Jump to content
Dogomania

mańka_

Members
  • Posts

    356
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mańka_

  1. Miałam na myśli raczej to, że pies jest drobny, bo oczywiste, że i szczupły pies może świetnie wyglądać w szerokiej obroży :-) Choćby charty przecież :-) Myslę, ze gdyby Klaudia M. wstawiła zdjecia psiakow, to by można było lepiej doradzić ;-)
  2. Wydaje mi się, że to zależy od budowy psiaka - jak masywniejszy, to 4cm może być fajne, ale jesli taka średnia budowa to wydaje mi się że bedzie za szeroko...
  3. [quote name='rozi']Ale wątek odżył :D[/QUOTE] Zawsze tak jest, jak się poczyta o jakimś wyjątkowo mało myślącym właścicielu psa...
  4. [quote name='a_niusia']moje psy nie maja linek. i tyle w temacie. nie wiem, o czym chcesz dyskutowac i co probujesz mi udowodnic.[/QUOTE] Moje też nie. Tylko co to ma do rzeczy? A ja nie wiem, czemu tak się zaperzasz. Ja Ci nic udowadniać nie potrzebuję.
  5. [quote name='a_niusia']w moim poscie nie padlo ani razu slowo "smycz". twoje wnioski sa absurdalne. nie mam zamiaru udowadniac, ze nie jestem wielbladem.[/QUOTE] A linka to co to jest, jeśli nie smycz? Dłuższa smycz i tyle. Chyba że miałaś na myśli po prostu puszczania psa na np. 10m lince żeby się wybiegał - to tak, dla mnie to jest też absurdalne. [quote name='rozi']MN ma trudny charakter, więc powiedz mi, jaka jest racja bytu Mastino w mieście, gdzie musi obligatoryjnie chodzić na smyczy, bo nie okiełznasz go na tyle, żeby być pewną, że karnie wykona twoje polecenia, a wokół dużo jest bodźców.[/QUOTE] Masakra, jakie ty bzdury opowiadasz. Juz pomijam, że jeden z fajniejszych kompanów do zabawy moich psów do właśnie mastino - pies płci pies, karny, grzeczny i WIELKI, choć w wieku mojej suki (1,5roku). I tak, chodzi na smyczy tam gdzie i wszystkie inne psy. A na łące czy innych naszych spacerowych terenach chodzi luzem, bo jest karny. Ale jak już chcesz się tak idiotycznie licytować - to ok, ja miałam CTRa. Waga podobna - przestaw sobie opisywaną sytuację na niego. Albo na berneńczyki - które mam teraz. Waga mniejsza, ale siano we łbie i w zabawie są niedelikatne.
  6. No skoro uważasz że zapinanie szczeniaka na smycz jest zbędne...? Poza tym - co innego miałam wywnioskować, jak odnosisz się (chyba? bo w zasadzie nie wiem na który post odpowiadasz, skoro nie cytujesz) do tego, co pisałysmy o kontrolowaniu szczeniaka... Ja zasadniczo się zgadzam, że taki maluch od najwczesniejszych dni powinien byc uczony przychodzenia na zawołanie - bo to wlasnie w takim okresie jest to najłatwiejsze - potem to już tylko schody. Ale nie zgadzam sie (choć mam nadzieję, ze tego na mysli nie miałaś), że powinien zawsze łazić luzem. W bezpiecznych miejscach, gdzie nie ma psa na psie - owszem.
  7. [quote name='a_niusia']a owszem, musi. i powiem wam, ze jako wlasciciel dwoch psow, ktore mam od szczeniaka, oba z dobrej hodowli, ktore sa odwolywalne i posluszne, uwazam, ze przypinanie szczeniaka do linki jest zupeknie niepotrzebne i najczesciej koczy sie tym, ze szczeniak na tej lince juz zostanie na reszte zycia. trzeba byc mega nudnym i nieudolnym, zeby nie wzbudzic w 8tyg szczeniaku checi podazania za przewodnikiem i musiec zapinac go na linke.[/QUOTE] Rozumiem, że smycz np. w pobliżu ulicy jest również zbędna?
