Żania
Members-
Posts
74 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Żania
-
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy ona cierpi. Czasem są takie dni kiedy jest taka kontaktowa. Aktualnie jakoś udało mi się zainstalować , nielegalnie na swoim komputerze w pracy kamerkę i obserwuje mieszkanie. "Jeśli to jest godzina kiedy ona szczeka to pójdę i chyba zwyzywam tą babę. ( nie zrobię tak ale bym chciała) bo kurde sąsiad który mieszka drzwi koło nas uprzedził nas o jej petycji, a sam powiedział że jemu tekila nie przeszkadza i że nawet jak szczeka to ma to gdzieś. A ta kobieta mieszka 2 piętra nad nami i jest starą tetryczką. Ja puki nie zrobię wszystkich badań i nie wykluczę możliwości jej leczenia, nie potrafię podjąć takiej decyzji. Dziś w nocy Tekla nawet ładnie spała. Jest troszkę wyciszona. Obudziła mnie tylko dwa razy, że chce pić i kupę. nie szczekała. Postanowiliśmy wspólnie z narzeczonym że napiszemy do każdego list i wrzucimy do skrzynki w związku z tym że ktoś na nas skarży, a tak naprawdę nie wiemy kto. Napiszemy historie Tekili, że przepraszamy i że ona jest chora i że staramy się jak możemy żeby nie utrudniać im życia. Może zyskamy jakieś poparcie ludzi dobrego serca. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Właśnie dostaliśmy cynk od sąsiada ( takiego co mu Teklunia nie przeszkadza) że inni sąsiedzi szykują na nas pismo i chodzą po mieszkaniach w tej sprawie. Super. Niestety ale mieszkanie wynajmujemy, Ku..nie wiem co zrobić. Przecież im nie przetłumaczę że jest chora. Ludzie są tacy okrutni. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Tekila była wcześniej na samym luminalu, a dopiero od grudnia ma bromek. W dużych dawkach typu 4,5 ml to ona nie ma ataków, ale nie ma też psa, bo ona nawet ustać na nogach nie potrafi sama, tak ja to otępia. Cały czas próbujemy z różnymi dawkami. Tekila po prostu nie reaguje na leki. Robiliśmy wysycenie i wszytko wyszło ok. Nie wiem jak sie ma badanie amoniaku do badania wątrobowego. Ale ostatni profil wątrobowy wyszedł Tekili bardzo dobrze. Jedynie miała złe wyniki jeli chodzi o białe krwinki. Jak będę robiłą ten amoniak to zrobie i mocznik, kreatyninę i cała gamę, bo badania krwi gwarantują nam kolejne ataki, bo Tekila się bardzo ich boi i sa dla niej stresujące, więc nie będę ich robić po kolei. Jeśli chodzi o transport pewno coś się wymyśli, trochę znajomych jest. A jeśli chodzi o encefalopatie to prace nadzieję że cos znajdziemy, A Tekila teraz ma ataki prawie codziennie. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Historia lubi się powtarzać. Tekila znów nam wchodzi w ataki prawie codziennie, albo 2 razy dziennie. Nie jesteśmy w stanie jej uspokoić. Do tego dochodzi chodzenie bez celu, piszczenie i szczekanie.Robienie kupy i roznoszenie jej po całym mieszkaniu. Dziejsza noc była koszmarem. Znów po 2h snu i rano do pracy. Ja już nie daje rady. Cały czas sprzątanie i brak snu. Do tego spotaknie na klatce ujadającej sąsiadki.cyt." Po co nam takie bydle, tyle lat mieli spokój a teraz my się wprowadziliśmy." Nie wiem co mam zrobić. Pani Germaine z fundacji poleciała nam zrobić badania na encefalopatie wątrobową, czyli zbadań ilość amoniaku we krwi. Fajnie pięknie ale okazało się za nasz samochodzić gruchotek padł. Z Tekila nie ma mowy żeby pojechać na sggw autobusem albo metrem. Jak tak dalej będzie to będę zmuszona ją oddać, bo oby dwoje nie dajemy rady już w pracy. To trwa już od 4 miesięcy. Była jedna noc gdzie spaliśmy ja bez przerwy. Nie jesteśmy wstanie zapewnić jej opieki 24h, a ona tego potrzebuje. To nie chodzi o lekką padaczkę czy b. duże koszty jej leczenia, tylko o brak czasu i możliwości lokalowych. