-
Posts
48 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lenky
-
Strasznie boję się o swoją sunię. Miała zostać wysterylizowana jednak ze względu na to, że nie mogłam tego dopilnować, bo przez ostatnie pół roku mieszkałam gdzie indziej - nie doszło do tego, chcę to zrobić przed cieczką następną, zimową. Pojechałam więc dzisiaj do weterynarza na szczepienie hormonalne po "jednocieczkowej" przerwie od hormonów i wszystko było OK, a jak wróciłam mam wrażenie, że moja sunia dostała cieczki ! Ma delikatnie rozpulchniony srom i wydaje mi się, że widziałam kropelkę krwi. Jestem przerażona, bo wczoraj i dziś rano nie było żadnych objawów, nie lizała się, miała wszystko "w normalnym rozmiarze" czyli niepowiększone, żadnej krwi, nic, a tu taki numer... Wiem, że tak nie powinno być. Martwię się o nią, a na weta jestem wściekła, bo nawet jej nie obejrzał (fakt, jest dość agresywna, ale POWINIEN jakoś to zrobić). W dodatku jest jedynym wetem w promieniu 10 km, do innego mam aż 40-50 km, nie mam nawet z kim jechać... Panikuję... Co mogę zrobić w takiej sytuacji ? Czekać na rozwój wydarzeń ?
-
xxxx52, mam babcię dosłownie blok obok, ale sunia w obcym miejscu zachowuje się dziwnie. Do babci często ją zabieramy, co sobotę. Biega cały czas od okna do okna, nie położy się nawet na chwilę.. A jak babcia ją wyprowadzi to i tak narobi :)
-
Oj niestety to ja od Skarżyska daleko :( Mieszkam w okolicy Sandomierza (jeśli można go nazwać dużym miastem :P). Więc S-rz ewentualnie Tarnobrzeg, Stalowa Wola w takiej samej odległości (mam 40 km). Pisałam już z zapytaniem o polecanego weta, ale to jest jak ja nazywam miejsce mojego zamieszkania ciemna d...a i tu nic nie ma w promieniu 100 km :(
-
OK postaram się tylko zastanawiam się kiedy będzie okazja, bo do domu wracam w środę przyszłą, raczej nie dam rady tego zrobić, bo wtedy będziemy w domu wszyscy... Ale przy najbliższej okazji. W razie czego to odkopię wątek i Ci napiszę PW, OK ? :) Tylko będę w stanie nagrać jedno pomieszczenie. Powiem Ci jeszcze, że mieszkam w woj. świętokrzyskim jeśli znasz jakiegoś specjalistę z okolicy to też byłabym wdzięczna za namiary. :)
-
Nie chciałam jej zwiększyć przestrzeń tylko zmniejszyć :) OK, nagram i postaram się kogoś znaleźć. A nie masz namiaru do tego kogoś komu Wy wysyłaliście film?
-
To sprawdzę i ją nagram :) Ale trochę się obawiam, bo w salonie nawet potrafiła nam narobić na kanapę... Będę musiała położyć jakąś ceratę pod narzutę czy coś.
-
[B]LadyS[/B], nie odrzucam, ale selekcjonuję do których rad jestem w stanie się dostosować... Jeśli mam 50 km do weterynarza to nie wcisnę psa do autobusów z trzema przesiadkami (ale powiedziałam, że po sesji zaangażuję kogoś i pojadę), jeśli wiem, że pies nie interesuje się zabawkami i jedzeniem podczas naszej nieobecności to wiem, że to trochę nie ma sensu (chociaż postanowiłam kupić KONG za Twoją radą, a nóż się uda;), więc jak widzisz Twoje rady wcielam w życie :P A myślisz, że to błąd, że zostawiam jej tak dużą przestrzeń ? Między kuchnią a przedpokojem nie mam drzwi, myślisz, że lepiej ją zostawić w zamkniętym salonie? Też ją kiedyś nagrywałam. Najpierw połaziła, poniuchała a później zaczęła wyć i zrobiła siku. [B]xxxx52[/B], ostatnio załatwia się codziennie. Jak zostawię ją choćby na godzinę to mam 100% pewności, że coś zrobi. Nocą nigdy nic nie zrobiła. Jeśli ktoś do niej przyjdzie to jestem pewna, że do tego czasu ona się załatwi nawet jeśli ktoś przyjdzie po 0.5h.
