hektor2461
Members-
Posts
151 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hektor2461
-
[quote name='yamayka']Jedna rzecz mnie zastanawia i drażni. Dlaczego czujemy potrzebę działania i interwencji tylko w chwili, gdy widzimy fizyczną ingerencję "w psa", gdy obserwujemy użycie siły wobec niego? Oczywiście, ja też uważam, że bezmyślne, fizyczne krzywdzenie psa powinno byc piętnowane i karane. Ale na codzień obserwuję dziesiątki psów, które cierpią (i trudno mi to znieść), choć nikt nie podnosi na nie ręki. Chodzi mi o stan psychiczny, w jakim znajduje się ogromna część psów spotykanych na ulicach. Niezrealizowane, sfrustrowane, zagubione, znerwicowane, bez oparcia w człowieku, nierozumiejące świata i ludzi i nierozumiane przez swego właściciela. Zdrowe, normalne psy, doprowadzone do ostatecznosci przez niewiedzę i nieumiejętne traktowanie, niezaspokajanie ich potrzeb i popędów. Łatwiej ukarać człowieka, który bije psa. Jak karać tych, którzy sprawiają ten bardziej ukryty (choć dla mnie widoczny jak na dłoni) ból?[/QUOTE] Zapoznaj się z ustawą o Ochronie Zwierząt z 21 sierpnia 1997 r. Ustawa nie mówi o psychicznym znęcaniu się nad zwierzętami. Tym problemem powinni zająć się behawioryści i wnieść poprawki uzupełniające do Ustawy. Aczkolwiek Art. 4 U o O Z p.2) "humanitaryzm traktowaniu zwierząt" - rozumie się przez to traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę; p. 9 mówi: "pielęgnacji" - rozumie się przez to wszystkie aspekty relacji pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem, w szczególności uruchamiane przez człowieka zasoby materialne i niematerialne, aby uzyskać i utrzymać u zwierzęcia stan fizyczny i p s y c h i c z n y, w którym ono znosi warunki bytowania narzucone przez czsłowieka;
-
[quote name='hektor2461']Żeby można było kogokolwiek zawiadomić, trzeba znać nazwisko i imię sprawcy, miejscowość, ulicę i nr. domu. Jak wynika z wszystkich postów, sprawca jest anonimowy,a zatem w świetle prawa nie istnieje. Może osoby z urzędu pomogą rozwiązać problem znęcania się nad psem. Nie znamy nr. domu ani personaliów sprawcy.[/QUOTE] Chodzi o gminę Goleszów. W poście nr. 15 masz podane 3 telefony komórkowe. Wystarczy zadzwonić aby mieć więcej informacji.
-
[quote name='MALWA'][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Boże jaki biedny pies.... Najlepiej siedzieć w domu, zatyczki w uszy i udawać , ze sie nic nie dzieje, a jak pies wyje i płacze, to co tam, może mu sie nudzi i nie wie co ze sobą zrobić? Kurcze, żyjemy w XXI wieku, a takich skurwes.... jest chyba coraz więcej. Uważam, ze trzeba działać szybko, a nie nagrywać filmiki. Filmik oznacza, ze ktoś kto o tym wie pozwoli, by ten cham bił sunie dalej, a przynajmniej pozwoli na kolejny raz... Może warto zaalarmować odpowiednie służby, policje, straż miejską, sołtysa,burmistrza, jakiegoś radnego, i oczywiście, albo przede wszystkim służby do ratowania zwierząt, jakiś TOZ czy cos w tym stylu. Pozostaje jeszcze zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, ale chyba ten pies musiałby najpierw paść, aby ktokolwiek dał wiarę co sie dzieje, bo bez dowodów faktycznie kiepsko. Może któryś z mieszkańców w okolicy podjąłby sie współpracy? Siłą zawsze w grupie,j ak jedna osoba chodzi, to będzie, ze jątrzy, ale jak chodzi w jednej sprawie grupa, to juz znaczy, że jest coś na rzeczy...[/FONT][/COLOR] Ale obawiam sie, ze to wszystko moze niestety odbic sie na psie - boleśnie...[/QUOTE] Żeby można było kogokolwiek zawiadomić, trzeba znać nazwisko i imię sprawcy, miejscowość, ulicę i nr. domu. Jak wynika z wszystkich postów, sprawca jest anonimowy,a zatem w świetle prawa nie istnieje. Może osoby z urzędu pomogą rozwiązać problem znęcania się nad psem. Nie znamy nr. domu ani personaliów sprawcy.
