Jump to content
Dogomania

lewitka

Members
  • Posts

    139
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lewitka

  1. [quote name='Scheila']Dzisiaj nasza wolontariuszka rozmawiała z dr Rakiem. Wyznaczył termin operacji oczu na 1 września. Jak misiek będzie dobrze znosił narkozę to od razu go wykastruje. Chow będzie do wydania po zdjęciu szwów. Jeśli nie będzie dodatkowych komplikacji to zabierzemy go ok. 10 września[/QUOTE] suuper! świetnie, że nabrało tempa :)) trzymam mocno kciuki!
  2. i ty Brutusie aż tu spadłes? :(
  3. Misiek przypomina się!
  4. zmieniam w takim razie tytuł wątku. tak czy siak, możemy tutaj na bieżąco wymieniać się informacjami. cieszę się, że sprawa Pana Chow nie utknęła :)
  5. [quote name='giselle4']Lewitka ,TY wiesz jak mnie zwabic cudo nie pies:)[/QUOTE] hahaha :D :D :D :D cieszy mnie to! :)))
  6. [quote name='lewitka']otóż niestety nie jest :/[/QUOTE] ale już moja w tym głowa, żeby z kompletnym sprzętem schronu nie opuścił! ]:-> :D
  7. [quote name='Drzagodha']Chłopak jest wykastrowany? Żeby się jakiś pseudóch nim nie zainteresował...[/QUOTE] otóż niestety nie jest :/
  8. [quote name='Drzagodha']Jestem lewitko na zaproszenie. Wrzuć go na chow chowy w potrzebie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/138167-Chow-chow-w-potrzebie[/url] Ciotki od rasy pewnie szybciej pomogą.[/QUOTE] dziękuję, już im tam podesłalam :) sunia2000 mówiła, że już kiedyś Fundacja interesowała się nim... i zapomnieli chyba :(
  9. [B]Panu Chow Chow'owi marzy się dom [/B] [INDENT] 5-letni Pan Chow został podrzucony do wrocławskiego schroniska z gminy Siechnice. Miało to miejsce 4.06.2011. Od tej pory siedzi w schroniskowej izolatce. Był bardzo zaniedbany, z chorobą skóry. Do tego okazało się, że w bardzo kiepskim stanie są jego uszy, a i zdrowymi oczami też chłopak się nie może pochwalić. Ale Pan Chow jest leczony, jakiś czas temu wykąpałyśmy go i wyczesałyśmy. W tej chwili wygląda jak prawdziwy Chow Chow :smile: na każdym spacerze jest czesany, poddaje się temu zabiegowi bez najmniejszego problemu. Najlepiej byłoby go ostrzyc (ogolić) "do gołego", bo na brzuchu pozostało jeszcze sporo kołtunów, których nożyczkami obawiam się usuwać żeby nie zranić skóry i żeby chłopak nie zraził się do 'gmerania' przy nim. Jego skóra jest już w o wiele lepszym stanie, jeszcze trochę paskudzi mu się na ogonie ale myślę, że i z tego wyjdzie. Gorzej z jego uszami :/ one wymagają długiego leczenia i najlepiej nie w schroniskowych warunkach. Psiak żyje w swoim chow-chow'owym świecie. Powolutku spaceruje - to uwielbia. Nie reaguje na gwizdy i zawołania - być może nie słyszy przez to paskudztwo w uszach lub zwyczajnie taki już jest 'wyalienowany'. Jest dość powściągliwy i niezależny. Nie jestem znawcą tej rasy, do tej pory spotkałam dwa chow-chow'y i obydwa miały swój świat, więc może zwyczajnie 'ten typ tak ma'? Bezkonfliktowy do psów i suk. Jak już pisałam, ma swój świat i jest szczęśliwy gdy może spędzić czas na trawce, nawet niekoniecznie chodząc :smile: To pies dla osoby, która nie potrzebuje ciągłych dowodów psa na miłość do niej, nie potrzebuje ciągłego miziania psa. To nie jest pies dla osób lubiących biegać z psem - on nie będzie biegał po parku, preferuje spokojne spacery i żadna siła nie zmusi go do zmiany upodobań :smile: Ktoś kiedyś interesował się zabraniem Pana Chow ale jak widać bez efektu. Próbujemy dalej. [COLOR=red][B] Jego nr identyfikacyjny 1010/11, zaś na szyi 1790. [IMG]http://i54.tinypic.com/n1465f.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2cienoi.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/e8lmkw.jpg[/IMG] [/B][/COLOR][/INDENT]