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Hej, Tekila bierze teraz luminal + bromek + hepatil osłonowo+ eutyrox( hormon na tarczyce) Dziś jedziemy do weta. Ogólnie teraz mamy inny problem. Sąsiedzi zgłosili skargę, podobno chcieli też wezwać służby miejskie, ale na razie spółdzielnia powiedziała ze sama to załatwi. Tekila jak nas nie ma szczeka podobno bez ustanku. Niestety wiem że tak może być. Podejrzewam że ona ma też ataki jak nas nie ma, bo szuka jedzenia, obgryza kwiaty, przestawia meble po całym mieszkaniu. Ataki ma też w nocy przez sen i zaczyna się później koncert. Robimy co możemy żeby była spokojna, ale do niej bardzo ciężko dotrzeć. Szczeka i koniec. Nie wiem co teraz będzie. Nie wiem jak rozwiązać problem. Skargi są coraz częściej. Musze się gdzieś wyżalić. Szkoda że nikt do nas nie przyszedł porozmawiać o tym. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Niesetny tak jak przewidziałam, Tekila przy mniejszych dawkach wraca do stanów padaczkowych. w sobotę miała 2 ataki a w niedziele w jeden. Do tego, wiem że nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się że źle reaguje na bromek, bo cała jest w uczuleniu skórnym, wymiotuje, czyli objawy zatrucia bromkiem. Cała skóra ja swędzi, jest w pokryta łupieżem i sierść wylatuje jej garściami. Przestawia nam meble bo sie o nie ociera bo tak ją swędzi. w tym tygodniu wybieramy się do weta, bo boje się powtórki z rozrywki. Kurde tak bym chciała znelść dobry lek, dla niej. Mira powiedz jak często laika ma ataki, z jaką częstotliwością. Jak reaguje na leki. Ja nie wiem co tym naszym pieseczkiem jest. Czytam już wszelki artykuły naukowe, nawet zagraniczne. Taka jestem bezradna. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Hej , sorry że tak długo nic się nie odzywałam, ale spraw do załatwienia od groma i jeszcze więcej. Jeśli chodzi o Tekle, to dawka jest mniejsza, Tekila żywsza, ale niestety ciągle załatwia nam się w domu, teraz to codziennie siku i kupa. Ma ogromny apetyt( skutki uboczne bromku) W związku z tym budzi nas 3 razy w nocy ze chce jeść i szczeka. Dobrze że teraz jest bardziej otwarta na świat, bo jak dostanie ochrzan to widzi że źle robi i czasem się uspokoi. Powoli przywykam do takiej sytuacji. Najgorzej jak człowiek jest zmęczony, to ma dość i psa i tej choroby i wszystkiego. Ataki niestety przy mniejszej dawce powróciły z częstotliwością co dwa tygodnie. Są słabsze, bo Tekla nie sika pod siebie, nie ślini sie i trwa to zaledwie 15 sekund. Szybciej też do siebie dochodzi. W maju wraz z naszym weterynarzem z Wawy wybieramy się do dr Wrzoska do Wrocławia. Będziemy robić komplet badań i jeszcze raz rezonans w wszytkimi sekwencjami . Może teraz jak będzie poprawnie zrobiony coś się okaże. Tam są najlepsze sprzęty no i specjalista niczego sobie , więc jestem dobrej nadziei. W lutym planujemy sterylizacje Tekili. Teraz będziemy ustalać zakres wszystkich badań przed zabiegiem. Wiem Mira,że uważasz że to zbędne, ale niestety mimo odpowiedniego wysycenia lekami Tekila na nie nie reaguje. Może jeśli uda poznać się przyczynę to ustalimy spsób leczenia. Jak dla mnie bez sensu faszerować ja dużymi dawkami, bo ona wtedy nie istnieje, tylko kooegzystuje. A przy małych ataki są częste i boje się że znów mi wpadnie w ciąg padaczkowy. Zobaczymy. Pozdrawiam wszystkie fafluny i postaram się częściej dawać znać co w naszym świecie Tekli się dzieje:) -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Z dnia Tekli. Zmiana dawki spowodowała że Tekilunia jest bardziej normalnym pieskiem. Myje się , nie rozjeżdża na łapkach. A w czoraj zaskoczyła mnie ogromnie bo jak na suczkę przytstało pogoniła adoratora co ja obszczekiwał. Najeżyła się, podniosła ogon, zawarczała i poszedł aż się kurzyło. Sama zchodzi po schodach i daje znać jak chce na dwór, albo szczeka ( choć rzadko) albo kłądzie się pod drzwiami. Jest o wile bardziej kontaktowa. A teraz druga strona medalu. Dziś w nocy po 34 dniach dostała ataku i 10 dniach nowej dawki. Oczywiście nie spałam już później do rana. Nie wiem czy taka dawka jest dla niej za mała, czy może większa aktywność stymuluje ją pobudzająco do ataku. Na razie myśle że zostaniemy przy tej dawce i zobaczymy czy ataki się nasilą. Dal mnie osobiście bezsensu ją nafaszerować, gdzie dziewczyna nie umie sama się podnieść jak się rozjedzie w swym moczu. Jeśli chodzi o rezonans nie mamy wieści od tego gościa co go robił czy ten kontrast był czy nie. Pozdrawiamy i życzymy wszystkiego dobrego w Nowym Roku, a przede wszystkim dużooooooo zdrówka. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
