Jump to content
Dogomania

Sukóru

Members
  • Posts

    255
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sukóru

  1. Pies mojego wujka tak samo się zachowuje, weci w polsce i niemczech (wójek mieszka w niemczech) tak samo go zdiagnozowali, że to padaczka pourazowa (pies jak był szczeniakiem zeskoczył z rąk i spadł na posadzkę). Atak powtarza się przynajmniej raz w miesiącu, pies nie dostaje leków bo według wetów jest to lekka padaczka i dostaje tylko witaminy, głównie magnez. Ale w Twoim wypadku może to być coś innego bo takie objawy mogą być z różnych przyczyn, trzeba psa zbadać.
  2. [quote name='Lili8522']A mi te ciasteczka nie wychodzą :-([/QUOTE] Mi pierwszy raz wyszły a jak w niedziele robiłam to mi też nie wyszły, chyba za dużo mąki dałam i za krótko w piekarniku trzymałam i wyszły jakieś takie gumowate ale dosuszyłam później w piekarniku i są chrypiące:-) lepiej zrobić takie bardziej mokre ciasto. Mojemu Akiemu smakują i tylko pilnuje słoika z ciastkami a kotu to prawie łepek utkną w słoiku:-)
  3. My mamy szelki norweskie, bardzo fajne, wygodne dla psa i dla mnie (rączka do przytrzymania psa) tylko, że ja mam podszyte eko-skórą a nie polarem, wydaje mi się, że te z polarem mogą mierzwić sierść. Na allegro masz tańsze i możesz wybrać wzór taśmy i podszycie, ja mam z allegro i jakość jest bardzo dobra.
  4. Zaadoptowała go koleżanka sąsiadki tej Pani gdzie psiak przebywał:-) Trafił do domku z ogródkiem i dziećmi:)
  5. Psiak znalazł nowy domek:multi:
  6. Bardzo dziękujemy:) Na fb już go rozgłaszam. Raczej na odnalezienie właściciela niema co liczyć, psiak błąkał się prawie 2 tyg. dużo czasu przebywał przy szkole gdzie kradł dzieciom kanapki. Myśleliśmy, że jest to kogoś z wioski pies, próbowałyśmy go złapać ale początkowo w ogóle nie zwracał uwagi na ludzi tylko cały czas biegał z nosem przy ziemi, dopiero później tak jakby zrezygnował z poszukiwań starego pana, otrząsną się z szoku i rozpoczął poszukiwania dla siebie nowego pana i zaczął sam szukać kontaktu z człowiekiem.
  7. A witam, witam:) Psiak jest obecnie u Pani sąsiadki (Pani od czarnego psiaka). Wspólnie szukamy mu domku stałego bądź chociaż tymczasowego i karmimy go na zmianę. Pies zostanie odrobaczony i zaszczepiony. Jeśli w ciągu około 10 dni nie znajdzie domu to niestety będzie musiał trafić do schroniska. Nie możemy wziąć tego psiaka do domu bo obie mamy dominujące psy. Psiak jest cudowny, grzeczny i cieszy się całym sobą na widok człowieka. Na pewno przyda się rozpowszechnienie informacji o psiaku:)
  8. Od 4 dni próbowaliśmy złapać błąkającego się po osiedlu psa, dzisiaj (15.10) się udało. Pies błąkał się od kilku dni na osiedlu w Kolbudach (15km od Gdańska). Niema obroży, tatuażu schroniskowego i raczej też niema chipa (nie byliśmy u weta ale nie wyczułam go). Pies jest bardzo ufny. Pies u nas nie może zostać (mamy dominującego psa) obecnie szukamy mu jakiegoś schronienia po sąsiadach. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/35/1004714p.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img35/6508/1004714p.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/10/1004695w.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img10/1306/1004695w.jpg[/IMG][/URL]
  9. julkajulcia po pierwsze szklisz psa u tresera psów policyjnych, tacy szkoleniowcy zazwyczaj nie mają pojęcia o pracy z psem z problemami behawioralnymi bo psy które szkolą mają silną, stabilną psychikę, takie psy są jak czyste, białe kartki, które się pomału i czytelnie zapisuje. Ty i Twój pies potrzebujecie dobrego behawiorysty który nauczy Ciebie jak "wymazać" z psa niepożądane zachowania. Nie zawsze treser = behawiorysta niestety. Po drugie nie oburzaj się tylko weź do serca rady które dają Ci dziewczyny. Po trzecie, wprowadzenie szczeniaka do dominującej i niestabilnej psychicznie suczki jest bardzo trudne i może źle skończyć się dla szczeniaka, suka czuje od szczeniaka inną sukę (matkę szczylka) i może próbować pozbyć się "intruzki". Bez urazy ale przy twoim doświadczeniu i podejściu na pewno dobrze nie przedstawisz sobie suczki i szczeniaka.
  10. Hmm... tak dokładnie ile stopni to nie wiem:oops: bo my zamiast kupić sobie jak normalni ludzie kuchenkę na prąd albo gaz to wybudowaliśmy piec opalany drewnem i węglem i wszystko robi się na oko:lol: A tak na serio to myślę, że jakieś 180-200 stopni przez około 15min.
  11. A mi się dzisiaj nudziło i postanowiłam po raz pierwszy zrobić ciastka dla psa:-) I wymyśliłam taki przepis. [B]Ciastka owocowo-jogurtowe [/B]- Starte jabłko, marchew, gruszka (odcisnąć z soku) - 2 łyżeczki miodu - kilka łyżek jogurtu naturalnego - szczypta soli - mąka (no oko) Mojemu piesowi smakuje i nie tylko jemu;) A oto moje debiutanckie ciacha:-) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/824/1004692r.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img824/6844/1004692r.jpg[/IMG][/URL]
  12. Sukóru