  10. 5-letni Pan Chow został podrzucony do wrocławskiego schroniska z gminy Siechnice. Miało to miejsce 4.06.2011. Od tej pory siedzi w schroniskowej izolatce. Był bardzo zaniedbany, z chorobą skóry. Do tego okazało się, że w bardzo kiepskim stanie są jego uszy, a i zdrowymi oczami też chłopak się nie może pochwalić. Ale Pan Chow jest leczony, jakiś czas temu wykąpałyśmy go i wyczesałyśmy. W tej chwili wygląda jak prawdziwy Chow Chow :) na każdym spacerze jest czesany, poddaje się temu zabiegowi bez najmniejszego problemu. Najlepiej byłoby go ostrzyc (ogolić) "do gołego", bo na brzuchu pozostało jeszcze sporo kołtunów, których nożyczkami obawiam się usuwać żeby nie zranić skóry i żeby chłopak nie zraził się do 'gmerania' przy nim. Jego skóra jest już w o wiele lepszym stanie, jeszcze trochę paskudzi mu się na ogonie ale myślę, że i z tego wyjdzie. Gorzej z jego uszami :/ one wymagają długiego leczenia i najlepiej nie w schroniskowych warunkach. Psiak żyje w swoim chow-chow'owym świecie. Powolutku spaceruje - to uwielbia. Nie reaguje na gwizdy i zawołania - być może nie słyszy przez to paskudztwo w uszach lub zwyczajnie taki już jest 'wyalienowany'. Jest dość powściągliwy i niezależny. Nie jestem znawcą tej rasy, do tej pory spotkałam dwa chow-chow'y i obydwa miały swój świat, więc może zwyczajnie 'ten typ tak ma'? Bezkonfliktowy do psów i suk. Jak już pisałam, ma swój świat i jest szczęśliwy gdy może spędzić czas na trawce, nawet niekoniecznie chodząc :) To pies dla osoby, która nie potrzebuje ciągłych dowodów miłości psa do niej, nie potrzebuje ciągłego miziania psa. To nie jest pies dla osób lubiących biegać z psem - on nie będzie biegał po parku, preferuje spokojne spacery i żadna siła nie zmusi go do zmiany upodobań :) Ktoś kiedyś interesował się zabraniem Pana Chow ale jak widać bez efektu. Próbujemy dalej. [COLOR=red][B] Jego nr identyfikacyjny 1010/11, zaś na szyi 1790.[/B][/COLOR] Konta[U]kt: [/U] [EMAIL="aniawitkowska@gazeta.pl"]aniawitkowska@gazeta.pl lub 512 942 512 (Ania) lub bezpośrednio przez Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt, ul. Ślazowa 2, 51-007 Wrocław (Osobowice, dojazd bezpośrednio autobusem 140), tel. 713625674, godziny pracy biura: w dni powszednie 8.00-16.30, w soboty i niedziele 9.00-15.00.[/EMAIL] [IMG]http://i54.tinypic.com/2cienoi.jpg[/IMG] [COLOR=red][IMG]http://i54.tinypic.com/n1465f.jpg[/IMG][/COLOR] [IMG]http://i52.tinypic.com/e8lmkw.jpg[/IMG]
  11. który to taki szczęściarz?? :D :D :D
  12. ATOS z wrocławskiego schroniska przypomina się! [FONT=Arial]Piękny owczarek ATOS pragnie jeszcze żyć! ATOS jest to owczarek niemiecki w średnim wieku, o pięknym wyrazie pyska i długich łapach. Przebywa w schronisku od 10.06.2011. Przebywa obecnie w izolatce, bo na coś choruje i z tego powodu jest przeraźliwie chudy i cały czas głodny... :-( Prawda jest taka, że w warunkach schroniskowych pies ma marne szanse na przetrwanie. A być może potrzebuje jedynie specjalistycznej karmy. Atos jest świetnym psem, niezwykle kontaktowym, gdy wyprowadza się go na spacer to aż patrzy człowiekowi w oczy i próbuje odgadnąć jego chęci. Jest też bardzo pozytywnie nastawiony do psów (także płci męskiej), na koty tylko spojrzy i idzie dalej. Taki staruszek do miziana na kanapie. Adoptując Atosa z pewnością ratujesz mu życie! Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt, Wrocław, ul. Ślazowa 2; nr ewidencyjny 1048/11, nr na szyi 993. Więcej informacji: Patrycja: [/FONT][FONT=Arial]509 277 122, Zosia: zofiazosia123@gmail.com[/FONT] Link do wątku: http://www.dogomania.pl/threads/213275-ATOS-bardzo-szczup%C5%82y-owczarek-%28
  13. Miśku... śmigaj w górę!
  14. Zosiu, dzisiaj Labradory.org napisali mi w komentarzu na FB pod ogłoszeniem Brutusa, że wysłali wiadomość na kontakt z tablica.pl. Coś dostałas?
  15. cudoooowniieeeee!! chyba się poryczę ze szczęścia!
  16. Toś, na pierwszą!
  17. wkleiłam ogłoszenia Brutusa na stronę fundacji labradory na FB, Brutek, trzymaj się!
  18. dzwoniła dzisiaj do Patrycji Pani zainteresowana Macho.... może coś z tego wyjdzie?
  19. w górę Miśku!
  20. Hopaj na pierwszą, muaah!:*
  21. Misiek, do góry!
  22. Herci sprytnej kobitce izolatki się dziś zachciało! ;)
×
×
  • Create New...