-
Posts
76 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asiapyziak
-
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
asiapyziak replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Poniedziałek... to już dziś, ten ważny dzień! Adelko, trzymam kciuki za Ciebie i Twoje czyste płucka bardzo, bardzo mocno, najmocniej jak potrafię! Stonko, prosze przytul Adelkę od nas wszystkich. Pozdrawiam i czekam na dobre wieści :) -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
asiapyziak replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Nie wiem jak Ona to robi, że jest taka urocza :) Za kazdym razem jak patrze na oblicze Adelci to mięknę! Gdyby była moją suczką to wyglądałaby jak szafa gdańska z lustrem, bo z całą pewnościa nie umiałabym Jej niczego odmówić! Może ta melancholia jest przejściowa, może Adelajda jest nieśmiała i potrzebuje więcej czasu, żeby się otworzyć i ośmielić... Teraz skupiam się na afirmacji poniedziałkowej wizyty i dobrych wyników RTG. Przytulam Dziewczynkę :) Stonko, dziękuję pięknie za cudowną opiekę na Adelą :)[quote name='stonka1125']No niestety w piątek wet przyjmuje od rana, chyba jesteśmy skazani na poniedziałek. Jeżeli chodzi o apetycik to jest nieokiełznany cały czas:) Adelka jest wbrew pozorom bardzo smutaśnym dziewczątkiem, taka z niej zadumana wiecznie duszyczka. Najszczęśliwsza jest kiedy ma święty spokój i nikt jej nie zaczepia. Potrzebuje spokojnego domku i swojego miejsca, jest niespokojna kiedy któraś z moich dziewczyn połozy sie na jej posłaniu, tupta nerwowo i patrzy na mnie wymownie dopóki nie wyproszę delikwentki z jej miejsca. Wtedy od razu wskakuje, rozkłada się i uspokaja :) Raczej nie wchodzi do pokoju chociaz ja wołamy, ma swój kawałek świata i koniec, tam czuje się najlepiej, ostatnio sie przełamała i próbowała wejść na fotel, wsadziłam ja i troszke pospała ale jak się obudziła to wróciła od razu do siebie. Adelka fotelowa: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-70eFl_Ot8DU/TsU-PJ2a3cI/AAAAAAAARc8/qBh_NU6O0n4/s720/DSC04056.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-2URxYhIodTw/TsU-KQvxBdI/AAAAAAAARc0/Thy4S4MOQNg/s512/DSC04055.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-gWz6t3bgZDU/TsU-MoNYRSI/AAAAAAAARc4/iPnzID0zd_o/s720/DSC04053.JPG[/IMG][/QUOTE] -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
asiapyziak replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
[quote name='stonka1125']Ze względu na skórę, jeszcze tylko do piątku ten encorton i koniec. W piatek tez postaramy sie jechać do weta, jeszcze nie wiem jak przyjmuje a mąż pracuje na pierwszą zmiane i moglibyśmy pojechać po południu.....już się boję........[/QUOTE] To pewnie Myszeczka apetyt też ma po encortonie nieokiełznany... Kurcze, ta mała ukradła mi serce, więc też się lekko trzęsę z obawy przed tą piątkową wizytą! Powtórzę za Florentynką: "ma być dobrze, musi być dobrze, będzie dobrze!" A od siebie dodam - nie może być inaczej! Pozdrawiam i wysyłam buziaczki dla Adeluni :) -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
asiapyziak replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Niunia dostaje ten encorton ze względu na skórę czy z powodu guza? Bardzo czekam na wynik RTG i decyzję o zabiegu. Jasne, że przeżyjecie :)Pozdrawiam i czekam na wieści. Specjalne głaski dla suczeńki :)[quote name='stonka1125']Tez bym chciała, Adela w sumie ok, po encortonie strasznie dużo pije i siusia gdzie popadnie, ale to już niedługo więc przeżyjemy:)[/QUOTE] -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
asiapyziak replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Jak się miewa Adelka po weekendzie? Tak bardzo chciałabym, żeby była zdrowa i miała dom, taki "na zawsze". Przytulam Dziewczynkę :) -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
