Jump to content
Dogomania

karolina175

Members
  • Posts

    869
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karolina175

  1. No ok na Pw pisalas ze jak nie bedzie miejsca w hotelu w Warce to niech przyjedzie:) No ale spoko skoro nie rozumiem poszukam czegos innego :)
  2. Sytuacja nieco sie skomplikowala.... Szukamy dla Arona innego hotelu gdyz Ania troszke sie obawia przyjecia Arona... Napisalam do Pana z Warki czy moglby przyjac psiaka jest szkoleniowcem, zapewnia psom swietna rozrywke :) Jesli jednak nie uda sie umiscic go w Warce pojedzie do Ani.
  3. [quote name='pumka1990']Już teraz mieszka w pokoju z inną suczką?! Jaka to sunia, młoda? Można zdjęcia? bo aż nie mogę w to uwierzyć ;)[/QUOTE] Jasne poprosze o zdjecia:) Tak mieszka z suczka w jednym pokoju i dogaduje sie z nia bez zarzutow:)
  4. To spostujmy jeszcze nie w hoteliku ale juz niedlugo :D
  5. [quote name='piescofajnyjest']socjalizacja z innymi psiakami czyni cuda!!![/QUOTE] Fruzia teraz mieszka z suczka w jednym pokoju i jej nie zjadla:) Wiec watpliwa jest teza ze Fruzia absolutnie nie moze byc z innymi psami:)
  6. :shake::-( Tyle przeszedl, tyle wycierpiał i jeszcze teraz to :( Swiat jest niesprawiedliwy:angryy::shake:
  7. jak tylko dogadam szczegoly z dziewczynami to Aron pojedzie do Ani i zazna domowej milosco:multi:
  8. Aron jedzie do Ani:D Teraz zostal tylko transport i wyciagniecie psiorka z Palucha :)
  9. Uuuuuuu:( Dziewczyny wiem ze to strasznie trudna decyzja nie zabijcie mnie tutaj ale pomoca czasami psu jest skrocenie jego cierpienia. Bez nerek nie da rady funkcjonowac a podtrzymywanie go przy zyciu na sile tez nie jest dobrym wyjsciem :( Wiem ze tyle juz walczylyscie o psa ale pomyslcie czy warto dokladac temu biedakowi wiecej cierpien? :(
  10. [quote name='Dada M']W sprawie Arona kontaktujcie się z Elą L., szefową fundacji Przytul Psa: www.przytulpsa.pl Ela była jego wolontariuszką i udzieli Wam dokładnych informacji o historii psa. Poza tym być może będzie mogła dodatkowo pomóc (fundacyjne zniżki na badania itp.). Co do Bulika - jeśli miałby trafić do hotelu, to tylko do ludzi z doświadczeniem. Bulik nie toleruje innych psów, jest wyjątkowo silnym psem, potrzebuje bardzo dużej dawki ruchu. Jest dość młody, więc trzeba się liczyć z tym, że w hotelu może spędzić kilka lat. EDIT: Doczytałam, że już rozmawiałyście z Elą ? Bulik nie jest zagrożony eutanazją, nie słyszałam, żeby w ogóle było to brane pod uwagę. Tak rozmawialysmy juz z Pania Ela:) Dala nam pewne wskazowki lecz psu moze pomoc za miesiac a nam zalezy na czasie....No Pani Ela napisala Patrycji100 ze bulik jest zagrozony eutanazja tak jak i Aron....
  11. [quote name='diuna_wro']wydawało by się, że Kenzo starszawy, poważny, powolny a wystarczyło dać chłopakowi dom, bezpieczeństwo a takie esy floresy fika. Odmłodniał [IMG]http://images41.fotosik.pl/1315/6a7e47b471d468e1.jpg[/IMG][/QUOTE] Świetnie :) Ale fajnie ze sa szczesliwe u tak wspanialych ludzi :)
  12. Zaraz Ptrycja100 bedzie dzwonila do Figu :)
  13. Tak mamy na platny transport pieniadze :)
  14. APSA: Czy moglabys wyczyscic skrzyneczke mam wazna sprawe dotyczaca psa z Palucha :)
  15. Sprobujemy tez Bulik wyciagnac jak sie uda :)
  16. No to super teraz tylko potrzbna osoba ktora wyciagnie psa i osoba ktora zawiezie :) Zaczynam poszukiwania :) Pani z Fundacji nakierowuje tez na to zeby zamiast Arona wyciagnac z Palucha Bulika bo grozi mu eutanazja:(