-
[quote name='rotek_']Niestety dostaję sygnały, że sprawa jest beznadziejna. W biurze i pomieszczeniu do wydawania zwierząt nie powinny przebywać zwierzęta. To że w innych schroniskach tak jest to świadczy tylko o empatii powiatowych i inspektorów. Może aspektem łagodzącym będzie fakt, że Arli jest chory na serce...testowaliśmy na nim różne leki i efekt był mierny lub żaden...on potrzebuje spokoju... Dwie dogomaniaczki podpowiedziały mi, żeby weterynarz opiekujący się Arlim napisał o jego stanie zdrowia...to nasza jedyna linia obrony..jeśli czegoś nie wywalczymy Arli zamieszka w boksie[/QUOTE] 1.Psy stare (8 -12) lat- najczęstszą chorobą jest niedomykalność zastawek 2.Objawy: kaszel (gromadzenie płynu na terenie płuc i oskrzeli), wodobrzusze, obrzęk płuc, nagłe utraty przytomności 3.Diagnozowanie: a-konsultacja kardiologiczna, b- EKG serca, c- echokardiografia 4.Leczenie: pies z chorobą serca może żyć w pełnym komforcie, jeśli ma zapewnione odpowiednie leczenie oraz opiekę.
-
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
hektor2461 replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='sharon']Tak jak w tytule. Wiem że jest TOZ Toruńskie, ale czy jest jakaś straż dla zwierząt?![/QUOTE] Są trzy Okręgi Straży dla Zwierząt: 1.Okręg Mazowiecki-Warszawa 2.Okręg w Łodzi 3.Okręg w Wałbrzychu -
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
hektor2461 replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Fatiha']No to musimy poczekać.[/QUOTE] W dniach 16.05.2012 oraz 22.05.2012 SdZ przeprowadziła kontrolę schroniska dla zwierząt w Raciborzu. -
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
hektor2461 replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Fatiha']Dowiedziałam się,że na Śląsku wyszkolono 5 Inspektorów Straży dla Zwierząt.Czy można do nich zgłaszać interwencje? Proszę o szczegóły.[/QUOTE] Na Śląsku przeszkolono pięciu kandydatów na inspektorów SdZ oraz zakwalifikowano do egzaminu przed Komisją Egzaminacyjną w Komendzie Głównej w Warszawie. Po pozytywnym zdaniu egzaminów, zostaną wystawione tym osobom legitymacje inspektorskie. -
prawda,cała prawda i gówno prawda (2011-01-16 00:17) ~608305235 Witam Szanownych Internautów. Żle się dzieje w TOnZ w Polsce z siedzibą w W-wie. Jak się ma dobrze dziać jeżeli objęcie "stołka" prezesa TOnZ jest priorytetem politycznym i ambicjonalnym w połączeniu oczywiście z finansami. Obecny prezes Eugeniusz Ragiel jest nieudacznikiem życiowym. Jego żona Marysia Ragiel zwana w miejscu zamieszkania Maria "Statuetka"Ragiel od 1998r. przebywa na RENCIE ZAWODOWEJ !!!! nauczycielskiej- po znajomości załatwionej, ale jest bardzo zdrowa jako RADNA miasta Jelenia Góra za sowitą dietę comiesięczną - genialne ozdrowienie za sowitą kasę. Polecam: bip.jelenia gora oswiadczenia majatkowe. Na zjazd w 2008r. przywiozła "klakierów" do zagłosowania na jej męża. Za przysłowiową "wódę" wszystko się załatwi. Ragiel Eugeniusz nie ogarnia swojego terenu czyli schroniska dla małych zwierząt w Jeleniej Górze przy ul.Spółdzielczej . Tu jest zwierzęcy horor. Jeśli chcesz kupić tanią karmę dla zwierzaczka to tylo z pracowniami schroniska. Mam takie opakowanie na pamiatkę i do sprawy zachowane. RAGIELE MUSZĄ odejść i to natychmiast. Oni nie kochają zwierząt tylko KASĘ NA NICH ROBIĄ, to skandal na całą Unię Europejską.