asiapyziak replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Jaka Adelcia już zgrabna :) Ja myślę, że tę wagę to "robi" guzioł! Jak się go Dziewczynka pozbędzie to od razu będzie smukła. Stonko, dziękuję pięknie za zamieszczenie zdjęć. Przytulaki dla Adelci :) Ona jest wyjątkowa![quote name='stonka1125']I trochę uśmiechów [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-r7jrZRxqo9U/Trg2njJfvHI/AAAAAAAAQnA/eR1kA8blDAc/s720/DSC03890.JPG[/IMG] i profilek [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-vjrBsNR0np4/Trg2k2wpBkI/AAAAAAAAQm8/Uo5vHP98Tac/s720/DSC03896.JPG[/IMG][/QUOTE] -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
asiapyziak replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Moja paróweczka jest dokładnie taka sama :) - ten sam wybiórczy słuch, ta sama mobilizacja na dźwięk serka, w którym podaję leki... Faktycznie ktoś, kto wspomniał, że parówki to zupełnie odrębny gatunek miał w 100% rację :) Nawet chciałam dodać zdjęcie mojej parówki jako zdjęcie profilowe (naprawdę wygląda jak Adelka, tyle, że w czarnych okularach!), ale chyba nie potrafię :( Tak czy inaczej Adelcia zauroczyła mnie od pierwszego spojrzenia :D Naprawdę mam nadzieję, że płuca okażą się czyste i pampuszek zostanie zoperowany! Niezmiennie przytulaki dla Dziewczynki[quote name='stonka1125']No jest cudna i naprawdę kochana, no może poza momentami kiedy gadam do niej jak do ściany a ona udaje głuchą:angryy: Oczywiście głucha nie jest bo jak słyszy dźwięk wyciskania tabletki z opakowania a dostaje ja w serku, to od razu jest zmobilizowana i tańczy dziko :)[/QUOTE] -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
asiapyziak replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Ależ ona cudna :) Trzymam bardzo mocno kciuki za czyste płuca![quote name='stonka1125']Ja tam wierze że nic nie ma w płucach i tyle:) Karma jest jeszcze, spokojnie, teraz Adela dzieli sie z Nuką vel Rolką, potem Rolka kupi karmę Adeli :) Przepraszam ze nie rozpieszczam Was ostatnio fotkami i obiecuję to nadrobić jutro A teraz na otarcie łez pare które juz były kiedyś zrobione ale tutaj ich nie było:) Powalające spojrzenie, nieostre ale cudne [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-JmR-hqs-eM0/TrWRGOVZVfI/AAAAAAAAQj0/acZCFoORzng/s720/DSC03058.JPG[/IMG] i batonik w opakowaniu:) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-PXRjHhAVf44/TrWRBtjcHvI/AAAAAAAAQjs/xK4bjoDvxV0/s720/DSC03494.JPG[/IMG][/QUOTE] -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
asiapyziak replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Przelew poszedł. Przytulam Adelcię :) -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
asiapyziak replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Dziękuję :) jutro zrobię przelew, ale może byłoby wygodniej gdybym przesyłała pieniądze bezpośrednio do opiekunów tymczasowych? Oczywiście zrobię tak, jak będzie najlepiej dla Adelki. Ja też jestem wielką fanką parówkowatych a Adelka jest bardzo podobna do jednej z moich suczek :) [quote name='stonka1125']Witamy serdecznie:) Adela co prawda jest w domku tymczasowym ale jej leczenie finansowane jest przez schronisko i Florentynkę, fankę parówkowatych. Podaję schroniskowe konto do wpłat: BZ WBK S.A. 92 10901157 0000 0001 1429 1010 Koniecznie z dopiskiem "dla Adeli" Rozliczenia będę zamieszczała na bieżąco i jeszcze raz dziękuje w imieniu Adeli:)[/QUOTE] -
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
asiapyziak replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Witam, trafiłam tu z fb. Chciałabym zadeklarować comiesięczne wpłaty dla Adelki. Bardzo proszę o jakiś kontakt i dane do przelewu. Pozdrawiam serdecznie :)[quote name='stonka1125']Nie chciałabym zapeszać ale chyba lepiej, jest troszkę mniej różowa i nie jest gorąca, już boję się cos pisac na ten temat żeby właśnie nie wywołać wilka z lasu :/ Jako że koszty już są wysokie Adela ma wydarzenie na fb [url]https://www.facebook.com/event.php?eid=109375552507647[/url] , zapraszamy więc serdecznie i prosimy o rozsyłanie i udostepnianie i co tam jeszcze na fb sie robi, na Adele z fb wpłynęło 55zł :)[/QUOTE] -
