-
Posts
9840 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by Sara2011
-
Post finansowy: Deklaracje stałe: 30zł -koja: 15zł -Patrycja96 (od X): 15zł -Ajula : IX 20zł -Livka : 30zł -bakusiowa: VIII, 30zł -certusowa : IX 10zł-markofix1 : IX 50zł -Maciej Kościelak : IX 30zł -Monika Dubniak: IX ............................................... Wykaz wpłat : 50zł -p.Małgosia od Dolarka /wpłata VIII 50zł -Daria Jeziorowska /wpłata jednorazowa na transport 100zł -Gosia Terlikow /20.08.2019/na transport 70zł -Magda Głowacka /21.08.2019/transport 200zł -Beata Ostrzołek 22.08.2019 /bonus 50zł -Bożena Ząbek /23.08.2019/wpłata VIII 50zł -bakusiowa /22.08.2019/stała VIII + bonus 100zł -Marta Krupa /27.08.2019 /bonus 30zł -Małgorzata Rudzewicz /28.08.2019/wpłata 20zł -Pośrednictwo Ubezpieczeniowe /28.08.2019/wpłata 30zł -Monika Dubniak /02.09.2019/wpłata IX 30zł -certusowa /02.09.2019 /wpłata IX 10zł -markofix1 /02.09.2019 /wpłata IX 80zł -Maciej Kościelak /04.09.2019/stała IX 15zł -Ajula /05.09.2019 /stała IX 70zł -darowizna od DS Razem wpłaty : 955 zl ................................................ Wykaz wydatków: 270zł -transport Radysy -hotelik 257zł -sterylka /wg faktury 39zł -rejestracja w Safe Animal 20zl -odrobaczenie + odpchlenie 40zł -groomer 247zł -hotelik za cały czas pobytu 20zl -transport-dojazd na sterylkę i odbiór 62zł -spadek na rzecz Myszki Razem wydatki: 955 zł ................................................. STAN KONTA (wpłaty-wydatki): 0 zł
-
WUZETKA - malutka, śliczna i nieśmiała. Jednak trudno spodziewać się odwagi od kogoś, kto ma takie gabaryty... Trochę wystraszona, bardzo delikatna - musiała trafić do schroniska z domu, bo nie wyobrażamy sobie, aby wiodła wcześniej żywot psa podwórzowego - a w schronisku musi sobie jakoś radzić, nawet, jeśli waży parę kilo i trzyma się blisko ziemi. Ale wiecie, i my wiemy, że to nie miejsce dla niej - i że na dłuższą metę nie da tutaj rady. Wuzetka ma ok. 2-3 lat. W schronisku przebywa od lipca 2019r. KOJEC: III - 13 NR: 12963 ................................................................................................................................ 17.08.2019 Wuzetka opuściła schronisko w Radysach i w hoteliku PsiArek będzie czekała na DS
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
Sara2011 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Serdecznie dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby :) Megi już po zabiegu. Koszt sterylizacji wyniósł 355zl i na taą kwotę jest FV ( w zgłoszeniu podawałam 350zł ale wysżło o 5 zł więcej) data sterylizacji: 14.08.2019 miejsce: Przychodnia Open Wet, ul. Jana Kantego 14, Kęty https://www.dogomania.com/forum/topic/350082-maga-granulka-brzózka-z-radys-brzózka-już-w-ds-w-bielsku-białej-granulka-również-w-ds-w-łodygowicach-maga-w-dt/?page=2 A tu już odpoczywa po sterylce. -
Lola opuściła Radysy i czeka na DS w hoteliku PsiArek.
