-
Posts
30 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by serum
-
ale śnieg już jest .....właśnie spadł w nocy i to dość dużo :(
-
Charlie odzyskał po zabiegu już swój wigor.....przez okres rekonwalescencji był trochę osowiały i nie bardzo chciał przebywać w domu ,ale już wszystko Ok ......szwy zdjęte ,pięknie się zagoiło (chociaż pogoda nie sprzyjała w takich okolicznościach) Mam nadzieję ,ze szybko zapomni o traumie jaką przeżył ...........nie wiem czy to moje osobiste odczucie czy dlatego ,ze pierwszy raz kastrowałam psa .....przy moich kocurach nie miałam ,ani chwili wahania i wiedziałam ,że robię dobrze i tak należy zrobić,a w tym wypadku jakoś tak przez pierwsze dni miałam dziwne poczucie winy i nasuwało sie pytanie czy aby dobrze zrobiłam ?! Wet.potwierdził ,że zdecydowanie mniej jest kastracji psów,a jeśli są to panie z nimi przychodzą.....panowie odcinają sie od tych decyzji . [B][URL="http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=rekonwalescencja&source=web&cd=1&ved=0CCwQFjAA&url=http%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FRekonwalescencja&ei=4qgzT4i7DITVsgbA8f3SDA&usg=AFQjCNHAmxkahWi1lk6hSRK6BCyd1jPmeg&cad=rja"][/URL][/B]
-
Ojjjj coś frekwencja tu słaba :( nikt nic nie wie ?! czy nikt nic nie pomoże:( Ja zdjęcia wrzucam na fotosika i wklejam linki ,tak chyba najłatwiej. [B][URL="http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=frekwencja&source=web&cd=1&ved=0CDUQFjAA&url=http%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FFrekwencja&ei=2qczT63ILozmtQbjsPGUDA&usg=AFQjCNEDajX71fOuP3HFQgpPjewP3HvD8Q&cad=rja"][/URL][/B]
-
Witam ukrainka :) Z Żabę i za wspaniały domek dla niej :) Prosimy o sugestie i pomysły jak by to zrobić ,aby sunię ściągnąć do Polski i tu szukać jej domku .
-
a jednak nikomu się nie chciało :)))
-
Dawno nas ty nie było. Więc wieści od Charliego są takie. Wczoraj niespodziewania dla wszystkich pies uciekł........pogoń za nim był długa i dramatyczna. Zrobiłam chyba 3 km.piechotą,a raczej biegiem (test płuc wyszedł pozytywnie) Uciekał mi ruchliwą drogą tir za tirem ,a jak wbiegał na szosę to było machanie łapami i wrzaski (z mojej strony) gardło zdarłam wołając go ,niestety na próżno ....on miał coś takiego w oczach ,że nie mogłam poznać własnego psa .....to był taki obłęd ,oczy zrobiły się prawie białe ,ja myślałam ,ze on wpadł w jakiś amok......to było straszne i traumatyczne doświadczenie. A w związku z tymi wydarzeniami Charlie jest pozbawiony klejnotów (dzisiaj był zabieg) być może, unikniemy takiej przygody .......bo jak go zapakowałam do auta w dniu ucieczki to jego "penis" był cały na wierzchu fujjjj (pod tym względem nadal twierdzę ,że lepsze są koty ) i jak dzisiaj jechaliśmy do weta było to samo....czy poczuł zew natury ???!!! i poszedł w długą ???? nie wiem nie znam się na takich psach .......wiem jedno gdyby uciekł lub zginął pod kołami samochodu serce by mi pękło:( Mam pytanie on nie chce w tej chwili siedzieć w domu ,ma założony "fartuszek" chyba u suk się sprawdza ,ale czy u psów ??? uparłam sie więc wet.odpuścił nie chciałam słuchać o kołnierzu (chociaż wzięłam z kliniki na wszelki wypadek ) no więc mam w domu ciepło i chyba mu nie komfortowo .......tak przychodzi do domu i często siedzi z nami ,ale na noc idzie do kojca.......dzisiaj już dwa razy mnie zaprowadził (jak poszliśmy się przejść) wszedł do kojca i nie chciał wyjść....chce iść do siebie,a ja sie boję ,ze on sobie tę ranę rozdrażni lizaniem i nie wiem czy mogę go samego zostawić ???? Proszę o radę w miarę szybko,bo Charlie się niecierpliwi .Z góry dziękuję jeśli się komuś będzie chciało
