Witajcie, ja jestem tutaj dopiero od dzisiaj. Od miesiąca mam w domu mieszańca, który jednak wyglądem i charakterem zupełnie pasuje do jack russel terriera. Mikser urodził się 6 maja, więc nie ma jeszcze 3 miesięcy. Mieszkam w bloku, w dużej kawalerce. Wiem, że terriery to psy myśliwskie, potrzebujące dużo ruchu. Jednak jak na razie dajemy sobie radę - rano 15 minut przebieżki po lesie, po południu godzinne łażenie po lesie, a w międzyczasie krótkie wyjścia na siusiu i oczywiście masa zabawy w domu - rzucanie plastikowej butelki, walka o maskotki, a gdy ja już padam, a pies jeszcze nie, wyciągam jakąś przekąskę w stylu suszonego ucha królika. Do tej pory pracowałam w gazecie, więc wykonywałam pracę głównie w domu, nienormowany czas. Mieszkam z psem sama, więc zdarza się, że muszę pojechać do miasta, pozałatwiać sprawy. Czasem pies zostaje sam w domu nawet i 6-7 godzin. I o dziwo, robi wtedy o wiele mniej szkód niż gdy jestem w domu (prawdopodobnie wtedy śpi, bo gdy wracam energia go rozpiera). Więc gdyby ktoś się zastanawiał nad myśliwskim w mieszkaniu - da się to połączyć :)