HEj Wszytkim sorry że to tyle twało, ale miałam ostatnio niesamowicie dużo pracy, tej zawodowej jak i tej w domku. JAk sobie radzimy. Fizycznie to jestem chora, mam grypę, pewno z przemęczenia. Psychicznie raz lepiej raz gorzej. Powoli się chuba przyzwyczajamy do spania na raty w nocy. Ale nie o nas tu chodzi. Tekila nie wiem czy pisałam miała cieczkę i właśnie skończyła. Bylisy we worek u naszego Weta i okazało się że ma ciąże urojoną, ale z racji tak dużej ilości leków nie mości gniazda ani nie tuli maskotek. Jedynie powiększone ma sutki . Ja nie wiem ona chyba wszytko chce w życiu przejść. Lekarze powiedzieli że to może być od naszej stylumacji bo ona uwielbia być przewrócna na grzbiet i glaskana po brzucholcu. W związku z tym starmy się tej piszczoty omijać. JEśłi chodzi o jej zdrowie to dobra nowina jest taka że nie ma ataków od 28 dni :))))))) Ale jest strasznie po tych lekach otępiała. Po ostatnije wizycie zaczynamy wraz oczywiscie z lekarzem manipulowac lekami. Zeszliśmy do jednego luminalum rano i wieczorem i 2 ml bromku potasu. Relanium odstawione chyba ze ejst bardzo pobudzona w nocy. Mira-c j po pierwsze nie gniewam się nic a nic na Ciebie. Ja juz jednego Boksia uśpiłam i wiem jak to jest, ale Maks miał mocznice i z 45 kg zrobiło sie 20 kg więc widziałam ze cierpi. W Tekli na razie widze nadzieję. Po drugie też mam podejrzenie że ona odsypia w dzień. A niestety nine da sie jej niczym zajac bo ten piesek nie bawi się. Staramy sie jak przyjdziemy wycisnac z niej ile się da. Choć ostanio na dwór nie chciała w ogóle chodzić tylko siku kupa i do domu. MA powiększone węzły chłonne ale lekarz na razie powiedział ze nie będziemy jej dodatkowo faszerować. Zchodzimy z tych leków bo ona do tego stopinia była otępiała że nie potrafiła zejsc ze schodów, przewracała się, rozjeżdżała na łapkach. Zobaczymy co to będzie. Jeśli chodzi o rezonans to wyszły troszkę klocki. PAn dr Wrzosek stwierdził że na tych kliszach co przesłaliśmy nie ma zmian patologicznych móżgu. Poszerzone komory to podobno u bokserów normalne ze wzgledu na budowę fitobiologiczna. Natomiast powiedział ze nie ma tam zdjęć z kontrastem ani sekwencji, a za nie zapłaciliśmy. Wet u którego robiliśmy rezonans upiera sie ze na pewno to zrobil. coś czuje ze w końcu pojedziemy do Wrocławia zeby porządnie zrobic te badania, bo ten tu w wawie nawet nie chial nam dac zdjec na płycie, tylko klisze. Szkoda tylko ze 800 zl w błoto wyrzucone. Jeszcze czego sie dowiedzieliśmy to że tekla jest młodsza niż myśłano i ma tak ze trzy lata. To chyba taki krótki chaotyczny spis postatnich wydarzeń. Buziaki i trzymajcie za nasza grubaskę kciuki bo ja czuje ze będzie lepiej. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Wstępne wyniki u Tekli po ocenie radiologa, wykazały wodogłowie. Dziś jedziemy do Weta w celu ustalenia diagnozy przez dr Wrzoska. Jeśli chodzi o tarczycę to będziemy robic bardziej szczegółowe badania, ponieważ dr powiedział że leki które Tekla przyjmuje mogą wstecznie powodować jej niedoczynność, a sam jako takiej ona jej nie ma. (Tak moimi słowami) Tekilka nadal nie daje nam spać. Z dziwnych zachowań, to pije swój mocz. Jak tlko się z sika i widzimy to ja zabieramy. Ostatnio była bardzo slaba nie wiedzieć czemu i ssikała się i rozjechała w te siki. Kamil ja przniół na łóżko i spokojnie gąbeczka ją obmyłam. Dziś w nocy oczywiście dała nam popalić. Najlepsze jest to że nie chciała jeść. chodizła bez celu skąmlała i szczekała a rano położyła się spać. Puki widze nadzieję i możliwości o będę o nią walczyć, może bezie kiedyś bardziej dostępna. Jestem bardzo zmęczona, ale puki ona się nie mecz a tylko ja to będziemy o nią walczyć. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Kolejne wieści o Tekili. Nie jest dobrze. W dniu 25 listopada Tekila od godziny 17 do 5 rano miała 6 ataków. Pomiędzy atakami byłą bardzo pobudzona, szczekała, chciała nas gryź. Pojechaliśmy do całodobowej lecznicy na Bemowie. U Weta też dostałą ataku. Leki były podawana co do godziny, mamy rozpiskę na lodówce i wszytko zapisujemy. Weterynarze wprowadzili ją w stan śpiączki farmakologicznej, żeby biedna się nie wykończyła. Została na 24 h w szppitalu. Została pobrana krew i zrobiono wysycenie fenobarbitalu. W Sobotę przyjechaliśmy odebrać Sunię.Okazało się że mimo dużej dawki Tekla nie weszła w stan śpiaczki, Weterynarze bali jej się podawać więcej ponieważ mogła by się nie obudzić. Jak przyjechaliśmy Tekla była już na nogach. Pani Weterynarz któa była na dyżurze powiedziała ze Tekla robiła bunt i w klatce nie chciała siedzieć. W związku z tym chodziła z nimi po całej klinice i żebrała jedzenie. Wróciliśmy do domu i koło godziny 19 dostała znów ataku. Zgodnie z zaleceniem lekarza dostała relanium i zasnęła. Wyniki wysycenia luminalu w organizmie przyszły w poniedziałek i okazało się że wszytko jest ok. Lek jest w dobrej dawce i się wchłania odpowiednio. Nie wiadomo dlaczego Tekla na niego nie reaguje. Leki zostały zmodyfikowane: Aktualnie dostaje: Relamnium , Luminal, bromek potasu oraz sterdy i leki na tarczyce. Nasz Wet który nas przyjął w piątek nad ranem, okazał się super. Dzwonił do nas i sprawdzał stan Tekli, radził. Tekila od momentu jak wróciła jest nieobecna. Nie ma już ataków, ale kręci się w koło w lewą stronę. Chodzi bez celu. W nocy śpimy na zmianę z moim partnerem, bo ona szczeka. Sąsiedzi mają nas dość więc prujemy ją uspokoić i posiedzieć z nią i tak co 2h zmiana. W środę zadzwonił do nas nasz Wet z Bemowa i powiedział że nas zapisał na konsultację do najlepszego specjalisty neurologa w Polsce, bo mamy fuksa i Tekla u dr. Marcina Wrzoska. [url]http://www.wet.up.wroc.pl/index.php/component/content/article/292-dr-marcin-wrzosek-dyplomowany-specjalista-z-zakresu-neurologii-weterynaryjnej[/url] Psotawił diagnozę, że Tekila nie ma że tak powiem normalnej Padaczki i pomiędzy atakami jest jak każdy pies. Ma uszkodzone przodomózgowie. W jakim stopniu, to będziemy wiedzieć w najbliższym czasie po rezonansie. Aktualnie nasz wet ustala gdzie by ło by go zrobić najlepiej. Może będziemy jechac do Wrocławia jeśli dr Wrzosek się zgodzi. Pan dr zrobił w trakcie warsztatów na niej wiele badań i sprawdził odruchy. Powiedział że jest to niepokojące ze ona chodzi bez celu i potyka się, przewraca i obija o różne rzeczy. Co najbardziej mnie zabolało to powiedział ze jeśli zmiany z mózgu będą bardzo rozległe, a jej zachowanie na to wskazuje to nie ma sensu męczyć psa, bo ją boli wieczne obijanie się spadanie ze schodów itp. Na razie nie dopuszczam do siebie takiej myśli i mam nadzieję ze rezonans pokaże coś innego, coś co da się leczyć. Kurde nie wiem co zrobiliśmy źle, bo jak sobie czytam historie naszej Tekli u Pana Janusza to ona tam była innym psem. Nie wiem czy choroba po prostu postępuje, czy może ona u nas źle się czuje. Serducho mi pęka bo tak chciała bym jej pomóc. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich, Sorry że tak długi okres nie pisałam,ale skupiłam się mojej kochanej rozrabiace. Jeśli chodzi o behawiorystkę, to w tym miesiącu musieliśmy problem ogranąć sami, bo wizyty u weta kosztowały nas ponad 400 zł. Tekla okazało się że ma niedoczynność tarczycy. Dalej leczymy uszy, bo miała poważny stan zapalny jak już do nas przyszła i nadal jest na kroplach. Do tego doszło zapalenie spojówek i wyniki źle wyszły jeśli chodzi o krew, normy w lekoctach po przekraczane więc dostała antybiotyk. próby wątrowbowe ok, ale za to mocznik i kreatynina w górnych granicach co mnie martwi, ale wet powiedział że jest dobrze, przy tych lekach. Czeka nas jeszcze badanie wysycenia lumianalum. Co