-
Posts
9291 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tobciu
-
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Webec lepszych wiadomości od Katlis, Cudak zrobiła Panu zakupy. [URL="http://img836.imageshack.us/img836/2847/gjf2.jpg"][COLOR=#0000ff][B]Paragon[/B][/COLOR][/URL] -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Dzięki katlis. :) Wieści lepsze, cieszę się. :) Pomoc dawkować trzeba będzie po jednym worku na miesiąc (lub nawet podzielony na pół), nie kilka worków od razu. Czy ok będzie jak zakupię 24x400g puszek Rocco z zooplusa ? To będą 4 paletki po 6 puszek. Dostanie pan 2 paletki na początku miesiąca z przykazaniem, że to na 2 tygodnie przydział. I potem kolejne dwie. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Katlis odwiedziła dziś Rexa i pana. Ma lepsze wieści niż ja miałam. Napisze sama gdy wróci. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[quote name='beataczl']wczesniej wizyty byly umowione a teraz -nie -tak rozumiem?[/QUOTE] Nie, żadna z wizyt nie była umawiana. Wszystkie były niezapowiedziane. [quote name='dusje']Kontakt telefoniczny z sasiadka Pana Mariana bylby bardzo pomocny w tej sytuacji.[/QUOTE] Byłoby to najwygodniejsze i napewniejsze rozwiązanie. Tylko Pani by musiała chcieć się zaangażować bardziej. A niekoniecznie musi chceć. Podejdę do Niej w styczniu. [quote name='katlis']Tobciu masz prv[/QUOTE] Wiadomość jeszcze nie dotarła. Edit. A nie, sorry, jest. Nie zauważyłam. [quote name='free']Witam.Ja myśli mam ogrom,ale z pisaniem kiepsko u mnie....pisalam do Izy swoje opinie i tu w skrocie napisze.Ja nie podjelabym tak poważnej decyzji jak pomoc chłopakom,lub jej odrzucenie na opinii sąsiadki...jestem staruszką,wiele przeszlam w życiu,może i naiwną,ale nigdy nie oceniam ludzi na pods.slow jednej ososby.Moze aura przedświąteczna,jest dla P.Mariana zbyt trudna...sam,warunki w jakich żyje...można zlapac dola.Przeciez nie ma pieniażkow by pić notorycznie...Mam nadzieję,że karma sucha jest ...i poprostu tego dnia zabalowal i zapomnial o psie,ze to sporadycznie się zdarza.Gdyby nie kochal Rexa oddałby Go do schronu,lub wyrzucil,a jednak kocha,staral sie,zostal z nim w tej biedzie.Ja nadal bede slala paczki i żadnych zwrotow nie chcę Smutno mi...mialam wyslać chociaż malą świąteczną paczkę,ale pomyślalam ,że Iza tam wpadnie z darami..a teraz Pan Marian zostal z niczym ;(.Znacie; "kto jest bez winy,nich pierwszy rzuci kamieniem" ? pozrdawiam wszystkich[/QUOTE] Free, kochana... Ty właściwie najwięcej Panu pomogłaś.. Jesteś dla Rexa i pana Aniołem. :) Naprawdę przykro mi tym bardziej, że wieści przekazałam takie a nie inne.. :( Jak pisałam - nie oparłam sie na opinii sąsiadki, tylko ją wysłuchałam. Nim poszłam do Pani sąsiadki obeszłam całe podwórko, zajęlam się psem - i to co widziałam mi się nie podobało. To co widziałam + informacje od sąsiadki = postanowiłam nie zostawiać pomocy dla Pana. Pomoc dla Rexa została, osłonka na budę, krople, obroża zaaplikowana, worek karmy od asikowska zostawiony, puszki zostawione, kilka nie wypakowalam, bo byly w zakupach dla pana - te wrocily ze mna do Szczecina, przekaże w styczniu. Informacje od sąsiadki były rzeczowe, a nie zlośliwe. Ale nie one były podstawą mojej decyzji - tylko głodny pies. Co nie podobało