-
Posts
94 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cysiek
-
Ja mam prawie codziennie przygodę z jakimś psem który luzem biega. Teraz już zacząłem to olewać. Jak właściciel puszcza psa luzem bez kagańca to musi się liczyć z tym że jego pupil może zostać "ukąszony". Wczoraj goldem biegał luzem a jego właścicielka widziała ze ja ze swoim idę na smyczy. Mój jest "delikatnie mówiąc" niegrzeczny dla innych samców, dlatego chodzi cały czas na lince. Goldem sprowokował sytuację a ja pnie będę się męczył ze swoim ciągnąc go więc popuściłem linkę.... i goldenek się przeliczył. A widok wlaścicielki zapieprzejącej po zaspach śniegu po swojego pieska...bezcenne.
-
No to mój Kaban jest nadmiar wyrośnięty. Wczoraj go mierzyłem i w kłębie ma ok 68-70cm. O obwodzie zapomniałem. Ja to od razu sprostuję żeby nie było, że się mądrze. Mam "Akitę" taką a nie inną. Mój pies nie ma rodowodu, także jest w typie Akity a nie rodowodową Akita. Jednym się pocieszam, że pewnego razu spotkałem osobę która działała w wystawach Akit i chyba się zna na rzeczy:) Powiedziała że rodzice byli dobrze skojarzeni i szczenie niczym nie różni się od tych z rodowodami. W sumie w tej chwili nie "jara" mnie czy to Akita czy nie (zazwyczaj jest to husky lub malamut - tak na ulicy ludzie go rozpoznają). Najważniejsze że jest, bo bez niego chałupa nie była by taka sama:)
-
O kosztach utrzymania Akity to ja coś wiem. Już o tym pisałem. W sumie od tematu głównego to jesteśmy daleko w polach:)
-
[quote name='Kateczka']a ja uważam, zę szkolenie to włąśnie super rozwiązanie...nie okłamujmy się większość z nas nie rodzi sie "przywódcami stada" ja sobie szkolenie bardzo cenię...mój pies zresztą też... miał kontakt z innymi psami, uczył sie z nimi przebywać... jak w innej sytuacji chciałbys tego dokonać Sayko? no chyba, że masz kilku znajomych z psami i mozesz na nich :ćwiczyć"-u nas takiego komfortu brak. Poza tym od tego sa szkoleniowcy zeby Ci powiedzieć co masz robic a nie wróżyć co bedzie dla Ciebie i Twojego psa dobre...tak więc nierozsądne jest negowanie szkoleń. niema opcji mieć kontroli nad psem cała dobę...po pierwsze pies kupe czasu przesypia...po drugie ludzie pracują, czasem też pies jest gdzieś zostawiany. Ja mam pewność, że mój nic nie wywinie jak idzie na spacer z moim tata, u którego zostaje jak mnie nie ma... co do szczypania to tak sie skąłda, ze opisałam to z doswiadczenia bo w takich sytuacjach trzeba próbować wszystkiego , no chyba, że dla Ciebie jedyną metoda jest mówienie do psa, ze sie jest jego szefem i sie panuje nad sytuacją więc ma sie chłopak opanować?? lepsze to niz kolczatka, któa ciężko uzyc umiejętnie młoda akita to duzy znak zapytania...jak mój skończył 3 lata to chyba dopiero wtedy odetchnęłam z myślą, że mnie już niewieloma rzeczami mnie zaskoczy...teraz mam powtórkę z rozrywki tyle, zę z sunia i z nią też pójdziemy na szkolenie i to już na szczeniaki, bo chce żeby miała kontakt z psami...nie musi ich kochac ale akceptować i reagowac na moje instrukcje, nie wiem czy jest lepsze rozwiazanie niż szkolenie szczególnie dla kogoś kto sam tego nie ogarnia... Tano mając dwa lata był juz chyba blisko 40 kg i tak mu zostało do teraz...waha sie o jeden w górę lub w dół...a mierzyć go nie mierzyłam ;)[/QUOTE] Ja miałem ten komfort że psa socjalizowałem (pozwalałem się bawić z innymi psami) od samego początku. Bawił się z różnymi typami psów z kim popadło. Przez pewien czas obwiniałem się że dysplazji dostał od nadmiernego obciążania jego stawów poprzez zabawy z dużymi psami. Na szczęście weterynarz chirurg wyprowadził mnie z błędu. Wszystko było dobrze dopóki pies nie podrósł i nie zaczął dojrzewać. na pewno się da wytresować tak mojego psa żeby przeszedł obojętnie obok innego samca. Tylko ja nie mam na to czasu i pieniędzy. A i siły po całym dniu/ tygodniu pracy brak. Na wiosnę spróbuję raz jeszcze szkolenia podstawowego a później zachowania na ulicy.
