-
Posts
9291 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tobciu
-
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Hej.. myślę, często o Panu Marianie.. gdy jestem w jakimś supermarkecie, myślę o zakupach dla Pana.. Ostatnie dni "chodził" mi Pan po głowie... i właśnie skojarzyłam... 12/09/2018 Pan Marian miałby urodziny... W minioną niedzielę wracając z nad morza miałam myśl by zajechać do Stepnicy... ale za późno wyjechaliśmy, trzeba było już wracać szybko do domu.. i do Stepnicy nie zajechałam... Panie Marianie... któregoś weekendu przyjadę zapalić Panu świeczkę... Brak Pana.. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Dziękuję ! :-) Na najprostsze rozwiązania wpaść najtrudniej. :-D Uzupełniłam zdjęcia w ostatnich postach. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Skąd dodajecie zdjęcia ? Dodawałam zawsze poprzez fotoshok. Ale się tam pozmieniało i już teraz nie mogę. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Zrobiłam 02/06 zamówienie dla Reksa, bezpośrednio do nowego domu. Zadzwoniłam do Pani by zapytać czy przyjmie dla Reksa paczkę. U Reksa dobrze, przed upałem chroni się w swojej szopce. Popołudnie przychodzi na werandę, gdy już tam słońca nie ma. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Finanse są, na razie nie trzeba, dzięki. Niech się rozliczę wpierw z tych. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Zamówię może jakieś puszki dla Reksa ? -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Hej, cieszę się, że zaglądacie. Pana Mariana znacie z moich opowieści, zdjęć. Część z Was pisała do Pana, a Pan Marian odpisywał. Patrycja96 była z Panem w kontakcie telefonicznym. W długi majowy weekend przez przypadek, przerzucając kanały natrafiłam na film. Zatrzymałam się na chwilę, bo aktor Pan Wojciech Siemion, w tym filmie przypominał mi z zachowania i też z fizjonomii Pana Mariana. I tak obejrzałam cały film z tym uczuciem - jejku.. jak Pan Marian. Dzielę się z Wami zatem filmem, by przybliżyć Wam naszego Pana Mariana - Mieczysław Gawełek, to taki nasz Pan Marian.. prostolinijny, szczery, dobroduszny, proludzki i prozwierzęcy człowiek. WOLNA SOBOTA (1977) http://www.filmweb.pl/film/Wolna+sobota-1977-11759 Polecam. Kawałek tu : Cieszę się, że "wpadłam" na ten film, chętnie do niego wrócę, tak jakby do Pana Mariana. Eh, no żal mi Go.. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Dzień dobry, udało mi się dziś podjechać do Stepnicy. Odwiedziłam Pana Mariana. Zapaliłam wkłady (olejowy i na baterie) zniczy, które kupiłam jakiś czas temu. Położyłam dwie "łapki" sztucznych kwiatów w różo-fiolecie, pasują do zniczy, które kupiła Tosia&Lesio. Zniczy Pan Marian miał dużo, pamiętają sąsiedzi/znajomi o Nim. Pozdrowiłam Pana Mariana od Was... Powiedziałam, że u Reksa wszystko dobrze i że pamiętamy o Panu i o Reksie... Smutno... i ciągle złość na los.. że to tak bez sensu się to Pana życie skończyło..... smutno.. Odwiedziłam również Reksa. U piesia wszystko dobrze. Wyczesany. Wygrzewa się na słońcu. Obok ma swą nieodłączną piłkę. Rozmawiałyśmy z nową Panią Reksową, a Reks między nami miętosił piłkę i podtykał by mu ją rzucić. Wszystko jest dobrze. :-) Obrożę dostarczyła Pani Ewa przed Wielkanocą i Reks dumnie ją nosił. Dobrze, bo łąki wokół. Miło widzieć zadowolonego Reksa z klapniętym uszkiem. :-) Rozliczenie zaraz uzupełnię. p.s. zdjęcia nie mogę wstawić, bo fotoszok.pl coś nie chce działać. