-
Posts
16235 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by Bogusik
-
Anulko,ja również chętnie się dołożę.
-
Mało jestem ostatnio na dogo i dopiero doczytałam o wypadku :( Basiu z całego serca życzę kochana powrotu do zdrowia.Mocno za to trzymam kciuki,wysyłam moc pozytywnej enerii i wiele ciepłych myśli...
-
Pani nie zapytała czy mamy jakiegoś innego pieska do adopcji i bardziej obstawała za pojechaniem do przytuliska,zobaczeniu psiaków w realu i ocenie reakcji.To bardzo miła osoba i chętnie podam nr telefonu gdyby ktoś chciał jej polecić innego pieska.Obecnie ma jeszcze 14 letniego pieska z rakiem wątroby i wie,że niedługo odejdzie za TM i bardzo to będzie smutne i trudne rozstanie.Nie wyobraża sobie życia bez psiego towarzysza stąd decyzja o adopcji drugiego pieska.Piesek spał z nimi w łóżku ale ze względu na jego stan i potrzebę wygody i spokoju,śpi w swoim legowisku.
-
Dzisiaj rozmawiałam z p.Marią i na szczęście wszelkie zaburzenia żołądkowe minęły.Aldze a teraz Luli wrócił apetyt i je gotowane,animondę oraz suchą karmę, na którą skusiła się dopiero wczoraj.Widać,że już się odstresowała i zaczyna normalnie funkcjonować.Jest bardzo grzeczna,usłuchana i dość fajnie reaguje na nowe imię, dlatego ono pozostanie.Pani Maria mi powiedziała,że jest z niej pieszczocha i nie ma mowy o tym aby ileś razy dziennie nie przyszła po głaski do niej i męża.Na spacerach zaintrygowana różnymi leśnymi zapachami i prowadzi zawsze na polankę,na której kilka dni temu zobaczyła sarny.Kochana Luleczka i państwo są bardzo szczęśliwi,że ją mają :) W rozmowie można wyczuć,że ich życie kręci się w okół niej i nieba by jej przychylili :)
-
Wczoraj rozmawiałam z córką pani z Cieszyna,która jest zainteresowana adopcją Rafika.Pani jest na emeryturze l.62, mieszka w kamienicy z wyjściem na ogrodzony ogród.Obecnie jest w Norwegii i wraca w poniedziałek, dlatego w jej imieniu wstępnie rozmawiałam z jej córką,która jest zootechnikiem weterynarii.Mama miała kudłatego pieska,który był u niej do końca tzn.18lat i odszedł ze starości za TM.Niczego mu nie brakowało a mama troszczyła się o niego i zapewniała wszystko czego tylko potrzebował.Według córki jest kobietą bardzo energiczną,aktywną,lubiącą spacery,więc zapewni Rafikowi dużo ruchu+ czas wspólnego przebywanie w ogrodzie.Córka wraz z narzeczonym i 3 letnim synkiem mieszkają nie daleko i są niemalże co dziennie u mamy.Synek Igorek wychowywany jest w miłości do zwierząt i odpowiedniego do nich podejścia i zachowania.Opowiedziałam całą historię Rafika nic nie omijając i pani Małgosia min mi powiedziała,że Rafi musiał się chyba nudzić skoro próbował ucieczek.W rodzinie u cioci jest terierek i wszyscy dobrze wiedzą,że to charakterne pieski,o łowieckich zapędach, potrzebujące sporo ruchu i uwagi człowieka.Oczywiście otrzymałam zapewnienie,że w razie potrzeby zajmie się Rafikiem,a także z racji swojego zawodu będzie miał zapewnioną odpowiednią opiekę medyczną Panią Małgosię odebrałam bardzo pozytywnie,natomiast z jej mamą będę rozmawiać we wtorek.Wstępnie zrobiłam rozeznanie co do wizyty p/a i w tej sprawie będę dzisiaj rozmawiać z Nilson.Bardzo dziękuję WiosnaA za pomoc w tej sprawie :) Był też drugi sensowny odzew z okolic Międzyrzecza woj. lubuskie.Małżeństwo na emeryturze mieszkające w domku z ogrodem.Tu również opowiedziałam historię Rafika i pani jednak po wysłuchaniu miała obawy czy sobie poradzi,gdyby Rafik próbował ucieczek.W sumie stanęło na tym,że tak jak radziła córka, pojadą do przytuliska i może tam na miejscu wybiorą jakiegoś pieska.Myślę,że choć nie dla Rafika,to też jest dobry domek dla psiaka z innym charakterem.
-
Malutki Koko ma dom!! Zamieszkał w Warszawie.
Bogusik replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Kochany cudaczek z Kokunia :) Jutro trzymam kciuki za wizytę p/a i będziemy czekać na relację -
Malutki Koko ma dom!! Zamieszkał w Warszawie.
Bogusik replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Kokuś jest śliczny więc nic dziwnego,że już jest odzew z ogłoszenia :) Trzymam kciuki za wszystko! :) -
Alga miała trochę sensacji żołądkowych ale mogło to być spowodowane stresem związanym z nowym otoczeniem.Jest bardzo kochana i za Panią Marią chodzi krok w krok.Ma zapewnione długie spacery, zabawy na ogrodzie i dużo mizianek,o które się dopomina.Są tam dochodzące dwa kotki na które w ogóle nie reaguje a one też ją ignorują więc jest zgoda.Państwo zakochani w suni po same uszy i bardzo cieszą się,że ją mają.Imię raczej będzie zmienione bo na to nie reaguje