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
asiapyziak replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Wysłałam już Sylwii dane do przelewu :) Znamy się, więc podałam. Super, że Misieńka niedługo wyjdzie ze schronu :) [quote name='annavera']Sylwia K z FB zaproponowała, ze przez pół roku będzie płacić brakujące 55 zł. :multi: To ja teraz już tylko czekam na info, że Misia pojechała do hoteliku i że stała się zupełnie innym, wesołym pieskiem :D :loveu:[/QUOTE] -
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
asiapyziak replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry, jestm nową użytkowniczka na dogomanii a wydarzenie Misi znam z fb. Napisałam dzisiaj do autorki wydarzenia z prośba o dane do przelewu, ale skoro trafiłam tutaj to napisze od razu - chciałaby pomóc Misi stałą deklaracją w wysokości 50zł miesięcznie. Bardzo proszę o informację od kiedy i na jakie konto zbiórka. Pozdrawiam serdecznie :) [quote name='martka1982']tak, ono jest juz na fb odnosnie innego psiaka, wiec i u Misi może być to prawda co zostało tu napisane,że Misia najlepiej czułaby się w domu zapsionym. nagram filmik(jeśli nie zwieje) jak zachowuje sie wśród psów w schronisku i zobaczycie zupełnie inną Misię..... dzięki za wydarzenie na FB! kopiuję link do pierwszego posta:)[/QUOTE] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
asiapyziak replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za podpowiedź. Spróbuję to "ugryźć" od strony prawnej. Oczywiście jak sie czegos konkretnego dowiem to podam do wiadomości na forum. Jeszcze raz wielkie dzieki :)[quote name='Cleo2008']Asia zorientuj sie czy przekazanie pozostalej kwoty pieniedzy ktore zostaly spolecznie zebrane jest prawnie dozwolone, bo moga pojawic sie glosy darczyncow,ze oni dali na Kazia i tylko na Kazia. Ja zdaje sobie sprawe ze to problem bo nie zapytasz kazdego z osobna "czy mozna" bo to nie realne, ale po prostu dobrze zorientuj sie w sprawach paragrafow, zebys sama sobie nie narobila klopotow. Zreszta jesli to bylo przekazywane na fundacje, i jest na koncie fundacji, to fundacja powinna sie tym zajac a nie ty. Polecam rozwazyc te kwestie dla Twojego dobra. Jak masz pytania do mnie osobiscie to prosze na pw.[/QUOTE] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
asiapyziak replied to Annica's topic in Już w nowym domu
majka222 - nie wiem w jakiej formie należy zwracać się do dyskutantów na forum, ponieważ zarejestrowałam sie na dogomanii 3 dni temu by wyjaśnić sprawę Kazia. A zatem majka2222 - powiedz mi proszę jak wyobrażasz sobie rozliczenie pozostałej kwoty? Twierdzisz, że pieniądze w całości powinny być przeznaczone na Kazia. Tylko jak to zrobić zgodnie z prawem. Po adopcji Kazio nie będzie już podopiecznym Fundacji, więc ta nie może łożyć na jego utzrymanie czy profilaktykę! To jest niezgodne ze statutem fundacji, nie mówiąc już o zgodzie z literą prawa. Więc jak? Przekazać pieniądze, za pokwitowaniem, opiekunce? Jedyne co może zrobić Fundacja, z chwilą pełnej adopcji Kazia, to przeznaczyć pieniądze, które zostały na ratowanie i leczenie innych potrzebujących zwierząt. Właśnie takie są cele satutowe każdej prozwierzęcej organizacji. [quote name='majka2222']Mam nadzieję, że wstawią czytelne faktury. Poza tym 15 tys. to duża kwota i liczę, że wszystko pójdzie na Kazia (ew. część na innego pieska). Fundacja musi się wywiązać z tych faktur i całego rozliczenia, bo inaczej przestanie być wiarygodna. Poza tym myślę, że dom tymczasowy jest ok. To fundacja powinna prowadzić opiekunkę, jeśli nie podejmowała prawidłowego leczenia psa. Mogli przecież po niego przyjeżdżać i zabierać do weta. Piesek dobrze wygląda, czekam niecierpliwie co dalej z oczkiem Kazia:( 15 tys. powinno spokojnie starczyć na leczenie![/QUOTE] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