-
[B]xxxx52[/B], może opiszę to wszystko po kolei i od początku. Po pierwsze, pies miał kilku właścicieli, nasz dom jest jej trzecim domem z tym, że dwa poprzednie domem ciężko nazwać. Najpierw mieszkał u ludzi, dla których był zupełnie obojętny, biegał po ulicach itd - był to okres około 2-3 miesięcy, później mieszkał u ludzi, którzy po jakimś czasie (robił to samo, tj. sikał, robił kupę) wyrzucili go na odludzie na działkę... Zlitowałam się nad psiną, ugadałam z byłym ee.. powiedzmy "właścicielem" i zabrałam psa do domu. Na początku było OK, nauczyliśmy go wszystko od nowa, czystości, że załatwiamy się na dworze, było OK, był grzeczny, zostawał sam w domu, nic nie niszczył, nie załatwiał się itd. Po jakimś czasie, teraz, znów się zaczęło. Ja nie wykluczam błędów wychowawczych chociaż niekoniecznie leżą tylko one po mojej stronie. Miałam już psa i wychowałam go na ideał wręcz z czego byłam bardzo dumna :) Z nią sobie nie mogę poradzić... Jaka to mieszanka dokładnie nie wiem, choć pierwszy właściciel mówił, że to amstaffo-spaniel, ja w to nie wierzę, prędzej przypomina mi wyżła. To jest suczka, ona rzadko sika dwa razy na dworze, raczej raz a porządnie, a jeśli się nie wysika i nie zrobi kupy rano to nie wracamy do domu. A poza tym skoro zaraz po spacerze gdzie jest wysiusiana zostawiam ją na 15 minut i ona sika to nie szukałabym przyczyny w tym, że za krótkie spacery... Zresztą ja wiem, że trochę za krótko wychodzi, jak się zaczną wakacje to na pewno będę ją brała na dłuższe spacerki. Teraz jak wygląda nasz dzień... 6.50 Spacer 7.30 Jedzonko 15.00 Spacer 17.00 Jedzonko 19.00 Spacer 22.00 Spacer I tak co dzień, godziny karmień i ilość stałe. Jadłospis jest niezmieniony. Dostawała pierwszy posiłek około 40 minut po spacerze, żeby nie nabawić się skrętu żołądka. [B]LadyS[/B], nie robiliśmy badań, bo mam takiego pecha, że do pierwszego gabinetu weterynaryjnego gdzie jest możliwość zrobienia badań mam około 50 km, a sunia ma chorobę lokomocyjną, ale skoro tak radzisz to tak zrobię jak tylko skończę sesję. Klatka raczej odpada, ona jest za duża i za silna, musiałabym jej płot wybudować w domu :P Poza tym ograniczamy jej zawsze miejsce, w którym zostaje, ma do dyspozycji kuchnię, przedpokój i salon. Masz na myśli KONG gdy nas nie ma w domu ? Gdy nas nie ma w domu to sunia jedzenia nawet nosem nie tknie. Poza tym jakoś nie jestem za KONG'iem... ;)
-
xxxx52, wychodzi na spacer średnio 4-5 razy dziennie z czego każdy trwa co najmniej 15 minut, często są dłuższe. Jeżeli przez 30 minut się nie załatwi to chodzimy z nią dotąd aż się załatwi, chociaż z tym nie ma problemu, bo robi siku na każdym spacerze. Karcić też jej nie karcimy, nigdy nie dostała za to, że zrobiła w domu coś - wiem, że nie wolno karcić i że ona tego NIBY nie rozumie. Piszę "niby", bo choćby dzisiaj jak wstałam i zobaczyłam kupę to ona od razu się położyła, wiedziała, że zrobiła źle i nie uwierzę w to nigdy, przenigdy, że pies nie rozumie, że zrobił źle, bo ona zawsze zmienia zachowanie nawet jeśli zrobiła coś na złość jednorazowo (np. kiedyś