-
Posts
48 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by katarzynaG
-
My już też po zabawie z progesteronem> 7 dzień - progesteron niziutki, ok 0,4 9 dzień - 0,8 później sobota, niedziela - laboratoria u nas zamknięte. Mam szczęście mieć w domu kryjącego samczyka i to dało mi o wiele więcej informacji niż progesteron - w niedziele zaczął się nią interesować z nastawieniem 'w sumię muszę to pokryje', co było jasnym sygnałem, że za 1-2 dni będzie ten czas ;) W niedziele też zaczęła stawać i odstawiać ogon... Z krwi pobranej w niedziele (dowiadywałam się ju,ż w trasie) progesteron 4,8. Kryliśmy we wtorek, wieczorem. Dzieci z tego będą, machały nam z USG ;) Ciężarówka czuje się dobrze, jak widać. [IMG]http://i181.photobucket.com/albums/x62/KasiaG_album/1-6.jpg[/IMG]
-
to nie tak. mnie zarejestrowano przydomek w bazie fci i na potwierdzeniu taki sam. inna osoba wysłała taki sam, na potwierdzeniu ma taki sam, ale w bazie FCI inny (przekręcili literkę). Ale w praktyce - mioty mają iść na przydomek który tak samo brzmi? Bez sensu.
-
FCI oczywiście nie robi nic w sprawie podwojonego przydomka.
-
[quote name='jefta']a czy u rasy Golden RETRIEVER wrodzony aport (retrieve) nie jest najbardziej podstawowa z podstawowych rzeczy? Taki bez aportu to juz chyba golden a nie golden retiever, a o takich drobiazgach to juz chyba mało kto pamieta w pogodni za katowaniem i typem :shake:[/QUOTE] Widzisz, moje oba psy aportują bez problemów, a młoda to już w ogóle wszystko co się rusza - od ptaka po metalowy aport, byle coś mieć w pysku. Nie jestem myśliwym, nie pracuje z psami "profesjonalnie" - ot, myśliwskie dummiki i od czasu do czasu ptactwo, a na co dzień - zabawki, chusteczki higieniczne, pilota, brudną odzież (to ich "przydział obowiązków" w domu - wynosić ubrania do łazienki :)), wszystko co spadnie na ziemię... Dla nich nagrodą jest to, ze mają w pysku cokolwiek i ja jestem z tego zadowolona - na nasz styl życia mi to wystarcza. Pies z linii typowo pracującej (jakie można zobaczyć np w Anglii na Crufts, hodowane praktycznie jako zupełnie oddzielne linie) byłby ze mną i z wszystkimi "normalnymi rodzinami" zwyczajnie nieszczęśliwy. Myślę, że dużo większym problemem niż sam "brak aportu" jest strachliwość, niestabilność psychiczna, histeryczność, brak skupienia na człowieku itp... Dla mnie jedną z ważniejszych cech goldena jest chęć pracy Goldena dla człowieka, z człowiekiem, dla samej frajdy i potrzeby takiego kontaktu i mam szczęście, co WYNIKA z jego przeznaczenia i cech jakie w związku z tym ma... Mam szczęście takie dwa burki posiadać, szczególnie Młodą, i mam nadzieję, że to się u moich szczeniąt nie zmieni ;)
-
[quote name='Asiaczek'][B]katarzynaG [/B]- napisałaś prosty grzbiet w takim sensie, jakby to była wada... Dlaczego? pzdr.[/QUOTE] Zaleta! Ale kiedy ktoś chce tylko grzbiet, kąty, kawał gnata i proosty długi biały włos mamy coś efektownego, owszem - ale nie goldena.
-
[quote name='Lotty']Zgadza się, mnie na przykład bardzo się nie podoba, że populacja goldenów mocno "zjaśniała". Przecież zgodnie z nazwą rasy Golden retriever ma być złoty, a nie biało- kremowy.[/QUOTE] Akurat sprawa samego koloru jest dla mnie mało ważna... Stare dobre goldeny też były i złote i kremowe ;) Gorsze jest to, że dla wielu osób dobry golden to golden efektowny - cięęęężki, krótkonożny, z kątami tyłu jak owczarek niemiecki, prostym grzbietem, prostym białym puchatym włosem (też średnio goldenim)...A przestaje być brany pod uwagę typ, balans, wyraz płci...Takie rzeczy podstawowe...