  8. [quote name='rozi']Podbiegnie, szczeniak ma prawo podbiec, szczeniak uczy się życia i nie nauczy się go ode mnie. To znaczy nauczy się sztucznie, jak dziecko wychowywane wyłącznie w środowisku dorosłych.[/QUOTE] Chcesz by uczył się życia w zębach/pod łapą innego psa? Bo wiesz - jak będziesz miała pecha, to ta nauka może mu na niezmiernie krótko wystarczyc...
  9. [quote name='paulaa.'][B]mańka_[/B] już udostępnione, śliczna obróżka, czekamy niecierpliwie na losowanie :smile:[/QUOTE] Dzięki! :-) Ja sobie wszystko odnotowuję, więc na pewno nikogo nie pominę :-)
  10. To my w takim razie serdecznie zapraszamy na pierwszy w (jakże krótkiej ;-) ) historii MiauHau konkurs :-) [url=http://www.facebook.com/events/318264101618048/?context=create]KLIK[/url] do wygrania ta obróżka - zakres regulacji od 32 do 52cm :-) [img]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/s480x480/24449_489039844475524_1953651527_n.jpg[/img]
  11. [quote name='rozi']Niezależnie od wszystkiego w społeczeństwie nie podporządkowuje się normalnych osobników osobnikom agresywnym. Nie jest tak, że normalny człowiek nie może żyć swobodnie, bo po ulicy latają faceci z nożami i mordem w oczach, taki facet nie spaceruje w asyście pielęgniarzy, którzy nad nim zapanują, lub nie. Taki facet jest ze społeczeństwa eliminowany. Jeśli więc ktoś upiera się mieć psa agresywnego, który jest zagrożeniem dla innych, i wychodzi z nim na ulicę, to powinien go tak zabezpieczyć, żeby nie miał możliwości zrobić krzywdy nikomu - ani człowiekowi, ani mijającemu go psu, ani szczeniakowi, który na chwilkę podbiegnie. Ponieważ w zasadzie ten agresywny pies nie ma racji bytu w społeczeństwie. I nie do mnie należy zastanawianie się, czy zbliżający się pies nie jest przypadkiem mordercą, a właściciel może nad nim nie zapanować - skoro jest na ulicy, wśród ludzi i innych zwierząt, to z założenia nie stanowi zagrożenia.[/QUOTE] A czy rozumiesz, że to nie chodzi tylko o psy agresywne? Ja miałam takiego psa, i chodził na smyczy i w kagańcu. Nie zmieniało to jednak faktu, że gdyby to 70kg pacnęło łapką Twojego szczeniaka, to po szczeniaku wiele mogłoby nie zostać. To co, miałam psu kończyny spętać czy jak? Juz pomijam, że w tym momencie mam 2 totalnie kochające cały świat psy. Tylko wiesz - w zabawie nie są zbyt delikatne, przewalają się na siebie nawzajem itd. Chciałabyś, by tak bawiły się z Twoim szczeniakiem (każde waży >40kg)? Poza tym jak mówiłam wczesniej: byłabyś zadowolona, gdyby Twój pies jakiegoś syfa od innego - chorego i na smyczy psa - złapał? To jest takie absurdalne tłumaczenie pt. dlaczego ja mam się podporzadkować. A może dlatego, żeby własnego psa chronić...? Czy to za słaby powód?