    Barf

    Pewnie chodzi o mieszankę witaminową, kiedyś dawałam ją mojemu psu ale krwi tam nie było może jakaś inna wyszła na rynek, nie wiem. Co do krwi to chyba nie da się jej zastąpić, wiem, że czerwone buraki podnoszą poziom hemoglobiny ale to nie to samo co podawanie surowej albo sproszkowanej krwi.
  13. Sukóru

    Barf

    [quote name='A&L']A co z drożdżami, bo też mi się gdzieś o oczy obiły?[/QUOTE] Chodzi Ci o drożdże piwne? Takich drożdzy jak do ciasta to nie dawaj bo z tego co wiem mogą wywoływać gorączkę. Drożdże piwne są do kupienia w postaci proszku albo tabletek można je podawać w trakcie linienia ale jeśli będzie dobrze dobrana dieta to raczej nie będzie potrzeby.
  14. Sukóru

    Barf

    Do papki można dodać prawie wszystko, raz podroby, raz kefir, jogurt, zsiadłe mleko, miód, olej rybi, jajko ( ja daję samo żółtko i skorupkę bo w żółtku jest sporo wit. H a białko je wiąże i pies ją wydala) Mój nic nie ubrudzi, jak wszystko zje to wyliże do czysta podłogę a łap prawie nie używa, nawet jak je kolana wołowe to przytrzymuje tak delikatnie aby się nie ubrudzić a jak je jakieś łatwiejsze kości to łapy odsuwa najdalej jak się da:-) W ogóle on jest jakiś dziwaczny:lol: Wszystkie napotkane smrodki omija szerokim łukiem, ostatnio nawet gardzi podśmiardłym mięskiem a najlepszym perfumem jest mydło i krem. Szlachcic jeden albo raczej cesarz:smile:
  15. [quote name='Lotty']Sukóru, a gdzie jest organizowany taki kurs? W Międzyborowie, mają tam dużo fajnych kursów http://zoopsychologia.pl/
  16. Dokładnie, na razie poczytaj książki a jak będziesz pełnoletnia to możesz zrobić kurs "Kynologia + Hodowca psów rasowych". Sama się nad nim zastanawiam;)
  17. [quote name='PannaAnna']Mam suczkę mix charta z husky. Jakiś czas temu na spacerze pewna starsza pani intensywnie nam się przyglądała, po czym zdziwiona stwierdziła : "o rany, myślałam, że spaceruje Pani z kozą! ". Padłam :lol: . Co ciekawe, po tym fakcie całą rodziną doszliśmy do wniosku, że Etna faktycznie wygląda jak koza...:lol:[/QUOTE] A u nas kilka lat temu chodziła jedna pani z pieskiem i kozą na smyczy, fajnie to wyglądało:)
  18. heh... u nas imię Akai zmieniło się na Aki puźniej Antek/Antoś a teraz najczęściej używane to Tosiek:) Co do imienia dla yorczki to mi bardziej podoba się Nika, Roxi jak dla mnie jest za bardzo powszechne, niemal każda suczka małej rasy którą znam to Roxi.
  19. Sukóru

