Jump to content
Dogomania

inka33

Members
  • Posts

    17196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inka33

  1. Hermenegilda! :megagrin: U nas można wieszać na jednym zoologicznym (na witrynie), ale tam jest już tak psami zawalone, że nie ma co... :roll:
  2. Beti... :mdleje: Łepetynę ci trza przebadać, czy jak...? :shake:
  3. Tino zrzędzi: "Butów mi nie założyłaś i każesz mi tu łazić, po tym morkym i zimnym? Wpuszczaj mnie szybko i ich też, chociaż cicho siedzą!!!" :megagrin:
  4. Te gofry to teraz lipne trochę, bo już zamknięte na 4 spusty, odkąd (nie)porządna jesień przyszła... :( Ale i tak trochę piesoludziów tamtędy jednak przechodzi, no i sprzątacze nie zdejmują ogłoszeń. :kciuki:
  5. Ponoć są. Inka wie. Dawkuje. Poczyta później. ;)
  6. Z pozdrowionkami przylazłam... :hand:
  7. Konfirm, to nie porada - to tylko pomysł z podpowiedzi intuicji wzięty. ;) Astowaty "domny inaczej" - to się skończy tragedią... :sad: :sad: :sad:
  8. Biedna Lizunia... :sad: Banerek jest jak najbardziej w stylu inkowym (nie mylić ze stylem Inków). :grins: Napis jest taki, jaki mi przyszedł do głowy - może ludzie chętniej wspomogą leczenie niż hotelowanie np. :hmmmm:
  9. Ubyła jedna zrywka spod gofrów! :kciuki:
  10. :sad: Tusinko, kciuki z całego serca! :thumbs:
  11. Wpada to się po, a nie przed - o ile mi wiadomo... :siara: No. Doświadczona, to wie. :diabloti:
  12. W kwestii piraniowatości Rudzika... Może jeszcze ktoś stąd pamięta, jak (niemal równo) 3 lata temu, przy okazji poszukiwań Demi, kilka dni oswajałam i potem łapałam (o, zgrozo!) amstaffo-podobną sukę. Koczowało sobie toto w parku, w grajdołku pomiędzy choinkami od nie wiadomo jakiego czasu. Ona bardzo broniła tego grajdołka, odstraszała intruzów - szczekała, kłapała, szczerzyła zębiska, aż się bałam, za nic bym wtedy ręki nie wyciągnęła do niej. Kiedy nieco odchodziła od swojego - bądź co bądź - legowiska, sprawiała wrażenie ostrożnej, ale raczej wystraszonej niż groźnej, kuliła się, uciekała, "uspokajała" (CSy) siebie i mnie. Chyba tylko na adrenalinie ją po paru dniach złapałam, gdy zaglądała uparcie do wózka z dzieckiem, bo nie było to z pewnością odpowiedzialne zachowanie, chociaż po jedzenie podchodziła mi już niemal do reki. SM jej nie złapała, bo na widok mundurów lub/i ich groźnych postaw wiała, gdzie pieprz rośnie... No i tak mi przyszło do głowy, że może Rudzik po 1. broni swojego legowiska, a po 2. (dalej od budki) atakuje ze strachu tych, co chca się zbliżyć za bardzo, a nie wzbudzają zaufania. Skoro tamci ludzie sie z nim "zakolegowali", to może lepiej nie przyklejać mu z góry łatki agresora, tylko zachować ostrożność. I może jeszcze niech ci ludzie, którym zaufał dają mu jeść nieco dalej od balkonu, zeby mu się wychodzenie z jego "domku" do ludzi kojarzyło pozytywnie i żeby przez miskę nie czuł jeszcze większej potrzeby bronienia "swoich włości"... :hmmmm:
  13. Dobrze gada - dać jej... :siara: Oj... i jeszcze jak... skrzeczy... Nie - na Arielkę! :] Chcieliby! Ciekawe, kto bardziej - TŻ czy Bliss...? ;] A kto (z psiech) je jarzębinę i żołędzie oraz szaleje na (ponoć niedozwolonymi) winogronami...? ;]
  14. Zapraszaj, zapraszaj... :) Post 156, post 156, post 156, post 156, post 156...
  15. Pozdrowionka Duszkowe! :hand: - zaległościowa inka... :roll:
  16. Jeden powieszony na tablicy gofrowej. Drugi czeka na dobry pomysł na miejsce, gdzie będą zrywki brać, a nie zerwą plakatu. Poker wszystko zdradziła... :roll: Swoja drogą, muszę się w końcu przechrzcić chyba, bo tego He nie lubię... :shake: Coś moje myślenie nie ten teges to tamto... Się zaczęłam zastanawiać, dlaczego "ta małpa" miałaby nas wynosić w krzaki... :mdleje: Rutek rządzi! :klacz: W mięsnym...? :hmmmm: Teraz "w kolejce" stoi Bezik... Zapisać Randę? ;]
  17. Jak już wiesz, kto inny zbadał "chemiczność" Alaski, więc "twój" domek jest nadal połowicznie na zbyciu (chyba, że ja o czymś nie wiem).
  18. Kasiu, zdrówka - Tofiś Cię skrzydełkami obroni! :glaszcze:
  19. Teraz to ja już nawet nie pamiętam, którego dnia z Tobą o Alasce/potencjalnym domu rozmawiałam... :roll: Idę odpowiedzieć u Arii. ;)
  20. To dobrze. Dopisuje się do pytania. Auraa, pozbieraj wszystko do kupy, co ktosie deklarowali - będzie jasność.
  21. Czy to jest może ta osoba, co parę m-cy temu podawała zdaje się bogatą listę książek, jaką oferowała na sprzedaż...?
  22. A po Gabi...? :hmmmm: O Sylwiaso nic nie wiem. Do Mokrego Noska nie można się za bardzo przyczepiać... Jeśli masz na myśli Koffiego, to (o ile wiem) chodziło o to, że był w kojcu. W Mokrym Nosku był Kajtun - źle nie miał, kochał właścicielkę hoteliku, ale - słabo z nim "pracowali". Wydaje mi się, że opiekę psy mają tam dobrą (Dosia od piechci - w domu, Szarik od Awit, bezpenisowy Bast od luki itd.). Gorzej z "walką" z psimi trudnościami (jak u Kajta)... O Hop! nie słyszałam za bardzo pozytywnych opinii (można zapytać Lidy, która ma raczej dobre zdanie)... o Ronji nic nie wiem... Nic mi więcej do głowy nie przychodzi... :sad:
  23. Mazowszanko, dotarły dziś te 2 plakaciki Arii, chociaż zgubiłaś "He"... :megagrin: Postaram się jutro rano powiesić - tylko sklerozę muszę... :splat: :splat: :splat:
  24. Maciek też może ulepić - kto wie, jakie cudo mu wyjdzie, jak się postara mnie przebić! :megagrin: Fajnie, że Tobie też! :) I z tą chochelką w ręce tak stoisz i stoisz...?! :eek2: :diabloti:
×
×
  • Create New...