  17. Napisalam juz do dziewczyn ktore chodz an Palucha czy moga go z tamtad wyciagnac:) Chcialam skontaktowac sie z Figu czy by go zawiozla lecz nie moge jej znalesc bo cos dogo szwankuje :( Moze ktoras z was ma na nia namiar?
  18. No to mamy znowu problem Pani z fundacji teraz nie zabierze Arona z Palucha gdyz jest chora od 27 idzie do szpitala. Chyba ze ktos inny obierze Arona z Palucha i znajdziemy inna osobe do transportu. Nie wiem jak myslicie wstrzymac sie i szukac innego hotelu? Bo wiem ze Ania nie moze tyle czekac. Czy szukac kogos innego kto by go zabral i przewiozl do Ani tylkow tedy nie wiem czy pies bedzie zaszczepiony i odrobaczony a ja nie jestem w stanie tego zalatwic :(
  19. [quote name='iwonamaj']I jak sprawy się mają?[/QUOTE] Wieczorem bede wiedziala :) Kobieta jest teraz w pracy wieczorem bedzie u mojej mamy to podjade i sie dowiem:) Tak sie umowilysmy :) Mam nadzieje ze maz sie zgodzil :)
  20. Ja mam psiaka ze schroniska ktory jak tylko widzial psa to malo co płotu lub kaganca nie przegryzl, po ciezkiej pracy z nim bo nie oszukujmy sie taka praca z psem ktory jest w takim stopniu agresywny do psow jak byl moj jest ciezka. Lecz z kazdej agresji do innych psow psa mozna "wyleczyc" :) Teraz moj Junior jest barankiem dla psow, mieszka z 3 psami do tego moja siostra przyjezdza ze swoim i moja mama pies jest pozytywnie nastawiony na 100% bawi sie z nimi. Na ulicy zero agresji do jakiegokolwiek psa, nawet gdy pies wystartuje do niego. Wiec mysle ze troszke pracy z Fruzia i byl by aniol w stosunku do psow :)
  21. Ja sie spinam jak moge lecz nie moge skontaktowac sie z ta kobieta z Fundacji kiedy moze zawiesc Arona.... Jak tylko bede wiedziala kiedy odrazu napisze ale mysle ze w tym tygodniu napewno :)
  22. Wraz z Patrycja podjelysmy decyzje ze Aron jedzie do Ani do hoteliku:) Tylko dogadam szczegoly z Pania z Fundacji i moze jechac:) Jutro bede dzwonila do Ani zeby omowic szczegoly :D
  23. Psa zawiozła by kobieta z fundacji, wiec moze jechac juz ale nie mamy calych 500zl zeby zapłacic teraz Ani za hotel odrazu.
  24. Niestety tak:( Lecz jak bedziemy zwlekac z oddaniem go do hotelu Ania znajdzie innego psiaka itak juz 3 tygodnie trzyma miejsce dla niego... WIec nie iwem co robic:( Na poczatek mozna by ratowac sie bazarkami ale co dalej?
  25. Przepraszam ze sie wtracam w dysksje ale poczytalam troszke watek Tygrysa.... Moja suka amstaffa za siatka reaguje tak samo jesli ktos podchodzi do niej wyciaga rece i jeszcze trzyma cos w reku- jest wtedy identyczna reakcja a mimo to jak ktos wejdzie na podworze kto by to nie byl pies staje sie lagodny jak baranek.... Wiele psow w schroniskach zachowuje sie tak samo wiele amstaffow rownierz a kiedy wychodza z boksu sa cudne. Wiec nie wyciagajcie pochopnych wnioskow z filmiku na ktorym tylko jest szczekanie i pokazywanie zebow przez psa. Dla mnie kazdy pies powinien dostac szanse - nie ma psow z wrodzona agresja i nie jest to moje widzimisie tylko fakt poparty roznymi artykulami wielu dobrych bahawiorystow. Tez mam psa amstaffa nieadopcyjnego, tak stwierdzono w wschronisku- a po ciezkiej pracy bo przyznajmy jest to ciezka praca pies jest zupelnie inny. Wiec zastanowmy sie zanim napiszemy lub stwierdzimy ze pies jest nieadopcyjny.
×
×
  • Create New...