zo zachowania poczytałam troszkę o lękach separacyjnych i załatwianiu sie w domku. Ogólnie problem się nasilił jak mój narzyczony sie wprowadził. Okazuje się że moja Panna woli facetów i jak on wychodzi z domu to koniecznie chce z nim iść do pracy i jak się kąłdziemy to ja przytulam sie z lewej to ta łajza z prawej się ciśnie. Tak jak poradziła Asia nie ma juz witania i żegnania. I tu jest lepiej. Do tego zamykamy duży pokój w którym ona twierdzi ze jest jej ubikacja. Nawet jak jesteśmy w domu, a chce jej sie siku to idzie do dużego, wywącha swoje miejsce na dywanie i kuca sobie. Dostała już ochrzan za to nie raz więc samej jej w pokoju nie zostawiamy. W małym pokoju gdzie ona czuje się bezpiecznie, od pierwszych dni nigdy sie nie załatwiła. ( nie chwaląc) W nocy pokój też jest zamykany bo potrafiła iść i sie wysikać do dużego. Co do posłania, ona ma swoje posłanie w naszym pokoju, ale i tak ładuje się do wyra. Jak jej za gorąco to wychodzi i kąłdzie tylko pysk na materacu koło Kamila i tak sobie śpi. Nasz mataterac bo całe łóżko nam sie nie zmieściło w sypialence jest jej oaza i nie mam serca jej z tamtad wygonić. Aktualnie Tekla jest grzeczna. Do tych co radzą zeby jej zabawkę zostawic. No cóz to nie jest typowy bokser i ona żadna zabawką sie nie bawi. Wszystkie które jej zakupiłam zostały oddane mojej suni u moich rodziców. Jedyne co czasem jej zostawiamy to kość wołową obgotowaną i siedzi i to męczy pare godzin. Ma zęby w złym stanie więc nawet jej nie podgryzie wiec sobie liże i obgryza mięsko. Po ataku wychodzę bo ona chce iść na dwór. Ona jest innym psem po ataku jest żywa , zaczepia i chce sie bawić. Nei wiem jak to jest. Raz nawet zaczepiała ludzi na skwerku. Najgorsze że jak ona biegnie to warczy i niektórzy się jej boja, ale ogólnie naprawdę jest skoro do zabawy. To chyba tyle z naszych ostatnich wieści. Szczerze to byłam wyczerpana, ale zapewniam wszystkich że wzięłam ja żeby jej pomóc i na pewno jej nie oddamy. Pozdrawiam i postaram sie pisać co u nas. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Ostatnie czasy nie były łatwe, szczególnie dla nas. Tekila przechodzi samą siebie. W piątek pod naszą 3h nieobecność zsikała się oczywiście mimo że była na spacerze i rozwaliła po całym mieszkaniu śmieci. Nie powiem żeby to wyglądało fajnie, już nie mówiąc o zapachu. Kolejna sprawa to od trzech dni w nocy ma atak, tak koło godziny pierwszej - drugiej. Oczywiście od tego czasu nie ma juz spania , bo szczeka cały czas. Dostaje jedzenie picie ide z nia na dwór ale ona wraca sika w domu i szczeka nie wiedzieć czemu. Tak też od trzech dnia nie spimy a pracujemy oby dwoje. Wiem Asiu, że u Twojego Taty nie załatwiała sie w domu, aleona tam mogła wyjść keidy chce na dwór, a tu musi na nas poczekać, a ona nie jest tego nauczona. Czasem nawet po spacerze godzine zleje sie w domu. Dziś przeszła sama siebie. Nasrala w pokoju i przedpokoju. rozniosła po całym mieszkaniu, nawet na nasze łóżko. Jestem nią zmęczona, bo to nie tylko padaczka ale pies z mega problemem wychowczym. Prosze o pomoc, bo nie daje rady, jestem osłąbiona po miesiecznej konskiej dawce antybiotyków i sterydów i chyba mnie chadra z tym spem łąpie. Dajcie jakies konkretne rady co robić. Co mam ja w papersa zapakowac i zaknac w łązience. Przecież to nie o to chodzi. ma u nas dobrze dbamy o nią, rozpieszczamy ale każdy ma swoje granice. pomocy -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Ostatnio było u nas dużo wrażeń. Byliśmy u Weta na czyszczenie uszu, bo niestety mimo że parę razy udało mi się podczas snu coś zadziałać, to Tekla miała katastrofę w uszach. U weterynarza były cyrki i chyba z godzinę z nią walczyliśmy. Ma ostre zapalenie uszu. Dostała leki i za 10 dni kontrola. Niestety nie cierpi zakraplania. Więc podczas snu jedno ucho i nerwówka, a później drugie :) inaczej nie da rady. Po zakraplaniu jest mega obrażona. Podczas jazdy do Weterynarza nasza podopieczna wymyśliła sobie na szybko dolegliwość. Zaczeła