-
Czyli internet oszukuje:) Gdzie nie czytam to waga Akit dorosłego psa 40-45 kg. Ja rozumiem że każdy właściciel zachwala swojego i że jego ma najlepszą sylwetkę/wagę. Mój może jeszcze nie jest dorosłym psem bo dobija dopiero 24 miesięcy a nie mam porównania co do wagi i wyglądu. Musiałbym go postawić obok innych samców i wtedy bym porównał jego sylwetkę. Może trochę przesadziłem z tymi dodatkowymi kg ale poniżej tej wagi raczej nie powinien schodzić. O czym tu mówić każdy pies jest inny i ma własne uwarunkowania. A może mój tyle waży bo np ruchu ma dużo i ma dość dobrze wyrobione mięśnie (a mięśnie ważą więcej niż tkanka tłuszczowa). To tylko teza żeby nie było:). Ktoś powyżej napisał że nie wyobraża sobie 7 dni w tyg psa na smyczy i tylko spacery. Takzę np u mnie smycz to linka 10 m i bieganie z psem wszędzie gdzie się da. Zakładam "strój roboczy" i z psem po wszystkich krzaczorach gdzie się da w parku.A i przeważnie raz dziennie wypatrzymy jakąś suczkę do zabawy z moją psiną. Także moje/ nasze pisanie nie oddaje wszystkiego o czym myślimy. Zawsze jak jesteśmy u rodziców na wiosce (rodzice mają duże ogrodzone podwórko) to Rasko jest wypuszczany. Po jakimś czasie staje na parapecie okna na dwóch łapach lub drapie w drzwi wejściowe żeby go wpuścić do domu. Co do tresowania 24/7 to ja mam chyba za liberalne poglądy ku temu. Ale jestem tego świadomy i konsekwencji tego również, także prosze oszczędźcie mi wywodów odnoście w/w myśli:).
-
No teraz już z implantami:) Cenniejszy jest teraz:). Jak patrzę na niego (a stoi przede mną i się gapi) to nie wygląda na swoja wagę. O odchudzaniu nie ma mowy a przytyć też nie przytyje...chyba:)
-
O wychowywaniu psa to ja się nie wypowiadam bo sam jestem leniem i często nie chce mi się pracować ze swoi psem. Obiecałem sobie że na wiosnę pójdziemy na szkolenie. Mój już jest w takim chyba wieku że nie lubi jak obcy go głaszczą. Ugryźć nie ugryzł nikogo ale warczy
-
Ach ten temperament Akit:) Mój dzisiaj spotkał się z owczarkiem niemieckim (spotkanie kontrolowane na smyczach z obydwu stron). Mój się nastroszył warczał i podchodził zaczepiając drugiego. Wyglądało to tak jakby sam nie chciał zacząć a czekał na ruch owczarka. Taka mała prowokacja:). Odnośnie kagańców to w zoologu polecano mi plastikowe. czytałem tez na forach że jest ok. Ja ostatecznie nie kupiłem z wiadomych przyczyn.