mi się, szczególnie iż Rex został zaopatrzony w 60 kg karmy. Powtórzę - nie jest tak, że moja opinia zmieniła się o 180 stopni. Nie. Podjade w styczniu - będzie ok, pójdę kupię chleb. Nie będzie ok - pomoc dostanie tylko Rex. Ostatecznie głównym podmiotem naszej opieki jest REX, a pomoc dla pana jest przy okazji. I tak naprawdę tylko dzięki Rexowi pan wsparcie od Was/nas dla siebie od stycznia 2013 otrzymywał. I wg mnie akurat w czasie gdy się pojawiłam z wizytą, pan słabo sie z tej Rexowej pomocy wykazał. To że psa lubi, nie muszę opisywać - bo same widziecie na filmikach. :) Ale to że pies był głodny na ostatnim filmie też widać. Uznałam, że zakupy za Wasze pieniądze nie powinny być źle spożytkowane. A podstawy by tak sądzić - były. Liczę, że będzie lepiej. Mi również jest żal. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Dziękujemy za wszystko. W styczniu się przejadę zobaczyć. Cudak narazie nie jest dyspozycyjna zbytnio. Od stycznia/lutego 2013 kiedy Cudak dowiedziała się o Panu, wieści i wizyty i Rex - było ok. Ja miałam teraz "niefart" niezastania pana, a zastania akurat głodnego Rexa. Liczę, że następnym razem będzie lepiej. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Po uwzględnieniu zwrotów pieniędzy do "puli" za zakupy odkupione - wyszło, że na produkty dla Rexa i za rzeczy które zostały u p.Mariana (ekogroszek, woda) zużyłam 92,06 zł Dzieląc to na 8 darczyńców, wychodzi po 11,51 zł na osobę. Jeśli decyzja Wasza będzie - przelew zwrotny - to zwracaną kwotę zminusuję o 11,51 zł. [URL]http://img823.imageshack.us/img823/4610/b0ni.jpg[/URL] -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[quote name='KrystynaS']Tobciu zwolnij trochę miejsca w skrzynce.[/QUOTE] Już podczyszczam. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[quote name='mdk8']liczyłam na lepsze wiadomości :shake: szkoda,że tak wyszło. Moją wpłatę zostawiam dla Rexa i mam pytanie czy uważasz ,że Rex jest zagrożony w jakiś sposób? Czy jest spuszczany z linki i czy to ,że był głodny to incydent czy w jego sylwetce są ślady,że to się zdarza częściej?[/QUOTE] Na wcześniejszych zdjęciach Cudak Rex wygląda na szczupłego, ale nie chudego. Nasza wizyta w listopadzie - szczupły, nie chudy. Nasza wizyta 15/12 - szczupły, raczej chudy. I tego konkretnego dnia głodny. Spuszczanie z linki : Cudak kiedyś gdy zawoziła zakupy, nie zastała pana M., ale zastała Rexa na ganku, w domu (czyli puszczonego luzem) Informacje od pana - spuszcza go gdy jest na podworku (ale to info od pana) Informacja od sąsiadki - zdarzya się, że pies czasem do niej po sąsiedzku zagląda (czyli spuszczony luzem) Ale jaka jest częstotliwość tego puszczenia luzem....? Nie wiem... chciałam wypytać o to w niedzielę. Pomyślałam, że może chory, dlatego nie wygląda oszałamiająco. Odrobaczany był wiosną i szczepiony. Ale jak dałam mu jeść, to byl po prostu głodny. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[quote name='tobciu']Byliśmy dziś. Relację zdam później.