Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Serdecznie zapraszam na bazarek,z którego 35% będzie dla Wampirka :)
  2. tak,jak napisała Anula,Sindi ma się dobrze i co raz bardziej czuje się już bezpieczna.Nawet zaczęła szczekać na kogoś,kto szedł ulicą.Mam obiecane w weekend zdjęcia i może filmiki,tylko ze wstawieniem będzie problem...
  3. Domek zapowiada się całkiem nieźle :) Trzymam mocno kciuki!Widzę,że już Iwonka działa w sprawie w/pa :) Gdyby jednak nie było nikogo chętnego,to mogę napisać prośbę na fb i porozglądać się tam za transportem
  4. Doskonale Gabrysiu ciebie rozumiem,bo musiałam w marcu też podjąć tą trudną decyzję,aby Julisia już nie cierpiała :( Mocno przytulam i jestem myślami z Tobą. Tupti,biegaj szczęśliwy za TM wraz z Juliką i innymi przyjacielami,których już z nami nie ma... [*]
  5. Już tu wczoraj pisałam ale mnie wywaliło dogo...Ja dam 10zł stałej i ujmę ją w bazarku,który lada moment będę tworzyć,a także w razie potrzeby w kolejnych
  6. Kciuki też mocno zaciskam za Abinkowy domek! Dziękuję wszystkim,którzy to czynią i kibicują Abi-Ince :)
  7. Dzięki za info i na wtorek już zarezerwowałam kciuki do trzymania :) Zapewne jego zachowanie wynika z izolacji i mimo odwiedzin B. to brak mu innego towarzystwa.Miejmy nadzieję,że już będzie wyleczony z kataru i świerzbowca i pozwolicie mu na "co nie co" więcej :) Na to wynika,że pieniążki będą potrzebne,więc Wampirek będzie miał swój udział w moim kolejnym bazarku.Fanty już w drodze do Anuli,a ja na dniach postaram się z nim ruszyć :)
  8. Bosiu...Ta sunia tez nie daje mi spokoju i serce kraje się na miliony kawałków...Dredy straszne i na pewno nie da się tego wyczesać i trzeba obciąć do skóry :( Była taka młodziutka jak trafiła do schronu i przez te lata zdziczała bez kontaktu z człowiekiem :( Co robić i jak jej pomóc...?
  9. Nie zły rozrabiaka jest z Wampirka.... joanko a oprócz kastracji,jakie jeszcze Wampirek będzie miał zabiegi i jaki będzie ich koszt?
  10. Czy coś w temacie zapoznania z Pańciem wiadomo? Poker, bardzo proszę,jak możesz to skontaktuj się z Panią Pufcia i dopytaj...Ja już z góry baaaardzo dziękuję :)
  11. Ja również przybywam z mocno zaciśniętymi kciukami! Ludzie,którzy zaadoptują Karolcię będą mega zadowoleni.To wspaniała i nietuzinkowa sunia i zasługuje na super domek! :)
  12. Rozmawiałam z p.Bogusią i noc przebiegła bardzo spokojnie. Sandi a teraz Sindi zjadła dopiero dzisiaj w południe kurczaka z ryżem i jarzynami.Jest cudowna,bardzo spokojna i rozdaje buziaki całej Rodzinie.Siedzi na kolanach albo u męża albo u wnuka i jest wygłaskana po wszystkie czasy.Na ogród wyprowadzana jest na razie na smyczy aby pomału przyzwyczajała się do królika.Wnuk nastawił wczoraj budzik aby tylko nie zaspać rano i towarzyszyć Sindi przy porannym spacerze.Choć do czytania ksiażeczek trzeba go gonić to dzisiaj sam wziął książkę,usadowił się z Sindi na kanapie i czytał jej na głos, a ona sobie spokojnie spała :) Tak więc jak na razie to wszystko jest w należytym porządku.Rodzina zakochana w Sinduni po same uszy i p.Bogusia bardzo serdecznie dziękowała,że ją dostali.Powiedziała,że warto było się o Sindunię starać,bo jest w rzeczywistości jeszcze fajniejsza niż sobie wyobrażali :)