-
[quote name='Asiaczek']Dokładnie! Typ angielski - typ amerykański [/QUOTE] o tym już nawet nie wspominam - dla każdego z głowa na karku to SĄ dwie rasy których się w zasadzie nie hoduje razem. O amerykanach nawet nie myślę ;) Chodzi o psy w europie, o psy sporo wygrywające, które spotykają się na jednych ringach... Goldeny przestają przypominać goldeny i to smutna prawda...
-
[quote name='Lotty'][B]Katarzyna G[/B]. U goldenów rzeczywiście to by się nie sprawdziło, bo przecież golden to pies pierwotnie użytkowy, a pekińczyk od początku był "maskotką" cesarzy Chin. Ponadto, obecnie golden to jedna z najpopularniejszych ras podczas gdy hodowle pekińczyków ( nie mówię o pseudo, bo tych jest zatrzęsienie) można policzyć na palcach jednej ręki.[/QUOTE] Racja - goldenów jest sporo, a co za tym idzie - dużo więcej osób które je hodują, a nie powinni (z różnych powodów, a brak wiedzy jest tylko jednym z nich)... I bardzo dużo różnych psów, różnych lini... Postawic jedno zwierze przy drugim, to jak dwie rasy...
-
Lotty - być może u pekińczyków się sprawdza, tzn jest dobrą oceną eksterieru psa. U mojej rasy nie wyobrażam sobie by to wyszło... Mielibyśmy psa który ma dobra głowę, cudne kąty (dla większości sędziów - im mocniej tym lepiej) , prosty grzbiet, świetny włos (prosty i biały, bo to takie show i na czasie), dobry ruch (im szybciej tym lepiej - dla większości, jak wyżej) - w tym wszystkim po prostu nie byłoby goldena. Druga sprawa to to o czym pisałam - powstałby efekt tego co widzimy teraz (im więcej tytułów tym więcej rozmnażany), tylko mocniejszy - i wg mnie przyniosłoby to wielu rasom szkodę. Na zasadzie "pies jest najbliżej 100, kryjemy!"... A to czy do suki pasuje... Nie ma co ukrywać, większość hodowców działa na tej zasadzie, a takich, którzy użyją do hodowli nieutytułowanego, nieznanego psa, który ma super papier, prowadzi świetną linię i naprawdę da coś dobrego - ze świecą szukać. No i to o czym pisała Asiaczek też... Wszystko wszystkim, "bo musi..."
-
[quote name='Asiaczek'] Ja bym optowała za bonitacją, ale OBOK wystaw a nie ZAMIAST:) [/QUOTE] Mnie chodzi nie tyle o sam system ocen, ale o to co za sobą by pociągał. Już teraz tysiące hodowców robi mioty po psach bo 'efektowniejsze' 'bardzo utytułowane' 'zgarniające wystawę za wystawą'. Hodowcy (lub po prostu - osoby rozmnażające swoje suczki w ramach ZK) kryją nie psem, ale jego tytułami, jego nazwą itp itd a nie mają pojęcia o zwierzętach ich wadach i zaletach (o zdrowiu i charakterze nie wspominając) które ten pies ma za sobą. I o ile oceny wystawowe są jeszcze traktowane jako subiektywne i większość ludzi zdaje sobie z tego mniej lub bardziej sprawę - to takie punktowanie byłoby przecież "obiektywne" i dla wielu osób służyłoby za ślepy wyznacznik tego jak hodować i co z tym wszystkim zrobić dalej. Żeby nie było - jestem za wszelkimi bazami, szczególnie tymi zdrowotnymi, informacyjnymi, zawierającymi zdjęcia, informacje o potomstwie itp... Sama mam kolejny dysk zapchany goldenami i wszystkimi informacjami które można "pozbierać" z różnych źródeł ;) Ale tego systemu sobie po prostu nie wyobrażam - może kwestia tego jaką rasę mam w domu. I wystawy dla mnie również nie spełniają roli "wyznacznika" wartości hodowlanej. Same "oceny hodowlane" też nie. W wielu krajach nie istnieją i też sobie z tym radzą ;) Owszem, wystawy są świetną okazją do przeglądów tego co u nas i u innych, dobrą zabawą, konkurencją itp... Ale każdy, jako hodowca powinien sam widzie co ma w domu, co rozmnaża i co z tego wyszło - i chwała jeśli ciągle idziemy do przodu, uczymy się o hodowli więcej i więcej - ale ocena kilku sędziów, często (najczęściej?) nie specjalistów od rasy naszych zwierząt nie zmieni. Podobnie z konkursami myśliwskimi - "bo sprawdzają instynkt" itp... Niemal każdego psa da się przygotować do takich konkursów, nawet psa z bardzo kiepską psychiką. Tak samo psy agresywne często odpowiednio poprowadzone wesoło merdają ogonami na wystawie. To hodowca spędza z psem 7 dni w tygodniu, zna tego psa i (teoretycznie) wie co rozmnaża... I zadaniem kupującego jest znaleźć hodowce któremu zaufa, że ten wie co robi. Mimo całego cyrku z ocenami, wystawami i całym psim światkiem ;)
-
nikt nie kryl?:)
-
[quote name='Lotty']W przypadku pekińczyków taka ocena bonitacyjna jest już dawno opracowana*, ale co z tego, skoro sędziowie jej nie stosują. Do zdobycia jest max. 100 punktów, które rozkładają się następująco: Wyraz pyszczka - 5 pkt Czaszka- 10 pkt Nos- 5 pkt Oczy- 5 pkt Stop- 5 pkt Uszy-5 pkt Kufa- 5 pkt Pokrój budowy- 15 pkt Kończyny- 15 pkt Szata- 15 pkt Ogon- 5 pkt Akcja-10 pkt * T. Spaltenstein, Azjatyckie psy ozdobne, Warszawa 1993, s. 24. Moim zdaniem ta punktacja jest dużo bardziej klarowna niż redagowany naprędce opis ( często z błędami ortograficznymi, bo sekretarzami, zwłaszcza na małych wystawach, są zazwyczaj uczniowie gimnazjum/ liceum " z łapanki", którzy dodatkowo nie znają terminologii kynologicznej i stąd w opisach kwiatki typu: "strome prącie"). Trochę się z tym nie zgadzam - owszem, pies został pięknie rozłożony na czynniki pierwszy (4 łapy, głowa, ogon...), ale gdzie jest najważniejsze u wielu ras - Balans? Wyraz? Harmonia? Wyraz płci? Ocena na wystawach mimo wszystko zawsze będzie oceną subiektywną każdego sędziego (układziki i inne smaczki pomijam) i to nie powinno nikogo dziwić. Po za tym wystawa jest konkursem piękności - liczy się budowa psa jako taka, ale też jego kondycja, przygotowanie, humor, prezentacja... To jest pokaz i na wszystkim można zyskać jak i stracić. A co do systemu punktowego - co on o psie nam powie, kiedy spojrzymy na taką ocenę bez patrzenia na psa? I po co tak naprawdę to by było? Ktoś napisał o wartości swojego psa - biorąc się za hodowanie powinno się ZNAĆ wartość swojego zwierzęcia. Wiedzieć jak Twoje zwierze wygląda, znać dobre i słabe strony, wiedzieć co z anim stoi, jak chcesz to dalej poprowadzić, dlaczego chcesz wykorzystać do hodowli akurat je, co chcesz poprawić a co utrzymać. To, że na jednej wystawie nasze zwierze zgarnia BOBa, a na następnej jest nie zauważone nie zmienia zwierzęcia - różni się tylko spojrzeniem na nie innych sędziów. Tak samo - to, że Twoje nasze zwierze zdobędzie tyle a tyle punktów nic nam ani nikomu nie da - hodowla to nie matematyka... Nie wyobrażam sobie "rzetelnej" oceny za pomocą liczb i wydaje mi się, ze wniosło by to więcej szkód niz pożytku.
-
z jakimi cenami inseminacji za granicą się spotkaliście?
-
jasne. narazie napisałam do FCI, dostałam odpowiedz, ze wyjaśnią sprawę przez ZKwP, poniewaz mają nowe regulacje i mailowo nie mogą...Ciekawe czy wyrobią się mi przed miotem ;)
-
a mnie zarejestrowano...zajęty przydomek... i co w tej sytuacji? FCI milczy...
-
Czy ktoś ma miejsce z Legionowa do Wrocławia (droga powrotna) dla jednej osoby + psa?
-
załatwiłam to chyba w tempie ekspresowym - wniosek wysłałam 30 czerwca, zatwierdzenie z FCI mam 6 lipca... 11 września przydomek dotarł do domu :lol: Czyli nawet niecałe 2,5 miesiąca...
-
dołaczam do grona czekających.... składałam jakos w połowie czerwca, więc jeszcze troche poczekam ;)
-
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych w Sopocie - 13-14.08.11
katarzynaG replied to Paatrycja's topic in 2011
tradycyjnie będę ;) niestety bez swoich bo wlos został w jeziorze ;)))