-
Posts
5037 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Justyna Lipicka
-
dziekuję za każdą rade, pochwalę sie za jakis czas efektami;)
-
Dwa kabanosy, królik który myśli że też jest kabanosem i Niunia [']
Justyna Lipicka replied to taxelina's topic in Galeria
Jamnicze a nie za krótki ma ten kubraczek? -
Wydaje mi się że w tej lecznicy co chodzi Lili są normalne ceny. U mnie w mieście wielkościowo chyba porównywalnym do BB albo mniejszym trochę (musiałabym poczytać;)) liczy mój wet podobnie:) za sterylkę powiedział 200-300zł w zależności od wagi, za badania z krwi np 65zł...za czyszczenie zębów 120zł...ale np dużo rzeczy wykonuje za free, takie obcinanie pazurków czy wizyta kontrolna bez leków... Czasami wet mniej liczy ale wcale nie jest dobry;) jak Lili jest ze swojej zadowolona i pewnie nie jednego psa wyleczyła to nie trzeba go zmieniać:) a wracając do Milki to fajną ma teraz towarzyszkę:) a swoją drogą nie wiedziałam że goldenki mogę być źle nastawione do innych psów...
-
witam, Pierwszą sprawą za którą się wzięłam od dzisiaj jest właśnie pokazanie psu przewodnika czyli siebie:cool3: Przeczytałam, że powinno się najpierw wychodzić, tzn najpierw ja potem pies np przez drzwi i do tego zaczęłam się stosować. Dodatkowo szkoliłam ją na "zostań" po siadzie i nawet nam to szło:multi:w nagrodę smaczka. Również gdy chciała cos dostać, iść na spacer to najpierw kazałam jej coś zrobić. Dobrze?? Co jeszcze robić? Książki na pewno poczytam:) A co myślicie o Jan Fannell "Zapomniany język psów"?? Co do socjalizacji ze szczeniakiem to nie wiem sama, przecież ona ma 9m-cy to sama jest jeszcze szczeniakiem. No i niestety żadnego w okolicy nie ma... A co do smyczy...to ja nie wiedziałam, że na flexi jest ona zawsze napięta, wydawało mi się, że ma wtedy luz, no ale najwidoczniej mało się znam:evil_lol: Tak więc na zwykłej i obroży, a potem do flexi (jak już nauczy sie nie ciągnąć) szelki tak?
-
jakbym wcześniej mieszkała w bloku i chodziła z nią na spacery w miejsca uczęszczane przez innych to bym wcześniej problem zauważyła, a tak to dopiero teraz to wyszło. Mam nadzieję, że uda mi się to naprawić:)
-
Soko zauważyłam, że jak np na spacerze mam ze sobą jakąś zabawkę np piszczącą piłkę i w momencie jak zaczyna sie kimś/czyms interesować to zajmuję ją zabawką to nie szczeka. Dzięki za radę, muszę z nią więcej w domu pracować!! I z niecierpliwością czekam na tytuły książek do przestudiowania:) To mój pierwszy pies i pewnie dlatego nie wiem do końca jak mam sobie radzić...
-
Yamayka możesz coś więcej powiedzieć?? jakaś fachowa literatura, behawiorysta? rezygnacja z flexi to już wiem... i faktycznie chyba rozpieszczona ona jest:(
-
dzięki spróbuje:)
-
Dwa kabanosy, królik który myśli że też jest kabanosem i Niunia [']
Justyna Lipicka replied to taxelina's topic in Galeria
banerek jest cudny:) a Milce ładnie w czerwonym, no ale ładnemu we wszystkim ładnie;) -
ja z nią na automatycznej chodzę... a radośnie biec to z nią tak? wołać ją czy czekać na reakcję?
-
[IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s320x320/409116_338606759493563_100000327240019_1150156_1095188342_n.jpg[/IMG] i foto dodane dzisiaj:)
-
kopiuje z fb: "Masz rację :) duuuuuużo się stało ale on jest szczęśliwy :) z dnia na dzień coraz więcej porozumienia między nami. A to co dla mnie jest ważne, w końcu coraz mniej walczy z moją Frycią. No cóz należę do tych ludzi którzy mają totalnego świra na punkcie swojego psiego towarzysza :) Moja Fryciszka jest rozpieszczona na maxa, dla niej to też duży stres...konkurencja. Ale za każdym razem kiedy Snieżek rzuca się do niej ja tym bardziej ja tule :) śnieżek jak to ON ma zapędy do przewodzenia w stadzie..po za tym jest okropnie zazdrosny o każdy przejaw sympatii który nie jest przeznaczony dla niego :)) Jak dziecko.." "Popuszczamy szeleczki....się utyło troszkę :P""[B] [/B]"Boże to taka przylepka...:) dziś pierwszy dzień nie wędrował wszędzie za mną i pierwszy raz był puszczony ze smyczy. Ale on nawet nie wie jak ma to wykorzystać:P dla niego to kolejne NOWUM...zresztą tak się boi że zostanie sam że nawet nie biegnie nigdzie daleko, trochę go Frycia pogoniła do zabawy ale ona jest przy nim jak czołg i jak sie bawi to jest mało delikatna. Zawsze jak usiądę to kładzie mi łepek na stopie. Tak bardzo potrzeba mu kontaktu z kimś. Nie ma problemu z kotami, Lucja nie jest tchórzem zatem poznali się i już nie ma problemu, Lola też. Z drugim psem walczy o względy człowieka i o miskę..jedna jak się podzieli czas na posiłki to jest ok. Ogólnie jest Kochany i dobrze że ta przylepka nie jest na tym durnym łańcuchu..."
-
Claudia a co robiłaś by Rita nie szczekała i nie startowała do psów?? bo moja suczka podobnie się zachowuje tylko, że ona chyba ze strachu :/
-
Za drzewo na przykład ale bym musiała ją ze smyczy puścić...
-
No chwali... Dziś to w ogóle dała popis...najpierw zobaczyła jakiegoś psa i szczekała w niebogłosy, wołanie, proszenia i podnoszenie głosu nie skutkowało...kilka minut później ta sama sytuacja w stosunku do obcych osób stojących na parkingu rozmawiających...zauważyłam, że ona szczeka na facetów, bo więksi i może ton głosu nie ten... Jak to można zniwelować?? teraz jeszcze mieszkamy na uboczu, ale niedługo pewnie w blokowisku, to dopiero będzie jatka...