Jump to content
Dogomania

madziulka24

Members
  • Posts

    71
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by madziulka24

  1. Lupi nie mam zamiaru jej nikomu oddawac!! ;-)i chyba nie dałam Wam do zrozumienia że chcę ją oddać?? Może coś inaczej napisałam ale nigdy w życiu;-)od początku była moja,jest i będzie;-) LOVE. Love każdego psiaka. i rasowego i kundeleczka. Każde słodkie i kochane.
  2. niepomyślałam;-) poszukam.... buziole;-***
  3. dzieki wielkie.... wczesniej mialam do czynienia ze starszymi psiakami. wiec szczenie to dla mnie tak jakby coś nowego jednak staram się jak moge i czasem mysle ze mimo staran coś jednak mi niewychodzi;-(
  4. na szczescie dywanow nie mam w domu( nie lubie) lazienka caly czas zamknieta... w tym problem ze wiem kiedy ona chce siusiu i jeszcze przed wychodze z nia na dworek. jednak tam nie zrobi a zrobi w domku po przyjsciu ze spacerka. tak było godzine temu. stalam chodziłam z nia ok 30 min. wrocilysmy a tu za 2 min koopa w przedpokoju;-( eh... ktora chciala zjesc. na szczescie zrobila na widoku wiec szybko sprzatnelam. na to musze szczegolnie uwazac bo strasznie chetna do zjadania swoich koop;-(
  5. a wiecie może gdzie mogę (najlepiej w necie) nabyć książkę pt "Szczenię doskonałe" Gwen Bailey??? szukałam ale tam gdzie znalazłam to chwilowo brak nakładu albo niedostępna;-( a sądzę że książka by mi trochę sprawę ułatwiła bo to początki mojej przygody ze szczenięciem. Raz miałam dwuletnią ze schroniska i musiałam jej poszukać domku bo nietolerowała dzieci;-( a wyłam jak dzidziuś ale cóż. konieczność. potem porobiłam za domek zastępczy aż zdecydowałam się na psiaka dla siebie;-) koffam moją chudzinke... z książką może lepiej bym się doświadczyła w wychowaniu i postępowaniu ze szczenięciem bo nie chcę popełniać błedów ktore zaowocują w przyszłości;-( POZDRAWIAM ;-*****
  6. otóż moja ONka ma 9 tyg. jest po chorobie(parwowirozie) w czasie choroby musiala byc w domu i tu tez załatwiała swoje potrzeby(w przed pokoju) czasem z nia wyszlam aby sie przewietrzyla. szłysmy w ustronne miejsca i nie na trawke. czasem siusiu zrobila. jednak meczy mnie jedna sprawa. otoz wychodzimy baaardzo czesto. przynajmniej ok 20 min na krotkie i nawet 2 razy po ok 2 godz(bo i na spacer z dziecmi) ale... nie zrobi na dworzu tylko w domu. wychodze tez jak tylko zobacze ze szuka miejsca na siusiu. robie to delikatnie zeby jej nie przestraszyc. na dworku nie zrobi,niestety po przyjsciu do domu wystarczy ze sie odwroce na sekunde i slysze jak jak siusia...;-( boje sie ze jej juz tak zostanie;-( moze jakis preparat niwelujacy zapachy by pomogl zeby nie siusiala w domu. zaczynam sie martwic...
  7. tu sobie jem;-) [IMG]http://fotofotki.pl/pliki_img/eox3xnht5zp9ofeqibk.jpg[/IMG] odpoczynek [IMG]http://fotofotki.pl/pliki_img/zmc4ppr82yhsj3tcp9jc.jpg[/IMG] po spaniu [IMG]http://fotofotki.pl/pliki_img/ruv949kepl6gut7bv5ln.jpg[/IMG] takie udało mnie się zrobić. Reszta praktycznie zamazanych bo zawsze gdzies sie spojrzy i pooopa...
  8. juz nie zjada;-) zaczela jesc. narazie gotowane (ryż marchewka miesko z kuraka). karmy nie rusza.Wcześniej była na royalu. w sumie po małej zachęcie zje ale z ręki. a papke z miski zjada w minute;-) zaczyna łobuzować. eh... od dzis uczymy sie siusiu na dworku choc poczatkowo się bała. uciekała do domu. wiec wracałyśmy w poprzednie miejsce i tak wkołko dopoki nie zrobiła;-)Jestem szczęsliwa ze udało nam się przetrwać to wszystko;-) teraz będziemy mogli patrzec jak rośnie i uczyć ją tego i owego. Na wiosne szkolenie!;-) POZDRAWIAM
  9. Zdrowieje;-) wyjdzie z tego... tylko martwi mnie jedno. moze ktos z Was bedzie coś wiedział. otóz koopy robi juz normalne;-) ale!!! chce je zjesc!!! kurde...ak nie upilnuje to zje.jedna juz wszamała. karmy nie chce sama z miski. zje dopiero jak zalapie smka czyli wczesniej dam jej troche mieska. ryzu za nic nie zje. jest na proszku od weta wspomagajacy jelitka bo ma zniszczone choc juz jest lepiej. Wczoraj sie troszke z nią bawiliśmy;-) gorzej z nauczaniem siusiu bo robi w domu ale w trakcie choroby nie chodzilismy z nia zeby sie niepogarszalo.mieszkanie zdezynfekowane. dluga droga przed nami.dzis znow do weta na kontrol...ale udało nam się... tony wylanych łez nieprzespane noce...opłacało się bo psina żyje!!!
  10. Clea to 9tygodniowa ONka. Załapała te cholerne świństwo -PARWOWIROZE- szybko zareagowaliśmy dostaje leki i kroplówki. Nie prosze o pomoc finansową tylko o modlitwe za nią aby udało nam się ją uratować... [IMG]http://fotofotki.pl/pliki_img/anndrt4rsxtoxv6ppt2v.jpg[/IMG] Nasz Cleucha ma się dobrze;-) udało nam się;-)
×
×
  • Create New...