Jump to content
Dogomania

doxa88

Members
  • Posts

    78
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by doxa88

  1. Psica miała wczoraj zdejmowane szwy. Wszystko jest dobrze. Rana trochę ropiała i krwawiła ale podobno już jest ok. Informacje mam od mojego męża, który wczoraj zawiózł Ewcię z Tiną do weta i był przy ściąganiu szwów - z Ewa jeszcze nie rozmawiałam. Jak poznam więcej szczegółów to dam znać.
  2. Sunia miała podany tylko raz. Takie było zalecenie wetki. Moja Lola po sterylce u tej samej pani doktor też miała zalecone podanie 1 raz, tyle, że u niej przyplątało się zapalenie pęcherza i dostała drugi raz. Nie wiem, co lekarz to inne metody leczenia. Pikolo czy mogła byś się jakoś wywiedzieć co i jak z przelewem?
  3. No i mamy troszkę kłopotów. Sunia krwawi z rany :( Nie wiadomo dlaczego bo szwy trzymają. Ewa była dziś u weta (nie tego co sterylizował) i niby jest ok. Nie ma też przepukliny. No ale skąd ta krew? Z opinii weta wynika, że antybiotyk powinien być podawany przez kilka dni a nie jeden jak to miało miejsce. Na zdjęcie szwów mamy jechać we czwartek. Wet zasugerował też żeby poprosić o jakiś antybiotyk doustny. Pikola wiesz coś może o tej kasie, którą oferowała Agnieszka? Bardzo by się przydała :)
  4. [quote name='agata51']Przepraszam, poniosło mnie. Ale nadal twierdzę, że ten wątek trzeba uporządkować.[/QUOTE] No to może zwróć się bezpośrednio do osoby odpowiedzialnej za psa. My tu jesteśmy z uprzejmości i dużej sympatii do Ewy. Nie jesteśmy świtą Agnieszki i nie zamierzamy odwalać za nią roboty. Inna sprawa, że odwalamy. Oskarżanie nas o "niechcenie" jest dużym nadużyciem. Po smycz to niby gdzie miałyśmy się zgłosić? Pisałaś, że skontaktujesz się Ewą, z tego co wiem żadnego telefonu nie było... Temat przejęcia wątku był już wałkowany, nie ma co go dłużej roztrząsać. No chyba, że oferujesz swoją pomoc. Tyle w tym temacie. Co do sterylki - Misia już po - jak Marysia pisała krojona była w poniedziałek. Oczywiście pierwsza noc jak to po takich zabiegach - Ewa spała z psem na podłodze coby Misia nie skakała na łóżko. Wczoraj była ospała i jakaś taka wymęczona - za to dziś - musiałam wchodzić do Ewy prawie na czworaka coby suńka nie skakała z radości. Normalnie ADHD po sterylce ;) Zdjęcie szwów umówione na 29 marca. Uffff to tyle :)
  5. [quote name='sillann']wplacilam obiecane pieniazki dzisiaj, mam nadzieje ze jutro dojda:)[/QUOTE] Sillan, aż brak mi słów :) Jesteś kochana :)
  6. No cóż Marysiu...Jednak bez Ciebie do Temidy byśmy nie dotarły. Zatem Tobie należą się największe podziękowania. Oczywiście Temidzie również, absolutnie nie umniejszam jej zasług :) Dziękujemy i Tobie o Wielka Temido :) Cudnie, że są tacy ludzie jak Wy dziewczyny :)
  7. Sillan jesteś wielka :loveu: Sterylka Misi umówiona na 19 marca o 13.30. [COLOR="red"]Zasługa Marysi!!!!!![/COLOR] Tylko i wyłącznie!!!!!!!! Wszystko załatwiła, łącznie z dowiezieniem zgody TOZ. Sterylkę będzie robić dr Kasia Maciejewska z klinki na Siemiradzkiego czyli tej którą proponowałam :evil_lol: Wszystko umówione. Transport dogadamy na bieżąco. Kwestia kasy od Agnieszki...Proponowała 100 zł... Czekamy :diabloti:
  8. No już wiem :) I okazało się, że jedna z lecznic a konkretnie Pani Kasia to właśnie lekarz z przychodni którą polecałam :)W kwestii transportu - to wstępnie jesteśmy dogadane. Ewa ma wyznaczyć termin. Próbowała wczoraj ale się nie dodzwoniła. Trzeba się streszczać bo sunia pewnie niebawem dostanie cieczkę, podobno psy się nią bardziej niż zwykle interesują. W razie czego najwyżej podamy blokadę. Jejku - może się zacznie jakoś układać :)
  9. Sillan Strasznie dziękujemy, że ciągle trwasz przy Misi :)))) Właściwie to tylko Ty i Agata zostałyście. A dług rooooośnie :( Z tego co wiem, Ewie szykuje się praca od kwietnia - po świętach. Mama Ewy po prostu nie poradzi sobie sama z Misią. Już te dwa tygodnie, które Ewa spędziła w Anglii były straszne. Suczyca ma swoje schizy, zwłaszcza na odgłosy strzałów, a mama Ewy to starsza pani, która już nie ma siły szarpać się z psem wielkości Misi. Nie mam pojęcia co zrobić bo czasu coraz mniej a sprawy stoją w miejscu właściwie. W schronie też sobie jej nie wyobrażam, taki się z niej kanapowiec zrobił. Więc albo trzeba szukać jakiegoś DT albo stałego najlepiej. Ehhhh. Marysia a co wiesz o sterylce, jaka dopłata????? ja nic nie wiem :(
  10. Mam informację o 2 wpłatach Sillan na początku i końcu lutego - razem 40 zł. [COLOR="red"][B]Bardzo bardzo dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!![/B][/COLOR]
  11. Fantów mam trochę, różnych ciuszków, torebek, kosmetyków, zabawek - ale bazarku nie mogę zrobić bo jestem za nowa :( Może ktoś pomoże???? Prosimy :) I jest jeszcze jedna kwestia, która nie została do tej pory poruszona. W kwietniu Ewa wyjeżdża z kraju, na długo przypuszczam bo do pracy. Co z Misią? Jakoś nie wyobrażam sobie żeby z psem została Ewy mama. Może już warto by było pomyśleć, bo później może być tragedia. Pikolo co to jest ta akcja sterylizacja? Sorki za ignorancję ale nie mam czasu poszukać info. Przybliżysz temat?
  12. No to ja chętnie wytłumaczę. Agnieszka nie interesuje się psem wogóle!!!!!!!! W mailu, który wysmarowała do Ewy za ten stan rzeczy obwinia wszystkich i wszystko. Wszyscy jej chorują, ma nawał pracy, zero kasy, same trudności - ogólnie przechlapane. Gdzie w tym wszystkim poczucie odpowiedzialności za znalezionego psa - nie wiem. Wszystko - powtarzam wszystko zwaliła na Ewę. Co dziwne - o ile w początkowych momentach, kiedy to wciskała Ewie sunię potrafiła dzwonić, przychodzić, podsyłać mamę, urządzać płacze i komedie nad nieszczęśliwym losem psiny - tak w momencie kiedy pies został upchnięty - nagle kontakt się urwał. Następnie obraziła się na swój wątek na Dogo i zniknęła na 3 miesiące w międzyczasie urządzając Ewie dziką telefoniczną awanturę, że ośmiela się dopominać o zabranie psa - który w pierwszej wersji miał być ok miesiąca - góra półtora. Nie mam pojęcia jakie historie wysnuwa przed Tobą Pikolo - ale w to dobijanie się nie wierz. Nie dobija się, ani nie dobijała. Mam nadzieję, że wstyd ją zżera za to w jaki sposób oszukała Ewę, która tylko i wyłącznie z litości i chęci pomocy Agnieszce wzięła do siebie Misię. I pokomplikowała sobie dla niej życie. WSTYD AGNIESZKO!