asiapyziak replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że dopiero dzisiaj podaję link: [URL="http://www.facebook.com/home.php?#!/notes/fundacja-azyl/szczeg%C3%B3%C5%82owe-rozliczenie-wydarzenia-zmasakrowany-kazio-b%C5%82aga-o-pomoc/221666531195514"]http://www.facebook.com/home.php?#!/notes/fundacja-azyl/szczeg%C3%B3%C5%82owe-rozliczenie-wydarzenia-zmasakrowany-kazio-b%C5%82aga-o-pomoc/221666531195514[/URL] Ponieważ faktury po zeskanowaniu były nieczytelne zrobiłam zdjęcia. Teraz wszystko jest w porządku. [quote name='hebanowa']A można prosić link do tego rozliczenia wydatków Kazia?[/QUOTE] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
asiapyziak replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Asia Pyziak - nie reperezentuje Fundacji! Była autorką wydarzenia Kazia na fb itutaj występuje z wolnej stopy, bo zna sytuacje od jej rozpoczęcia.[quote name='hebanowa']Generalnie mnie sie też nie podoba ton fundacji ( czy Asiapyziak reprezentuje ta fundację??) W sumie dobre domy tymczasowe są na wagę złota, a takie które przyjmują jeszcze psa do leczenia to już w ogóle. Sądzę ,że domy tymczasowe powinny mieć szanse adopcji pieska tym bardziej jeśli otoczyły psa troską . A co do opieki nad pieskiem to zadaniem fundacji jest ciepliwe i wlasciwe poinformowanie opiekuna o konieczności pewnych zabiegów przy piesku,a i tak często ludzie nie zdają sobie sprawy z trudu opieki nad rannym psem.[/QUOTE] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
asiapyziak replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Szczegółowe rozliczenie od dawna znajduje sie na stronie Fundacji.[quote name='ihabe']Kamo, trzymam kciuki za Kazia i za Ciebie. A fundacja powinna rozliczyc się na swojej stronie z każdej złotówki. Sprawa powinna byc wyjaśniona do końca, bo teraz to ucierpia tylko inne niewinne organizacje prozwierzece:-( Łatka zostanie przyczepiona:-([/QUOTE] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
asiapyziak replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Annica, dziękuję za Twoją propozycję. Tak chyba będzie najlepiej!QUOTE=Annica;16983048]Chyba jedyne, co mi pozostaje, to poprosić moderatorów o zamknięcie tego wątku... Są to sprawy, które powinny być załatwiane między osobami w sprawę "zamieszanymi", a nie przy wszystkich, bo tutaj można napisać i powiedzieć wszystko, a każdy będzie miał swoją wersję...[/QUOTE] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
asiapyziak replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Rzeczywiście pojawił się wpis informujący, że Kazio pozostanie pod opieką lecznicy "Sfora" do zakończenia leczenia. Taka informacja została podana w wydarzeniu, gdyż zainteresowani internauci dzwonili do Lecznicy z pytaniami o stan zdrowia Kazia, tak była również wysyłana karma dla Kazia od internautów. Nikt nigdy nie wspomniał, że Kazio jest pacjentem "Sfory" dożywotnio. To była sprawa przejściowa do chwili zamknięcia wydarzenia. O tym, że Kazio nie dostaje karm i leków powiedziała opiekunka w lecznicy osobiście. To chyba jakiś dowód. [quote name='inga.mm']Powiem tak: cholera jasna, czy nie może obyć się bez gnoju????? Dobrze, że Kazio nie jest świadomy tego co sie wyprawia wokół niego. Ponieważ sprawa jest sporna, proponuję jednak rozważyć zmianę dt. Jeśli prawdą jest, że Kazio dostawał Pedigree i Whiskas, to należało go zabrać z tymczasu natychmiast, chociaż to o tyle trudne, że trzeba mieć coś w zamian. Tych karm nie podaję nawet zdrowym zwierzętom, ponieważ wyniki prób wątrobowych po tej karmie nie zadowalają mnie, więc co dopiero pies z wyczerpanym organizmem, tym bardziej, że pieniądze są. Czy jest dowód na to, że dt nie podawało zalecanych karm i odżywek? Nadzór sponsora, w tym przypadku Fundacji Azyl, powinien być konsekwentny. Faktem jest, że zadziwiające jest zniknięcie wydarzenia, podczas, gdy tak na prawdę Kazio nie jest zdrowy. Powinno zostać ograniczone do wydarzenia informacyjnego. Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia. Gdzieś po drodze był wpis, że ds musi być w pobliżu Sfory i konsekwentnie korzystać z ich usług (trochę inaczej napisane, ale sens ogólny chyba ten). Dlaczego więc dt nie zostało ograniczone w dowolności podejmowanych działań? Pieniądze zbierane na leczenie nie powinny refundować wyprawki. Jeśli inny lekarz ma konsultować, musi być uzgodnione ze sponsorem. Przynajmniej ja jako dt stosuję tę metodę. Nie oznacza to oczywiście, że nie mam swojego zdania, które przekazuję i uzasadniam, czasem nawet wykłócam się. Jeśli nie uzyskuję zgody sponsora, a uważam, że pies powinien być obejrzany niezależnie, biorę koszt na siebie. Wszelkie ekscesy wyprawkowe, szelkowe, zabawkowe sa uzgadniane czy mam kupować czy nie, bo to nie sa moje pieniądze. Zawsze muszę się z tym liczyć. Nie chcę się wtryniać "między wódkę a zakąskę", ale to wszystko nie jest fajne i po takich akcjach ludzie dobrej woli wymiękają. Spróbujcie się porozumieć poza dogo i fb. Wyjdzie na zdrowie wszystkim, a przede wszystkim innym zwierzętom, które tez będą potrzebowały pomocy i być może nie dostana jej, gdy potencjalni darczyńcy sie zrażą. Pozdrawiam[/QUOTE] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
asiapyziak replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Szanowna Pani Wspaniała Opiekunko, Gwiazdo Filantropii Za Pieniądze Internautów. Ja w przeciwieństwie do Pani nie mam nic do ukrycia (w korespondencji nie padło nigdzie Pani nazwisko, więc tajemnica korespondencji nie została złamana!). To czy wydarzenie było manipulacją czy nie powinni ocenić Ci, którzy widzieli zdjęcia i filmy Kazia. One mówią same za siebie! Zamieszczałam je nie po to, by podgrzać atmosferę, ale by na bieżąco informować wszystkich, którzy naprawdę interesowali się Kaziem. W jednym się z Panią zgodzę - decyzja o oddaniu Kazia pod Pani opiekę była błędem. Wszyscy dali się złapać na tę wrażliwość i dobre serce. Już w jednym z pierwszych maili napisała Pani, że chce uczestniczyć w życiu Kazia, pomagać, ba! nawet podała Pani dokładne godziny pracy swoje, opisała Pani sytuację rodzinną i siebie. Tak, złapanie się na ten lep był naszym błędem. Pierwsza Pani wizyta w lecznicy miała być wizytą poznawczą. Zabrała Pani Kazia twierdząc, że już go kocha, bo taka "bidka", nawet klęczała Pani przed jego posłaniem (nikt nawet nie sądził, że zabierze Pani Kazia od razu, więc nie miał przygotowanej wyprawki!). Chyba każdy uznałby, że Kazio znalazł dom idealny! Proszę nie kłamać twierdząc, że były telefony. O oddaniu Kazia rozmawiałyśmy tylko raz i w tej rozmowie prosiłam Panią o rozważenie, nie dlatego, żeby Panią manipulować, ale po to by Kazio nie cierpiał psychicznie. Wiem, że Pani tego nie rozumie, więc w tej kwestii nie będę się wypowiadać! To Pani napisała, że do Azylu Kazia nie odda, że zostanie u Pani do końca leczenia. Proszę nie mydlić oczu internautom opowieściami o szelkach, ubranku i smyczy, bo odwraca to uwagę od zasadniczej sprawy czyli tego w jaki sposób posługując się Kaziem próbuje Pani wzbudzić zainteresowanie wokół własnej osoby! Wpis mówiący o tym, że nie zatrzyma Kazia pojawił się pod wydarzeniem, ponieważ to właśnie powiedziała Pani będąc z Kaziem na szczepieniu na wściekliznę. Uznałam, że internauci powinni poznać Pani decyzję. Zmieniłam wydarzenie z chwilą kiedy zgłosiła Pani deklarację o stałej adopcji a nie dlatego, że mnie Pani postraszyła :) Proszę mi wierzyć nie boję się. A maile o których Pani wspomina chętnie tu przekleję, żeby dogomaniacy mieli jasność sytuacji. Skoro wspomniała Pani o wyprawce Kazia - fakt, że internauci wpłacali na leczenie Kazia nie znaczy, że, powodowana chęcią odwetu i nieudaną próbą zrobienia szumu wokół siebie, musiała Pani generować takie koszty. Nie sądzę, żeby wpłacających pieniądze ucieszył fakt, że za pieniądze przeznaczone na leczenie wydała Pani na satynowe posłanie za prawie 100 zł, podczas gdy za tę kwotę można było wysterylizować 2 bezdomne suczki. Nie chcę być niegrzeczna, ale ponieważ nie podpisała Pani umowy adopcyjnej, prawnie Kazio jest pod opieką Azylu i to wyłącznie Azyl ma prawo