otóż moja ONka ma 9 tyg. jest po chorobie(parwowirozie) w czasie choroby musiala byc w domu i tu tez załatwiała swoje potrzeby(w przed pokoju) czasem z nia wyszlam aby sie przewietrzyla. szłysmy w ustronne miejsca i nie na trawke. czasem siusiu zrobila. jednak meczy mnie jedna sprawa. otoz wychodzimy baaardzo czesto. przynajmniej ok 20 min na krotkie i nawet 2 razy po ok 2 godz(bo i na spacer z dziecmi) ale... nie zrobi na dworzu tylko w domu. wychodze tez jak tylko zobacze ze szuka miejsca na siusiu. robie to delikatnie zeby jej nie przestraszyc. na dworku nie zrobi,niestety po przyjsciu do domu wystarczy ze sie odwroce na sekunde i slysze jak jak siusia...;-( boje sie ze jej juz tak zostanie;-( moze jakis preparat niwelujacy zapachy by pomogl zeby nie siusiala w domu. zaczynam sie martwic...