-
zgody na wolontariat nie ma z prostej przyczyny PGKiM nie chcą żeby patrzeć im na ręce.........kiedyś zawiozłam (już dość dawno) zabawki dla kotów ....myszki ,piłeczki itp. przy mnie pani dała wszystko pięknie kotkom ,ale nie spodziewała się ,że odwiedzę ich zaraz następnego dnia (zawiozłam karmę dla kotów) i poprosiłam żeby wpuściła mnie do kociarni z przysmakami .......niestety :( po moich zabaweczkach śladu nie było :( nie wiem co z nimi zrobiono ,ale pozbawiono koty małej przyjemności,a ja zostałam poinformowana kiedy zapytałam DLACZEGO ,że "szefostwo" nie pozwala ,po prostu porażka ..........nie wiem na ile w tej sprawie się zmieniło ,ale "szef" nadal jest ten sam ...
-
to są stare publikacje ,ale jak widać w necie są nie najlepsze opinie o inowrocławskim schronie ,ale jedno zmieniło sie na DUŻY PLUS to lekarz weterynarii który w tej chwili jest "ludzki" dla zwierząt. [URL]http://www.adopcje.org/aktualnosci1471.html[/URL]
-
[URL]http://schronisko.fresh-art.pl/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=6&Itemid=2[/URL] [URL]http://www.pgkim.fresh-art.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=52&Itemid=29[/URL] Nie wiem czy osoby zainteresowane schroniskiem w Inowrocławiu nie są poinformowane ,że schronisko "samo w sobie nie jest schroniskiem ,tylko podlega pod PGKiM i miasto Inowrocław -Ratusz rozlicza się z tym że przedsiębiorstwem.....więc nawiasem mówią "czym więcej zwierząt tym większe wpływy do tej że firmy.........mam nadzieję ,że nie zostanę zlinczowana za wypowiedź(jakże nie wygodną dla niektórych:(
-
a ja mam nadzieję ,że przesyłka jutro dotrze.......bardzo długo to trwa.ale po mojej interwencji coś się ruszyło .
-
Nie wiem czy dobrze zrobiłam,ale zamówiłam dla piesków jedzonko,a nie wiem czy dobrze,bo firmę wybrałam wedle własnego uznania nie pytając sie o zdanie ,ale cóż już sie stało. Jeden minus to to,że paczka najprawdopodobniej dojdzie po niedzieli. A to zamówienie które do ciebie poszło .....podałam nr. komórki wiec będą dzwonić. 2 x BRIT Activity 15kg 10 xBRIT True Meat Bits Lamb - mięso z jagnięciny 400g 5 x BRIT True Meat Bits Chicken - mięso z kurczaka 400g
-
i nawet nie chcę myśleć o ilości kleszczy w tym lesie :shake:
-
Witam.Czy one są gdzieś przy drodze??? Wybiorę sie w tygodniu do Wójcina to zostawiła bym im coś.To jakaś masakra tyle porzuconych zwierząt ,a tu zima idzie :(
-
On może i przywyknie,ale mój Kiniu raczej do niego NIE. Niestety mój kocur jest indywidualistą i raczej nie lubi "obcych" w domu ......w listopadzie 2008 pod mój dom przyszedł zabiedzony chory kocurek ,po wyleczeniu pozostał ,a Kiniu nadal go nie lubi i mimo tego że od tamtej pory Afi przytył 4,5 kg i w tej chwili waży 6 kg z haczykiem a Kiniu 4 kg to niestety Kiniu rządzi (przez te 4 lata nie przyjął do wiadomości ,ze Afi zostaje już na zawsze.
