Iziolek
Members-
Posts
24 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Iziolek
-
-
-
Adaś nie jeździ na Kudziu :) Mama chciała pokazać( jak Adam wszedł na Kudłatego) Pani Marcie , że nie boi się już dziecka i kazała natychmiast zejść !!!!!
-
No więc zaczynamy sesję zdjęciową :eviltong:[attachment=1109:7039.attach] [attachment=1110:7040.attach] Mój przyjaciel Silver(kot), Adaś też mi nie jest już straszny :) Dla Pani Marty
-
Już jest ok.
-
Pani Marto . Pisze mama Izy czyli przeszczęśliwa pani Kudzia :). Stało się coś w co Pani nie uwierzy. Zanim Kudłatek nam uciekł nie był jeszcze bardzo do nas otwarty może machnął z jeden raz ogonkiem :( Bo ucieczce no właśnie CUD :multi: pies kocha nas nad życie. Macha swoją dumną kitą jak tylko zawołam, chodzi na smyczce na spacery cały czas opierając się o moją nogę jakby bał się, że się zgubi i ciągle prosto w moją twarz ma wlepione swoje cudne oczy. PANI MARTO JA UMARŁABYM GDYBYM GO NIE ODNALAZŁA. Tyle łez wylanych przez tego mojego Kudzia było, że szok. Powiem Pani, że jak dostałam pierwszy sygnał o Kudłatym pojechałam tam pod las, weszłam do niego i bardzo daleko widziałam jak ucieka. Wtedy myślałam, że serce mi pęknie z bólu , że mogę go już więcej nie zobaczyć :( Powiedziałam do Boga a właściwie krzycząc w tym lesie, że dość srogo mnie w życiu doświadcza i próbuje ale dlaczego chce zabrać mi moje dziecko-Kudzia strasznie się wtedy popłakałam musiałam odczekać żeby pojechać autem do domku. I oddał mi go za co całym sercem dziękuję. Strasznie go kocham moje dzieciątko- Kudzinka kochanego( nie mogę dalej pisać) Zdjęcie będą za tydzień jak córka wróci z aparatem z Kanady :) Pozdrawiam wszystkich miłośników zwierząt :) Żaneta
-
KUDŁATY JEST JUŻ W DOMU :)))))))))))))))))))))))))))) M!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! musimy SIĘ NIM NACIESZYĆ A PÓŹNIEJ NAPISZE
-
Ogłoszenia są wszedzie roznoszą je dzieci i ludzie, grupa młodzieży go szuka jest dany do Anonsów, portal Tablica, Bydgoszczak a GAMOŃ TO jest nasz SĄSIAD, który okazało się że zrobił dziurę w płocie a nie jak myślała moja mama że to przez robotników się stało dwie godziny temu zobaczyłyśmy tą dziurę w rogu ogrodu jak ja zaczął naprawiać po szumie który moja mama zrobiła a teraz tak się na niego darła że chyba Brzoza cała ją słyszała że przez niego uciekł NASZ KUDZIU :( Ona cały czas chodzi i płacze za nim zresztą jak my wszyscy
-
Biegał przed chwilą W Kobylarni moja mama pojechała go szukać ;(
-
Pani Marto tu Żaneta pańcia Kudzia :) To jest pies kanapowo-stróżujący ;) Biega sobie cały czas na dworku do domku przychodzi na jedzonko. kocha nasz ogród pilnuje domku szczekając na wszystkich, którzy kręcą się pod bramą.Kochamy go a on myślę, że nas. Miałyśmy troszkę problemów jak była burza ale spał z nami w łóżku i miał relaksacyjne masaże co go bardzo ale to bardzo uspokoiło. Dodamy kolejne zdjęcia za jakiś czas :)
-
Schody nie stanowią już dla niego problemu wchodzi i schodzi kiedy chce :) A koty zaakceptowały go i jesteśmy teraz wiiiiielllllllką rodzinką
-
Jak Wam się podoba gromadka ??? Brakuje tylko rudej kotki Tośki :) Codzienne przekąski :) Kudi robi wielkie postępy wchodzi do góry bo sam już nie chce spać na dole chce drapanka, moja mamcia go nauczyła i przychodzi do niej na masaże he, he piszczy za nami. Jak tak dalej pójdzie to za tydzień będzie już na maxa rozkręcony :) Bardzo cieszymy się z jego postępów. Moja mamcia ma bzika na jego punkcie ona kocha duże psiska :)
-
Chyba coś wyszło tak ??? Widzicie LORDA ????