kuleć, a jak już wyszła z samochodu to nie dała rady iść. Trzeba było ją nieść. Lekarz powiedział że jest bardzo dziwna bo łapa jest ok, nic się nie wbiło, ani jej ta łapa nie boli, bo jak się ja dotyka wygina to nie reaguje, a zachowywała się jak co najmniej by ją złamała. Po wizycie już było ok. Ona jest kochana symulatką. To nie pierwszy jej raz jak coś sobie wymyśliła. Lekarz powiedział że może być tak że bolą ją te uszy i tak to pokazuje, że kuleje i liże łapę, bo jest grubasem i nie da rady się podrapać po uchlach. Za 2 tygodnie mamy też badania na wątrobę i profil tarczycowy, żeby sprawdzić czy z hormonami wszytko gra. Z takich ciekawostek, to ostatnio kupiłam jej kość wołową z mięsem. Była ogromna. Tekila była zachwycona. Męczyła tę kość bitę 5h. Aż oczy zrobiły się czerwone. Niestety nie umiała sobie przytrzymać kości łapą. Kość latała po całym pokoju. Wyglądało to jak bym kogoś ubiła na podłodze w dużym pokoju, bo tyle krwi z tego wyszło. Tekila była zachwycona, chyba co jakiś czas sprawie jej taka przyjemność, mimo że wszytko jej ubabrane, to pies szczęśliwy. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Cześć Psiary. Dawno mnie tu nie było ponieważ mam ostry stan zapalny zatok. Już drugi tydzień siedzę w domu na l4. Jedyny pozytyw to fakt że spędzam z moim kochanym psiskiem dużo czasu. Chociaż najwięcej to śpimy. W weekend byłyśmy u przyszłych teściów na wsi. Tekila oczywiście objadła wszystkim psom miski. Spacery po lesie bardzo jej się podobały, ale mimo to chyba sama podróż samochodem i nowe miejsce było dla niej dużym szokiem. Jak wróciliśmy do domku to z rana miała atak. Zauważyłam że zawsze przy ataku ona kładzie się spać koło mojej głowy. Nie jest to wygodne ale jakoś nie umiem jej odmówić. Tym razem było lepiej i dała się uspokoić. Tekila robi się coraz odważniejsza. Już Z głaskaniem wszystkich części ciała nie ma problemu. Jedyny problem jaki z nią wciąż mam to że sika w domu. Kurde nie wiem jak ją tego oduczyć. Upatrzyła sobie w dużym pokoju miejsce na panelach które są dopiero co położone i już odchodzą :/ Czasem stoi przede mna jak jem obiad i wydaje mi się ze po złości robi siku. Czasem wstanie w nocy i idzie do duzego pokoju zrobić siku. Jak macie jakieś rady to dajcie znać. Buziaki i pozdrowienia mojej grubaski. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Dzięki Miareczko, ale ja jestem taką emocjonalną osobą i pewno każdy atak będę przeżywać i myśleć co mogę zrobić żeby było jej lepiej. JEśli chodzi neurologa to ja potrzebuej wiedzy , nawet jeśli on jej nie pomoże, to taka moja natura naukowca że lubię znać przyczynę, działanie i skutki toksykologiczne leków. Jeśli chodzi o narkozę to już słyszałam od Weta że to nie jest do końca bezpieczne.Powiedz mi jak wyglądała Laiki sterylizacja i czy w ogóle miała miejsce. Ja w umowie z Fundacją mam że wysterylizuję swoją sunie. Z jednej strony wiem że później może być problem z ropomaciczem lub guzami, a z drugiej obawiam się narkozy i samego zabiegu:/ Pozdrawiam i dzięki za wsparcie. :* -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Hej chyba wykrakałam, bo dzis o koło północy Tekila była bardzo niespokojna. Szczekała, wiec wyszłyśmy na dwór. Później trochę łaziła, podgryzała meble i nie mogła znaleźć sobie miejsca, ale w końcu znalazła kolo mojej głowy. Przebudziła mnie o 1:30 i za chwilke miała atak. Wygladało to przerażająco, a do tego naczytałam się że nie powinna się podkładac poduszek pod głowę bo może połknąć język a ona akurat leżała na poduszce. Mimo tego zostawiłam to wszytko, bo nie chciałam zaszkodzić. Atak trwał około 15 sekund. Do tego Tekila posikała sie podczas ataku. Po ataku chciała wstać ale raczej ja uspakajałam. Troszkę poobijała się o ściany ale starłam jej się pomóc. Jak lekarz mówił była bardzo osłabiona i potrzebowała od razu jedzenia. Przygotowałam jej michę i wodę. Po jakimś czasie znów zaczęła warczeć i szczekać. Byłyśmy na dworze i zrobiła siku. do 4 nad ranem była niespokojna chodizla i szczekała. starsznie mi przykro bo nie wiem jak jejpomóc i trochę sie poryczlam. Prosze poradźcie dobrego neurologa co by mi wytłumaczył wszytko i mógł poprowadzić moją tekle. Asiu powiedz co z tym badaniem na guza mózgu. Ile to kosztuje, to uzbieram pieniążki. Pozytyw to z fakt że rano była pełna energi w przeciwieństwie do mnie i skakała na dworze jak szczeniak. buziaki i wszlekie wskazówki od ludków co mieli doczynienia z padaczką są wskazane. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
