz w tygodniu zobowiązałem się do wychodzenia z nimi na spacery.