-
Się postaram trochę ustosunkować do powyższej wypowiedzi: Jeśli będzie w grę wchodził drugi pies to tylko i wyłącznie suczka (bez względu na rasę). Co do bullowatych to z tymi mitami to też różnie bywa. Nie mówię że wszystkie są agresywne. Może mieć słaby rodowód (a najgorzej jak go nie ma) to i tak ma w genach coś z pradziada. Co do tresowania lub jak powyżej nie tresowania w kierunku walk to tego nie możesz wiedzieć co ludzie robią ze swoimi psami. Znam przypadek gdzie gość przychodzi do parku ćwiczyć a w tym czasie każe psu wisieć na gałęzi tzn pies skacze łapie pyskiem za gałąź i wisi przez pół godziny. Bo niby uścisk ćwiczy haha. Mieszkam na dużym osiedlu w warszawie gdzie psiaków jest zatrzęsienie. I czasami naprawdę robi się gorąco jak ktoś puści swojego psa luzem. Mój np nie toleruje samców i to od najmniejszego do największego. Bieganie luzem odpada (ale tego byłem świadomy przy zakupie) Ach i taka historia i się przypomniała z przed 2 lat. Rodzina miała malutkie dziecko więc dziadek kupił amstaffka bo to domowy kanapowiec idealny do małych dzieci psiak. Pewnego dnia wszyscy zabawiali dziecko pies się chyba zdenerwował i zagryzł małego. Także legendy legendami ale... Uważam że te psy powinni trzymać jedynie pasjonaci tej rasy. Zdaję sobie również sprawę jak ta rasa jest skrzywdzona przez pseudo hodowców. Czytam też fora bullowatych i tam się ludzie przepychają że np w USA najwięcej pogryzień dzieci jest przez psy Husky. A teraz z innej beczki tzn. jak bardzo Wasze Akity dają Wam w kość na spacerach? Chodzi mi o intensywność, czas. Mój np wychodzi 3 razy dziennie. Rano 1godz., popołudnie 1,5 godz, wieczorem 1,5 godz. I to nie są spacerki. Smycz mam zrobioną z linki wspinaczkowej ok 10 metrów. Teraz jak jest śnieg to czadu daje że ja wymiękam hehe Może dlatego od roku zatrzymał się na wadze 41 kg i nie może przytyć, a z 5kg by mu się przydało.
-
Ja może odpowiem nie do końca w temacie ale: według mojej skromnej opinii subiektywnej to akita japońska jest bardziej dostojna. Akita amerykańska to krzyżówka (nie doczytałem lub mi się nie chciało jakiego psa) z akitą japońską. Z całym szacunkiem dla posiadaczy akit amerykańskich to stawiając na szali dwie akity to wybór padłby na japończyka.
-
[quote name='vampuru']Napisałem na forum akit amerykańskich i stwierdziłem, że w związku z mała ilością odpowiedzi napiszę pytanie także tutaj bo odnosi się to także do akity inu. Po krotce, jaka jest różnica pomiędzy akitą amerykańska, a japońską? Chodzi o charakter i zachowanie, bo usłyszałem, że takie różnice istnieją i np. akita ameryk. jest bardziej posłuszna i łatwiejsza w ułożeniu (z racji tego, że posiada krew owczarka), gdzieś indziej wyczytałem, że akita inu jest spokojniejsza ,a akita ameryk. mniej spokojna. Czy na forum jest ktoś kto wie coś nt tych różnic (o ile w ogóle istnieją)?[/QUOTE] Ja proponuję założyć oddzielny temat bo wtedy będzie on bardziej widoczny i odwiedzający będą mogli się wypowiedzieć. Nie każdy zagląda w "problemy, porady, pogaduszki"
-
W tej akurat kwestii nie będę się spierał bo to jest dla mnie najmniej ważne. Ale odnośnie kagańców to chyba mam 2 typy tj. albo plastikowy albo skórzany. Słyszałem że najwygodniejsze są metalowe ale są niewygodne gdy śnieg spadnie. Szmaciane to też nie za bardzo bo oddychanie ograniczone a w lecie to już masakra bo pysk to 90% lub więcej chłodzenia ciała psa.