-
Przeczytaj wiadomość na PW
-
[quote name='kmurdz']strasznie nie lubie dogo i tych waszych klotni! BIEDNY PIES!!! dajcie mi wszystkie info plus zdjecia to zrobie mu wydarzenie na fejsbooku. trzeba mu pomoc! . prosze o info i na pewno zajme sie tematem asap,[/QUOTE] Info. o Plebanie powyżej. Zdjęcia szukaj na linkach pod datą: 06.11.2011 oraz 22.11.2011
-
[quote name='dexterka']kochani poprosze o tekst o Plebanie, zrobię mu allegro, tablice i opole24:)[/QUOTE] Wesoły, średni pies (20 kg), w wieku ok. 5 lat. Zero agresji do psów, kotów, obcych ludzi a także dzieci. Lubi jeżdzić samochodem. Wykonuje komendę: siad, daj głos, na miejsce, przyjdź tutaj, jedz! Jest silny i energiczny. Bardzo ciągnie na smyczy. Lubi biegać wolno. Nie oddala się. Potrafi przystosować się w mieszkaniu. Może również przebywać w kojcu, w ocieplonej budzie. Zjada karmę suchą, mokrą oraz lubi mleko. Jest wykastrowany, zaczipowany oraz zaszczepiony p/W i odrobaczony. Mankament: w przeszłości utracił siekacze górne i dolne (uraz twardym przedmiotem?). Radzi sobie dobrze z gryzieniem drobnych kości. Sierść ma poskręcaną jak baranek - musi być rozczesywany raz w tygodniu, żeby nie porobiły się kołtuny. Dodatkowe informacje pod tel. 698 506 235.
-
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
hektor2461 replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='rasowa2410']Czy ktoś wie, jak przebiegają szkolenia do SdZ? I od ilu lat można je zdawać?[/QUOTE] Od 18 lat możesz zostać członkiem SdZ. Wszystkie informacje uzyskasz pod nr. tel. 22/3535060 Pozdrawiam -
[quote name='lula85']Przeczytalam caly watek dwukrotnie.Nie licytujmy sie prosze,kto lepiej a kto bardziej...to Plebanowi na pewno nie pomoze...Czy sa jakies pomysly co mozna w tej sytuacji zrobic?Trzeba go jak najszybciej stamtad zabrac,kilka wpisow wstecz jedna osoba pisala o starszej Pani gotowej przyjac psiaka,czy cos wiemy wiecej o tym? Ja od siebie na ta chwile moge zadeklarowac kilka zlotych dla Plebanka[/QUOTE] Pleban jest aktualnie w DT i do 15.o1.2012 ma zapewniony pobyt. Starsza Pani nie poradzi sobie z Plebanem. Pleban nie był uczony chodzić na smyczy i z taką siłą ciągnie, że słaba osoba go nie utrzyma. Pies potrzebuje wolnej przestrzeni, aby mógł się wybiegać. Jest pytanie, czy pies będzie w mieszkaniu, czy w kojcu. Jeśli w mieszkaniu, to kto go będzie wyprowdzał. Następne pytanie: czy osobę, która go przygarnie stać będzie na zakup karmy dla psa. Pies nie może być karmiony chlebem i wodą. W grudniu ub. roku Pleban był wyadoptowany. Nie będę ukrywał, że raz w tygodniu odwiedzałem Plebana i zawoziłem mu "wałówkę" na cały tydzień. Nie zapominałem również o opiekunie. Ja chętnie dołożę się na utrzymanie psa, jeśli znajdzie się chętny do adopcjii. Adoptujący musi stworzyć psu takie warunki, żeby miał lepiej niż w schronie. Dodam jeszcze, że pies wymaga szczególnej pielęgnacji. Jego sierść jest poskręcana jak u owcy, a zatem specjalnym grzebieniem musi być rozczesywana raz w tygodniu, inaczej porobią się kołtuny. Jeśli będą dalsze pytania odnośnie Plebana, chętnie będę na nie odpowiadał .