  13. Haniu,dziękujemy Wam za dowiezienie Sandi do domku i wiadomość o zapoznaniu.Fajnie,że są zdjęcia i będziemy na nie czekaać z niecierpliwością :) Może jutro p.Bogusia zadzwoni do Ciebie i zda relację po przebytej nocy ale ja i tak swoją drogą do niej zadzwonię
  14. Obawy zawsze mamy i mieć będziemy bo trudno przewidzieć,co przyniesie kolejny dzień.Dużo nadziei pokładam w Sandi.Jest bardzo spokojną i ułożona sunią,nie wykazującą agresji.Ona jedyna z całego stadka wybierała bliskość nas i kładła się na trawce koło stołu.Pragnie kontaktu z człowiekiem i jego miłości.To było widać po jej zachowaniu.Zważywszy na jej usposobienie jestem też tego zdania aby pokazać króliczka Sandi.To ona wchodzi do do nowego domku i powinna poznać wszystkich jego rezydentów.Rozmawiałam o tym z Panią i jej marzeniem jest aby Sandi ignorowała Królika i nie chciała go "zjeść" na dzień dobry.Tak jak powiedziała,wszystko pomalutku i nic na hura bo Sandi jest po przejściach i trzeba będzie poświęcić jej sporo czasu aby im zaufała i jeszcze sporo się tego "nowego" nauczyła.Wszystkie zwierzaczki jakie do tej pory przewinęły się przez ich dom,obdarzane były wielką miłością bo cała Rodzina kocha zwierzęta.Czekają na Sandi i chcieli by ją już nawet dzisiaj,bo to ich wspólnie wypatrzony piesek z ogłoszenia. Niestety nigdy do końca nie wiemy,na ile słowa będą miały swoją rzeczywistą realizację w życiu.Ale zaufałyśmy temu domkowi i mamy nadzieję,że Sandi będzie w nim szczęśliwa. Z Sandi pojedzie reszta suchej karmy jaką jej zakupiłyśmy,będzie wyposażona w szelki,obróżkę z adresatką oraz smycz.Będę miała kontakt z domkiem,a na początku września Madzia obiecała odwiedzić domek o ile wcześniej nie będzie jakiś niemiłych niespodzianek...Tfu,tfu! Trudny czas przed nami,jak przed każdą adopcją naszych podopiecznych....
  15. Madzia działa jak błyskawica i już jest po wizycie,która wypadła bardzo dobrze :) Tak więc Sandunia może pakować walizki i wyruszać do swojego nowego domku.Poinformowałam Panią Bogusię i Hanię o naszej decyzji.Teraz czekamy na wiadomości od Hani,kiedy będą mogli zawieźć Sandi Dziękujemy za kciukanie i prosimy o nie puszczanie bo jeszcze na pewno się przydadzą....
  16. Ano trzeba!Bo jak zawsze od relacji z takiej wizyty dużo zależy. Madzia jest doświadczoną wizytatorką i ma za sobą sporo wizyt p/a.Cudowna zwierzolubna kobietka! :)
  17. O kurcze ale się porobiło....Mam też nadzieję,że to nic groźnego i da się wykryć to "coś" by zastosować odpowiednie leki,a nie leczyć tylko objawowo...Poker, mocno zaciskam kciuki za zdrowie Dolarka i Loczki !