Sara2011 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
Sara2011 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Chciałabym prosić o pomoc w sfinasowaniu sterylki suni Megi ( w Radysach nazywała się Maga). W chwili obecnej mam dwie sunie w hoteliku: Hubę i Megi, obie będą sterylizowane w najbliższą środę . Sterylkę Huby pokryję ze środków zebranych z deklaracji, proszę natomiast o pomoc w sfinansowaniu sterylki Megi. Imię suni -Megi koszt steylki- ok.350zł data sterylizacji: 14.08.2019 miejsce: Przychodnia Open Wet, ul. Jana Kantego 14, Kęty https://www.dogomania.com/forum/topic/350082-maga-granulka-brzózka-z-radys-brzózka-już-w-ds-w-bielsku-białej-granulka-również-w-ds-w-łodygowicach-maga-w-dt/?page=2 Będę niezmiernie wdzięczna za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby :). -
Wczoraj rozmawiałam z domkiem Misia. Nie chcę zapeszać ale jak na razie wszystko jest OK. Pierwszą noc Misio przespał całkiem dobrze, był troszkę czujny ale tak ma większość psów na początku w nowym miejscu. Nic nie nabrudził ani nie oznaczył w domu. Za Panią chodzi jak cień, pani się śmieje ze łapie ją za spódnicę :). Z psiakami też ok, mam filmiki jak Misio juz gania z haszczakami po ogrodzie ale nie umiem przenieść ich z sms na komputer, nagłowiłam się wczoraj jak to zrobić ale nic mądrego nie wymyśliłam. Na spacerki chodzi oczywiście na smyczy.
-
Troszkę rano po-smsowałam z Panią, wieczorem po pracy zadzwonię. Pytałam się jak pieski przyjęły Misia , pani odpisała że piesek bardzo dobrze a sunia całkiem dobrze. Misio juz sobie szaleje po ogrodzie. Również otrzymałam dwa zdjęcia węszącego Misia i pieska rezydenta (tylko te zdjęcia jakieś takie małe)
-
Już piszę coś więcej. Obszerny dom jednorodzinny w Komorowicach pod Poznaniem. Spory ogród bardzo dobrze i szczelnie ogrodzony, z podmurówką co zabezpiecza przed podkopaniem się i wysoki (prawie na 2m) co zabezpiecza przed pokonaniem go górą przez haszczaki. W domu dwa husky i adoptowany kotek. Dwa tygodnie temu odszedł w podeszłym wieku (chyba 16 lat o ile dobrze pamiętam) kundelek również adoptowany jako już schorowany piesek ze schroniska w Poznaniu . Wielkościowo był jak Misio a nawet nieznacznie mniejszy. Dwa husky to już starsze psiaki chociaż Pani mówi ze sunia nadal zachowuje się jak młodziak. Piesek jest bardzo uległy, taki ciapek, sunia rządzi w stadzie. Pani mi o tym powiedziała natomiast nie określiła jej jako mocno dominującej. Myślę, ze skoro z poprzednim pieskiem się dogadywali to i z Misiem się zgodzi. Piesek odszedł za TM dopiero dwa tygodnie temu, Państwu jest ciężko ale postanowili z mężem i córkami że przygarną kolejnego bezdomniaka bo mają potrzebę pomagania i warunki. Oprócz Państwa w domu są jeszcze dwie córki, jedna studentka, druga w wieku licealnym. Haszczaki bardzo zadbane, z błyszczącą sierścią, oczywiście mieszkają w domu. Pani pracuje z domu, jest informatykiem więc psiaki bardzo rzadko zostają same w domu. Osobiście bardzo dobrze mi się z Panią rozmawiało i mam bardzo pozytywne odczucia. Panstwo sami pojadą po Misia, nawet nie wyobrażają sobie aby mnie angażować w transport. Pani zaproponowała również zwracać się do niej, gdy będę potrzeba pomocy dla zwierzaków to ona na pewno będzie w stanie coś "wysupłać" :). A to że Pani nie była rozmowna, to może dlatego że długo ze mną rozmawiała i ja jej opowiadałam o Misiu i może uznała że jej to wystarczy. To pewnie moja wina, bo to ja powinnam jeszcze Panią skierować do Ciebie na rozmowę zanim podejmie decyzję o adopcji. A co do sytuacji o zabezpieczeniu przeciw pchłom i kleszczom trochę dziwna, może czegoś Pani nie zrozumiała. Pani na pewno nie jest z tych osób co nie wiedzą o zabezpieczeniu psów. Ja jestem dobrej myśli. Wiadomo ze gdzies tam w głowie myśle o tym jak panna haszczanka przyjmie Misia ale liczę na to że on swoją pozytywną energią i radością z życia przekona ja do siebie :).