-
Posts
325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by drachena
-
[quote name='przeszlus']Tylko ja dalej nie potrafię się doszukać jakiegoś większego powodu dla którego pauula chce borderka ??[/QUOTE] Dołączam się.
-
[QUOTE]LOL dlaczego mają robić to gorzej ??? Matko każdy pies może mieć dysplazję,border nie border - dlatego ważny jest wybór hodowli , aczkolwiek to,że rodzice mają HD-A nie daje 100% ze twój szczeniak też nie bd miał - ale zwiększa szanse [/QUOTE] Po prostu zaobserwowałam, że Aussiki mają lepszą technikę skoku, ale łapanie daleko rzuconych dysków wychodzi im gorzej. A napisałam, że dysplazja jest zarezerwowana tylko dla Borderów? Nie.
-
Ale Paula nie piszę, że każdy Border ma zainstalowane te cechy ;) Po prostu możliwe że będzie owe posiadał :D
-
Daję link do świetnego postu Pauliny od Weny, przedstawiający 'uroki' życia z Borderem ;) [url]http://wenabc.blox.pl/2011/07/Era-bordera.html#ListaKomentarzy[/url]
-
Border Collie - szkolenie królika ma się nijak do szkolenia psa...
-
Nauczyła się czystości przez tydzień?
-
Przeszukałam cały wątek i nie znalazłam posta, w którym byś pisała czemu chcesz akurat Bordera? Więc zadam pytanie jeszcze raz - dlaczego akurat Border?
-
[quote name='paulaa.']A czy niczego nie da się nauczyć psa w domu ? We wszystkim musi ci ktoś pomagać ? ;)[/QUOTE] Można nauczyć, ale prawidłowo nauczyć można wtedy kiedy ma się duże doświadczenie i bezpieczne przeszkody.
-
[QUOTE]Mi przy borderze rodzice nie pomagali ale to dlatego że ja mam fazę bo berneńczyku żeby to był mój i tylko mój pies więc im po prostu na to nie pozwalałam;-) Mimo tego Tia szybko zakumała że załatwia się na dworze. Gdyby coś mi się stało to pewnie próbowałabym najpierw pogadać ze znajomymi którzy znają się na borderach czy by się nie zajęli bo wiem że rodzicom było by po prostu trudno się nią zająć. Za karmę, za weta, wyjazdy płacę ja. Jak jest jakaś okazja to rodzinka wie że mi po prostu bardziej przydadzą się pieniądze niż jakaś kolejna rzecz stojąca na biurku. Za to rodzice z tych różnych okazji fundują mi np. co roku obóz, dokładają się do jakieś rzeczy itd Wiadomo że pomagają bo to są rodzice ale ja dorabiam sobie na różne sposoby, nie wydaję kasę na jakąś zachciankę bo to ja chciałam psa nie rodzice:smile:[/QUOTE] Weźmy sytuację taką, masz 2 miesięcznego szczeniaka i 7 godzin lekcyjnych, tyle chyba nie wytrzyma ;)
-
Nie musisz mieć psa z tej hodowli żeby się wypowiadać w tym temacie, myślę, że wystarczy wytłumaczyć co nam się w niej konkretnie podoba ;)
-
Paula, my Cie po prostu uprzedzamy o trudnościach, problemach i kosztach z jakimi wiąże się kupno BC, żebyś decyzję podjęła jak najbardziej świadomie ;)
-
Podobanie to chyba najmniej ważna rzecz przy wyborze rasy. A mogłabyś zacytować, powtórzyć? Bo ten temat ma 7 stron i nieszczególnie chcę mi się szukać ;)
-
[quote name='paulaa.']Od czegoś chyba trzeba zacząć, myśle, że sama od razu nie szłaś ze swoim na tor ( jeśli wgl szłaś) , jeśli nawet nie znał komendy 'hop'.[/QUOTE] Paula, a dlaczego Border?
-
[QUOTE] Zgadza się, tylko że rekreacyjne treningi też kosztują tak jak już pisano (i jeśli rodzice są chętni do tego dokładać to ok - gorzej że zwykle nie chcą) - a jeśli owo agility ma polegać tylko na skakaniu psa przez kijek od miotły na dwóch stołkach, to własnie nie widzę sensu brania zaraz akurat bordera, bo to można robić z 3/4 kundelków ze schroniska.. [/QUOTE] Zgadzam się ;) Nie rozumiem też brania Bordera po to, żeby nie robić z nim nic oprócz przywołania i rzucania mu patyczków, dlaczego nie wezmą jakiegoś mniej problematycznego psa, np. kundelka czy goldena?
-
[QUOTE]Akurat kiedy ja byłam nastolatką, moi rodzice mieli w d*pie mojego psa, i kiedy byłam w szkole, szczeniak zostawał w kojcu i sikał na gazety. Z grypą też wychodziłam ja, opatulona po uszy. Całe LO nie byłam na ani jednej wycieczce szkolnej, bo nikt u mnie w domu nie był zainteresowany wyprowadzeniem moich psów, a jak leżałam w szpitalu, to musiałam liczyć na chłopaka i przyjaciół. Kasę też dostawałam zależnie od nastroju, więc jak brakowało, to zwykle na sprzedaż szły książki, płyty, etc. Da się wychowywać psa bez pomocy rodziców, ale jest BARDZO ciężko i niestety z tego co widzę, dla większości osób to jednak okazuje się być za dużo wyrzeczeń. Jak się myśli o nich podniecając się szczeniaczkiem, to się wydaje nic wielkiego, ale kiedy pies dawno szczeniakiem nie jest, rodzice Cię oleją, a Ty chcesz iść koniecznie na imprezę na której jest TEN chłopak, a nie możesz, bo powrót rano, a nikt nie wyjdzie Ci z psami, to naprawdę krew zalewa :evil_lol:[/QUOTE] Ale całkowicie finansowo byś raczej nie dała rady utrzymać bo książki i płyty by się kiedyś skończyły ;) [QUOTE]Z takim podejściem i na takie warunki to ja w ogóle nie widzę sensu pchania się na siłę w tą rasę ;-)[/QUOTE] Wydaje mi się, że dla BC bez różnicy czy Pańcia będzie z nim jeździć na zawody czy ograniczy się do treningów rekreacyjnych.
