-
Posts
89 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Trop2011
-
[quote name='Molowe']taśma na obróżce jest trochę jaśniejsza niż ta na smycz czy to na kompie tylko tak wygląda? Ale i tak fajnie pasuje i jeszcze Nerkowi świetnie w tym kolorze wiem co mówie bo widziałam na żywo :D[/QUOTE] Dwa wyjście na spacerek i kolor będzie taki sam:)
-
[quote name='Metheora']jakiej firmy smyczka? czy to ZooLeszcz? widziałam dzisiaj w sklepie w Bielsku piękne smyczki z zoleszcz, podwójnie szyta miękka skórka- może wiecie czy to eko czy prawdziwa skóra??? ktoś ma takie smycze czy są trwałe czy pęka skórka?[/QUOTE] Szczerze Ci powiem, że nie wiem jakiej firmy jest ta smycz (nie jest na niej nic napisane). Myślę, że jest trwała. Po jednej stronie ta brązowa skóra jest twardsza, ata czarna miększa. Droga jest u Ciebie ta smyczka?
-
Trop ma większość 'odziedziczonych' po koleżance Kresce, bo albo nie chciała chodzić w szelkach, albo za małe. Powiedzcie mi czy nie za dziewczęce. 1. Szelki jeszcze odrobinę za duże, więc ich jeszcze nie używamy, ale jeszcze trochę i będą dobre i smycz do kompleciku:). Dokupię mu jeszcze taką obrożę i będzie cały pakiet:) Będą mu długo służyć bo jak są rozsunięte do końca to są ogromne. :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/806/1005050.jpg/][IMG]http://img806.imageshack.us/img806/9048/1005050.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] 2.Zwykła skórzana brązowoczarna smycz. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/849/1005055i.jpg/][IMG]http://img849.imageshack.us/img849/9985/1005055i.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] 3.Czerwona bandamka. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/580/1005057w.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/2994/1005057w.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] 4.Obroża z bandamką. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/687/dldkr.jpg/][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/7303/dldkr.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] 5.Zaciskowa obroża, nie wiem jak to się fachowo nazywa. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/192/1005049.jpg/][IMG]http://img192.imageshack.us/img192/3536/1005049.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Tu Trop w niebieskiej obroży, zdjęłam bandamkę, żeby nie brudziła się w domu. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/806/1005060.jpg/][IMG]http://img806.imageshack.us/img806/9843/1005060.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Mamy jeszcze czerwone szelki, które są na styk i smycz do kompletu, ale nie mam zdjęć. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/4/1004810z.jpg/][img]http://img4.imageshack.us/img4/5301/1004810z.jpg[/img][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Trop2011 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='kavala']A jeśli chodzi o goldeny to mogę dodać, że faktycznie szybko się uczą, taką może maja przewagę nad innymi rasami, ale uczyć się muszą. Ich inną cechą jest to, że są bardzo ruchliwe, aktywne i trzeba im na co dzień poświecić wiele uwagi. Jeśli się tego nie zrobi potrafią dużo zniszczyć lu nauczyć się różnych głupich rzeczy same, bo przecież są inteligentne ;) Trop, sama widzisz ile już ze swoim szczeniakiem miałaś problemów, pomyśl co by się stało gdybyś ich na bieżąco nie próbowała rozwiązywać - golden zmarnowany.