decydować o dalszych losach Kazia (o leczeniu i zabiegach!). Na wywiniętą powiekę, która drażni rogówkę zwróciła Pani uwagę właśnie Pani Doktor, bo Pani - wspaniała i zatroskana opiekunka - nawet tego nie zauważyła. Informacja o ewentualnej korekcie entropii pojawiła się już z chwilą zamknięcia wydarzenia Kazia, więc proszę nie kłamać, że odkrył to lekarz, któremu Pani ufa. Na notatce z orzeczeniem medycznym widnieje data, więc rzecz jest do sprawdzenia! Pani roszczenia wobec Fundacji są bezpodstawne, bo nie jest Pani prawną opiekunką Kazia i nie może decydować na co mają być przeznaczone pieniądze wpłacane przez internautów. Znaczna część wpłaconej przez Panią kwoty pochodzi od dzieci z przedszkola, w którym Pani pracuje (sama zrobiła Pani stosowny wpis w tytule przelewu), więc oczekiwanie, że Fundacja poda cała kwotę jako przelew od Pani jest naciąganiem i oszustwem. Proszę nie straszyć Fundacji, Lecznicy ani mnie na forum, bo wytoczę Pani sprawę o zniesławienie z powództwa cywilnego. Zawartość twardego dysku komputera jest dla sądu dowodem w sprawie, więc wszystkie maile, które Pani wysyłała będą do wglądu w trakcie ewentualnej rozprawy. Oczywiście, że nie chce Pani pieniędzy dla siebie! Chce Pani zbawiać świat przy pomocy pieniędzy internautów. Jakież to szlachetne. Chyba się Pani trochę pogubiła i zapędziła twierdząc, że dostała Pani niepotrzebne leki i karmę! Mówi Pani o HMB, na odbudowę mięśni czaszki, którego to Pani nie podawała, czy też o diecie NTS, której także Pani nie podawała twierdząc, że Kaziowi nie smakuje... Jestem przekonana, że dzięki puszkom Pedigree oraz saszetkom kocim Whiskas, które Pani wbrew wyraźnemu zakazowi Lekarza, podawała Kazio nie czułby się tak dobrze. Pewnie wkrótce zostaniecie poinformowani przez Panią Wspaniałą Opiekunkę, że Kazio ma trwałe uszkodzenie trzustki, więc żeby uprzedzić fakty, chcę powiedzieć, że zatroskana Kaziem Pani nie podawała Kaziowi (teraz pewnie też nie podaje!) preparatu Amylactive, który zawiera enzymy trzustkowe. I faktycznie stan określony jako przejściowy może się okazać stanem przewlekłym, bo Kazio nie dostawał leków! Mam szczerą nadzieję, że dogomaniacy pójdą po rozum do głowy, nie dadzą się zwieść polukrowanym wpisom i ocenią sytuację właściwie. Pozdrawiam serdecznie - Asia Pyziak [quote name='Kama202'][Witam Nazywam się Elżbieta Dubowicz Jabłońska. Byłam domem tymczasowym i przedstawię wam wszystko z mojej perspektywy. Ogłoszenie nt Kazia na fb mną wstrząsnęło. Do tego stopnia, że postanowiliśmy wraz z mężem Kazia adoptować. PO wyleczeniu. W tym celu zadzwoniłam do pani Jobczyk z fundacji Azyl. Ta pani szybciutko przekalkulowała, że trafiła się chętna, żeby ją wyręczyć w codziennym dowożeniu Kazia do lecznicy, więc zaproponowała, żebym już go wzięła. Powiem szczerze, że trochę mnie już wtedy to zastanowiło, a jeszcze przez telefon pani Jobczyk opowiadała, że dzień wcześniej wieczorem Kazio zjadł całego KURCZAKA PIECZONEGO i na drugi dzień pani doktor była zła, że Kazio nie trzyma diety. Nie DAJE SIĘ CHOREGO PSA do domu, którego SIĘ NIE ZNA. Bo pani Jobczyk mnie nie znała, nie znali mnie również lekarze ze Sfory" ani przyjaciółka pani doktor, pani Asia Pyziak. Podpisałam umowę NA DOM TYMCZASOWY (bo na swojego psa nie można zbierać pieniędzy) i zabrałam Kazia do domu. Odebrałam Kazia KASZLĄCEGO z kliniki. Dwa dni wcześniej pani Jobczyk w rozmowie telefonicznej powiedziała, że musi go ogolić. Rozumiem, był bardzo zakleszczony. Ale NIKT nie pomyślała, żeby psa zabezpieczyć przed zimnem (można sprawdzić jaka była zimnica w tym dniu). Dobrze,że miałam koc w samochodzie, a w domu stare ubranko po mojej zmarłej niedawno suni. To tym ubrankiem zachwycali sie internauci, a było ono pospinane agrafkami, bo mój pies był większy. Już po kilku dniach zrozumiałam, że zostałam przez nich ZMANIPULOWANA. Jestem osobą bardzo wrażliwą na krzywdę zwierząt i bardzo emocjonalną(co na sercu, to na języku). Kazio NIE BYŁ W TAKIM STRASZNYM STANIE