  12. [quote name='rozi']Ja (jak może wiadomo) mam dwa maluśkie yorki w tej chwili. Traktuję je jak psy, mają się słuchać etc. Ale Miszka ma 7 miesięcy, strasznie chce się bawić z każdym psem, i teraz - co? Trzymam go na smyczy, żeby nie utrudniał życia właścicielom psów... trudnych. Ale on nic złego nie robi, biegałby sobie, radosny (nie ujada, po prostu wije się z radości, jak to szczeniul), popodskakiwałby chwilę w nadziei na zabawę i to wszystko.[B] Czemu taki maluch, który nie jest w żaden sposób zagrożeniem dla nikogo, ma być uwiązany non stop tylko dlatego, że po ulicach chodzą niebezpieczne psy i w dodatku ich właściciele mają za złe, że ten mój szczeniul podejdzie i sprawi im kłopot.[/B] Całe życie miałam duże psy, mógł do nich podchodzić kto tylko zechce, byle nie z zębami na wierzchu.[/QUOTE] IM sprawi kłopot? Chyba raczej krzywda mu się stanie :roll: Poza tym nie chodzi tylko o psy aresywne, ale też np. chore (chciałabyś, by Twój szczeniaczek podbiegał i zaczepiał chorego psa?) czy coś z właścicielem aktualnie robiące. Dla mnie takie zachowanie jest niedopuszczalne, nigdy na to nie pozwalałam, psy mogą iść bawić się z innymi jak uzgodnimy to z właścicielami i na wyraźną komendę. [quote name='asiak_kasia']A ja nie wiem z czym wy macie problem. Skoro jest potrzeba socjalizacji psa, to po pierwsze wybiera się do tego psy zrównoważone, po drugie zawsze można zapytać "czy pieski mogły by się pobawić?" i tyle. Ja kilkakrotnie wyciągałam z paszczy mojego rota taki słodkie joreczki, bo one chcą się bawić. Mój pies tez chciał-ale po swojemu. I co? agresywny nie był, ale krzywdę mogł zrobić, kto cham? Ja bo nie było kagańca czy podbiegacz, bo podbiegał( no socjal c'nie? :diabloti:) Poza tym ja mam schemat spaceru, i duzą jego cześć stanowi ćwiczenie komend, w tym chodzenia przy nodze, ze zmianami kierunków, ogólnie pies ma byc przyklejony. Z czasem robiliśmy to na długiej lince, która leżała na ziemi. I właśnie wtedy blabladorki, joreczki i inne futra KONIECZNIE musiały się przywitać. Pies się najzwyczajniej w świecie irytował, bo o ile 2-3 pierwszych olewał wgapiając się w zabawkę, o tyle przy 6 miał dość i potrafił wystartować z zębami. No i znowu kto cham? Ja bo powinnam przewidzieć, że mój pies się tak zachowa? Czy spragnieni socjalizacji właściciele? Jak to mawiała moja babcia, "koniec języka za przewodnika" i nikt wam w pysk nie strzeli jak zapytacie, czy się wasz szczyl może posocjalizować z obcym pieskiem. A osobom takim jak ja ułatwi i uprzyjemni to życie. Myślę, że wy też nie byłybyście przeszczesliwe gdyby każdy mijany człowiek na ulicy ściskał wam ręce i rozdawał buziaki :diabloti:[/QUOTE] Ano właśnie.
  13. [quote name='rashelek']Wcale się nie dziwię :P Jak ja mierzyłam norwegi to mi za pierwszym razem przód wyszedł 56cm a za kolejnym 48cm :hmmmm: Skończyło się na tym, że kupiłam gotowe a i tak mi nie podpasowały :lol: Ale najważniejsze, że szybko przerobiliście :) Muszę sobie przejrzeć co tam macie ciekawe w ofercie ;) Sorry za off :D[/QUOTE] Haha, wiesz, jedna rzecz, to to, że masmaderka nie do konca zrozumiała co mam na mysli opisując obrazek mierzenia..... a druga - że ja w życiu munsterlandera nie widziałam na oczy i jakoś nie przyszło mi do głowy, że 22cm obwodu klatki to "ociupinkę" za mało...... :evil_lol: [quote name='masdamerka']Tak, z mierzeniem miałyśmy problem :-D Szele wyregulowane, przymierzone i są na prawdę genialne :lol: Już się nie martwię o tego małego skubańca, bo jak ostatnio zobaczyła liście poruszane przez wiatr, podduszała się przez 20 sekund, po czym 5 minut ciężko dyszała i charczała.. :shake:[/QUOTE] No to super, że pasuje i że jesteście zadowolone :-)
  14. [quote name='rashelek']Super te kropki do niej pasują! Tylko faktycznie musisz je wyregulować inaczej, bo się pewnie w pachy wpijają :P W ogóle podziwiam Cię, że za pierwszym razem dobrze wymierzyłaś wszystko, mnie to przerosło niestety :lol:[/QUOTE] Haha, tu akurat (mam nadzieję, że się na mnie Lunkowa pańcia nie obrazi za to ;-) ) nie do końca się dogadałyśmy i panna była nieco ściśnięta....... ale ekspresowa przeróbka i jest już jak widać wszystko w najlepszym porządku :-)
  15. [quote name='vege*']Z vege* :eviltong: Nuka to moja sunia :evil_lol:[/QUOTE] O masakra, przepraszam! :oops:
  16. O, wreszcie do Was trafiłam :-) Dzięki za miłe słowa, Luna prześlicznie prezentuje sie w turkusie i brązie, bardzo jej do pysia :-) Faktycznie, zgadzam się z Nuką: poluzuj trochę przedni pasek, a potem ściągnij odrobinę ten tylny... i będzie super :-)