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Była Tosia&Lesio dziś u Pana Mariana na cmentarzu. Kupiła dwa znicze (18 zł x 2 sztuki). Dwa inne się świeciły, ktoś do Pana z sąsiadów/znajomych zagląda. Cieszy to. Mam ograniczony dostęp do netu teraz. Jak tylko będę go miała w laptopie, uzupełnię rozliczenie i wstawię zdjęcia. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Ja również mam takie uczucia.. często... i takie ukłucie.. ale Jego już nie ma.. był i nie ma.. jak to... -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Hej. Zamówiłam Foresto, z dostawą do Pani Ewy do Stepnicy. I Pani Ewa zawiezie do nowego Reksowego domu. Później wstawię w rozliczenie (100 zł obroża + 12 zł kurier). https://sklep.mvet.pl/Preparaty-dla-psow-przeciwko-pchlom-i-kleszczom/produkt.2523/ Pani Ewa napisała, że w zeszłym tygodniu widziała Reksa wygrzewającego się na słoneczku, na podwórku. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Dzień dobry. Zamówię Reksowi na "Zajączka" obrożę Foresto. Mieszka teraz przy łąkach. A kleszcze już się podobno pojawiły. Zamówię i wyślę do nowego Reksowego domu. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
W miniony poniedziałek przesyłka z zooplusa poprzez Panią, co robiła nam pierwszą wizytę w nowym domu - dotarła do Reksa. Zadzwonił do mnie nowy dom podziękować w imieniu swoim i Reksa. Ucieszyłam się, że się Nowa Reksowa Pani ucieszyła. :-) Reks ma się dobrze, może spać u siebie w budynku gospodarczym, albo na ganku w domu. Dołów, jak kopał u Pana Mariana nie kopie - a jednak wolność była tu kluczem. Reks leży na środku podwórka i obserwuje ulicę. Kochane psisko. *** Śnił mi się dziś Pan Marian.. Śnił mi się ganek pana Mariana, wiedziałam, że już Go z nami nie ma. Mam na osiedlu bezdomnego Pana Zbyszka, któremu czasem coś dopomogę. I stałam tak patrząc na rzeczy Pan Mariana i się zastanawiałam czy mogę wziąć je dla Pana Zbyszka. I pojawił się Pan Marian, i taka fala emocji się mi przez głowę przetoczyła - radość, że Go widzę, - żal, bo wiem, że pojawił się, ale już nie żyje, - złość i niedowierzanie, i zwróciłam się do Pana - Panie Marianie, ale jak to się stało, że Pana nie ma, jak, dlaczego, dlaczego teraz, po co, jaki był sens tej śmierci w takiej chwili ? I się obudziłam, bo budzik zadzwonił... i nic mi Pan Marian nie zdążył odpowiedzieć.... -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Dzień dobry, nie mogę podjechać teraz do Reksa. Poprosiłam panią, która była w nowym domu z pierwszą wizytą - by przekazała worek karmy suchej i puszki dla Reksa. Pani się zgodziła, za co dziękuję. Paczka dotrze dziś zooplusem. I dziś lub w weekend podjedzie Pani do nowego Reksowego domu. Zamówienie. Zamówiłam też dwa wkłady do zniczy i dwie świeczuszki na baterie (one zadziwiająco długo świecą). Mam nadzieję móc za jakiś czas pojechać do Stepnicy, to zaświecę Panu Marianowi od nas wszystkich. Zdjęcie1 ; Zdjęcie2 ; Rozliczenie uzupełnione. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Mszę zamawiała moja Mama i intencja brzmiała - za Pana Mariana od Wolontariuszy... Nie złożyłam Wam życzeń, zatem złożę na Nowy Rok - Zdrowia. Chwytajmy każdą chwilę i cieszmy się z nią. Życie jest takie ulotne. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Jutro, 23 grudnia 2017, o godzinie 18:00 w mojej rodzinnej miejscowości jest msza za mojego Tatę i pana Mariana. Gdyby ktoś miał chęć i czas pobyć z nami w tym czasie myślami przy panu Marianie - zapraszam. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Dziękuję w imieniu swoim i Cudak (Tosia&Lesio) za Wasze podziękowania. Starałyśmy się pomóc, bo Pan Marian był tej pomocy wart i nie marnował jej. A pomoc Reksowi jest zupełnie bezdyskusyjna. To że mogłyśmy pomagać, jak zawsze powtarzam - to tylko dzięki WAM. Bez Was, ta pomoc byłaby mniejsza. Dobra Dusza Pan Marian zjednoczył tu same Dobre Dusze.. Nie zapomnimy o Panu Marianie, nadal dzięki zgodzie nowego domu, chcę pozostać w kontakcie z Reksem i wówczas będę zaglądać do Pana Mariana. Tak jak prosicie, dam wówczas znać, że jadę i zapalę świeczkę kto zechce. Skarbonka, którą ma Reks pozwolicie, że na razie potrzymam - tak by się sytuacja ugruntowała i w razie W, gdyby pomoc była potrzebna, czy leki Reksowi. Będę oczywiście nadal sumiennie uzupełniać rozliczenie. ...... Panie Marianie ..... -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Zachary, ten budynek jest cieplejszy niż u Pana Mariana był. Bo ten jest murowany, a u Pana Mariana była drewniana szopka. Pod materacem Reks ma styropian. A budę panie wyrzuciły po przywiezieniu, bo podłoga była już przegnita. Stała u Pana Mariana na palecie od zeszłego roku, ale wcześniej na ziemi. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Dobry wieczór, byłam w niedzielę w Stepnicy. Odwiedziliśmy Pana Mariana... zapaliłam znicze i położyłam stroik... Eh...... Odwiedziłam Reksa w nowym domu. Nie martwicie się, nowy dom lubi zwierzęta, nie będzie miało psisko źle. Ma ogrodzone podwórko, chodzi luzem. Ma kojec i wejście z kojca do budynku gospodarczego, gdzie śpi na materacu (jeszcze go nie zniszczył, jak niszczył wszystko co miał w budzie). Wejście zakryte plandeką by nie wiało. Ale ogólnie w ciągu dnia jest luzem. Gdy przyjechałam, leżał pośrodku i obserwował sobie ulicę. Zawiozłam Reksowi trochę puszek i ulubione piłeczki. Biegał oczywiście z nimi, jak to Reks. :) Od nowego domu już też miał piłkę nożną. Mam zgodę by Reksa odwiedzać. Będzie dobrze. Reks w tym swoim nieszczęściu, wyglądał dobrze, a z piłka biegał radośnie. Myślę, że duch Pana Mariana gdzieś tam nad Reksem czuwa. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Przepraszam, że czekacie tak długo na wieści. Każdy dzień minionego tygodnia przynosił nowe niespodziewane informacje. Nie chcę pisać konkretów z uwagi na publiczny wątek - wybaczcie. Na razie nie chcę rozwijać tematu. Wieści są takie : rodzina się zrzekła psa, ja miałam wszystko poustalane i poumawiane (ops, strażnik miejski), łącznie z częścią rodziny, ale tam na miejscu ubiegł mnie inny sąsiad i Reksa rodzina "przekazała" to innej rodziny w Stepnicy. Ci Państwo nie chcą go oddać. Na razie przepraszam Was, na tych informacjach poprzestanę. Jestem w kontakcie telefonicznym z asikowska. I poinformowałam Patrycja96. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Siedzę i ryczę... Los jest taki okrutny... złośliwy.. niesprawiedliwy... Nie umiem sobie tego logicznie wytłumaczyć.. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Dziś był pogrzeb Pana Mariana. Dziś pojawiła się klepsydra. I dziś pogrzeb. Nie miałam szansy zatem się dowiedzieć i być na pogrzebie... Pojadę w sobotę albo niedzielę... Jutro napiszę coś więcej.. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Kwota 400 zł to kwota z jedzeniem. Dziękuję za deklaracje. Każda zł się przyda i stała i ta sporadyczna. I bazarki. Tak by był biedak zabezpieczony. Jutro, pojutrze myślcie proszę ciepło i optymistycznie i ślijcie dobre myśli dla Reksa. Na grudzień są warianty na przetrzymanie. Byle tylko był nasz, to do 03.01 dotrwamy. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Rozmawiałam z sąsiadką Pana Mariana. Była dziś u Reksa, nakarmiła z ręki. Powiedziała, że smutny jest. I spogląda na drzwi.... Będzie rano i wieczorem chodzić do niego z ciepłym jedzeniem. Pogłaszcze, piłkę rzuci. Hotelik mamy zaklepany w Goleniowie https://www.facebook.com/PiesHotelHakunaMatata/ od 03 stycznia 2018 r, 400 zł. Warunki bardzo dobre. U dziewczyny, która pracuje w Toz Goleniów. Będzie miał dobrze. Może tam zostać do końca swoich dni. Będzie blisko, będę do niego zaglądać, jak robiłam do tej pory. Pomożecie nam go utrzymać ? Jemu niedużo czasu zostało by spotkać się ponownie ze swoim panem... Nie zapytałam o to, zakładając że wyrazicie zgodę - przepraszam. Zatem niniejszym poprawiam się i pytam - czy wyrażacie zgodę, by środki jakie były uzbierane na opał dla pana Mariana przeznaczyć na utrzymanie Reksa ? Do 03 stycznia też coś poorganizujemy by przeczekał ten czas. Tylko jeszcze decyzja rodziny.. I strażnik miejski, i sąsiadka i OPS wiedzą, że chcemy się nim zaopiekować. Tak mi żal Pana Mariana.... takie to niesprawiedliwe.... -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Rodzina już się odezwała. Nie komentuję... Rozmawiałam z OPS, informacji jako osobie obcej mi niestety nie udzielą. Ale serdecznie porozmawialiśmy, też jest im przykro i żal, i że to takie niesprawiedliwe, by odejść jak świat stawał się lżejszy.. Poprosiłam by poinformowali mnie, kiedy będzie pogrzeb. Zajmie się pogrzebem rodzina, to na razie nie wiadomo kiedy i gdzie.. Rozmawiałam ze strażnikiem miejskim. O Reksie zadecyduje niestety rodzina. Nie sądzę, by chcieli się Reksem zająć. Umówiłam się z Panem, że jak tylko się określą Pan mi da znać. W poniedziałek zadzwonię wieczorem zapytać, gdyby sam do tej pory nie zadzwonił. Powiedziałam, że pomagamy Reksowi i Panu Marianowi od 2013 roku. Wyraziłam naszą wielką chęć i determinację by Reksowi znaleźć lokum, by nie pojechał do schroniska. Pan się ucieszył z takiej możliwości. Na razie Reks jest u siebie, przy swojej budzie, dogląda go sąsiad Pana Mariana. Zatem teraz tylko by rodzina nie stanęła na przeszkodzie.. Chciałbym by był Reks blisko, jak pisałam, odwiedziłabym go, wzięła na spacer. Na razie badamy wszelkie możliwości, pozbieram Wasze informacje jutro, może z moich rozpytywań wróci jakaś informacja zwrotna. Weźmiemy co będzie dobre dla Reksa i na miarę naszych możliwości. Czy blisko czy daleko. Mam jednak nadzieję, że bliżej niż dalej. Dziękuję za chęć deklaracji, dziękuję Wam bardzo. Trudno przyjąć mi do wiadomości tą tragedię....