Jump to content
Dogomania

asiakot

Members
  • Posts

    29
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiakot

  1. Tirit, wróci, wróci... Może tylko inaczej wyglądać... Przecież życie bez PRAWDZIWEGO przyjaciela nie ma sensu...Tyle Morusków czeka na miłośc... Wiem,ze żaden nie zastąpi tego jedynego Moruska, ale na pewno będzie jego cząstką... Śliczny ten Twój Morusek! Ma takie mądre oczka i piękne, białe brewki. Zawsze trudno mi pogodzić sie,ze smiercią nawet nieznanych mi zwierzaków:shake:
  2. Doskonale Cię rozumiem,Twoją wrażliwość. Nie obwiniaj sie...Ja tez nie mogłabym uczestniczyć w "tym". To straszne,ze czasem trzeba się rozstać z największym Przyjacielem...Trzymaj sie. On wróci do Ciebie, tylko pod troche inną postacią. Ja kiedys ( 7 lat temu) straciłam ukochaną kotkę, do dziś czasem za nią popłakuję. Obiecałam sobie,ze jak do mnie nie wróci, nie będe miała zaddnego innego kota. Obecnie mam trzy i wierzę ,ze to Niunia jest po ich postaciami...Jestem szczęśliwa, choć łza się w oku kreci...teraz
  3. m98, a tym sie różni,ze zwierzę w ubojni jest najpierw ogłuszane...a rzeźnik ( wg mnie także typ człowieka psychopatycznego) przynajmniej nie twierdzi,ze jest miłośnikiem zabijanych przez siebie zwierząt. I kto tu jest hipokrytą? Zwierzęta hodowlane skazane są na smierć juz przez samo ich udomowienie, niestety. Natomiast mysliwy zabija z radoscią ( wystarczy popatrzeć na zdjęcia mysliwych wraz z ich ofiarami) zwierzęta,które urodziły się na wolności i nie muszą być zabijane,aby człowiek miał co jesc. Pamiętasz dośc nagłosniony przypadek jak mysliwy rannego lisa dobił uderzając nim o drzewo? Oszczędzał drogie naboje...Biedny myśliwy - zapewne było mu bardzo przykro?
  4. Witam, specjalnie się zarejestrowałam, aby wyrazic pełen szacunek dla[B] Lisa[/B] i [B]Sleepingbyday[/B] za trafną argumentację i inteligencję oraz moja dezaprobatę skerowaną do myśliwych , w tym [B]m98[/B]. Myśliwi! Jakże trzeba mieć spaczoną psychikę, aby wciskać wszystkim,ze w imię miłości do przyrody zasadne jest mordowanie ( tak, tak - mordowanie a nie pozyskiwanie) wszystkiego, co się rusza. Przecież to dla Was niezła zabawa ! I nie wmawiajcie mi,ze podrzynacie ze łzami w oczach gardło "pozyskanej" sarenki ... I kolejny kit o eliminacji słabszych osobników! Jakim więc cudem Wasze domy "zdobione" sa trofeami w postaci potężnego poroża? Słaby, chory osobnik takowe posiada? Dla mnie mysliwi to rzeźnicy-amatorzy, którzy mordują nie dla pieniędzy ( jak rzeźnicy), tylko za tę swoistą przyjemność jeszcze płacą niemałe pieniądze. To skarajny przykład demoralizacji albo megazakompleksienia. " Mężczyzna - łowca-bohater-ze strzelbą w dłoni". Śmiechu warte,żenada !
×
×
  • Create New...