  13. [quote name='pikola']Z tego co ja wiem to Agnieszka dobija sie do Ewy od jakiegos czasu. Agnieszka chce sie dorzucic do sterylki i moze Tine zawiezc na zabieg:lol: Teraz bedzie akcja sterylizacja ,moze warto z tego skorzystac skoro doplaty ze skarpety wstrzymane?[/QUOTE] Padłam ze śmiechu! Bez urazy Pikola ale dobijanie się to JEDEN mail na 3 m-ce?????????? Oj natrętna ta Agnieszka jak nie wiem co :/ To może by łaskawie zadzwoniła, albo odwiedziła? Jak chciała upchnąć psa to latała jak kot z pęcherzem, a teraz jakoś tak magicznie nie może się dobić. Masz ci los - nieszczęśliwa. W kwestii dorzucenia się do sterylki to też żadna łaska, w końcu to jej pies. Wiesz Pikola - to zabrzmiało tak jak ja bym obnosiła się wszem i wobec że chcę zapłacić za sterylkę swojej Lolki. W końcu to też znajda i też ją uratowałam. A jakoś nikt mi pokłonów nie bije. Cholerka - ja to się nie umiem ustawić :(
  14. Ano wiem :/ Wiesz Marysia - nawet nie bardzo wiem jak zabrać się za to rozliczanie długu. Z tego co wiem to Szanowna Założycielka zaoferowała Ewie 250 zł + karma. [B]Wpłaty od X:[/B] kacha_wawa – 30zł przelew od Agnieszki – 50 zł (w nim wpłaty pikola-40, caryca26-10) agata51 - 20 zł Sillann – 40 zł grazia60 – 50 zł Razem 190 zł - dług za DT [COLOR="red"]60 zł nie wliczam długu za karmę[/COLOR] [B]XI [/B] bazarek - 34 zł sillan - 20 zł kacha_wawa - 51 zł razem 105 zł - dług za DT [COLOR="red"]145 zł nie wliczam długu za karmę[/COLOR] [B]XII[/B] agata51 - 20 zł sillan - 20 zł mama Agnieszki - 50 zł razem 90 zł - dług za DT [COLOR="red"] 160 zł nie wliczam długu za karmę[/COLOR] [B]I[/B] sillan 20 zł agata51 - 20 zł razem 40 zł - dług za DT [COLOR="red"] 210 zł nie wliczam długu za karmę[/COLOR] NO to podsumowując - dług za DT to [COLOR="red"]575 zł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR] + karma. licząc na takiego psa nawet 100 zł/ m-c to 500 zł od października do stycznia. [B][U][COLOR="red"]ZATEM DŁUG U EWY to 1075 zł[/COLOR][/U][/B] Nie mam danych z II bo system się bankowi popsuł i nie można było sprawdzić konta, a poza tym Ewy połowę lutego nie było i też nie miała jak sprawdzić wcześniej. Jeśli coś przeoczyłam proszę mnie śmiało poprawiać.
  15. No tak sterylki wstrzymane, a Misia niebawem cieczkę dostanie. Może choćby blokadę jej podać - tylko skąd kasę? Wpłat nie ma żadnych, zainteresowanie tematem praktycznie zerowe. Ewa kupiła sama smycz, bo że tak powiem z tą oferowaną nie wyszło a pies smycz mieć musi...ehhhh. Szanowna założycielko wątku i w zasadzie jedyna prawna opiekunko psa! Może byś się wzięła w garść ! W końcu to Twój pies!