[/QUOTE] Z tym, że szybko się uczą to prawda, już nie chodzi o to, że jest to wpisane w tą rasę. podam wam przykłady z dzisiejszego poranka. Nauczyłam go dzisiaj 'daj łapę' w 2 minuty przy wyciąganiu serka wiejskiego z lodówki. Przećwiczyliśmy ze trzy razy i już teraz wie bardzo dobrze o co mi chodzi. Poza tym jechałam dzisiaj na zawody do Bogusławic i jak tylko zobaczył, że jestem inaczej ubrana (nie po domowemu i nie tak jak do stajni) usiadł i zawył żałośnie. Kiedy mu powiedziałam, że nie może ze mną jechać zawył jeszcze raz i poszedł gdzieś na moment, a potem nie odstępował mnie na krok. Potem okazało się, że przez ten moment schował mi buty. Jak mnie nie było to latał po schodach w gore i w dół w poszukiwaniu mnie. w końcu położył się zrezygnowany z moją skarpetką pod drzwiami wejściowymi. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Trop2011 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='dog193']Nie rozumiem czemu? "Zmarnowanych" goldenów jest na pęczki, kobitka dobrze powiedziała. A w myślach ci nie czyta przecież.[/QUOTE] Nie chodzi o to czy czyta mi w myślach czy nie, ale ja ją widziałam pierwszy raz w życiu. Poza tym mój pies nie wygląda na 'zmarnowanego', wręcz przeciwnie 'kluska' z niego. Poza tym taki komentarz o 'niedawaniu się wysikać' kiedy ja od dobrych 25 minut chodzę z Tropem po trawce. Byłam na niej wcześniej od niej, bo widziałam jak wchodziła do sklepu. Rozumiem jakby powiedziała mi to jakaś znajoma osoba, ale jakaś przypadkowa kobieta? -
Ja nie polecę żadnego, bo i tak co by się ludzie nie na starali to i tak ktoś wybierze co będzie chciał. A tak na serio to nie poradzę, bo uważam, że takie pisanie na forum może być przydatne w podjęciu ostatecznej decyzji, a jeśli chodzi o wybór to przyszły właściciel powinien sam się zastanowić jakiego psa chce. Poczytać trochę o rasach i wybrać najodpowiedniejszą dla siebie. Jeśli ktoś wybierze sam to ewentualnie może sam sobie później pluć w brodę, że się wybrało takiego, a nie innego psa, a jeśli skusi się na jakiś poleconą rasę to później pretensje powędrują do tego co polecił mu psiaka. Radzę żebyś zastanowiła się dobrze nad rasą, charakterem, a w ostateczności nad wyglądem psa, a później ewentualnie zapytaj się bardziej doświadczonych osób czy twój wybór jest słuszny.
-
Cześć, ja także mam 15 lat. 28 czerwca dostałam swojego wyczekanego i wymarzonego psa - Golden retrievera. Ja również nie mam żadnego doświadczenia. Wszystkie rzeczy, które wiem zawdzięczam masie książek, które przeczytałam i wspaniałym ludziom na forum. Mam podobną sytuację jak ty, bo również sama go wychowuję. Moi rodzice po prosu 'czekają na gotowe'. Staram się nie poddawać, choć czasami jest ciężko, ale wszystko wynagradza mi jego miłość. Trop ma teraz 3 miesiące i choć nie jest idealnie, bo zdarzają nam się wpadki, z każdym dniem jest lepiej. Mam tylko nadzieję, że wyrośnie na wspaniałego i wiernego przyjaciela. Oczywiście postaram Ci się pomóc jak tylko będę potrafiła. Jak będziesz już miała szczeniaka to pamiętaj 'Zmęczony pies to grzeczny pies'. To sprawdza się w praktyce, bo kiedy mamy gorszy dzień i naprawdę nie ma kiedy iść na długi spacer Trop dostaje szału. Dlatego staramy się nawet w brzydką pogodę choćby porzucać piłeczkę z tarasu. Jeśli chodzi o małe dzieci. Goldenki dobrze dogadują się z dziećmi, bo same są jak dzieci. Mam 2 letniego 'kolegę' i dogadują się dobrze, ale Trop potrafi czasem przestraszyć, kiedy szczenięcym zwyczajem podgryza kostki. Nie wiem jak to jest bez ogrodzenia, bo my je mamy, ale kiedy chodzę z nim na spacery do lasu to spuszczam go ze smyczy i wtedy podąża moim śladem, nawet kiedy czasami stanie żeby coś powąchać, to po chwili dołącza do mnie.