kurde tak robię mam nadzieję że się pojawi. A jak nie to po prostu wkleję linka z picasy :) Jak wychodziłam dziś do pracy bardzo chciała iść ze mną. Od wczoraj tak ma że jak wychodzę to szczeka i chce iść ze mną. Aż serducho mnie boli, bo wolałabym z nią zostać. Dziś po powrocie moja pannica zrobiła minie lada niespodziankę. Wróciłam z pracy, a na środku pokoju kupa. Zerwana firanka i do tego obsikana. A ona cała w skowronkach. Na dworze też skora do zabawy. Kurde belek , czasem mi się zdaje że robi to pozłości. Bo jak jemy obiad a ona już zakończyła swoje jedzonko i stoi i żebrze to jak nie dostanie to kuca i siku. Trzeba klasnąć w ręce żeby przestała i idziemy na dwór. Moze się mylę. Mam tylko nadzieję że nie miala ataku. W sumie to obchodzę się z nią jak z jajkiem i wszleki jej stresy, stresują mnei jeszcze bardziej że bezie atak. Mój Kamil mówi że rozpieszczę ją do tego stopnia ze mi na głowę wejdzie. Zobaczymy, ale wciąż uczymy się siebie. Pozdrawiam i śle szczeki od mojej pannicy. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Kurde bolek, ale chyba nie ogarniam.Wrzuciłam zdjęcia mojej Tekli na picase i nie chce mi ich tu załadować. Please help. A oprócz zdjęć to u nas dobrze, na razie od 03.09.2011 czyli dnia w którym przyjechała nie zarejestrowaliśmy ataku. chyba że zdarzyło się to jak nie było mnie w domu. Mnie to strasznie cieszy,że jest ok, mam nadzieję. Właśnie pochrapuje mi moja pannica pod ręką, bo chyba lubi spać nie daleko jak jesteśmy same w domku. Kurde ona jest taką wielką kulą miłości :) -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich, Jesteśmy po pierwszej podróży samochodem. Łatwo nie było, Tekila nie chce za bardzo podróżować. Natomiast sam cel podróży bardzo jej się spodobał. Byliśmy dziś po południu nad nieuregulowanym brzegiem Wisły. Fajnie bo okazało się że Pannica nie boi się wody. Ze smyczy jej nie spuściłam bo bałam się że bedzie chciała popływać i nie wróci, albo coś się stanie. Ale na pewno w przyszłym roku na wakacje pojedziemy na Warmię do moich dziadków i pobawimy się w wodzie. Już się cieszę na samą myśl o tym. Szkoda że samo wsiadanie do samochodu jest tak mega stresujące i bardzo się boi. Trzeba ja tulać cała podróż. Pewno jak z wszystkim trzeba czasu. Dziś też jesteśmy po rozmowie z Weterynarzem i troszkę przybliżyła nam problematykę padaczki i podawanych leków. Pytanie do Asi, bo w karcie od Fundacji jest informacja o podawanych lekach na tarczycę. Czy Tekiela miała jakieś problemy też z tarczycą, czy trzeba jakieś dodatkowe badania zrobić ?? Jeśłi chodzi o kalendarz, jeśli mogł by to być czerwiec to bardzo bym prosiła o ten miesiąc, bo w przyszłym roku biorę śłub w tym misieącu i mój narzeczony też ma urodziny w czerwcu. A po części to jego zasługa że Tekila jest u nas w domku. Do całej ekipy, nie będę cytować, ale nie trzeba mi dziękować. Poobno ludzie pomagając , pomagją również sobie. Tekila jest dla mnie spokojem na wszelkie stresy i uśmiechem na twarzy, wiec to ja więcej korzystam. Co do zjazdu na łomiankach, nic o nim nie wiem, ale nie wiem czy moja kochana psina jest na takie przeżycia gotowa. Nad wodą dziś mały piesek chcial ja powąchac tylko, a ta podkuliła ogon i się wystraszyła. Do tego podróż samochodem. Chyba następnym razem :) Może jestem troszkę nie rozgarnięta, ale czy da się wstawić zdjęcie z dysku czy musi ono być ono na stronie http....? -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Śliczny, masz