-
[quote name='ziunka']Dlaczego przepraszam Hektora ? Bo został opluty !!! Bo na fb. ukazał się post szkalujący go! A tu , na tym wątku , na stronie trzeciej jest post ".... Ludzie słuchajcie!!! Plebana zabrał pan emerytowany lekarz z naszego TOnZu w kędzierzynie do siebie!!!!!! ma swoje 3 psy a Plebana weźmie na leczenie i odkarmienie a jak będzie w lepszym stanie to mam podjechać zrobić zdjęcia do ogłoszeń o rany ale się cieszę. Dzięki wszystkim za gotowość do niesienia pomocy!!! przypomnę o nim jak nadejdzie czas ogłoszeń " Wyraźnie -na leczenie i odkarmienie .... a że potem o psinie zapomniano , to trzeba lżyć człowieka , który w najbardziej dramatycznej chwili pospieszył z pomocą ??? Nie , to mi się nie podoba! ani to etyczne, ani to moralne .Powiem więcej - to podłe!!! Straciłam serce do dogomaniaków , straciłam też wiarę w czyste i szczere intencje osób z dogo, jest mi niezmiernie przykro , sądziłam ,iż jest to strona ludzi , którzy potrafią bezinteresownie kochać i pomagać , są szlachetni i dobrzy. Bo można się pomylić i "nawrzucać " komuś , ale jeśli się spostrzeże swój błąd - trzeba uczciwie powiedzieć "przepraszam , pomyliłem się" . Tego tu nie ma , dlatego ja , w swoim imieniu ,( choć nie obraziłam Hektora - bo najpierw przeczytałam cały wątek) mówię PRZEPRASZAM PANA , BARDZO SERDECZNIE PRZEPRASZAM ZA NIEZASŁUŻONĄ KRZYWDĘ JAKA PANA SPOTYKA ZA PAŃSKĄ DOBROĆ !!!![/QUOTE] Dziękuję Opatrzności za to, że znalazł się Ktoś uczciwy i sprawiedliwy w tej " Sodomie i Gomorze", i ocenił moje intencje niesienia pomocy Plebanowi adekwatnie do stanu faktycznego. Dziękuję Ziunce za to, że zechciała przypomnieć savoir-vivr tym wszystkim, którzy nie wynieśli z domu kindersztuby.