-
Dzisiaj najadłam się strachu.:eek2: Trop zawsze śpi u mnie w pokoju, jak zaczyna jojczeć w kojcu:placz:, więc dzisiaj tak koło trzeciej wypuściłam go na dwór:painting: i wzięłam na górę. Jak zwykle wskoczył na łóżko równo ze mną i ułożył się koło moich nóg. Budzę się tak jakoś po piątej, bo mi się w nóżki zimno zrobiło, bo Tropik opuścił swoje stanowisko. Rozglądam się po pokoju, a tego malca nie widać nigdzie. Ja w wielkim szoku:crazyeye:, bo drzwi zamknięte na klucz więc nigdzie pewnie nie poszedł. Położyłam się na sekundę, żeby przemyśleć gdzie mógł pójść i przy okazji wyprostowałam kołdrę, a ten malec śpi wciśnięty w mój bok i rozłożony na całą swoją długość jak gdyby nigdy nic i nawet nie śmiał się obudzić. :lol:
-
[quote name='kavala']Mój też w dzień się zawsze kładzie na moich stopach, niezależnie od tego czy siedzę godzinę przed telewizorem czy stanę na moment przy blacie kuchennym. A legowisko ma przy moim łóżku, tak że go mam dosłownie na wyciągnięcie ręki.[/QUOTE] O tak, zgadzam się w stu procentach. Tylko u mnie nie mogą zrozumieć, że pies woli być przy mnie, a nie na dworze. Nawet jak obieram ziemniaki to ten gdzieś się tak wciśnie, żeby tylko mnie noskiem dotknąć. :) Dzisiaj mama zobaczyła jak na moje łóżko wskakuje, ale była awantura. Powiedziałam, że ona ma na niego taki wpływ i przy mnie tego nie robi. Na szczęście nie powiedziałam, że śpi ze mną codziennie.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Trop2011 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ostatnio stałam z Tropikiem pod Biedronką, bo w samochodzie było strasznie gorąco, a ja musiałam poczekać na tatę. Uznałam, że trawka będzie najodpowiedniejszym miejscem dla mojego psiaka i tam na niego czekałam. Po jakimś czasie Trop uznał, że usiądzie na chodniku pod murkiem w cieniu, a do barierki po drugiej stronie, trochę wyżej bo koło wejścia do sklepu był przywiązany pies w typie collie. Wyszła kobitka i tak na mnie patrzy, a ja jakby nic schyliłam się do Tropa, żeby go pogłaskać, bo wyszłoby, że stoję przy jej psie z jakiś dziwnych powodów. Nawiązał się taki dialog: Pani: - Ojejku, jakie maleństwo. Co to za rasa? Ja: - Golden Retriever. (podniosłam go żeby mogła się zobaczyć go w całości) P: - Aha, tylko go nie zmarnuj. Ja wielkie zdziwienie na twarzy, bo nie wiedziałam czy wyglądam na zawodowego "męczacza psów". Miałam co prawda na sobie bryczesy do jazdy konnej, ale to o niczym nie świadczy. Ja: - Słucham? P: - No bo znam taką dziewczynę co ma psa i jak z nim wychodzi to mu się nawet nie da wysikać. Spojrzałam na nią jak na nienormalną. Myślałam właśnie nad jakimś tekstem, ale nie obraźliwym bo nie wypada do osoby starszej. Na szczęście podeszła do nas pani z odwiecznym pytanie "Lablador?" i prosiła by wyjaśnić jej różnice pomiędzy Goldenem a Labkiem. Poczułam się gorzej niż jakby mnie ta kobitka spoliczkowała. -
Mam taki odstraszacz, jest strasznie gorzki i pies śmiesznie na niego reaguje, ale moi rodzice boją się że preparat zniszczy meble.
-
Moi rodzice wymyślili, że zrobimy taki zadaszony kojec zamykany na kłódkę z budą, żeby posiedział tam pod naszą nieobecność. To chyba niezły pomysł, co? Bo psiak nic sobie nie zrobi i marne szanse, że go ukradną.
-
[quote name='kavala']Nie radzę zostawiać samego na długo w ogrodzie, bo po pierwsze będzie tak jak u moich znajomych - zgryzie drzewka lub coś innego i będzie kolejny kłopot, albo go ktoś po prostu ukradnie.[/QUOTE] U nas raczej o kradzież trudno, bo mieszkamy na wsi i nikt prawie nie wie, że mamy psa, bo to jest nowa ulica oddalona od 'centrum' wsi.
-
[quote name='Klaudia M.']Wiem, że to nie na temat ale co ty masz za psa? Przepiękny ten szczeniak:)[/QUOTE] To Golden Retriever :)
-
Tak trop wymyślił sobie, że jak wgryzie się w nowe meble z ekologicznej skóry to zwrócimy na niego uwagę. Doszło do tego że są w nich dziurki od kłów. Nie powiem rodzice się nieźle wkurzyli i uznali, ż4e będziemy zostawiać go w ogrodzie, ale zobaczymy jak to wyjdzie.
