Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. I czyż nie prawdą jest,że "nieszczęścia chodzą parami"...?Dobrze cioteczko,że wydębiłaś to skierowanie do ortopedy bo to przynajmniej specjalista od tych spraw a nie jakiś konował...Oby tylko to nie było nic poważnego...Duszku malutki!A ty nam też tak pomalutku...pomalutku...zdrowiej!
  2. U mnie też się wszystko otwiera!Wszystko ok!Teraz tylko trzymać mocno kciuki aby znalazł się domek dla Deniska!!!
  3. [quote name='asia-s']CV i LM Super :-) Dzieki Dogo :-) Wykorzystam do allegro, tam bede mogla wszystko zamiescic A ogloszenia juz poszly wiec jesli domek sie nie znajdzie to damy nowe juz z nowym opisem jak wyzej[/QUOTE] Asiu!Bardzo proszę,podaj gdzie się znajdują linki do ogłoszeń Deniska...?Patrzyłam na pierwszej str.ale nie znalazłam...i nie wiem gdzie szukać...?
  4. Biedna Tessunia!Już tak ładnie podgojona skóra...a tu znowu te okropne krwawiące strupy!Dobrze,że nie ma gorączki i ma apetyt!!!Będę zaglądać,ciągle z nadzieją na tylko dobre wiadomości! Jednocześnie chciałabym pięknie podziękować Fundacji "Emir" za przepiękny zbiór wierszy pt."Okruchy cierpienia",który właśnie dzisiaj otrzymałam!
  5. Późno już jest ale jestem u Kolinka też!Piękne te ostatnie fotki...nikt by nie pomyślał,że ma ten biedak tyle zdrowotnych problemów...To pierwsze zdjęcie...wręcz rozbrajające!
  6. Nadal nie potrafię się pogodzić z tym,ze Rokusia już nie ma wśród nas...nigdy nie zapomnę...tak ślicznego i kochanego pieska...
  7. śpij spokojnie Ulenko...Mam nadzieję,że ten świat,w którym obecnie jesteś...nie przypomina w żaden sposób tego,w którym żyłaś...
  8. Tessuniu i Duszku...Myśle o Was cały czas...i jestem z Wami całym moim sercem...!
  9. Jestem i ja u Duszka!Zmartwiona tymi nocnymi informacjami...i jednocześnie,znowu pełna nadziei,że Duszek będzie jeszcze długo z nami!Kochani!Nessca,Pani Tereso oraz zespół wet....Jesteście po prostu...Wspaniali!!!Jeżeli jest coś potrzebne tu z DE to proszę o info...Stanę na głowie by to dla Duszka załatwić...Nie wiem ...jak pomóc....?
  10. Jejku!Jakie niedobre wiadomości!Tessuniu,tyle już wytrwałaś!Walcz nadal...Czy są jakieś wiadomości z po południowych badań?
  11. Też sobie zapisuję.Prześliczne kudłaczątka!!!
  12. Ja też przyłączam się do podziękowań za pomoc!A gdyby Denisek mógł przemówić ludzkim głosem...to dopiero były by podziękowanka!!!!
  13. Ja też jestem w okropnym szoku bo co dziennie odwiedzałam Rokusia...nie mogę uwierzyć,że już go nie ma!Lili trzymaj się cioteczko dałaś Rokusiowi tyle miłości...bo on na nią naprawdę zasługiwał.Nie znajduję w tej chwili więcej słów...
  14. Super wiadomości!Jak to dobrze,że maluszek uratowany!!!Bez waszej pomocy cioteczki to pewnie by tak było jak pisze yolanovi...
  15. Też jestem u Szagusia!Mnie też martwi ten brak wiadomości o Szagusiu...
  16. No faktycznie Bruńcio-Wariatuńcio!A co mi tam kołnierz...?Jak widać w niczym nie przeszkadza!A mówiłam Wam,ze on jest jak mój były Tino..."dingowaty"...?!
  17. [quote name='Poker']nie byłabym mimo wszystko taka odważna z puszczaniem go luzem.Nawet stary kulejący pies potrafi uciekać z prędkością światła jak się czegoś przestraszy. A on przecież nie zna terenu i nie trafi do domu.Może wejść w zarośla czy wysoka trawę i też po zawodach.[/QUOTE Cioteczko Koska!Weź pod uwagę,naprawdę dobrą radę,doświadczonej cioteczki Poker!Ja nie jestem długo na Dogo...ale śledziłam wątek Nafi,która uciekła przez okno,tuż przed przywiezieniem jej na dt do Poker...I tylko dzięki zaangażowaniu "sztabu"ludzi,jakoś udało się ja złapać!Miej oczy jak to się mówi"w koło"głowy otwarte,tym bardziej,że jest u Ciebie jeszcze bardzo króciutko!Bo jak to się mówi "Licho nie śpi"!
  18. [quote name='asia-s']DZieki Dogo za info :-), Cos tam sie rusza w sprawie Tofika z Brodnicy, Trzymajmy kciuki, Jak tylko Kasi uda sie wyciagnas malca zrobie watek i oby szybko trafil do super domku, Fajny z niego cudak :-) Zostaje jeszcze ta mini przestraszona sunieczka [B]A propos Deniska - dziewczyny, czy moge liczyc na pomoc w sprawie opisu do ogloszen Deniska, ze mnie poetycka noga...;, Taki nie bardzo dlugi opis a zarazem troche poruszajacy, moze macie jakis fajny przyklad z ogloszen innych psiakow [/B][/QUOTE] Trzymam mocno kciuki żeby udało się wyciągnąć Tofika!Asiu!Bardzo chciałabym pomóc w spr.Deniska...ale ze mnie jeszcze większa "poetycka noga"...Cioteczki z takim właśnie talentem!Pomóżcie asi-s!!!!
