mlekowproszku
Members-
Posts
85 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mlekowproszku
-
Dziś po 20:00 w jednej z podwarszawskich miejscowości natknęłam się na niewielkiego, biszkoptowego kundelka. Piesek był bardzo chudy, apatyczny i miał poranioną mordkę (prawdopodobnie w wyniku pogryzienia przez inne psy). Jednocześnie był dość ufny, chętnie podszedł do mnie i po paru podejściach zaczął jeść. Wydaje mi się, że może być starszy. Czy jest tu ktoś z okolic, kto mógłby mu pomóc??? Ja jestem w mieście tylko przejazdem i oprócz dokarmienia go nie jestem w stanie w żaden inny sposób pomóc, mieszkam daleko daleko stąd:( Zdjęcia psiaka poniżej. [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e25ec70283af7c2f.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/864078357e89ac1f.html#[/URL]
-
Prześliczny!
-
Jechałam wczoraj 175 na lotnisko ciut przed 18:00, wypatrywałam psiaka zza okna autobusu, ale go nie widziałam...
-
moja siostra Dominika oprócz stałej deklaracji wysłała w tym miesiącu jeszcze 25 zł dodatkowo:)
-
i był piesek?
-
[quote name='Marta67']mlekowproszku widziałaś w okolicy ronda przy bennetta? a nie przy tym przy terminalu? ja się już gupię w tym, gdzie psiak jest, a mam jutro jechać także każda wskazówka się przyda[/QUOTE] link do zdjęcia, który podałam pokazuje jedynie miejsce, w którym widziałam jakiegoś pieska w styczniu, możliwe, że to ten sam, ale nie wiadomo na pewno. Natomiast wczoraj żadnego pieska nie widziałam. Aktualne informacje dotyczącze pieska widzianego OSTATNIO są podane przez czarnamiro
-
[quote name='czarnamiro'] czy pies ktorego widzialas byl w typie onka z krotkimi lapami, chyba czarny podpalany?[/QUOTE] na pewno był ciemny... możliwe że to ten sam??
-
[url]http://maps.google.pl/maps?saddr=Lotnisko+Ok%C4%99cie,+Warszawa&daddr=52.170326,20.973148+to:52.1717745,20.9786852+to:52.1714301,20.9785517+to:%C5%BBwirki+i+Wigury,+Warszawa&hl=pl&ie=UTF8&ll=52.173059,20.978777&spn=0.002017,0.004823&sll=52.171193,20.978377&sspn=0.001002,0.002411&geocode=Fa0RHAMdsf8_ASHR6ENoovXFIg%3BFVYOHAMdXAZAASmzM7QeETMZRzFLH0ap9G3GCA%3BFf4THAMd_RtAASmxJe1dFzMZRzG_LKhAZpKFMQ%3BFaYSHAMddxtAASmxJe1dFzMZRzG_LKhAZpKFMQ%3BFbtlHAMdTClAASnpWo1jNjMZRzEWUOdqKmAdlQ&oq=%C5%BCwirki&t=h&mra=dpe&mrsp=2&sz=19&via=1,2,3&z=18&layer=c&cbll=52.173059,20.978777&panoid=1FpOR-0SxlYTPmcf_9PXlg&cbp=12,275,,0,-6.91[/url] tutaj w tym linku jest okolica, gdzie widziałam tego pieska w zimie, był na pewno ciemny i raczej nie był największy. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy wyglądał jak onek, gdyż zauważyłam go w ostatniej chwili i mam dość mgliste wspomnienia
-
Hej, ja wracałam wczoraj z lotniska 175 ok 9:15 rano i nie widziałam pieska:( Za to w styczniu widziałam psiaka siedzącego na wysepce przy wjeździe na terminal odlotów, nie wiem jednak czy był to ten sam...
-
ech, sytuacja finansowa ciężka! Dlatego oprócz miesięcznej deklaracji wysupłałam jeszcze dodatkowe 50 zł + 100 zł od mojego Jukki, w sumie 170 zł powinno jutro dojść, zawsze coś:) Zresztą dzień dziecka się zbliża:) PS Furciaczku, będą zdjęcia?:)
-
Dobry wieczór, piszę w tym wątku pierwszy raz. Przede wszystkim wyrazy uznania dla DOSIA_GRECIA, która nie zostawiła tak biednego psiaka samego sobie no i dla jej Mamy za przygarnięcie go na noc. Zapisuję wątek, w razie decyzji o jakimś hoteliku na pewno zadeklaruję jakąś niewielką kwotę. Bardzo ubolewam, ale w żaden inny sposób pomóc nie mogę.
-
chce nadrobić czas spędzony w niewoli:):)
-
Olinosław- ofiaraPOWODZI- grzeje doopcie w swoim domku:)
mlekowproszku replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Wspaniale, że Olin znalazł wreszcie kochający dom! -
Lubić!! :)
-
Ja wysłałam Cantadorrze chyba nawet dwie wiadomości, na PW, łącznie z numerem, nie dostałam żadnej odpowiedzi.
-
Zofija, możesz dorzucić 15 zł deklaracji stałych od mojej siostry Dominiki. Wreszcie po 2 miesiącach oczekiwania na stypendium naukowe za wyniki, uczelnia jej wypłaciła kaskę :) Jest za co sponsorować :)
-
właśnie wróciłam ze spaceru, poszłam ,,sprawdzić'' jednego staruszka, którego dziś spotkałam, chciałam zobaczyć jak się ma. Jak go karmiłam to zaczepiła mnie starsza pani i zaczęłyśmy rozmawiać o wyszkowskich psach. Ta pani sama z siebie wspomniała o kobiecie z TOZu, że ona to nic nie robi, że w Wyszkowie jak człowiek sam nie pomoże psu to żadna organizacja nie pomoże, że ona już tyle razy dzwoniła tam i raz jedynie dostała fundusz na jedno szczepienie... Ten staruszek położył się dziś przed sklepem, pani sklepowa zadzwoniła do tej baby z TOZu z prośbą a pomoc a ta powiedziała, że może psa może sobie wziąć do weterynarza na własny koszt...lol