-
Podduszanie dobra sprawa. Teraz już o tym doczytałem tzn po incydencie. Nie wiem czy widziałaś filmiki z walk jak rozłączają psy który się złapały za szyje? Wkładają im pręty metalowe w pysk i na siłę otwierają pyski. Hehe Akita tak nie atakuje jak bulle ale to już moje subiektywne zdanie (akita jak goni ofiarę to podgryza po tylnych łapach/ścięgnach). Wracając do kagańca. To jakby mój był w kagańcu to całkowicie byłby bezbronny a tak przynajmniej mógł podjąć walkę obronną (pysk bulla nie wyglądał dobrze - cały zakrwawiony). Pisałaś , że jak jesteś w towarzystwie innych psów to zakładasz kaganiec. Pewnie też bym tak robił ale po tej sytuacji nie ma takiej opcji, bo wiem że ja nie będę miał dużego wpływu na jego obronę (a i czasami właściciel atakującego się przestraszy i nie odciągnie swojego psa). Spójrz na to z tej perspektywy.
-
Pierwszy raz w życiu miałem taką sytuację ale powtarzam to nie była sytuacja zwykła tzn dwa psy na siebie naskoczą i się potarmoszą tylko to była próba złapania mojego psa za szyję przez bulla. Żaden inna rasa tak się nie zachowuję. Najgorsza była bezradność bo w żaden sposób nie dało rady psa odczepić od mojego. Dzięki Bogu że złapał tylko za szelki. Właściciele bulla piszczeli, kopali go, bili a tu nic. To nie jest zwykła jadka psa z psem. Oj mam awersję:)
-
Jedyną odpowiedzią na bulla jest Tosa (żart) która mi się podoba bardzo a to bardzo. Coraz większą ochotę mam na 2 psa i się zastanawiam nad Akitą a Tosą. Ale to jak zmienię mieszkanie to pomyślimy. Według mnie Akita z owczarkiem problemów nie powinna mieć ale z bullem to już inna liga. Po próbie pogryzienia mojego dostałem fazę na filmy o bullach walki, przepisy prawne itd. Zgłębiam temat i cały czas się uczę zachowań rasy.
-
Według mnie konkretna sytuacja to centrum miasta, tłum ludzi, środki komunikacji miejskiej. I tu jaknajbardziej kagańca używam. Co do Twojej odp to się zgadzam, gdyby miał kaganie...ale nie miał i tu jest problem bo 3/4 bullowatych w warszawie nie nosi kagańca. A ugryzienie mojego psa a ugryzienie bullowatego to zupełnie inna inszość. Ja jestem raczej sceptycznie do wszystkiego nastawiony i dopóki czegoś nie zobaczę na własne oczy to do końca nie wierzę w to. Widziałem jak gryzie pies bojowy i wiem że mój w połowie nie jest taki agresywny. A i żeby nie było nie mam pretensji do psa tylko do właściciela bo to on tak ukształtował go (chociaż i tu są opinie że jednak psy bojowe mają w genach zaszczepioną walkę)
-
Od ponad roku używam tych szelek i musze powiedzieć że rewelacja. Szytę są pod zamówienie z materiału bardzo dobrego. Spotkałem wielu właścicieli husky którzy pytali mnie skąd je mam bo im się psy wypinają. A poza tym są w przystępnej cenie. Ja wziąłem opcję z metalową zapinką dla większego bezpieczeństwa. Firma Hifica. [URL]http://allegro.pl/prof-szelki-pa-z-poduszkami-na-miare-hifica-i2842697158.html[/URL]
-
A ja po moich ostatnich doświadczeniach nigdy nie kupię i nie założę mojemu Raskowi kagańca. Mieszaniec pita z amstafem (suka) dopadł mojego tzn chciał go złapać za krtań alę na szczęście złapał go za szelki. Suka była bita, kopana przez właściciela i tak nie chciała puścić. W pewnym momencie zwątpiliśmy że nie puści. Dopiero zdjąłem szelki i wypiąłem swojego psa. I tak się udało rozdzielić. W kagańcu mój pies miałby minus 100% szans na obronę i przeżycie. Także w Warszawie kaganieć dla mojego psa to najgorsze z wyjść.
-
Badania na stawy biodrowe na dysplazje można już robić u szczeniaka od 4 miesiąca życia. Do 8 miesiąca da się skorygować operacyjnie TPO – [B]potrójna osteotomia miednicy[/B] (przy najgorszych przypadkach, dla psa taka operacja jest hardcorem) . Z własnego doświadczenia wiem, że warto to zrobić jak najwcześniej.