-
JA już śpię z moim Maluszkiem, chociaż nielegalnie. Bo pies w nocy śpi w kojcu na dole (wymysł mamy żeby nie gryzł), a rano po 4 po wyprowadzeniu na dwór zabieram go do siebie na górę i zamykam drzwi żeby przypadkiem nikt nie podpatrzył. Zostawiam psa na podłodze jak chce to go biorę do siebie (a chce zawsze) a jak nie to śpi pod moimi nogami na podłodze. Jeszcze się nie przyzwyczaiłam, bo raz go trąciłam i jak odskoczyłam to przypomniałam sobie, że to pies ze mną śpi. Powiem Wam, że mały jest straszny. Mam dwie poduszki jedną malutką, a drugą wielką i miękką. Jak tylko śpię na tej dużej to dobrze, ale jak na moment podniosę głowę to już mogę sobie tylko na Tropiku spać.
-
Dziękuję za wszystkie rady. Postaram się wcielić je w życie jak najszybciej.
-
[quote name='Vectra'] rozumiem, że fakt uratowania konia z kolką , czyni Cię wetem - GRATULACJE [/QUOTE] Nie zamierzam się z tobą kłócić. Weterynarzem mnie to nie czyni i weterynarzem nie będę aż do ukończenia studiów, więc błagam nie strzelaj ironią. Nie byłeś przy tym i nie wiesz jak to jest. Ile cierpienia odczuwa wtedy koń i właściciel. Przepraszam, że powiedziałam co o tym myślę i sądzę, że temat zamknięty.
-
Spaniel? Może mieszkać w bloku, ale potrzebuje ruchu.
-
[quote name='Vectra'] miałaś psa z kopiowanym ogonem bądź uszami ? mam takie w domu i powiem Ci mają bardziej komunikatywne te części ciała , niż te niekopiowane , a jeśli nie wierzysz , to zapraszam na korepetycje [/QUOTE] Wspaniale mi to wytłumaczyłeś, bo nie miałam psa z kopiowanym ogonem ani uszami, bo jestem temu przeciwna i zdania nie zmienię. Jeszcze nie wiesz jakim weterynarzem będę więc nie ma się co odzywać, bo ty nie uratowałeś konia, który dostał kolkę.
-
Moim zdaniem obcinanie czegokolwiek psu bez powodu jest barbarzyństwem. Moja koleżanka uznała, że one tego nie czują (sama ma pinczera miniaturowego z obciętym ogonem). Wtlumaczyłam jej to dość obrazowo. "Obetnij sobie palec zobaczymy czy nie będzie bolało." jestem dość wrażliwa na takie stwierdzenia 'to psa nie boli' itd. Mam zamiar zostać weterynarzem i nigdy w życiu nie podejmę się obcięcia ogona czy podcięcia uszu w powodu 'widzi mi się' hodowców. P.S. Do wszystkich zwolenników. Jeśli podoba ci się jak pies na twój widok macha kikutem zamiast ogona to cisz się, bo mi przypominałoby to za każdym razem krzywdę wyrządzoną psu. A co jeśli twój pies będzie się bardzo bał, a nie będzie miał jak okazać tego w zrozumiały dla ciebie sposób bo nie bedzie MIAŁ OGONA i ugryzie coebie lub kogoś innego. Ja jestem szczęśliwa kiedy moje maleństwo marda ogonem na mój widok i nie zamieniłabym tego na nic innego. Nie pozbawiłabym psa ważnego sposobu komunikacji między osobnikami. Mimo, że mojej rasie nie obcina się ogonów czy uszu nigdy nie kupiłabym psa z hodowli po takim zabiegu.