[/QUOTE] Przepraszam, że relację zdaję dopiero teraz. Byliśmy zatem u P.Mariana w niedzielę. Zdjęcia zakupów : luzem w aucie, [B][URL="http://img853.imageshack.us/img853/2896/7c3k.jpg"][COLOR=#0000ff]Foto1[/COLOR][/URL][/B] ; ujęcia z bliska [URL="http://img822.imageshack.us/img822/5239/n0sm.jpg"][COLOR=#0000ff][B]Foto2,[/B][/COLOR][/URL] [URL="http://img801.imageshack.us/img801/5961/b67m.jpg"][COLOR=#0000ff][B]Foto3,[/B][/COLOR][/URL] [URL="http://img855.imageshack.us/img855/2298/vr8v.jpg"][COLOR=#0000ff][B]Foto4,[/B][/COLOR][/URL] Auto zapakowane do wyjazdu : [URL="http://img534.imageshack.us/img534/5194/9qd6.jpg"][COLOR=#0000ff][B]Foto5[/B][/COLOR][/URL] Niestety nie zastaliśmy Pana Mariana. Powitał nas rozszczekany Rex, który chwilę potem przyniósł gumowy hantelek i czekał by mu rzucić. Fajny pies z niego. :) Zostawiliśmy kartkę w drzwiach z informacją że jesteśmy i by po powrocie do domu poczekał na nas. Krążyliśmy po miejscowości przez 2,5 godziny, w tym czasie podjeżdżając pod dom 4 razy. Deszcz siąpił, było zimno i mokro. Obeszłam dom i podwórko dookoła gdzie by móc zostawić zakupy, by nie zmokły. Niestety wszystko zamknięte. Umówiłam się z Justyną, że wypakujemy ekogroszek i wodę (bo to na deszczu mogło zostać), a resztę rzeczy przywiozę Jej i podrzucą zakupy później panu. Zajęliśmy się Rexem. Zakropiłam go, założyłam obroże przeciwpchelną, co nieco wyczesałam. I dałam jeść. Był głodny. TZ przybił osłonkę na budę (dzielny pies tylko przez moment się obawiał przez nią przejść, a potem już wchodził, jakby wisiała tam zawsze). Rex jak zobaczycie na filmikach pozwala robić przy sobie wszystko, wogóle tym niewzruszony. I cały czas chce by rzucać mu hantelek. :) Zastukaliśmy do sąsiadki zapytać, czy może wie gdzie jest p.Marian. Nie wiedziała. Ale porozmawialiśmy sobie. I mam mieszane uczucia... Nie byliśmy w stanie naszego wcześniejszego dobrego wrażenia zweryfikować ze świeżo otrzymanymi informacjami, bo P.Mariana nie było. Nie jest tak, że moja opinia zmieniła się o 180 stopni. Nie. To dobre wrażenie odniosła Cudak, ja, mój mąż. Pan nigdy nie był uprzedzany o wizytach i zastawało się go w „dobrej” kondycji. Może mieliśmy „fart”. Ale był Rex. A Rex w październiku dostał 30 kg karmy, plus w listopadzie 30kg karmy przesłała free. A Rex w tą niedzielę był głodny. I nie wyglądał jak pies, który został zaopatrzony w 60 kg karmy w ciągu 2 miesięcy (puszki dostawał, bo na podwórku leżała w kącie sterta opakowań). Proponuję wstrzymać się z pomocą dla Pana. A skupić się na Rexie. O ile, oczywiście będziecie miały chęć na to. Głodny Rex i informacje spowodowały, że nie wypakowywaliśmy auta. Zakupy zabrałam. Nie chciałam, by zostały one źle spożytkowane. By Wasza pomoc poszła „na marne”. A w świetle powyższego tego się obawiałam. Rex dostał dwie puszki, kurze łapki i przysmaki – wszystko zjadł od razu (przy poprzedniej wizycie ciastka zakopywał „na potem”). 4 puszki dałam sąsiadce, powiedziała że w poniedziałek przyniesie mu jedzenie, dogotuje kaszy czy makaronu do puszek. Worek karmy od asikowska (jeden, drugi jest nadal u mnie) zostawiliśmy na podwórku przykryty ekogroszkiem, by nie zmókł. [B]Część zakupów odkupiłam, część odsprzedałam – tak by odzyskać jak najwięcej Waszych pieniędzy. Rozliczenie uzupełnię dziś/jutro. Zminusuję kwoty, które przelałyście o koszta rzeczy dla Rexa i które zostały u P.Mariana (ekogroszek, woda). Zadecydujcie bardzo proszę, co mam zrobić z pieniędzmi, czy odesłać Wam, czy zostawić dla Rexa, czy zostawić do Waszej dalszej dyspozycji.