Byłam na bazarku, ale niestety, mam zakaz kupowania ubrań - szafa pęka w szafach, a ja rano, zamiast tradycyjnego - nie mam co na siebie włożyć, mówię - nie wiem co na siebie włożyć, bo wybór jest za duży ;)
Ja tak "mądrze" piszę, bo jestem psychologiem i mój zawód wymaga wczuwania się w innych. Chyba potrafię dobrze zrozumieć co czują zarówno ludzie, jak i zwierzęta, a jak nie, to staram się ze wszystkich sił, bo szczęście i miłość należą się przecież każdej istocie na świecie.
A ja podziwiam to, co Wy tu robicie.I bardzo duże wrażenie robią na mnie osoby z DT, które tak wiele swojego czasu i sił poświęcają dla danego psa, kochają go, aby potem poszedł w inne ręce. To naprawdę piękne i wzruszające.
Ale się tu tkliwie zrobiło, hehe. Coś czuję że Livia jest takim psem, który budzi w ludziach pozytywne uczucia. Jeśli trafi do nas, wykorzystamy to ;)