-
Z dziećmi trzeba rodzić tak jak moi zrobili ze mną. Jak zaczęłam ich męczyć, że chcę psa dali na wstrzymanie i kupili mi go dopiero po 10 latach. Dzięki temu wiem jak się nim opiekować i się nim opiekuję. Nic nie zwalam na rodzinę. :)
-
Ja uważam, że powinnaś sama poszukać dla siebie odpowiedniej rasy, bo nikt z nas Cię tu nie zna i nie wie co Ci się podoba, a co nie. Ja osobiście przy wyborze rasy kierowałam się najpierw jego charakterem, potrzebami i aktywnością, a dopiero na końcu wyglądem. Przeanalizowałam wszystkie za i przeciw i przygotowałam się do tego trochę, choć uważam, że nic nie da tyle doświadczenia co własny pies. Specjalnie wzięłam psa na samym początku wakacji żeby się przyzwyczaił przez te 2 miesiące i bym mogła go więcej nauczyć. Wybrałam Golden Retrievera, bo niedawno się przeprowadziłam z bloków do domu jednorodzinnego. Jest to duża rasa i powinna mieć dużo ruchu. Mieszkam przy lesie, więc miejsce mam. Poza tym mały pies wymaga wyrzeczeń. Ja na przykład wstaję przed piątą, a kładę się po 12, by pies mógł wyjść i nie narobił w domu. Mam mało czasu dla siebie i znajomych, bo pies musi dostać o określonej porze posiłek i nie ma, że pańcia była na zakupach. Nie wiem jak to będzie w roku szkolnym, ale wiem, że nie zaniedbam psa. W ostateczności będę nagrywała sobie lekcje do nauczenia na mp4 i słuchał podczas długiego spaceru. W końcu czekałam na mojego przyjaciela 10 lat. Nie chce cię odwieść od zamiaru kupna psa, ale chcę żebyś to dobrze przemyślała, bo to nie zabawka, żywe zwierze, które potrzebuje wiele uwagi nawet jeśli jest -20 stopni mrozu na dworze albo jesteś chora. Mam 16 lat i mojego pierwszego psa. Cieszę się, że dostałam go teraz bo przez ten cały okres oczekiwania na mojego przyjaciela (10 lat) mogłam podszkolić się trochę, choć uważam, że tak naprawdę prawie nic nie wiem w porównaniu wieloma osobami na tym forum i innych. Pozdrawiam i życzę powodzenia w wyborze odpowiedniego pieska. I obyś potem nie żałowała, że wybrałaś tę a nie inną rasę. P.S. Kundelki są nieziemskie. Miałam takiego u mojej babci. Był mój, ale ze mną nie mieszkał, więc nie przebywała z nim długo, ale wymiatał. Był jedyny w swoim rodzaju i wspaniały. A jak się przywiązał to dawał się głaskać tylko mnie i mojej babci. :)
-
Mam kilka problemów z moim 3 miesięcznym Goldenem. Otóż kiedy za bardzo się rozbawi zaczyna szczekać i warczeć. Chciałabym dowiedzieć się jak reagować w takich sytuacjach, bo nie chcę by odbiło się to na jego dorosłym życiu. Chciałabym spytać jak radzić sobie z gryzieniem. To znaczy on gryzie mnie celem zabawy, chyba. W każdym bądź razie reaguje na komendę "zostaw tylko wtedy kiedy mam jakiś smakołyk. To bardzo frustrujące, bo kiedy za bardzo się rozbawi potrafi swoimi 'igiełkami' przebić skórę. Poza ty bardzo boi się szczotkowania. Nie wiem jak przyzwyczaić go do wszelkich zabiegów pielęgnacyjnych. Na przykład pazurki obcinam mu jak śpi, bo boję się, że gdyby nie spał mógłby próbować wyrwać mi nogę i zacięłabym go niechcący. Uszy także myję mu na śpiącego. Tak jest po prostu wygodniej dla mnie i on się mniej stresuje. Wszystko to jednak błahostka w porównaniu z tym czesaniem. Specjalnie kupiłam mu szczotkę metalową z Kuleczkami na końcach żeby nie drapała jego delikatnej skóry. Po każdym nawet najdelikatniejszym ruchu szczotki ucieka, a potem boi się do mnie podejść. I na ostatek pytanie dla właścicieli Goldenów. Jak to jest z tym zostawianiem ich samych w domu. Naprawdę tak wszystko niszczą. Na razie ciągle jest ze mną, ale jak zacznie się szkoła i praca to niestety będzie zostawał sam. Przyzwyczaić go jakoś do tego? Jak poznać, że pies wybrał sobie ciebie na właściciela. Bo Trop wszędzie za mną chodzi i bardziej reaguje na moje komendy niż jak ktoś inny je wyda. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
-
Mój Trop nie śpi ze mną z jednego powodu. Boję się, że narobi w łóżko. Wiem jednak, że jak nie będą mu się zdarzały niespodzianki w domu to zaproszę go do mojego dwuosobowego łoża, bo i tak mam masę miejsca, a w nocy jak mam koszmar to nawet milej jest się do takiego przyjaciela przytulić. Problem jednak jest taki, że to Golden i jak na razie jeszcze nie wielki niebawem będzie ogromny. Więcej do kochania:)