jak było to opisane w wydarzeniu. I rację mieli ci, którzy mówili, że niepotrzebna jest karma convalescent tylko kawał mięsa. Codziennie dowoziłam psa do lecznicy ( żeby było jasne: ZA WŁASNĄ BENZYNĘ- 45 minut drogi, bo mieszkam na Dąbrowie). Jak była ta SŁYNNA PANI DOKTOR- Kazio miał zakładane dreny. W sobote i niedzielę, przy innej- nie miał zakładanych. Przy zakładaniu drenów obecna była ZAWSZE pani Pyziak i filmowała to grzebanie NA ŻYWCA w ranie. W ten sposób podgrzewała atmosferę na fb. Kazio nie protestował, wszyscy się dziwili: jaki to dzielny pies. A ja po jednym z filmów (obecna była wówczas pierwszy raz Annica) obejrzanych na fb, usłyszałam cichy pisk. Nie słyszałam tego w klinice, dopiero jak obejrzałam film na fb. Zrozumiałam, że Kazio był do tej pory PRZERAŻONY, a będąc ze mna te kilka dni,poczuł się odważniej i postanowił ZAPROTESTOWAĆ. Postanowiłam to wszystko przerwać- nie chciałam mieć z nimi kontaktu, bo zrozumiałam, że wciągają mnie w oszustwo. Zażądałam, żeby zabrali ode mnie psa. Było kilka telefonów od p. Pyziak i Jobczyk. Płakałam. W końcu uległam ich namowom, że jeszcze tylko kilka dni itd. Ja już wtedy wiedziałam, że przegrałam, że będą mną manipulowali cały czas. Ale liczyłam, że w międzyczasie znajdą mu dom. Jedyne co przeforsowałam, to to, że Kazio JUŻ NIE MUSIAŁ JEŹDZIĆ CODZIENNIE na zabiegi, więc rana się zarosła i nie było możliwości zakładania drenów. Za każdym razem, będąc w klinice pytałam, czemu nie jest zmienione wydarzenie Kazia na "Szukam domu". Powiedziano, że dopiero po zakończeniu leczenia. Cały czas czytałam wpisy pani Pyziak, jak to przytuli Kazia (nigdy tego nie zrobiła). Kazio był brudny i śmierdzący ale po tygodniu juz spał w moim łózku. Zapytałam panią Jobczyk czy mogę mu chociaż wymyć podbrzusze. Nie wiedziałam jakim szamponem, żeby nie dostał np. łupieżu. Pani Jaobczyk mi dostarczyła PRZETERMINOWANY szampon (z grudnia). Był to dla mnie wielki szok, który nie omieszkałam skomentować w lecznicy. Odpowiedź dostałam na maila, że mogę go użyć, że on jest dobry. Ale to nie chodzi o SZAMPON, tylko o fakt, że na fb ROZPŁYWAJĄ OBŁUDNIE w szlochach na jego temat i jego stanu zdrowia, a jemu dają śmieci. Jedyne co Kazio dostał od nich to STARE, ZA MAŁE szelki.\ Smycz, posłanie, miski, zabawki miał ODE MNIE! Nawet połaszczyły się na tę STARĄ KOŁDRĘ,. którą Annica przywiozłaś dla Kazia!!! Milczałam cierpliwie cały czas przez nich manipulowana. Pękłam, gdy SZELKI Kazia rozerwały się i Kazik wybiegł NA ULICĘ. Napisałam pierwszego ironicznego maila do Asi Pyziak)( dlaczego tego nie przytoczyłaś?) Po tym mailu pozwolono mi kupic wszystko co chcę dla Kazia. Wydałam 188 zł w hurtowni (posłanie, szelki, smycz, obroża, 2 zabawki). Napisałam o tym 18 maja. 19 maja ZOBACZYŁAM WPIS pod wydarzeniem, ŻE OPIEKUNOWIE NIE CHCĄ ADOPTOWAĆ KAZIA. A do mnie przyszedł mail, że ponieważ nie chcę adoptować psa (nikt ze mną na ten temat nie rozmawiał w tym czasie), przekazać muszę go do Azylu. Wtedy ja uznałam, że PRZEKROCZYLI DOZWOLONĄ BARIERĘ. Wysłałam kilka maili (kto chce je zobaczyć, wyślę na prywatny mail, tutaj nie udało mi się ich wkleić z fb), w których POSTRASZYŁAM ICH ,że opublikuję wszystko co wiem na fb i że MUSZĄ ZMIENIC WYDARZENIE. A w końcu powiedziałam, że psa mogę oddać ale tylko do domu, którego JA poszukam. Im nie wierzę, bo podstawią "swoich " ludzi i zabiorą psa do budy. No i o co chodzi w tym wszystkim? Kazio zdobył 15 tys.zł. Mam opinię pani doktor, że BRAK PRZESŁANEK ŚWIADCZĄCYCH O DYSKOMFORCIE!!!! O zgrozo!!! Pies ma wywiniętą powiekę i rzęsy drażnią mu chore oko. I to nie są WIDOCZNE PRZESŁANKI!! Konsultowałam Kazia u lekarza, który z wielką wprawą uratował moja sunię i nie jest wcale drogi, nie wciska ludziom NIEPOTRZEBNYCH KARM I LEKÓW. I on powiedział to, co napisałam na fb. Oczko Kazia wymaga obejrzenia pod narkozą. Napisałam maila do pani doktor ze "Sfory" i p. Jobczyk, że zamierzam zmienić lekarza i niech wybiera, któregoś z tych pięciu