[/B] W połowie stycznia będę przejeżdżać przez Stepnicę, podjadę, zawiozę Rexowi jedzenie (kasza, makaron co miały być dla p.Mariana zostawiłam, zużyję coś w styczniu jadąc, a resztę przekażę Cudak, lub może sąsiadka się zgodzi ugotować coś psu). Przy okazji odrobaczyłabym go (ostatnio Cudak odrobaczała go wiosną). I przyjrzymy się sytuacji.. Pomoc dla Rexa – jak najbardziej. To fajny, wesoły psiak. Pani sąsiadka mówi o nim inteligentny. Pomyślimy jak zmodyfikować tą pomoc, może na razie nie dawać panu całego worka, tylko podzielić go na części i dać dwa razy w miesiącu. Przygnębiła mnie ta niedzielna wizyta. Nie widziałam Pana, ale wątpliwość została zasiana. I nie chciałam ryzykować, by Wasza i nasza pomoc źle została wykorzystana. [U][SIZE=2][COLOR=#0000ff][B]Natomiast pies – bez jakiegokolwiek zwątpienia – wart jest pomocy.[/B][/COLOR][/SIZE][/U] Filmy : 1. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=-Om-C7YK19M&feature=youtu.be[/URL] 2. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Z0kPNlmJaK8&feature=youtu.be[/URL] 3. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=f6TCfk0CZAE&feature=youtu.be[/URL] (kropelki przeciwpchelne) 4. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=DLTLEuINVkU&feature=youtu.be[/URL] (obroża przeciwpchelna) 5. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=tPndAh3CuwM&feature=youtu.be[/URL] 6. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=mT4hL3jsrj0&feature=youtu.be[/URL] (zasłonka do budy) 7. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=ktMwjG2-nB4&feature=youtu.be[/URL] (zasłonka) Żałuję, że sąsiadce nie zostawiłam parówek, kiełbasy, chleba co miały być dla P.Mariana. Wpadłam na to gdy byliśmy już w drodze do Szczecina. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Byliśmy dziś. Relację zdam później. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Mała zmiana planów - wyjazd przelozony na jutro. Domowe sprawy zajely za dużo czasu i moglibysmy jechać dopiero o 14. Na miejscu bysmy byli po 15, a 1530 juz jest ciemno. Także jedziemy jutro rano. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Jedziemy do P.Mariana jutro (sobota). Zakupy zrobione. Real : Zakupy żywnościowe : makarony, ryż, kasza, zupki, wędlina, parówki, 2xDelma, ser żółty, twarów, jajka, kasza, dania gotowe w słoikach, 35litrów wody (7x5litrow), 1litr sok tymbarka,10kg ziemniaków, konserwy rybne i mięsne, siatka pomarańczy, keks i piernik na święta, barszcz czerwony w kartonie x 2, ptasie mleczko, 1kg cukru, 4xbaterie R14, musztarda, majonez, 2xkisiel, maszynki do golenia, podgrzewacze-świeczki (takie duże,pierwszy raz takie widziałam), 2x1200g puszki dla Rexa Castorama : 4x25kg ekogroszek, 3x250g olej parafinowy do lamp naftowych, podpalka Jutro jeszcze dokupię chleb i jakieś dania do podgrzania na dziś/jutro w sklepie pod domem. Zdjęcia zakupów - jutro, bo kupowałam wieczorem, zostały w aucie, na zdjęciu nie byłoby nic widać. Po zapakowaniu zakupów i ekogroszku auto nam siadło. Mam nadzieję nie będziemy tarli oponami po karoserii. :) Albo TZ nie każe mi biec za samochodem. :) Dokupiłam panu Marianowi kołdrę, dołożyliśmy pościel, buty (używane, ale wysokie porządne buty, śnieg za kostki, a nawet i wyżej nie będzie P.Marianowi straszny). Dodałam też maść kamforową na