Ja mam maturę za 3 lata dopiero, ale są [studia] problemem już dzisiaj... W jakim sensie? Żadna niespodzianka, w tej chwili w planach weterynaria, ale to nie to. Chcę wziąć psa ze schroniska. I w sumie już była mama na tak... No ale... zawsze jakieś ALE. Jako że ja jedyna będę psem się zajmować, opiekować, to co za te 3 lata będzie... No i żeby ją przekonać, szukam mieszkań, stancji w niezbyt wygórowanych cenach, ale żeby można było trzymać zwierzęta. Muszę jej udowodnić, że mogłabym zabrać psa na studia i tam się nim zajmować. Pomożecie? Ew. możecie podać inne argumenty, które mogłabym użyć w tej batalii ;)...
PS Ja wiem, że przez 3 lata może się wszystko zmienić, ale widać że problem przyszłościowy jest :P i bez rozwiązania ani rusz ;)