Jump to content
Dogomania

Antośka

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Antośka

  1. Witam. Tak mnie ciekawi czy ktoś jeszcze pamięta Maksia? Właśnie niedawno minął rok ja mieszka on z nami. I cóż mogę powiedzieć po tym roku? Maks jest baaardzo dużym psem , wygląda na groźnego (zresztą potrafi taki być), ale psychicznie to taki maleńki pieseczek, szczeniaczek. Chłopak całkowicie nie potrafi żyć bez człowieka (to wyjaśniałoby dlaczego tak chorował w schronisku - z tęsknoty), nie potrafi przebywać sam. Chodzi za nami krok w krok, jak dzieci są na podwórku, to idzie za nimi i kładzie się jak najbliżej. Gdy znikniemy mu z oczu, bo na przykład przyśnie, chodzi po domu albo podwórku i szuka nas z awanturą. Bo jak się okazało Maks to bardzo gadatliwy chłopak. Ma swoją przyjaciółkę - Kotinkę, to nasza młoda kotka. Pozwala jej chodzić po sobie, spać na sobie, tulić się do siebie, wyjadać z miski (jak podejdzie Tosiu to jest afera). Podsumowując, cieszę się,że znalazłam go kiedyś w ogłoszeniach, pojechałam zobaczyć i zabrałam. Maks jest naprawdę super!
  2. Witam. Tak mnie ciekawi czy ktoś jeszcze pamięta Maksia? Właśnie niedawno minął rok ja mieszka on z nami. I cóż mogę powiedzieć po tym roku? Maks jest baaardzo dużym psem , wygląda na groźnego (zresztą potrafi taki być), ale psychicznie to taki maleńki pieseczek, szczeniaczek. Chłopak całkowicie nie potrafi żyć bez człowieka (to wyjaśniałoby dlaczego tak chorował w schronisku - z tęsknoty), nie potrafi przebywać sam. Chodzi za nami krok w krok, jak dzieci są na podwórku, to idzie za nimi i kładzie się jak najbliżej. Gdy znikniemy mu z oczu, bo na przykład przyśnie, chodzi po domu albo podwórku i szuka nas z awanturą. Bo jak się okazało Maks to bardzo gadatliwy chłopak. Ma swoją przyjaciółkę - Kotinkę, to nasza młoda kotka. Pozwala jej chodzić po sobie, spać na sobie, tulić się do siebie, wyjadać z miski (jak podejdzie Tosiu to jest afera). Podsumowując, cieszę się,że znalazłam go kiedyś w ogłoszeniach, pojechałam zobaczyć i zabrałam. Maks jest naprawdę super!
  3. [quote name='brazowa1']Nie mam fotek,wszystko na komórce widziałam,ale tak osobiscie ,do pokazania to nie mam,buuuu[/QUOTE] Witam serdecznie. MaX, Który jest u nas od września czuje się się świetnie, jest gruby,jest bardzo zaprzyjaźniony z moimi dziećmi, kocha swego pańcia, aż tak że potrafi pokazać mi zęby, gdy każę mu wyjść siku na dwór. Jest zajebisty kochamy go. Jest najwierniejszy z psów. Pozdrawiam miłośników MAXA. A tak z aktualności to mamy teraz siedmiro kociąt (4 nasze i 3 adoptowane sierotki). Pozdrawiam Antośka.
  4. Maks po zabiegu dochodzi do siebie bardzo szybko. Poprawa jest bardzo widoczna. Maks podskakuje, jest żwawszy, weselszy, siadanie już nie jest strasznym problemem. Niestety zmienił się w babę. Jak musi zostać sam to dostaje histerii. Najlepiej gdyby ukochany pańcio w ogóle nigdzie się nie ruszał.
  5. Maks szczęśliwie już pozbył się swoich zrakowaciałych pisanek. Operacja przebiegła pomyślnie i chłopak czuje się dobrze. Jeździ teraz dzięki dobrym ludziom, którzy pomagają w transporcie, na zastrzyki z antybiotyku.
  6. Witam serdecznie i pozdrawiam wszystkich od Maksa (Miśka). Maks ma się coraz lepiej, ładnie tyje, jest wesoły, patrzy z miłością na swojego Pańcia. Codziennie czeka pod furtką, przez którą przychodzi jego mała Pani i na powitanie daje jej całuski! Jest wielkim przytulakiem, do którego mogą się przytulić wszyscy (oczywiście domownicy). A niedomownicy muszą się trzymać z daleka, ponieważ Maks pomimo wieku broni swojego terenu. Zjada ogromne ilości pokarmu wszelakiego rodzaju. Najbardziej smakuje mu oczywiście jedzenie ludzkie. Mam wrażenie, że wcześniej to takim jadłem był karmiony. Jest BARDZO ułożonym psem. Bawi się ze swoim koleżką spanielem, śpią nawet na jednym łóżku (psi chłopcy dostali do swojej dyspozycji mięciutki rozkładany fotel). Maks czeka na kastrację, ale potrwa to jeszcze pewien czas, bo chcemy, żeby osiągnął dobrą wagę.
  7. Zdążyłam już trochę poczytać i popytać, więc wiem, że faktycznie ryzyko będzie zawsze. Prawdopodobnie zdecydujemy się na ten zabieg ponieważ męski interes Maksia jest bardzo bolesny. A tak z ciekawostek, to przyjaźń ze spanielem zaowocowała ciągnięciem na smyczy. Bo skoro jeden cięgnie, to drugi oczywiście musi go dogonić. I tak na zmianę, który szybciej.
  8. Witam serdecznie wszystkich zainteresowanych losem Maksa. Maks czuje się dużo lepiej. biegunka się definitywnie skończyła. Pies przytył 4 kilo, waży 40kg. Psychicznie też czuje się lepiej. Bardzo cieszy się na nasz widok, lubi dzieci, sam domaga się pieszczot. Po sprzeczkach ze spanielem, dogadali się, bawią się razem. Niestety Maks to starszy Pan, więc jego aktywność jest znacznie ograniczona. Bardzo lubi odpoczywać, ale tylko wtedy kiedy wszyscy są razem w jednym miejscu. Niestety Maks ma nowotwór jąder. Weterynarz mówi, że w trzeba je usunąć. Maks wymaga więc zabiegu pod narkozą. Ryzyko jest jednak takie, że ze względu na jego wiek, może się nie obudzić z narkozy. Będę jeszcze rozmawiała z innym weterynarzem w celu konsultacji tej diagnozy.
  9. Witam serdecznie wszystkich zainteresowanych losem Misia.To moja rodzina zaadoptowała tego cudnego pieska. Miś ma się bardzo dobrze. Okazało się, że jest on wielkim przytulakiem, merda ogonkiem, chętnie przystaje na pieszczoty, córka ciągle go tuli, chodzi za nami krok w krok, liże po rękach, daje łapkę, pięknie się słucha nawet moich dzieci. Od wczoraj chłopak zajada kleik ryżowy z kurczakiem i marchewką, który mu bardzo smakuje (w nosie ma chrupki). Dostał także lekarstwa na biegunkę i... kupa dziś była gęsta. Jest dla nas wielkim zaskoczeniem jego zachowanie, ponieważ myśleliśmy, że długo będzie zamknięty w sobie, a tu taaaaka niespodzianka od rana. Dodatkowo dziś udowodnił, że potrafi skakać jak młodziak - biegali razem po podwórku ze spanielkiem.
×
×
  • Create New...