-
-
mam mały problem, nie wiem jak wstawic zdjęcia ;(
-
Uwaga ! Uwaga ! Wiadomość z ostatniej chwili. Zastałyśmy z mama dzisiaj niesamowity widok. A mianowicie nasz Kudłaty lezał sobie jak lord na kanapie ! :D:evil_lol: i kto powiedział ze nie nadaje sie na kanapowca ;)) Chyba mu sie to spodobało, bo zszedł z niej tylko na chwile,żeby napić sie wody, a następnie z powrotem na nią wskoczył :))
-
Witam wszystkich.Mam na imię Żaneta i od wczoraj jestem szczęśliwą właścicielką najmilszego, najpiękniejszego i wszystko co naj Kudłatego :) Pani Marto,Kudziu zaakceptował swoje posłanie( dywanik tymczasowy)spał,leżał i leży na nim cały czas. Wychodzimy na dwór bez smyczki bo on nie próbuje uciekać jeśli znudzi mu się dwór to idzie do domku z czego bardzo się cieszę bo oznacza to,że go lubi i czuje się już chyba troszkę bezpieczniej. Na ogrodzie tarzał się jak mały szczeniak co też może być dobrą oznaką na początki akceptacji. Jego traumę, lęk widać w oczach co najbardziej mnie boli. Myślę, że na wszystkie bolączki najlepsza jest miłość, której u nas nie zabraknie dla Kudłatego. Jest często masowany i drapany. Ja wczoraj nie mogłam zasnąć i schodziłam co chwilkę do niego na dół. On leżał na dywaniku a ja na zimnych kaflach i masowałam go aż usnął :) Dzisiaj ktoś z mojej rodziny zapytał dlaczego pies po przejściach i cytuję dosłownie,, jakiś stary, znerwicowany pies...''a no dlatego, że ja jestem po przejściach, zostałam również zdradzona, porzucona jak on chyba dlatego,że go w jakimś stopniu rozumiem co czuje :( Ale tam gdzie jest ciepło, spokój i miłość po pewnym czasie znika ból i tak będzie z moim pupilkiem. Więc Pani Marto proszę ufać, że będzie dobrze. Chciałabym Pani przesłać zdjęcie jak mój Kudzio z podniesionym ogonem szaleje z nami na ogrodzie ale to jeszcze nie teraz za jakiś czas proszę się takiego zdjęcia spodziewać :) Pozdrawiam serdecznie Żaneta
-
Już zdaję relacje ;) Otóż, noc przebiegła bezproblemowo, żadnych kłopotów ;) Kudzio jest nadal, cichy i płochliwy, ale co mu się dziwić. Aktualnie siedzi sobie na dworze razem z moja mamą i Paffi ;) Sam jeszcze troszkę boi się wychodzić na dwór, ale jak tylko zobaczy,ze Paffcia idzie, on rusza zaraz za nią ;P Nie sprawia nam kompletnie żadnych kłopotów, grzecznie sobie spi, je ( i to baaaardzo duzo ) i załatwia się na dworze ;)
-
Decyzje podjęłyśmy razem z moją mamą wiec to nie tylko moja zasługa, ale równie mocno cieszymy się z tego, ze Kudłaty zostanie u nas w domku ; ))
-
spokojnie, my go utuczymy ; ) bedzie wyglądał tak, jak powinien wyglądać tak piękny pies. tak na dworze, wybrał sobie drzewo i tam sie załatwia ;) Paffi na pewno sie nim zaopiekuje ;)
-
Potwierdzam ; ) Kudi ma ogromy apetyt i chyba smakuje mu nowa karma ;) Wodę również piję chętnie ;D odważył się również już załatwić :cool1: Jest jeszcze płochliwy, ale daje się głaskać wszystkim mieszkańcom domu ;) Jest na prawde kochany i zachowuje sie wzorowo :) Rasa naszej suni to Grzywacz Chiński Owłosiony ( Power Puff ), razem wychodzą na dwór, a Paffi ( bo tak ma na imię sunia ) oprowadza go po dworze, Kudi chodzi za nią krok, w krok ; ) Będzie otoczony miłością, więc myślę ze na stare lata bedzie miał wspaniałe życie ; ).
-
Witam wszystkich, moja mama i ja jesteśmy wybrankami,które już jurto zobaczą Kudłatego ! bardzo się cieszymy i nie możemy sie doczekac ; ) Ale jesteśmy również świadome ciężkiej pracy która nas czeka. Trzymajcie kciuki, i obiecuje ze relacje będą zdawane na bieżąco ;) Iza