pogryzła koszyk na zakupy). Podtrzymam, że mam 100% pewności, że nie dostała nigdy (bo jeszcze co niektórzy będą chcieli mi wmówić, że musi czuć lęk przede mną;). Czasami po prostu tradycyjne domysły i standardowe rozwiązania nie wystarczają. Zapalenie pęcherza mogłaby mieć gdyby robiła siku, wątpię, że zapalenie pęcherza wpływa też na kał :) Jedzenie ZAWSZE o stałych porach.. Sama już nie wiem, głupieję. Strasznie ją kocham i nie wiem jak jej i nam pomóc :(
-
Evee, zastanawiałam się dlaczego, oczywiście. Tylko, że ona odkąd jest u nas i jak była u poprzednich właścicieli zostawała sama w domu na te parę godzin. Nie jestem w stanie zapewnić jej 24h towarzystwa, a nawet to nie zawsze wiele pomaga. Jest bardzo przywiązana do mojej mamy, bo spędza z nią najwięcej czasu, mama ją najczęściej karmi, wyprowadza na spacery. Dziś gdy mama wyszła do pracy, a ja jeszcze spałam, bardzo płakała i znowu zrobiła kupę :( Myślę, że ma lęk separacyjny i nie wiem jak jej pomóc, a nie wiem czy sama coś zdziałam.. Z drugiej strony na jakieś lekcje się raczej nie piszę, bo mam 100 km do najbliższego behawiorysty z tego co sprawdzałam... A moja sunia ma w dodatku chorobę lokomocyjną :(
-
Witajcie. Nie umiem sobie poradzić z moją psiną już powoli zaczynam mieć tego dość :( Moja sunia ma około 6 lat. Wie, że należy załatwiać się na dworze, była nauczona czystości i tego przestrzegała. Od pewnego czasu od nowa załatwia się w domu zawsze jak zostaje sama :( Wyprowadzam ją przed moim wyjściem, załatwia się na dworze, a jak wracam do domu to zawsze jest nasikane i zazwyczaj dochodzi do tego kupa... Potrafi to zrobić w ciągu 15 minut od mojego wyjścia, bo kiedyś wróciłam po 15 minutach i było to samo. Uciążliwe jest codzienne sprzątanie sików i kupy po 6-letnim psie. Powoli tracę cierpliwość :( Powiedzcie mi co się z nią mogło stać, dlaczego zmieniło się jej zachowanie? Warunki ma takie jak miała, zostaje sama w domu tyle ile zostawała wcześniej, sama nie wiem co mam robić. Mam nadzieję, że coś mi doradzicie, bo sobie nie radzę... Dodam, że to mój drugi pies, z poprzednim nie miałam takich problemów, bo NIGDY mi nie nasikał w domu...
-
Szczerze powiedziawszy na Twoim miejscu bym nie zdecydowała się na drugiego psa... To nie jest rozwiązanie problemu i jakoś nie bardzo rozumiem w jakim celu miałabyś dokładać sobie obowiązków, brać drugiego psa kosztem opieki, wychowania i ułożenia pierwszego. Tak źle i tak niedobrze, z jednej strony psy zajęłyby się sobą, ale Tobie przysporzyłoby to dodatkowego obowiązku. Poza tym wielce wątpliwe czy trafisz na psa łatwego w obsłudze :)
-
MAŁY CZARNY PIESEK SZUKA DOMU-Sandomierz!!- Znalazł domek !!
lenky replied to wera_ra's topic in Już w nowym domu
Mówił może wet w jakim wieku mniej więcej jest psinka (oprócz tego, że młoda;))? -
Przepraszam za brak odzewu! Po wielu trudach suczka została u mnie na stałe, jest bezpieczna i szczęśliwa :) :) Temat można usunąć/zamknąć:-) Dziękuję wszystkim za pomoc w ogłoszeniu suni i informuję, że wszelkie zdjęcia i ogłoszenia można już skasować ;-) Pozdrawiam!