  18. Mam nadzieję,że to będzie właśnie ten domek dla Sinduni. Odezwała się do mnie Madzia z Fb i zgodziła się zrobić wizytę p/a.Serdecznie dziękujemy! :) Jutro będzie dzwonić do Państwa w sprawie ustalenia terminu wizyty
  19. Kochani,szukamy kogoś do przeprowadzenia wizyty p/a w Odolanów pow. Ostrów Wielkopolski.Państwo na emeryturze mieszkają w domku z ogrodem.6 lat temu odeszła im sunia w typie coli na raka narządów rodnych.Mimo wielu starań nie udało się jej uratować.Zaprzyjaźniony weterynarz przyjeżdża do domku na każde wezwanie.Państwo mają króliczka,który swobodnie biega sobie po ogrodzie.Wypatrzyli Sandi i bardzo im się spodobała tym bardziej,że charakterem przypomina ich sunię.Sandi będzie mieszkać w domu,jako pełnoprawny członek rodziny i do dyspozycji będzie miała ogród,w którym Państwo spędzają dużo czasu.Obecnie przebywa u nich 8 letni wnuk i wszyscy są zakochani w Sandi.Co dziennie oglądają jej zdjęcia z ogłoszeń i mają wielką nadzieję,że dostaną Sandi.Państwo pokryją całkowicie koszty transportu. Rozmawiałam z p.Bogusią /moja imienniczka :)/ i w moim odczuciu to domek wart uwagi.
  20. Rozliczyłam bazarek,w którym był uwzględniony Pufcio :) WPŁATY ZA FANTY 682,00zł + NADPŁATY 23,05zł = 705,05zł : 2 /Sandi i Pufi/ = 352,53zł
  21. Rozliczyłam bazarek i wygląda to tak :) WPŁATY ZA FANTY 682,00zł + NADPŁATY 23,05zł = 705,05zł : 2 /Sandi i Pufi/ = 352,53zł
  22. Sandi bardzo lubi smaczki i powinna za jakiś czas przekonać się do smyczy.Taka nauka wymaga systematycznej i konsekwentnej pracy i wtedy są efekty.Sandi jest bardzo łagodna i raczej nie kłapie zębami więc mam nadzieję,że się nauczy Adopcja ze schroniska to jednak co innego.Potencjalny przyszły opiekun psa musi liczyć się ze wszystkim i także z nauką chodzenia psa na smyczy.Sandi jest w hoteliku i ludzie raczej oczekują czegoś innego. Po to wyciąga się psa ze schronu i umieszcza w hoteliku aby nauczył się i przystosował do normalnego życia.Hania mi mówiła,że Sandi na ulicy pakuje się pod pierwsze lepsze stojące auto i nie sposób ją przekonać,aby z pod niego wyszła.W tej sytuacji trudno by mi było podjąć decyzję w sprawie adopcji bo po prostu boję się,że Sandi mogła by uciec...
  23. kiyoshi nie ma za co dziękować.Anula robiła zdjęcia a ja trochę poobserwowałam psiaki :) Karolcia znajdzie na pewno domek i to taki,na jaki zasługuje.Nie musi być multum telefonów ale ten jeden-odpowiedni.Teraz jest czas urlopowy więc siłą rzeczy ludzie zajęci są innymi sprawami.Trzymam kciuki za domek Karolci i będę tu zaglądać bo tez skradła mi serducho swoim przytulaśnym zachowaniem :)
  24. Jeszcze tu napiszę kilka słów o Zuleczce.Gabrysiu,ona jest naprawdę śliczna i ma nietuzinkową urodę!Zrobiła ogromne postępy w hoteliku ale teraz chyba stanęła w miejscu.Do Pana Piotra podeszła po smaczka bez strachu ale cały czas była czujna.To widać po jej zachowaniu bo ciągle porusza delikatnie głowa w prawo i lewo i strzela oczami.Gdyby coś okazało się nie tak,to jest w pełnej gotowości do ucieczki w bezpieczne miejsce.Widać,że dobry wpływ na nią mają inne psy,a w szczególności Karolcia.Zaczepia i prowokuje do zabawy i stara się wciągać w nią także Zulkę.Gdyby nie ta lękliwość to zapewne dawno była by już w swoim domku.
×
×
  • Create New...