talent. Już się nie mogę doczekać kalendarza. Odnosząc się do postu powyżej, zdaje sobie sprawę z ryzyka, dlatego jest ono ograniczone do minimum możliwości. Na spacery chodzimy na zamkniętym skwerze. Ludzi uprzedzamy z daleka że pies jest po przeżyciach i się boi obcych i żeby do niego nie podchodzić bo ona sama nie podchodzi. Muszę Pani powiedzieć że jednak moja metoda przynosi mega dobre efekty. Tekila chodzi przy nodze i słucha się bardzo. Reaguje na imię. Załatwia się bezstresowo, bo na smyczy jak chciałam posprzątać kupę, to myślała ze dostanie i byla mega szarpanina. Teraz czeka zadowolona wycierając łaptki w trawkę, a ja mniej zadowolona zbieram :) Dziś kolejne pierwsze sukcesy. Pozwala się chwycić bez stresu za obroże i przypiąć smycz. Okazało się też że potrafi podskakiwać i szczekać. Jest troszkę zazdrośnikiem o gości i potrzebuje dużo uwagi więc mnie zaczepia i podgryza jak ktoś jest u mnie na ploteczkach. Che się bawić swoim miśkiem Lwem. Nawet posłujemy się troszkę :))) Jestem z tego powodu mega szczęśliwa. W weekend byli moi rodzice i bardzo upodobała sie jej moja mama, łaziła za nią krok w krok. Może dlatego że cosik cały czas dobrego dostała. Ogólnie oprócz kupy wczoraj na środku pokoju, widze same postępy. Pozdrawiam i czekam na kalenadarz z niecierpliwością. Asiu a czy wiesz jaki to będzie miesiąc ?? -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Szkic jest mega. A na zdjęcia czekam z niecierpliwością. My powoli zaczynamy cykać jej pierwsze foty u nas w domu i na dworze. Jeśli chodzi o paznokieć to jest bardziej takie nerwowe pociganie jak by go chciała wyrwać. Może jak bardziej się przyzwyczai i zaufa naszej małej rodzince to przestanie. A teraz relacja z ostatnich dni. Na spacer chodzimy już bez smyczy, chyba że już czas wracać, to nie zawsze chce iść w tą samą drogą co ja, więc trzeba ja przypiąć. Na smyczy chodzi rewelacyjnie. Najlepiej z wszystkich piesków jakie miałam. Szczególnie jeśli mowa o bokserach, któe mają tyle enegri że nie raz mój MAX chciał mi ręke wyrwać bo zobaczył np. wiewiórkę. Tekila nawet na osiedlowe koty nie reaguje. Nadal jest bardzo zestresowana, szczególnie jeśli wejdzie w balkonowe okno bo szyba jak się okazuje dla niej to nie przeszkoda. Jak wspominałam azylem jest nasza sypialnia i jak coś sie dzieje to do łóżka w kąt i jest lepiej. Dziś z nami przespałą cała noc. A w nocy nawet pokazała brzuszek, bo spałą na pleckach. W dzień nadal śpi skulona, czasem podsuwa pod siebie mojego miśka Karola. Jak jestem już w domu jest starszną szantażystka jeśli chodzi o jedzenie, chodzi szturcha, warczy, szczeka, nawet jak już zje pełną michę. Raz nawet postanowiła poczęstowac się Kamila kanapką ze stołu. Ogólnie nasze jedzenie ją nie interesuje, szczególnie że ja jestem wegetarianka więc mięska u mnie nie uświadczy. Mam nadzieję że w przyszłości przestanie tak zajadać swój stres i troszkę schudniemy, ale na razie to coś się nie zanosi, szczególnie że biegaczką to ona nie jest i stawia czynny opór na dworze przy większym tempie :) To chyba tyle z nowości. Pozdrawiam -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich śledzących losy Tekili. Właśnie jesteśmy po spacerze w dodatku bez smyczy, bo pięknie dziś się pilnowała i jak ją zawołałam to przychodziła. Troszkę jest nie zadowolona bo zmokłyśmy. A jak wracałyśmy to cały czas się otrząsała zamiast biec do domku, więc efekt jest jeszcze bardziej opłakany. Już jest wytarta i leży na łóżeczku. Z tym odchudzaniem to będzie cieżko, bo suchej karmy light nie chce jeść. Z mięska z gotowaną marchewką jest najbardziej zadowolona. Dziś nawet podskakiwała żeby szybciej jej już dać michę , mimo że jeszcze się gotowało. W sumie posiłki to największa jej radość. Widać to ożywienie. Postaram się pisać i relacjonować jej postępy. Zauważyłam że często po spacerze gryzie paznokcie w przedniej łapie. Łapke oglądałam i jest ok. Może to na tle nerwowym jak u człowieka?? Pozdrawiam