Jump to content
Dogomania

kejszo

Members
  • Posts

    69
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kejszo

  1. [quote name='Journey']Rozmawiałam z tą panią. Jej rodzina zobaczyła dziś zdjęcia i filmik i zgodnie twierdzą, że jest duże prawdopodobieństwo, że to ich pies. Ja mam wątpliwości - ''nasz'' owczarek ma lekko siwy pysk, co wskazywałoby , że ma 2-3 lata, natomiast ich w maju skończył rok. Wkradło się też niedomówienie. Pani dziś powiedziała, że ich pies 1 maja zwiał na spacerze za sarną, a nie z podwórka, jak rozmawiałyśmy wczoraj...[/QUOTE] Wyjaśniałoby to kwestię odległości. Skradziony - owszem mógłby się tu znaleźć, ale jeśli sam uciekł? Wątpię.
  2. Journey - w którą stronę lasu on pobiegł? możesz jakos określić ulicami/kierunkami?
  3. [quote name='Ewa Marta']Jeśli ta Pani ma choć cień podejrzenia, że to jej pies, czy nie powinna wsiąść w pociąg i przyejchać do Warszawy? Pies może nie reagować na imię bo jest wycofany, wykończony i ma dosyć. Bardzo żałuję, że nie mogę pomóc w łapaniu, niestety kontuzja nogi nie pozwala mi na dłuższe chodzenie:-([/QUOTE] Niby tak, ale zobaczcie jak długo my szukamy tego psa? I Ile osób go szuka? Nawet jak przyjedzie to ma 1% szansy że go odnajdzie. Może musiałaby zostać tu tydzień albo i miesiąc :/ Nie mamy na tą chwilę 100% pewności czy w ogóle uda się nam złapać tego zawziętego uciekiniera. Ale walczmy dalej.
  4. Może trochę plakatów w Ząbkach? Jak będziemy lada dzień znowu poszukiwać to przy okazji porozklejamy? Wstępny plakat: [url]http://www.photografika.evbox.pl/on.jpg[/url]
  5. [quote name='Ellig']Przepraszam ,ze sie wtracam ale psiak podchodzil do Knajpek co oznacza ,ze idzie tam skad czuje zapachy jedzenia, byl juz obok co najmniej dwoch i to nie raz , moze poprosic obsluge zeby wystawila miske z jedzeniem dla niego i z woda koniecznie, moze przyjdze,jezeli w jednym miejscu zgodziliby sie go dokarmiac to zaczal by przychodzic stale.[/QUOTE] Nie do końca tak jest, Pies raz leżał padnięty obok knajpki Sushi i pracownicy dali mu wody (miska z wodą cały czas stoi) po czym uciekł i już tam nie wrócił. Wiemy tez, że wszedł do jednego sklepu z którego został przepędzony.
  6. [quote name='Journey']Dajcie znać jak tylko będziecie coś wiedziały! Mam złe przeczucia... ...i nową informację... Koleżanka podała mi numer do pani, której [U][B]1 maja zaginął owczarek[/B] [/U]w... okolicach Krakowa . [B]OPIS PASUJE ![/B] Rozmawiałam z tą panią, podesłałam jej zdjęcia i filmik, nie jest pewna, bo jak mówi jej pies był w super kondycji, [B]zaginął z podwórka /najprawdopodobniej został ukradziony/[/B]. Pani bardzo prosi o sprawdzenie czy w uchu jest tatuaż... Poza tym opis pasuje - [U]oklapnięte ucho[/U], umaszczenie... [B]PROSZĘ KAŻDEGO, KTO ZOBACZY PSA, ŻEBY SPRAWDZIŁ CZY REAGUJE NA IMIĘ 'DRAKO' ![/B][/QUOTE] To byłby niezły przełom. Ale nie poznała go do końca? hm... No a sprawdzenie tatuażu jest tak problematyczne jak samo złapanie go :] (Może pani z Krakowa podeśle kilka zdjęć swojej zguby - może my rozpoznamy)
  7. Lipa z dzisiejszych poszukiwań, burza trochę pokrzyżowała nam szyki, nie mogliśmy szukać tak dokładnie. Pies był widywany - ludzie potwierdzają. Nie jest łatwo. Za dzień/dwa szykujemy kolejne poszukiwania. Chętni?