-
Najtańszy sposób to: idź do marketu budowlanego typu OBI, kup na metry linkę (jeśli grubsza to żeglarska) ok 8mm średnicy. Do tego kup spinkę (żeby można było przypiąć do obroży). W domu sama zamontuj linkę do spinki. Ja tak zrobiłem i cieszę się już rok bez żadnego uszczerbku za "smyczy". Koszt: linka ok 8 zł za metr (ja mam chyba z 10m), spinka ok 5 zł, i trochę pracy manualnej w domu haha. U mnie takie rozwiązanie się sprawdza. Linka długa więc Akita może szaleć, a jak trzeba iść przy nodze to po prostu zwijam linkę jak "lasso":). Teraz zamierzam kupić ok 20m linki ponieważ lepsza zabawa jest i większa swoboda dla psa .[attachment=1528:8338.attach]
-
Psiak jest po prześwietleniu kontrolnym po operacji. Wszystko zrasta się prawidłowo. Oby tak dalej. Tylko dlaczego te środki znieczulające tak wpływają źle na psinę. Taki był zakręcony przez cały wieczór że w nocy się zsikał "pod siebie". Leżał i sikał. A 40-to kg pies to potrafi trochę.... pozdr
-
Witam Dawno się nie odzywałem ale nie było za bardzo o czym pisać:). Pies wraca do zdrowia, jeszcze delikatnie utyka ale poza tym wszystko wydaje się ok. Psinie coś się porobiło w głowie, tzn codziennie rano punkt 6:00 wstaje podchodzi do łóżka i bierze w pysk rękę i wyciąga nas z łóżka lub też liże, nosa wkłada pod kołdrę. Zegarka do pracy nie trzeba nastawiać haha. Są też minusy w zachowaniu tzn. pies po operacji wychodził tylko aby załatwić własne potrzeby (max 5 min. i to wychodzenie na ręczniku). Teraz już troszke dłużej i na spacerach jest jakby zdziczał:) jakby nigdy na lince nie chodził a druga sprawa to inny pies tj. spotkanie z innym psem w odległości 10m to mój się pieni i warczy, szczeka. NO tyle z nowych nowości. Pod koniec marca prześwietlenie operowanego stawu biodrowego.
-
Dawno nie pisałem z postępami w leczeniu psa. Także mogę powiedzieć, że jak na razie wszystko jest ok. Dzisiaj idziemy na zdjęcie szwów. Najgorsze jest maksymalne ograniczenie ruchu dla psa a on głupiej już w mieszkaniu ale już niedługo i psiak wróci do formy
-
Ja mieszkam w bloku Warszawie na Targówku czyli blokowiska ale też bardzo dużo zieleni czyli dla psa nie jest źle. Puszczanie psa luzem w moim przypadku jest prawie że niemożliwe ponieważ duże skupisko ludzi i oczywiście psów. A w takich warunkach to psa się nie da upilnować (no może uogólniam tj. ja swojego nie upilnuję). Co innego gdy jedziemy w rodzinne strony na wioskę to tam już ma pole do popisu (chociaż przestrzegam przed zającami wyskakującymi z za miedzy bo można stracić z oczu psa haha)
-
[quote name='asiunia186']witam:) Moj Aki ma 3,5 roku i jest białą Akitą. Od zawsze karmię go Royalem, ale od pewnego czasu dotarło do mnie, że pewne przypadłości, ktore co jakiś czas mu sie nawracają (drobne sprawy alergiczne) mogą być przez karme. Chcialabym mu zmienic, przetestowac cos innego, ale nie wiem co bo tyle tego wszystkiego na rynku, ze głupieje :( Zalezy mi na dobrej karmie, cena nie gra roli.[/QUOTE] Kolega weterynarz poleca bardzo Orijen. Chciałem kupić ale jak zobaczyłem cenę to usiadłem. Mój pies jest na Purinie Pro Plan, ale jak tylko psiaka wyleczę to przechodzę na Hillsa. Za ok 2 miesiące będę mógł się wypowiedzieć o Hillsie. A tak na marginesie KAZARI jakiego Pro Plana dajesz?