  17. Ale na policję możesz iść i teraz. Nie odpuszczaj bucowi, masakra jaki koleś....
  18. [quote name='Diana S']Ja jestem nawiedzona przez innych, bo nie maja psow i nigdy nie zrozumieja tego, co to znaczy kochac psa. Dziewczyna napisala, ze facet to prostak i co z tego? ze wkurzyla sie, nawet jak nie bylo ku temu powodu i co z tego? to, ze bylo to jesienia, a napisala teraz i co z tego? No, nic.... wg mnie. Nie chcialabyś mnie czasem widziec w akcji, jaka ja potrafie byc "chamka" w imie moich psow :p[/QUOTE] To z tego, że średnio wybrala wątek do wynurzeń - chyba ze miała własnie na mysli swoje chamstwo - no to ok. I nie "w imię swoich psów". Tu się psu nic złego nie działo. Wiecej - nikt również i jej nie obraził. Więc jakie "w imię psów"?
  19. [quote name='a_niusia'] nie wiem, ile za metr to jest duzo? zebym nie przeplacila za zwykla bawelne na psie potrzeby:)[/QUOTE] Jeśli chcesz kupować ten z FQ, to wyjdzie sporo; 1FQ kosztuje na allegro ok. 14zł.... czyli ponad 50zł za metr.
  20. [quote name='a_niusia']a to nie moze byc. ja musze miec co najmniej 60 cm szerokokosci i 90 dlugosci[/QUOTE] Ale jeśli zamówisz 4FQ to dostaniesz to wszystko w jednym kawałku przecież ;-) wiec będzie 90x110 :-)
  21. FQ (fat quarter) czyli 45x55cm :-)
  22. No cóż, ale prawda jest taka, że taką reakcja to TY zaświadczylaś o sobie. Totalnie nieadekwatnie do sytuacji.....
  23. Ale kto Cię obraził, bo ja juz nie wiem? Ten pijak, czy ktoras z nas?
  24. [quote name='Diana S']Moim zdaniem rowniez nie byl oburzajacy, moze zle sie wyrazila, a moze miala zly dzien, jak zobaczyla takiego pijaka, bo np. nie lubi pijakow....[/QUOTE] Nie no ok, ja rozumiem, że słysząc komentarz mogła się wkurzyć. Tylko że np. ja osobiscie jak się na coś bezpodstawnie wkurzę (a tu to było moim zdaniem bezpodstawne), to po chwili mi to przechodzi zwyczajnie (chwili dłuższej lub krótszej ;-) ). A tu sytuacja miała miejsce jesienią, a dziewczyna nadal to rozpamiętuje....?
  25. [quote name='Diana S']Dziewczyna zareagowala, jak zareagowała. To jej sprawa, ze wypowiedziała sie tak, a nie inaczej, (tak uwazam). Tutaj widać, nie mozna, bo od razu zostanie czl. zlinczowany. :roll:[/QUOTE] Nie no, ok - tylko ja się pytam, gdzie w tamtym tekście było chamstwo? Serio, to był taki oburzający komentarz...?
×
×
  • Create New...