przeziębienie. Termos (nie duży co prawda ale 2 szklanki herbaty ciepłej będzie mógł do termosu zrobić). Koszula z flaneli i bluza z grubej bawełny. Dla Rexa spakowane przysmaki : tabletki na stawy, obroża i krople przeciwpchelne,łapki z bazarku, plus ciastka i ścięgna do gryzienia. Rękawiczka-szczotka do czesania (po naszej Herze....) Oraz osłona do wejścia na budę. Z zakupów wcześniejszych od asikowska (2x15kg Brit, 6x400g puszki) - zabierzemy jeden worek i puszki. Drugi worek pojedzie w styczniu 2014. Do AlfaS nie podjedziemy tym razem po gazety. Alfa - następnym razem, dobrze ? :) Mam ścinków, kartonów, opakowań kartonowych, gazet dwa kartony. Jakby było miejsce, to bym TZ namówiła, ale auto już szoruje tyłkiem przy asfalcie (a jeszcze całość nie spakowana). Nie kupowałam uszek, czy pierogów na święta - bo to jeszcze 1,5 tygodnia. A dania te są zamrożone, P.Marian nie miałby gdzie je trzymać. Ale mam pewien pomysł, mam nadzieję, że uda sie zrealizować -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[quote name='asikowska']wysłałam 100 zł obiecane od siostry i 20 zł ode mnie na paczkę na święta dla Rexa i Pana Mariana:)[/QUOTE] Bardzo dziękujemy. Ucałowania dla siostry. Pieniążki wplynęły. :loveu: -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[quote name='asikowska']wysłałam 100 zł obiecane od siostry i 20 zł ode mnie na paczkę na święta dla Rexa i Pana Mariana:)[/QUOTE] Bardzo dziękujemy. :) *** Robilam rodzinne zamówienie z Cefarm24. Zamówiłam stamtąd P.Marianowi : piankę do golenia (o którą prosiła free), antyperspirant oraz syrop cebulowy na kaszel. [URL="http://img191.imageshack.us/img191/6500/sf8w.jpg"][COLOR=#0000ff][B]Foto. [/B][/COLOR][/URL] -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Przyszły pieniążki od free. :loveu: Dziękujemy. :loveu: -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[quote name='KrystynaS']Dobrze tobciu, że zajęłaś tym śmieciowym problemem. Wiem, wszystko spada na Was a teraz na Ciebie :oops:. A czy nie ma możliwości porozmawiać z kimś (sołtys?) o sytuacji Pana Mariana i uzyskać zwolnienie z tej opłaty śmieciowej?? Nie znam się na takich sprawach bo ja całe życie w bloku mieszkam i tu się nikt nikogo nie pyta tylko doliczają automatycznie do czynszu. :multi::multi: Pewnie się ucieszy. Czy jedziesz w ten weekend tobciu??[/QUOTE] Gmina, soltys znają sytuację P.Mariana. Czy zwolnienie od podatku jest możliwe ? Szczerze mówiąc wątpię. Jest nieruchomość. Nieruchomość zamieszkana (nie wiem czy P.Mariam jest tam zameldowany czy nie). Każde gospodarstwo domowe / nieruchomość generuje X śmieci. P.Marian może i palić większość śmieci jakie generuje - ale to ustawodawcy nie interesuje. Poza tym wszystkiego nie pali, a zresztą wszystkiego defacto palić nie powiniem (zapewne wszyscy wiedzą jakie dziwne zapachy spowijają mniejsze miejscowości kiedy niektórzy mieszkańcy palą czym popadnie). Także, nie, nie sądzę, by to było do obejścia. :shake: Tu też P.Mariana nie pytali, naliczyli, jakoś poinformowali. Przyszło upomnienie. P.Marian poszedł z tym upomnieniem do gminy i dowiedział się, ze niestety, jest nowa ustawa, jest wymóg, jest nieruchomość, są śmieci. I o.. W planach mam jechać w najblizszy weekend lub kolejny. Na tą chwilę jeszcze nie wiem który to będzie