  8. Chętni do dzisiejszych poszukiwań pisać na forum lub priv. Kontakt do nas: 793-696-611. Magda (Journey - masz najprawdopodobniej zapchaną skrzynkę) :)
  9. Na miejsce jedzie wlaśnie p.Marek z interwencji Azylu oraz będzie tam także Marusia. Trzymajmy kciuki aby im się udało!!!
  10. Najnowsza wiadomość!!!!! Pies jest dokładnie w tej chwili znowu na Warszawskiej, przy sklepie "Łasuch"! Chodzi w pełnym deszczu, na chwiejących sie łapkach. Kto może teraz tam pojechać????????? Jest tam w tej chwili Marusia, krąży samochodem.
  11. chcemy łapać psa z filmu który wrzuciliśmy oraz ze zdjęcia z rudym psem, innego nie znamy. Ten w Ząbkach to ten, którego chcemy (oklapnięte ucho). To jego/jej wątek. Do końca nie wiadomo jaka to płeć.
  12. Nie mieliśmy do tej pory takiej opornej sztuki jak nasza ON-ka, zwykle same dały się "wziąć" do opieki i nakarmienia :)
  13. niestety nic nie mamy, ale może zrzuta i kupić?
  14. po kilku już kontaktach i doświadczeniach z nim jesteśmy skłonni z Pawłem do metody może stresującej ale skutecznej - zarzucenia siatki. Każdy dzień dla niego to ryzyko śmierci pod kołami aut, a czasu też coraz mniej. Jeśli trafi nam się go spotkać, to szkoda okazji by znowu ją schrzanić :( Psa oczywiście można wykorzystać by się zbliżyć. Ale samo to nie spowoduje raczej że pies da się zapiąć w obrożę :(
  15. Sądzimy że tylko odpoczywał, ludzie widzieli go od rana takiego wylegującego się w kilku miejscach. Jest już bardzo zmęczony więc pewnie nie wygląda dobrze, stąd można było wysnuć takie wnioski, kiedy leżał na samym środku chodnika. PS. o 16:45 był na pewno jeszcze przy warszawskiej, bo wtedy do nas dzwonili że się tam plącze. Dopiero po 19:00 dostaliśmy tel. o tych Szwoleżerach...
  16. [quote name='Journey']Ja jestem za plakatami, ale obawiam się, że ludzie mogą dzwonić widząc inne owczarki i tak będą nas wprowadzać w błąd. Jedno jest pewne. [B]Jeśli tego owczarka nie uda się złapać to skończy tragicznie ![/B] Przydałoby się zorganizować grupę 2-3 samochody, kilka osób i zrobić kilkugodzinne poszukiwania... ale to mało realne :( [/QUOTE] Najlepiej byłoby na miejscu pojeździć rowerami, po dzisiejszej wyprawie widać że nie wszędzie da się dojechać samochodem, a i często on utrudnia sprawę bo trzeba nagle parkować a nie ma gdzie:/ Ale to prawda - przydałaby sie większa grupa, jakieś 5 osób...Jeszcze jedna pewna rzecz - pies ma coraz mniej sił :( A już tak na poważnie - deklarujcie się z wolnymi popołudniami, może coś uda się zorganizować.