-
[quote name='filodendron']To samo co Gryf. Nie warto w sukę pakować hormonów, skoro można wysterylizować. Nawet jeśli jest się przeciwnikiem sterylki - jeśli alternatywą jest całe życie na zastrzykach - to sterylizacja jest mniejszym złem. Oczywiście zakładając, że suka jest zdrowa i zdolna znieść zabieg w znieczuleniu ogólnym.[/QUOTE] Właśnie nie mam zamiaru już jej aplikować hormonów i chcę ją wysterylizować. Jestem na etapie poszukiwania dobrej kliniki weterynaryjnej. Jest młoda, silna i zdrowa:-) Dzięki jeszcze raz za rady!
-
[B]filodendron[/B], średnio zrozumiałam Twój post, co miałaś na myśli ? [B]gryf80[/B], dlatego nie chcę jej faszerować hormonami już dłużej. [B]Erica[/B], hormon dostaje suczka po pierwszej cieczce. Nie podaje się jak cieczka już się zacznie! Przed cieczką. O ile dobrze pamiętam... pomiędzy 5-6 miesiącem od ostatniej cieczki.
-
No właśnie dzisiaj rozmawiałam z weterynarzem i to samo powiedział, że jeżeli mamy zamiar jej podawać zastrzyki to bez przerwy. Dzięki. Rozważę sterylizację, chociaż jak wiem są przeciwnicy i zwolennicy...
-
Witajcie. Moja suczka brała zastrzyki hormonalne, jutro muszę pojechać z nią na kolejny (piąty z kolei). Weterynarz mówił, że po pięciu kolejnych trzeba zrobić przerwę. Wiem, że to strasznie dla niej niezdrowe dlatego planuję ją wysterylizować... Ale nie o tym. Na ten jutrzejszy jednak muszę jeszcze pojechać natomiast mam jakieś pewne obawy - czy pięć zastrzyków hormonalnych z rzędu to nie jest za dużo ? Szczerze powiedziawszy nie za bardzo ufam temu weterynarzowi i to będzie moja ostatnia wizyta u niego, ale coś mnie tknęło i wolę się upewnić i dowiedzieć się co Wy myślicie na ten temat ? Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.
-
Martens, czyli myślisz, że mogę spróbować dać suczce tą Melatoninę skoro nie jest silna? Udostępniam jej łazienkę zawsze w czasie burzy, ale ani łazienka, ani wanna jej nie interesują... w przeciwieństwie do innych psów. Biega, piszczy, trzęsie się.
-
Właśnie fajnie, że ktoś odnowił wątek. Przeczytałam parę artykułów, ale szczerze powiedziawszy nikt wprost nie odpowiedział na pytanie co robić jak pies boi się burzy. Ja jestem w podobnej sytuacji, a poprzednia noc była koszmarem. Przeszło chyba cztery burze i pies był strasznie spanikowany, piszczał, trząsł się, a my nie spaliśmy razem z nim! Czytałam o melatoninie. Że działa na psa uspokajająco, ale nieogłupiająco. Niestety dzisiaj nie dam rady odwiedzić weta, a boję się, że tej nocy historia się powtórzy. Do tej pory pies był zdrowy, ma 4 lata, myślicie, że mogę mu spróbować dać na własną rękę ?
-
[COLOR=black][/COLOR]Suczka została u mnie:))))))