-
A właściwie to dlaczego chcecie drugiego psa mając już jednego z którym możecie uprawiac sport?
-
Przeszlus, wydaje mi się, że aussie mają lepszą technikę skoku, ale jeżeli chodzi o łapanie 'dalekiego' dysku, to robią to gorzej. Trzeba się liczyć z tym, że BC może zachorować na dysplazję, wtedy plany sportowe nikną i trzeba wyłożyć dużo kasy na taki zabieg.
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
drachena replied to dog_master's topic in Off Topic
Ja zrobiłabym więcej zmarszczek po lewej stronie poduszki przy łapie, pysku. Super rysunek! Uwielbiam takie spojrzenia u psów <3 -
No właśnie. To jest problem. Przedstawcie rodzicom jakie są to koszty. Ja musze zrezygnować z jazdy konnej i w przyszłym roku z obozów, żeby mieć pieniądze na utrzymanie psa, kluby itp. mimo, że rodzice mówili, że oni to będą robić oto miesięczne koszty: Karma - 200 zł Klub Agility - 100 zł i Klub Dog Frisbee 150 zł / psie przedszkole 250 zł Bilet miesięczny 40 zł = 490 zł... A to same kluby i karma. A dojdzie na pewno jeszcze szkoleniowiec ok. 70 zł za lekcję. Więc to nie są małe koszty. A koszt jazdy konnej miesięcznie to 200 zł... Po za tym nie da się wychować psa bez pomocy rodziców, szczeniak uczy się czystości, wy jesteście w szkole kto z nim wychodzi? Rodzice. Potrzebujecie tak, że pomocy finansowej, samemu trudno utrzymać psa i jest to prawie niemożliwe. Możecie zachorować, bardzo poważnie, leżycie w szpitalu, kto się zajmie psem? rodzice. Itd... Więc jeżeli nie chcą psa to nie dziwcie się im, bo i tak mają mało czasu i dochodzi jeszcze pies.
-
Woow *-* Jaki cudny, jakie ma śmieszne łaciate wargi :lol:
-
Po części się również zgodzę rodzicami, bo boją się, że nagle pies przestanie być ważny, zapał okażę się słomiany i albo pies będzie się męczył, będzie niszczył itp. albo rodzice będą musieli się zajmować psem, który jest na prawdę bardzo energiczny. Po za tym Border to spory kłopot, ściąganie jedzenia, mnóstwo brudu w domu i maaasa kłaków.
-
Nie uważam, żeby to oznaczało, że jesteśmy 'lepsi', bo to jest pojęcie względne, więc bardziej pasuje tu sformułowanie ,,macie więcej wiedzy o borderach" ;) Tak więc przepraszam za 'obudzenie' tematu skoro wszystko już wyjaśnione ;)
-
Ale co znaczy dobra? Każdy ma inne priorytety, jednemu będzie zależało żeby mieć duży wybór w miotach i kryciach, a kto inny będzie wolał hodowlę domową. Komuś zależy na psie głównie show'owym a ktoś inny szuka psa do sportu, itp... tak można wymieniać chyba bez końca. Więc myślę, że słowo dobra to pojęcie względne, więc trudno określić która jest dobra, a która nie. Jeżeli już ktoś chcę pomóc to powinien uzasadnić swoją odpowiedź, powiedzieć co się podoba, a co nie.
-
[quote name='paulaa.']Mi chodzi głównie o to, że bc ma większy potencjał niż spaniel mimo wszystko np. do agality... Chciaż z moim spanielem też uwielbiam trenować, narazie na domowych przeszkodach z rupci. ;)[/QUOTE] A co jeżeli okaże się, że Border ma dysplazję?
-
[quote name='chi23']Tak się zastanawiam czy niektóre osoby na tym watku mają pojęcie ile pracy kosztuje wychowanie takiego psa. Nie kieruję tej wypowiedzi do wszystkich ale jak czytam niektóre posty to mam wrażenie że chodzi tylko o wygląd bc i wygrywanie zawodów:roll:.[/QUOTE] Dokładnie ;) Ciekawe czy któraś z tych osób kiedykolwiek umówiła się na spacer z właścicielem BC... Ja bardzo dziękuje moim rodzicom którzy zgodzili się na psa dopiero po 4 latach, kiedy zobaczyli, że to NIE JEST kaprys, że mi na prawdę zależy i że jestem na tyle odpowiedzialna, żeby zaopiekować się tak ruchliwym psem jakim jest BC. Miałam czas żeby pospotykać się z właścicielami, zobaczyć BC na zawodach i wystawach, rozmawiać z różnymi hodowcami i się przekonać że jak pies to tylko problem. Biorąc BC trzeba wziąć pod uwagę ile może być problemów z takim psiakiem, ale moim zdaniem warto.