  17. To tak od początku: Wyruszyliśmy o 16:30 jak dotarliśmy na miejsce po psie nie było śladu, trochę telefonów do Marusi i ustaliliśmy dokładne miejsce, gdzie leżał ON (przy restauracji Sushi - nieopodal przystanku na rogu Piłsudskiego/Warszawska). W restauracji potwierdzili nam, że widzieli psa, dali mu wody i nawet próbowali złapać, ale im uciekł. Daliśmy im nasz nr telefonu. Poszliśmy go szukać po okolicy. Dowiedzieliśmy się że kilka osób widziało go leżącego w tych okolicach już o 9:00 rano. Po jakiejś godzinie dostaliśmy telefon od "Sushi", że znowu pojawił się na przystanku przy ich restauracji. My byliśmy w tym czasie kilka przecznic dalej. Jak przyjechaliśmy pod restaurację pies zdążył niestety już zniknąć :( Znowu zaczęliśmy szukać po okolicy i wypytywać ludzi. Niektórzy go widzieli, ale wcześniej za dnia. O 18:30 skończyliśmy poszukiwania :( Tak jak pisałam wyżej dostaliśmy po przyjeździe telefon, że pies był widziany na przystanku Szwoleżerów/Bratnia, stąd wnioskujemy że wsiada do autobusów i tak się przemieszcza. Niestety utrudnia nam to sprawę, bo trudno będzie ją lokalizować na bieżąco :/ Jeśli znacie jakiś ludzi w Ząbkach dajcie im znać, bo od "nas" sie niestety już oddala :( Może jakieś plakaty tam porozwieszać z nr tel. do nas?!
  18. Później streszczę co dziś było, pies raczej nie byl potrącony, ale to później WAŻNE!!!! - Właśnie dzwonił ktos do nas że pies 5min temu był na przystanku Szwoleżerów, róg bratniej. Może ktoś z Was/znajomych jest z tych okolic i może skoczyć???????
  19. to 5km odemnie ale dajcie jakis namiar tel. bo musze miec pewność ze ten pies na pewno jest potracony no i gdzie dokladniej jest teraz. jakis charakterystyczny punkt! Paweł będzie za 30 min z pracy to zaraz tam pojedziemy, tylko niech ktos określi jakieś dokładniejsze miejsce... Sklep/kościól/przystanek??? cokolwiek...
  20. w ząbkach???? To nie może być nasza ON-ka..... masz te info od tego kogoś z autobusu? Daj jakiś namiar tel. na siebie/tą osobę.
  21. [quote name='AngelsDream']Doprecyzuję, co miałam na myśli. Chodziło mi o to, by odławianiem psa zajmowały się osoby pewne tego, co robią, które znają ewentualne konsekwencje i możliwości. Ja nie odławiałam nigdy psa, który żył na dziko, nie licząc zwabienia na parówkę dość odważnej, kilkumiesięcznej suńki, więc ja tego psa sama, bez dozoru kogoś z doświadczeniem nie chcę ganiać, żeby nie zaszkodzić. W miarę możliwości jednak postaram się pomóc.[/QUOTE] Oczywiście, że tak. Nikomu absolutnie nie mamy zamiaru narzucać taktyki jak łapać tego psa. Każdy niech próbuje na swój sposób, a nuż się uda. My naturalnie liczymy się z konsekwencją takiego łapania (np. ugryzieniem). Trudno, ryzyko zawodowe :]
  22. Dodam, że nie udało się nam go złapać tylko dlatego, że pewna dziewczynka źle wskazała alejkę w którą skręcił pies, inaczej jestem pewna że by się udało. Byliśmy o włos! Nie uważam żeby psu działa się w tym momencie krzywda, może chwilowo będzie wystraszony, ale za chwilę zrozumie zamiary człowieka, kiedy dostanie jeść i zostanie otoczony opieką. Czasem lepiej poświęcić chwilę strachu i lęku dla jego dobra. Tak "po dobroci" to możemy go wabić do zimy, a wtedy może być już za późno. Jak sami widzicie wabimy go "na kiełbaski i pieski" od maja (!) :/ Z marnym rezultatem. Do tej pory uratowaliśmy sporo ulicznych zwierząt, zawsze ostatecznie znajdując im nowy dom. Liczę, że uda się nam to także w jego przypadku.
  23. [quote name='Journey'] Kejszo czy w razie czego miałabyś dziś czas? Niedługo? Zapytam mojego TŻ. [/QUOTE] Teraz niestety wyjeżdżamy i będziemy dopiero wieczorem ok 19-20 :/
  24. Tylko na filmie to tak wygląda... Jest zaniedbany i wychudzony, szybko nie biega, ale jak się jest już koło niego na bliższą odległość to zbiera siły na moment i ucieka...
×
×
  • Create New...