Jump to content
Dogomania

Norka & Betti

Members
  • Posts

    57
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norka & Betti

  1. Witajcie, juz sie w takie smycze zaopatrzyłam, :-) bo wiedziałam,że Norcia bardzo lubi jeżdzić samochodem, zresztą smarkula Betti też bardzo lubi bo jeżdzi z nami juz od 10 tygodnia życia swego :-) Tak się ciesze, że Norcia jest z nami i tak mi żal tych wszystkich nieszczęśliwych psiaków, które muszą oglądac świat zza krat schronisk, albo zostają wyrzucone bo się znudziły ...:placz: Dlatego nie mogę chodzic do schronisk albo przytułów bo ryczałabym cały tydzień nad losem tych nieszczęśników. Ja teraz to każdemu mojemu znajomemu, który będzie chciał kupić psa, zaproponuję adopcję, a niech się też innym psiakom w życiu poszczęści ! Pozdrawiam, Kasia
  2. Przekochane :loveu::multi::iloveyou: Wczoraj Norka i Betti pojechały na wycieczkę do weterynarza. Betka na zastrzyk na wściekliznę a Norka jako towarzyszka :grins: Nie mogłam się napatrzeć w lusterko jak siedzą sobie jedna obok drugiej i tylko widać im było stojące uszka jak oglądają ciekawsko świat przez tylną szybę w samochodzie :p Wyglądało to przesłodko. Betti wcale się nie przejęła zastrzykiem, nawet nie wiem czy wogóle "załapała" że coś ją w tyłek ukłuło, natomiast Norcia na początku miała stresa, ale potem grzeczniutko leżała sobie obok mnie w poczekalni a jak weszłyśmy do gabinetu to położyła się obok i grzecznie czekała. Pan doktor ją pochwalił, że bardzo grzeczna, pogłaskał za uszkiem co Norcia przyjęłą z ulgą, bo chyba spodziewala sie jakiś "zabiegów". Chciałam ją zabrać żeby się "oswoiła z tematem". Po wizycie poszłyśmy na spacer po nowym terenie:sweetCyb::painting: co dziewczyny przyjęły z radością i podnieceniem, a potem grzecznie wszyscy razem wróciliśmy do domu. Norka była bardzo podekscytowana wycieczką - aż miło było patrzeć jak się śmieje i biega zadowolona po ogrodzie z uniesionym merdającym ogonkiem:klacz: Bardzo dziękuję za umieszczenie zdjęć :-)) Pozdrawiam, Kasia
  3. Witajcie :-)) Z zachowania widzę, to Norka pewnie nieraz miała "tłumaczone do rozumu" miotłą albo czyms innym, bo strasznie się tego bała, od razu się kuliła i z piskiem uciekała. Teraz już mogę zamiatać obok niej i już nie wybiega z domu przerażona. A i wie, że w każdej chwili może się przyjść przytulić i nigdy nie będzie odrzucona :-) Dzisiaj w nocy siedziałyśmy obie pod kołdrą bo była tak straszna burza, że Norcia w nocy przyszła się schować pod kołdrę. Żeby nie było jej smutno to siedziałyśmy na podłodze obie z kołdrą na głowach, bo niestety Betti jak śpi to nie są w stanie jej obudzić nawet salwy armatnie :evil_lol: już o burzy nie wspominając :lol: Z ostatniego dnia - Betti ukradkiem zwinęła mi rękawczkę (taką jak ma się do sadzenia kwiatków) i niewiniątko udając delikatnym krokiem chciała się dyskretnie oddalić żeby ją gdzieś głęboko schować. Ja to zobaczyłam i mówię do Norci - "zobacz złodziejka Betti ukradła mi rękawiczkę ! Norka goń ją bo jak schowa to jej nie znajdziemy !" I jak myslicie co zrobiła Norka ???? Zerwała sie natychmiast podbiegła do Betti w biegu zagrodziła jej drogę, Betti zdziwiona co się dzieje upuściła rękawiczkę, usiadła na pupie i nie wiedziała co jest grane a Norka siedziała i pilnowała rękawiczki ;-))) Pomyślałby kto z Was, że ona takie rzeczy rozumie ??? Ja z wrażenia usiadłam a mój mąż szeroko otworzył buzie:razz: Kamilko, Dominiku - wysyłam Wam zdjęcia na maila bo sobie pewnie nie poradzę z ich wstawieniem ;-)) Miłego oglądania i do usłyszenia K & S & N & B
  4. Witajcie :-) Przepraszam, ze tak często tu nie zaglądam, ale niestety taka praca ... U Norci i Betti jest wszystko OK i w najlepszym porządku :-) Szaleją z nami po ogrodzie, buszują po posesji już nieraz od 3.00 w nocy ;-) Wczoraj "sadziły" z nami tuje - to znaczy Betti się przyglądała i wynosiła chwasty, a Norcia kładła się przy wykopywanych dziurach i uważnie sprawdzała czy dziura jest wystarczająco głęboba i szeroka ;-)) Norcia jest straszną pieszczochą - często przychodzi, daje buzi albo przytula się do nas jak małe dziecko. Na początku trochę się bała, gdy zostawała sama, a teraz już widać, że wie że to jej posesja i biega sobie po całym ogródku, sprawdza czy nie kręci sie czasem jakiś obcy pies lub kot, goni Betti, a za chwilę Betti podgryza jej uszy i znów się gonią ;-) Coz mogę pisać - jesteśmy szczęśliwi, że wzięliśmy Norcię do siebie - powtórze raz jeszcze - to przekochany pies i chyba nigdy nie zrozumiem jak można było ją oddać... Mam nadzieję, że w końcu ze względu na swięto, będę miała więcej wolnego czasu, przegram zdjęcia i wrzucę, żebyście mogli zobaczyć Norcię z Betti w akcji ;-)) Pozdrawiam wszystkich serdecznie i przesyłam uścisk łapek od naszych dziewczyn ! Kasia
  5. Witajcie :-) Wreszcie udało mi się po kilku dniach zarejestrowac na forum :-) Chciałam wszystkich zapewnić, że Norka jest szczęśliwa, ma się dobrze, biega sobie ze swoją nowa koleżanką Betti po dużym ogrodzie i chyba jej się u nas podoba :-)) Co ciekawe, jest u nas od 10 dni, a juz od kilku dni broni swojej posesji przed nieproszonymi gośćmi - obszczekuje jak ktoś za wolno przechodzi pod "jej" bramą ;-) a nie daj Boże, żeby jakis nieproszony kundel się tam gdzieś zaplątał - przegania od razu - w końcu to jej teren ;-)) Znamy ją kilka dni, ale już jej nikomu nie oddamy - to jest przecudowny pies, wszystko rozumie co się do niej mówi, patrzy się na nas tym swoimi wielkimi jasno-brązowymi oczętami ... Kochamy ją ponad wszystko! Nie rozumiem jak można oddać tak mądrego, cudownego psa ! Wczoraj była u nas straszna burza, Norka schowała się w kuchni, a Betti położyła się obok niej, połozyła swoją łapę na jej łapce - wyglądało to tak jakby chciała powiedzieć " Nie martw się siostra, razem przetrzymamy wszystko !". Zrobiłam juz kilka fotek moim dziewczynom, jak tylko będe miała chwilę więcej wolnego to załaczę na forum. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie, kasia & staszek
×
×
  • Create New...