-
Tak,jest piękny .....pięknieje z dnia na dzień. Uwielbia dom i towarzystwo ludzi i jak tylko mogę (kiedy jestem w domu) to on też (niestety nie moze w domowych pieleszach pozostać na stałe ,bo są koty) a one mają pierwszeństwo .
-
A tutaj niewiniątko "już będę grzeczny" [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1171/4fbd3c178ea4a8e6.jpg[/IMG][/URL] A tutaj z "powodem" dlaczego -kogo został.Córka ma pozytywnego "fioła" na jego punkcie. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1133/d09a0c53aff5b679med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"] [/URL]
-
Witam Charlie zdrowy ma sie dobrze i mam nadzieję,że jest szczęśliwy.Dbamy o niego najlepiej jak potrafimy co nie uniknęło błędów wychowawczych i jest rozpuszczony do granic możliwości. A teraz prezentacja . [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/983/1618995d7a18c4aemed.jpg[/IMG][/URL]
-
Hej. Dzisiaj było ważenie Charliego.......13-08 ważył 17 kg a dzisiaj 20 kg ......wielka szkoda że nie sprawdziłam jego wagi kiedy się u nas pojawił (mam dwa kojce w jednym jest około 10 cm odstęp między szczeblami.....przelazł przez takie kraty na zewnątrz trzeba go było przenieś do innego kojca gdzie odstępy są mniejsze) więc tak sobie myśle ,ze jak miał wagę 13-14kg na dzień 14-07 to chyba się nie mylę.
-
Witam. Cieszę się,że popieracie moją decyzję co do pozostawienia Charliego u mnie.....tak naprawdę to zrobiłam to ze względu na córkę.....pokochała tego "paskudnika"(ale ja też) co prawda córki w tej chwili nie ma bo wyjechała 13-08 i wróci dopiero na początku października,a wszystkie obowiązki przypadły mi w udziale,ale cóż odkrywam same przyjemności z bytowania z psem.....wiem koty mi nigdy tej decyzji nie wybaczą,ale mamy już małe małe sukcesy Kiniu i Husky leżeli na schodach obok siebie w odległości 1m ...........jak Husky próbował sie za bardzo zbliżać to Kiniu pokazywał pazurki i niestety raz oberwał (moze to i dobrze będzie wiedział czym smakuje zbliżanie się do kota. Byliśmy wczoraj na wyjeździe ........Charlie miał okazje popluskać się we Wiśle. [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b6245dd1d675ea41][IMG]http://images45.fotosik.pl/1082/b6245dd1d675ea41m.jpg[/IMG][/URL]
-
Dzisiaj z pełną stanowczością i odpowiedzialnością mogę przekazać ,że piesek zostaje u mnie.
-
KASIA [*] To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem Że pies to czasem więcej jest niż człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz Psia dusza większa jest od psa... My mamy dusze kieszonkowe Maleńka dusza, wielki człowiek... Psia dusza się nie mieści w psie I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostaje jego dusza...
-
Mam parę tych ogłoszeń o znalezionym Husky ,ale na razie nie podjęłam ostatecznej decyzji co do szukania dla niego innego domu niż ten co miał .......gdyby odnalazł się jego poprzedni właściciel to było by super.....ale dziękuję za każdą podpowiedź i sugestie,zawsze raźniej jak człowiek nie pozostaje sam ze swoim "problemem" choć jak na razie to słodki "problem" ,bo psina jest naprawdę rewelacyjna ,tylko domaga się ciągłego zainteresowania.
-
Nie widzi???czy udaje że nie widzi :) Eeeee no ten to widzi koty wszędzie i nawet go bardzo interesują . W piątek piesek był u fryzjera .......jest "pachnący" i puchaty ....strasznie nie lubi szczotkowania ogona.
-
Witam .Pozwolę sobie wkleic link. [url]http://www.dogomania.pl/threads/211588-Znaleziono-psa-Husky?p=17302672#post17302672[/url]