  16. Tak, tak Tinka to Misia :) Suńka jest wielkości labradora. Dowiedz się jeśli możesz bo te nasze wetki to takie "z braku laku". Smycza bardzo by się przydała, bo chwilowo Tinka "donasza" smycz po rottwailerze, zupełnie nie ta bajka. Jak ją możemy dostać? :) Marysia - wielkie dzięki za behawiorystkę :) Rady faktycznie fajne, słyszałam, że wybieracie się nocą z latareczkami przyuczać psicę ;)
  17. Leoś śliczny :) A jaki kudłaczek z niego :) A na ostatniej fotce minka typowo Misiowa ;)
  18. Info z dziś - świeżutkie :) Sterylka 250-300 zł ale bardziej 300 bo duży pies. Taniej nie będzie bo taka jest cena i panie wetki nie mają jak zweryfikować jaką pies ma sytuację. Sterylki w poniedziałki i środy. Adres taki jak podawałam wcześniej na Siemiradzkiego. Oczywiście trza się wcześniej umówić. Tyle :)
  19. To tam właśnie jeździmy z naszą Lolą. Właśnie rozmawiałam z moim małżem i prawdopodobnie w poniedziałek będzie tam i obiecał, że pogada. Prosiłam żeby zapytał o cenę, termin ewentualne koszty po. I ponegocjował :) Czy coś jeszcze ma ustalić? Podpowiedzcie :) Aha - małż kazał zastrzec, że to może być środa :)
  20. Marysia wywiaduj się u swojego weta o sterylkę. Nam popsuł się samochód i najwcześniej dojedziemy z naszą Lolą do weta w przyszłym tygodniu :/ Sorki
  21. Pikola w przyszłym tygodniu jedziemy z naszą Lolą na blokadę więc dowiem się dokładnie o cenę i adres kliniki. Postaram się potargować również. Zobaczymy co się da zrobić. Nie wcześniej jednak niż we środę.
  22. [quote name='sillann']ja bazarku niestety zrobic nie moge: za krotko jestem na dogo... ale jesli bedzie ktos robil chetnie wysuplam kilka rzeczy i dorzuce jesli bylaby taka mozliwosc;)[/QUOTE] ani ja :( próbowałam, oferowałam rzeczy ale jakoś nie udało się...ale ciągle jestem na temat otwarta :)
  23. Pieniążki dotarły 02.01.2012 :) Jeszcze raz dziękujemy. Poza tym Ewa otrzymała 50 zł od mamy Agnieszki. Również dziękujemy.
  24. Ewa miała dzisiaj sprawdzić, czy pieniążki doszły i pewnie sprawdziła tylko ja nie miałam czasu zadzwonić do niej i się dopytać. Ale zrobię to jutro. Na pewno :) Dziękujemy za pamięć, baaaardzo!
  25. Po prostu cholera mnie bierze czytając takie wypowiedzi o "obowiązkach". Obowiązek to do cholery ma założycielka wątku. Znalazła psa i chwała jej za to - stawiajcie jej pomniki, całujcie po łapkach i wysławiajcie po niebo. Szkoda, że nikt nie pomyślał o tym, że tak na prawdę to opiekę nad sunią przerzuciła na wszystkich sama zbierając pochwały. Śledząc wątek to da się zauważyć, że chęć pomocy to może wykazała na początku, potem po prostu pozbyła się kłopotu upychając psa w kolejnych DT po czym w DT Ewy i po prostu oszukując ją. Sprawami suni mięli zajmować się wszyscy tylko nie szanowna Dobrodziejka, bo ta się obraziła. W pomocy nad suką przeszkadzało jej wszystko, a to praca a to choroba jej psa. Ale to, że Ewa ma chorą mamę, a sama była uwięziona w domu przez 2 miesiące przez psa przez co nie mogła odpowiednio zadbać o zdrowie mamy - to już nie pomyślała. To, że Ewa nie pracuje i żyją we trzy z jednej i to niezawysokiej emerytury - nie pomyślała. Czy ktoś wie, że na przypomnienie Ewy, że powinna zabrać psa, bo taka była umowa - Ewa usłyszała, coby odwiozła ją sobie do schroniska bo Dobrodziejka ma to gdzieś. A te rozliczenia z pierwszej strony! Żeby osoba, która rzekomo chce zwierzakom pomóc jako priorytet traktowała odzyskanie pieniędzy za "transport" - a nie na leczenie zwierzaka... Pozostawiam to Waszej ocenie szanowny fanklubie Dobrodziejki Podobno porozwieszała ogłoszenia Misi - hehe - jakoś nie spotkałam owych, a szukałam. Wniosek jest jeden - piesek się znudził, dobrodziejstwo też... Opinia cudotwórczyni pozostała, a szkoda... Z Noworocznymi pozdrowieniami - doxa
×
×
  • Create New...