Nie będę pisać, że mi przykro, że szkoda, itp. Napiszę tylko, że jak ja bym była na miejscu p.Grzegorza to pierwsze co bym zrobiła to zmieniła adres mailowy i usunęła swoje konto z dogomanii. Pewnie, że chcemy informacji o Gaji, ale skoro i tak ich nie ma to chyba szkoda nerwów. Pies jest szczęśliwy i to wystarczy, osoby bliżej zapoznane ze sprawą mają kontakt z rodziną suni i mogą przekazywać informacje na spokojnie w wątku informacyjnym. Te pyskówki i straszenia aż przykro się czyta.