-
Pani B.K. zieje jadem nienawiści do SdZ i do mnie. Wykorzystując nieświadomych niczego Dogomaniaków, manipuluje nimi do swoich niecnych celów. Przyczyny takiej postawy Pani B.K.? Pani B.K. była: 1. członkiem Straży dla Zwierząt, 2. zawiązała Okręg SdZ na Śląsku, 3. zorganizowała szkolenie inspektorów SdZ, 4. sama została kandydatem na inspektora SdZ, 5. na koniec Pani B.K. została dyscyplinarnie wyrzucona ze Straży dla Zwierząt. Tutaj tkwi przyczyna chęci zemsty. Pani B.K. cieszy się charyzmą, skoro potrafi z taką łatwością manipulować tak sporą grupą ludzi, bądź co bądź wykształconych. Pleban ma się doskonale. Z powodu mojej nieobecności musiał przebywać w hotelu schroniska w miesiącu listopadzie. W hotelu warunki były doskonałe. Aktualnie samo schronisko funkcjonuje całkiem dobrze, od kiedy Prezydant powołał nowego dyrektora. W schronisku brakuje tylko wolontariuszy, którzy wyprowadzali by psy na spacery i pielęgnowali im szatę. Młodzież się do tego nie garnie. P.S. Ci, którzy chcą opluwać SdZ i moją osobę, podżegani i manipulowani sprytnie przez Panią B.K., niech robią to dalej, aż w którymś momencie się opamiętają. Zrozumieją,że ich niefrasobliwe wypowiedzi były nie na miejscu. Ci Dogomaniacy wystawiają świadectwo sobie oraz własnej kulturze współżycia między ludźmi. "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi" Życzę wszystkim dobrego samopoczucia. Wasz Hektor2461
-
W taki sposób zareagowali miłośnicy Plebana. Sęk w tym, że nikt z nich nie chce psa przygarnąć przynajmniej na 18 miesięcy oraz nikt z nich nie wyraził deklaracji, że będzie psu pomagał w miejscu jego pobytu. Potwierdza się opinia, że najłatwiej psu pomagać, klepiąc w klawiaturkę i obrzucając błotem tych, co dla zwierzęcia coś zrobili i dalej robią. Niech ktoś sprawiedliwy obiektywnie osądzi, kto w tym zamieszaniu naprawdę ma rację.
-
Opiekun zastrzegł, aby nie podawać na niego namiarów. Prof. Dr med. Wet. Peter F.Suter- Klinika Weterynaryjna w Szwajcarii Dr. med. Wet. Brigitte von Rechenberg-Klinika Uniwersytecka Weterynaryjno-Chirurgiczna w Zurychu. Szwajcaria Nikt nie ma prawa zadawać zwierzętom bólu i cierpienia ani działać na ich szkodę. Człowiek w określonych sytuacjach decyduje zarówno o czasie jak i rodzaju śmierci zwierząt. Eutanazja oznacza piękną śmierć lub inaczej lekką śmierć. W praktyce weterynaryjnej obejmującej małe zwierzęta najczęstszymi przyczynami powodującymi konieczność wykonania eutanazji to: 1. Ciężkie zranienia powypadkowe 2. Przewlekłe, nieuleczalne choroby 3. Przewlekłe stany bólowe 4. Złożone problemy związane z wiekiem 5. Wysokie koszty diagnostyki i leczenia choroby 6. Bardzo duża agresywność psa 7. Brak możliwości przekazania zwierzęcia nowemu właścicielowi Decyzja o eutanazji ma być podejmowana z właściwą odpowiedzialnością i kompetencją, a także z sympatią dla zwierzęcia oraz zrozumieniem szczególnej sytuacji osoby opiekującej się zwierzęciem.
-
Pleban zarejestrowany w Polskim Towarzystwie Rejestracji i Identyfikacji Zwierząt Ul. Nowe Ogrody 35 80-803 GDAŃSK pod nr. chipa ; 941 000011434152 będzie przebywał w DT do 15.01.2012r. Do tego czasu musi być znaleziony dom stały. W przeciwnym razie trafi do schronu lub za tęczowy most. Dogomaniacy zadecydują, która opcja będzie bardziej humanitarna dla psa.