    Barf

    A mi facet odmówił sprzedania nutrii jak usłyszał, że dla psa, a jego hodowla jest w miarę blisko nas:placz: Może spróbuję zadzwonić z innego numeru i dam do telefonu kogoś innego i wtedy ani słowa o psie;)
  20. Wczoraj idę sobie z Akim i jakiś facet strasznie się przyglądał mojemu psu ale nic nie powiedział i poszedł dalej. Dzisiaj znów spotkaliśmy tego faceta ale teraz zagadał: Facet: A ja wiem co to za rasa. Ja: No to się cieszę. F: To jest akita. J: Tak, ma Pan rację to akita. F: Wiem bo sprawdziłem w necie to jest taki sam jak husky tylko, że inny. J: No raczej inny:lol: Ahh...od razu przypomniało mi się dzieciństwo kiedy tym zdaniem "takie samo tylko, że inne" określało się wszystko i każdy dzieciak wiedział o co chodzi:)
  21. Sukóru

    Barf

    Mój kupy omija szerokim łukiem ale leonbergerka sąsiadki kocie kupy wchłania jak odkurzacz i nic nie pomaga ani żwacze ani jogurty, jest na suchym a mięsa nie tknie, jest starszą sunią i trudno będzie ją przestawić na inne żarełko. Poradzicie coś? Nie mogę znaleźć tego kalkulatora barfowego, mógłby ktoś wstawić link? U nas z mięsem ciężko, w sklepach są tylko kury i świnie, po wołowinę i gęsinę trzeba jechać 20km a o koźlinie i nutrii to można pomarzyć, a tak bym chciała gdzieś je dorwać.
  22. [quote name='*Monia*']Efekt końcowy, w sensie odszkodowania ewentualnego, sprawy zależał będzie od tego czy pies był wartościowy pod względem 'reprodukcji' czy nie. Jeśli nie był zarejestrowanym repem to moim zdaniem ciężko będzie udowodnić wartościowość jego jajek, a niepełnosprawny przez ich wycięcie nie jest więc zdrowie nie ucierpiało wielce. Inna kwestia jeśli udowodnią że z jajkami mógł zostać [U]zarejestrowanym[/U] repem i dawać wartościowe szczeniaki, ale tu mam wątpliwości bo nie znam realiów wystaw i nie wiem jak by był oceniany kulawy pies. Wg nowej ustawy nie może właścicielka udowodnić że straciła płodność wartościowego psa bo szczeniaki były by nie zarejestrowane i oddawać powinna za darmo (nie mogły być wprowadzane do obrotu). Jeśli moja dedukcja jest błędna to mnie poprawcie, to tylko moje takie gdybanie. Swoją drogą tyle jest tych dziwnych rodowodów i związków innych niż ZK że mógł być zarejestrowany gdziekolwiek jako rep.[/QUOTE] Zgadzam się z Tobą, pies nie był wartościowy pod względem reprodukcji a pozbawienie jajek nie uczyniło go bardziej niepełnosprawnym (bo niepełnosprawny jest z powodu łapki) a wręcz przeciwnie, poprzez kastrację uniknie chorób które mogły go spotkać jakby nie był kastrowany. Na wystawach z taką łapą raczej nie miałby szans a tym bardziej w takim stanie ogólnym a nie wierze w to, że właścicielka dbałaby o psa tylko po to aby wystawić go na wystawie.
  23. Sprawę znam tylko z tego wątku, nie znam szczegółów ale napisze tylko to co wiem i to co mnie zastanawia. Kilka osób napisało, że pies był po prostu brudny, z własnego doświadczenia wiem, że akite nie jest tak łatwo ubrudzić nawet po kąpieli w błotku po wysuszeniu i wytrzepaniu się pies jest znów czysty. Sierść akity nie przyjmuje brudu a już na pewno pies nie wyglądał by tak po kilku godzinnej tułaczce ani po tych kilku godzinach nie byłby tak zapchlony. Aby sierść przyjmowała brud musi zajść zmiana struktury włosa co jest spowodowane między innymi chorobami, złym odżywieniem i ogólnym zaniedbaniem, na zdjęciach fundacyjnych widać, że pies ma watowatą, matową sierść, a więc pies jest zaniedbany. Druga sprawa: SM znała tego psa więc czemu zawiozła go do fundacji a nie do właścicielki? Czyżby chcieli dać nauczkę pani właścicielce? Jedno jest wiadome, jeśli pies zostanie u tej kobiety to będzie miał marne życie. Bo jeśli nie daj Bóg ona wygra sprawę to będzie czuła się bezkarnie i zrobi z psem co będzie chciała bo po co jej będzie pies który nie przynosi dochodów. Fundacja zrobiła to dla dobra zwierząt i za to brawa.