przez mnie wymienionych. Ni dostałam odpowiedzi do chwiili obecnej tylko znów ZMANIPULOWANY mail. Czy pani wie, pani Pyziak, że złamała pani TAJEMNICĘ KORESPONDENCJI??? REASUMUJĄC: To jest mój OSTATNI WPIS na dogo, jesli się nie dogadamy w sprawie Kazia z Jobczykami i ze "Sforą", zgłaszam sprawę DO PROKURATURY O WYŁUDZENIE PIENIĘDZY. Ja sama wpłaciłam na Kazia 285 zł. Jeśli mi społeczność dogomanii nie pomoże, ogłoszę to jeszcze na fb. Nie chcę tego robić, BO WSZELKIE KŁÓTNIE NIE SPRZYJAJĄ POMOCY INNYM BIEDAKOM. Ale ja chcę Kazia wyleczyć za jego pieniądze, a potem ustanowić dla niego FUNDUSZ (na koncie fundacji Azyl, nie moim - nie wiem, czy pani Pyziak to wiernie przytoczyła), który będzie gotowy, gdyby pojawiły się komplikacje kiedyś z tym oczkiem i trzustką (poradził mi to jeden z dogomaniaków- dziękuję). JA NIE CHCĘ PIENIĘDZY DLA SIEBIE. Pozostałe pieniądze niech sobie Jobczyki zabierają na zdrowie, myślę, że usłyszeliśmy o przytulisku w Wojtyszkach, usłyszymy również kiedyś o ich przytulisku. Ja się już o to postaram! QUOTE=Annica;16981656]Asiu, bardzo się cieszę, że w końcu się pojawiłaś, bo ja jednak za bardzo w sprawie nie siedzę i nie znam tych wszystkich faktów... Założyłam ten temat, żeby też pomóc Kaziowi i mam nadzieję, że chociaż w 1% do czegoś się przyczyniłam... Jakbyś jeszcze mogła usunąć moje imię i nazwisko, które się pojawiło w Twoim pierwszym poście, będę bardzo wdzięczna :) . Pozdrawiam wszystkich i polecam zamknięcie tej sprawy. Kazio ma pieniążki, teraz wszystko zależy od starań opiekunki.[/QUOTE][/QUOTE] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
asiapyziak replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Już mam :) Dziękuje bardzo za pomoc. Zamieściłam powiadomienie w rozliczeniu Tulinkowego Sklepiku wraz z podziękowaniami. Mam nadzieję, że będzie OK. Jeśli coś trzeba poprawić to zrobię to od razu. No i dodałam parę słów od siebie. Przepraszam jesli się rozpisałam ;)[quote name='inga.mm']w prawym górnym rogu, tam gdzie okienko logowania, masz informacje o stanie Twojego konta. Ja w powiadomienia wchodzę na skróty tj. naciskam na napis "ustawienia". Otwiera się okno, w którym znajdziesz informację o nieprzeczytanych tematach, na których zarejestrowałaś się, a jeżeli masz list w skrzynce odbiorczej to pokazuje Ci sie na pierwszej pozycji. Klikasz na nazwe tematu (nie nadawcy) i otwiera Ci sie list. Mam nadzieję, że jasno to napisałam. Jeśli nie uda sie to dam Ci telefon, żeby "poprowadzic" Cie[/QUOTE] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
asiapyziak replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Czy podać gdzieś swój adres mailowy, bo nie wiem jak to działa[quote name='inga.mm']zaraz wyślę Ci na pw[/QUOTE] -
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
asiapyziak replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Chciałam odpowiedzieć na konkretne pytanie i wybrałam opcje "Odpowiedź z cytatem", mam nadzieję, że będzie OK. Jeśli Dyo to nick to znaczy, że do sprawdzenia przelewu potrzebne byłyby prawdziwe dane. Chyba, że w tytule przelewu znalazł sie wpis: "Od Dyo" lub coś w tym stylu. Przesłałam tę prośbe Pani Annie Jobczyk z Fundacji Azyl. Postaram się jak najszybciej to ustalić i przekazać informację. Potwierdzę tutaj, bo nie wiem jak zrobić to na wątku Tulinkowego Sklepiku. Pozdrawiam - Asia Pyziak [quote name='inga.mm']cholerka, dlaczego nie może obyć się bez brudu? Przecież to tylko szkodzi działalności na rzecz zwierząt. Wobec wyjaśnień z #275 ja odpadam. Nie jestem sędzią i nie mam zamiaru nim być. Dla mnie ważny jest pies i środki, które są niezbędne na jego leczenie i utrzymanie. Jak rozumiem, zebrane na Kazia pieniądze nadal są do jego dyspozycji? Jeśli tak, to nie ma co bić piany i bruździć sobie na wzajem, a tylko skupić się nad najlepszą opieką dla Kazia. Prosiłabym tylko (po raz trzeci lub czwarty) o potwierdzenie na wątku Tulinkowego Sklepiku wpłynięcie na konto Azylu 20 zł od Dyo.[/QUOTE]