-
[quote name='NatiiMar']Hektor, Ty chuba nie czytasz uważnie. Obecnie przebywam w Opolu i tutaj zostaję na długie lata. Więc jestem od schroniska oddalona o jakieś 80 km i jak pisałam nie stać mnie na dojazdy codzienne, a nawet cotygodniowe. Wpłata na Plebana też nie wchodzi w grę, bo zwyczajnie nie ufam ludziom , a zwłaszcza tym w schronisku i nie wiem gdzie trafią moje pieniądze. Tak więc pozostaje pisanie w internecie w wolnym czasie, czyli to, czego nie lubisz i potępiasz. A gdyby nie to, jak nazywasz, klikanie, to mój pies do dziś by się pałętał po ulicy. Sle ktoś ślicznie go opisał, poświęcił wiele godzin na siedzenie w internecie i pies ma nowy dom - przez internet. Odpowiedź: Skoro mieszkasz w Opolu, o czym nie wiedziałem, sprawa wolontariatu z Twojej strony jest nieaktualna. Na Plebana żadna wpłata nie wchodzi w rachubę. W tej chwili nie ma takiej potrzeby. Pleban ma wszystko, co jest mu do egzystencji potrzebne. Pożądani są tylko wolontariusze, którzy by go wyprowadzali na spacery oraz czesali jego poskręcaną szatę, aby nie tworzyły się kołtuny. Ot i wszystko. Może zdarzy się cud i ktoś go wyadoptuje na stałe. Trzeba mieć taką nadzieję.
-
[quote name='NatiiMar']Szanowny Hektorze, ja nie mogę oceniac Ciebie, ale Ty możesz oceniac mnie? Opole od Kędzierzyna jest oddalone nie o 50 km a o 80 km i między innymi z tej przyczyny nie będę jeździć do Plebana, aby go wyprowadzać, bo zwyczajnie mnie na to nie stać. Ty masz pieniądze na wykładanie z własnej kieszeni i świetnie, że to zrobiłeś. Inni nie maja i proszą o pomoc, to źle? Zdaje się, że liczą się pobudki, czyż nie? Każdy robi to, na co go stać zarówno finansowo, jak i fizycznie. Ja nie oceniam Twojej decyzji, bo wierzę, że sytuacja życiowa może sie zmienić, tak jak zmieniła się moja. Ale boli mnie tylko wypominanie kto i ile zrobił dla psa. Łatwo oceniać innych prawda? Nie wygaduj komuś, że siedzi i pisze. Jeśli może zrobić coś dobrego pisaniem, to niech pisze jak najwięcej. Wiele osób może TYLKO pisać w internecie, a tym pisaniem robi wiele dobrego. Więc niech każdy zajmie się swoimi działaniami i niech robi to, co wychodzi mu najlepiej. Bez wyliczania co i ile zrobił. W milczeniu i z pokorą. Pozdrawiam.[/QUOTE] Nie należy eskalować waśni, lecz zawrzeć porozumienie i w zgodzie oraz przyjażni świadczyć usługi dla zwierząt. Możemy zaaranżować spotkanie i omówić wszystkie problemy związane z Plebanem a także ze Schroniskiem w K-K. Sprawa jest o tyle ułatwiona, że jesteś moją sąsiadką zza miedzy. Unikniemy wówczas spraw niemiłych, które były by omawiane na forum.
-
[quote name='go-ja']Czy w Opolu jest jakaś fundacja, stowarzyszenie... Ktoś, kogo można poprosić o pomoc w schronisku i w szukaniu wolontariuszy? A Fundacja „Małych Braci” Św. Franciszka: [URL]http://malibracia.opole.pl/[/URL] i na FB: [URL]http://www.facebook.com/fundacjamalibracia.fundacia?ref=pb[/URL] Znacie się?[/QUOTE] Opole od schroniska w K-K jest oddalone 50 km. Z tej przyczyny pomoc wolontariacka z Opola nie będzie możliwa. Należy uruchomić wolontariat tutaj na miejscu. Muszą znależć się tylko chętni. W schronie jest 100 psów i każdy z nich wypatruje, aby go wyprowadzić na spacer. W schronie nie ma wybiegów. Na zmianie pracuje jeden pracownik, a zatem nie znajduje czasu na pielęgnację zwierząt. Musi psy nakarmić, zaopatrzyć w wodę oraz posprzątać. Ma zatem co robić przez całą dniówkę. Pomimo to, widziałem jak pracownica wyprowadzała 2 psy na spacer. Tylko wolontariusze mogliby uzupełnić potrzeby psów (spacery, pielęgnacja). Każdy pies potrzebuje ruchu. Boks w schronie jest za mały, aby pies mógł się wybiegać.