  19. Tak wspaniałe wiadomości tylko dodają człowiekowi "skrzydeł"!Domek zapowiada się super!!!
  20. Też jestem u Duszka i cieszę,że ma się trochę lepiej!Trzymałam kciuki za dzisiaj więc będę też trzymać za jutro!Powodzenia kochani!
  21. [quote name='kkasiiiar']Jesli wszystko dobrze pojdzie Tosik bedzie u mnie na DT ..kilka zabiegow i w ciagu paru chwil znajdzie dom! :)[/QUOTE] Super!Bo to bardzo ładny piesek,a po odpowiednich zabiegach...to już sobie wyobrażam!
  22. [quote name='KOSKA']Przepraszam za cisze, ale dzisiaj tyle emocji, że musiałam skupić się na Kolinku, aby zaakceptowały chłopaka moje psiaki. Przede wszystkim jestem bardzo wdzięczna i serdecznie dziękuję Anuli za nieocenioną pomoc!!!! Jest przemiłą o wielkim sercu kobietą. Poświęciła pół dnia, aby dowieść mi Kolinka, wiedząc, że piesek, którego ja miałam przywieść- nie został nam wydany (to już inna historia). Anulka przekazała mi dużo informacji obserwując malucha. Kolinek otrzymał też wyprawkę w postaci kompletu szelek ze smyczką i ulubionego jedzonka tzn. ryżyk z mięskiem :) a nawet puchaty kocyk! Kolinek z moimi psiakami (suka i pies) nie ma problemu. Mój Misiek nawet chyba się ucieszył, że ktoś go akceptuje. Natomiast Sońka jest małą zazdrośnicą i tylko ona może obwąchiwać nieznajomych. Ale jest w porządku, znajomość bez zgrzytów i hałasów. Teraz pisząc przy komputerze- Kolinek leży po lewej, Sonia po prawej mojej stronie. Owszem, zgadzam się z Anulą i Demi- to bardzo dobry pies. Szuka kontaktu i bliskości człowieka. Jest spokojny, przemiły. To, co mnie zmartwiło to jego niepełnosprawność ruchowa. Ma problem z poruszaniem się, nie widać, aby było to bolesne, ale na pewno nie wygodne i utrudnia poruszanie się malucha. Umówię małego do specjalisty chirurga, być może jest szansa na operację, aby poprawić mu komfort życia. Młody, mały pies trzeba mu pomóc dziewczyny. Siusiek też jest niepokojący. Dzisiaj kiedy zatrzymałam się na spacerek w lesie, Kolinek rozkoszował się słonkiem i trawką. Dawał nawet brzuch do miziania i wtedy zobaczyłam opuchniętego siusiaczka. Przy czym jest nienaturalnie duży (może opuchlizna) i mocno bordowy. W każdym razie 'zabieram' się za Kolinka już od jutra. Trzeba koniecznie pomóc chłopakowi. Jest naprawdę przeuroczym stworzeniem![/QUOTE] Jak wygląda z Twojego opisu...to wizyta u weta nieuchronna.Napisz proszę co wet powiedział.Pomogę na miarę swoich możliwości....
  23. Nic ujac i nic dodać....Podpisuję się pod wypowiedzią malizna78!Jestem całym sercem i myślami z Wami na jutrzejszą wizytę...i miejmy cioteczki nadzieję i wszystkie trzymajmy kciuki za jutrzejszy dzień!!!
  24. Super wiadomości,że psiaczki bezpieczne i pod dobrą opieką!Cioteczki wielka Wam chwała!A najsłabszy maluszek...miejmy nadzieję,że za kilka dni stanie na nogi!Szkoda tych dwóch psiaczków że musiały zostać...eh...taka to rzeczywistość...
  25. [quote name='Bogusik']No tak...jak widać nadal nie ma jasnego wytłumaczenia na wątku,gdzie psiątka znajda bezpieczny kąt...?W obliczu tylu niejasnych spraw związanych z wywozem psów..."w nieznane"...Proszę o jakieś bardziej konkretne informacje.Nawet mi do głowy nie przyszło by tak wspaniałe osoby,które robią tyle dobrego dla ratowania tych biednych zwierząt,podejrzewać o jakieś niecne czyny!Właśnie takie niejasne sformułowania na wątkach,doprowadzają do niepotrzebnych domysłów i insynuacji!A przecież nie o to chyba chodzi?![/QUOTE] Droga Pani Tereso!Czy ja swoim tekstem zaśmiecam wątek?Ja tylko grzecznie poprosiłam o wyjaśnienie niejasnej sytuacji.Tak jak napisałam,a może zostało to źle odebrane...przez słowa..."nawet mi do głowy by nie przyszło...."Bo pewnie,że nie....mam wielki szacunek dla Pani i osób,które w sposób bezpośredni mogą pomagać tym biednym zwierzakom!I tylko w dobrej wierze napisałam z prośbą o wyjaśnienie,aby własnie uniknąć niepotrzebnych spekulacji.Przykro mi,że własnie tak to Pani odebrała...A ja staram się jak mogę,na miarę swoich możliwości pomagać psiaczkom...bo dla tych bidul jak wiemy,każda złotówka się liczy...?!Mieszkam tak daleko...że inna forma jest po prostu nierealna.
×
×
  • Create New...