  24. Widziałam te ogłoszenia. Bardzo dobrze, że został wykastrowany, nawet jak by miał uprawnienia to nie wyobrażam sobie aby odpowiedzialny właściciel suczki pokrył ją psem w takim stanie. Czy ktoś wie co dzieje się z psem? Czy hodowca wie co spotkało psa z jej hodowli?
  25. [quote name='karolina_karolowska']Znowu ja, tym razem mała porada dla koleżanki prowadzącej aktywny tryb życia. -bieganie 3-4 razy w tygodniu, trasa ok 10 km -niezbyt ciekawa okolica, koleżanka biega/spaceruje głównie po terenach na obrzeżach miasta, kilka razy była zaczepiana przez żulowate towarzystwo albo przez podejrzane typy- pies ma w razie czego stanąć w obronie włascicielki albo [B]co najmniej groźnie wyglądać[/B] -boskie tereny spacerowe (wiem bo byłam ;))- małe stawy, jeziorko, potok, sporo łąk, las -mieszkanie w bloku, 4 piętro, nie ma niestety windy, a schody dość strome- mieszkanie spore (80 m kw) -koleżanka póki co mieszka sama, ale za 2 lata jeśli nic nie ulegnie zmianie ma się do niej wprowadzić jej facet (równie sportowy typ, z tym, że on biega w maratonach, więc praktycznie codziennie chodzi sobie pobiegać na godzinę-dwie, chętnie by przy sobie widział psiego towarzysza) -pies musiałby sam siedzieć ok 9 godzin dziennie (praca) -ruchu miałby zapewnione tak do 4 godzin dziennie, choć wiadomo że w niektóre dni byłoby go mniej (koło 2 godzin) -intensywne weekendy- długie spacery w mieście i poza nim -pies ma być z gatunku tych trzymających się raczej blisko przewodnika, kolezanka chciałaby wyćwiczyć z nim bieganie w bliskiej odległości od niej (względnie- na komendę przy nodze, gdyby kogoś mijali) bez smyczy -raczej przyjazny w stosunku do obcych psów- kolezanka często odwiedza rodzinę (swoją i swojego faceta), obie rodziny mają po kilka psów (raczej niekonfliktowych), niezbyt by było jej na rękę "użeranie się" z psem-dominantem czy z psem, którego łatwo zepsuć jeśli chodzi o jego stosunek do obcych psów -może przejawiać nieufność względem obcych ludzi, ale stałych bywalców ma akceptować (choć wiadomo, że to zależy od socjalizacji i wychowania- jednak odpadają psy typowo stróżujące) -i teraz [B]najważniejsze- pies nie ma być za duży[/B], najlepiej czworonogi do 20 kg wagi -koleżanka ma 24 lata, jest osobą konsekwentną i cierpliwą, ma małe doświadczenie ograniczające się do mieszańców, z którymi sie wychowywała, ale z psem chce uczęszczać na szkolenie Oczywiście koleżanka bierze poprawke na to, że ze szczeniakiem inaczej by to wszystko wyglądało, wie, że z takim brzdącem trzeba często wychodzić i że brzdąc nie nadaje się do biegania na takie dystanse. Dostosuje się do psiaka, na czas jej nieobecności z uwagi na prace załatwi dla szczyla towarzystwo do wyprowadzania go co te kilka godzin ;)[/QUOTE] A może Appenzeller;) myślę, że suczka tej rasy byłaby dobrym rozwiązaniem:) Albo Entelbucher.
×
×
  • Create New...