termin. Choć skłaniam się ku 14 / 15 grudnia. Dam znać przynajmniej dzień przed wyjazdem, że jadę. Bo to będzie dzień robienia zakupów. :) -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[quote name='free']witam cioteczki.grosik dla chlopakow polecial.Mysle ,że jakby grosz zostal to doręki dla p.Mariana przekazac by kupil sobie coś.........;) wsadzilam do koperty tylko 20zl,aby nie bylo szkoda jak list gdzieś wpadnie w trójkąt bermudzki ;)[/QUOTE] :) Dziękować. :) [quote name='KrystynaS']Też uważam, że miło by było gdyby Pan Marian otrzymał choćby niewielką kwotę ale w postaci PIENIĄDZA. Żeby wiedział, że ma ten pieniądz przy sobie. Niech to będzie przysłowiowe 10 złotych, ale niech będzie. Będzie głodny to może sobie kupić np. bułkę albo coś innego, niech ma tą swiadomość że może sobie coś kupić sam. Słuchajcie a jak te 'nieszczęśniki śmiecie' za wywóz których Pan Marian nie zapłacił?? Pewnie już jest następny rachunek i też nie zapłacony. Tobciu możesz podpytać jak pojedziesz??[/QUOTE] Ok, 10-20 zł przekażę Panu w gotówce. Podatek od śmieci za IX/13 zapłaciłam, to upomnienie zabrałam ze sobą. Za X/13 upomnienie kolejne już z pewnością dostał. A może i za XI/13 już nawet. W każdym razie planuję wziąć te upomnienia co już będzie miał i zapłacić u sołtysa. Plus ze 2 miesiące naprzód - bo jak pamiętacie koszt śmieci to 12,80 zł, a 8,80 zł to koszt upomnienia. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[quote name='katlis']nie dotarłam :( do Pana Mariana proszę o adres żeby wysłać kurtkę i nr konta żeby przelać na eko groszek[/QUOTE] Już wysłałam na pw. Dzięki. :) -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
Lampa naftowa przyszła w piatek. Fajna. :) [URL="http://img22.imageshack.us/img22/438/ye95.jpg"][COLOR=#0000ff][B]Foto[/B][/COLOR][/URL] Naftę i dodatkowe knoty dokupię w Leroy. Koszt : 17,90 zł Koszt transportu po mojej stronie. -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[quote name='KrystynaS']Zobaczymy. Na pewno byłoby to miłe :lol: Co u Cudak?? jak się czuje??[/QUOTE] Nie chciałabym ubiegać Cudak w tej informacji. :) Także tylko cichutko powiem - tak, w miniony poniedziałek. :) -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[quote name='KrystynaS']Rzeczywiście plan niecny. Ale jak będziesz widziała, że nie chce to nie naciskaj za bardzo[/QUOTE] Zapytam, poproszę. :) Jakby się opierał - no to nie. Ale tak myślę, że nie będzie się opierał. On takiego ciepłego usposobienia jest. I wdzięczny za pomoc. Zobaczymy. :) -
Potrzebna POMOC dla Rexa... i Panu Marianowi też by się przydała...
tobciu replied to Cudak's topic in Psy do adopcji
[quote name='free']o paliwie dolampy pamiętaj;) pianka do golenia i jednorazowki. ja jestem już spokojniejsza...udałomi sie podopiecznego umiescic w hotelu ;) wyslalamlist do P.Mariana,ciekawa jestemczy odpisze? ;)[/QUOTE] Fajnie by było jakby odpisał sam. :) Ale jakby nie, to jak nie zapomnę, mam taki niecny plan by wziąć kartkę i poprosić Pana by skreślił parę słów do Ciotek którym leży na sercu los Rexa i jego opiekuna. :) ** Wpłynęły pieniążki od mdk8. :loveu: -
Duma-piekna astka z ogromnym długiem! Szuka domu i wsparcia finansowego!
tobciu replied to chita's topic in Już w nowym domu
grudniowa deklaracja z malym ogonkiem przeslana.