Jump to content
Dogomania

Mort

Members
  • Posts

    42
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mort

  1. ale z niego cudak:) wyglada jak piesek z kreskówki Sajlano, widac, ze ma u Ciebie bardzo dobrze; a jak kotek? juz sie nie gniewa?;)
  2. [quote name='mmd']No to może niech młody jedzie jutro. Sajlano, jeśli nie czujesz, że to jest super, mega i AI domek to nie ma co przeciągać. Jeśli o mnie chodzi - powiem wprost: jeśli psiak ma trafić do mnie na DT, przejmuję nad nim władze rodzicielską. Wiem - jestem apodyktyczna. I oczywiście konsultowałabym się na wątku, ale z decyzjami nie moge czekać aż ktoś tu coś napisze nie. W innej sytuacji sorry, ale odpadam.[/QUOTE] ok. i to jest dla mnie zrozumiale
  3. [quote name='Mort']a jest jakias z gory narzucona ilosc czasu jaką powinnam tu spędzac?? subtelnej aluzji, ze to przeze mnie pies nadal jest w Dt i dlatego Dt powinno decydowac (nie łapie tej logiki, ale nic) nie skomentuje. prace musze szanowac, bo innej nie mam, i tyle uważam, ze tak drobiazgowo rozwazacie każda opcję dotyczacą psa, ze moje zdanie raczej nic tu konstruktywnego nie wniesie. nigdy nie oddawalam psa, nie mam zadnego doswiadczenia. edit: sory, chodzilo, o to ze powinnam zdecydowac o transporcie?[/QUOTE] powyzej.... prosze odp bo tez chce wiedziec na czym stoje
  4. a jest jakias z gory narzucona ilosc czasu jaką powinnam tu spędzac?? subtelnej aluzji, ze to przeze mnie pies nadal jest w Dt i dlatego Dt powinno decydowac (nie łapie tej logiki, ale nic) nie skomentuje. prace musze szanowac, bo innej nie mam, i tyle uważam, ze tak drobiazgowo rozwazacie każda opcję dotyczacą psa, ze moje zdanie raczej nic tu konstruktywnego nie wniesie. nigdy nie oddawalam psa, nie mam zadnego doswiadczenia. edit: sory, chodzilo, o to ze powinnam zdecydowac o transporcie?
  5. sprawy pokomplikowaly sie:( w ten weekend (wlacznie z piątkiem) pracuje - wlasnie dowiedzialam sie ze zmieniono mi grafik i mam dyzur. nie mam na to wplywu, a na pracy bardzo mi zalezy, bo sama utrzymuje sie na studiach i nie jest łatwo; nie ma opcji zeby odmowic, bo inaczej moge spodziewac sie ze wiecej dyzurow nie bedzie. pozostaje przyszla sobota, chyba ze moze ktos bedzie jechal
  6. [quote name='BasiaD']Ale mam nadzieję że znajdzie się jakaś doba duszyczka i przygarnie małego..Życzę mu tego z całego serca..Musi tak być i już..A ja zawsze miałam szczęśliwą rękę, więc....[/QUOTE] DT w wawie i olsztynie znalazlo sie ekspresowo, chyba rzeczywiscie masz szczesliwa reke;) a co do psow na wsi- dla wiekszosci gospodarzy pies to ani przyjemnosc, ani obowiazek. Pies ma jedna role - szczekac jak ktos obcy kreci sie obok domu. tylko i wylaczenie. dla tych ludzi jest niewdzialny, wtopiony w otoczenie, jak płot, czy ptaki na drzewie. dlatego oni nie widza, ze pies jest chory, wyglodzony, czy nie moze sie ruszac bo skręcil mu sie lancuch. w to, ze psy tez cos czuja, boja sie, cierpia - w ogole nie wierza nawet. ehh polska wies A do Olsztyna pojade jak tylko bedzie taka potrzeba:)
  7. jest cudny! taki proludzki fąfel, musial bardzo tęsknic za ludzmi przez te dni mialyscie dziewczyny rację, kazdy dzien ważny...
  8. ciezko w to uwierzyc. jeszcze raz Wszystkim Wam dziekuje ciekawe co zniego wyrosnie?;)
  9. [quote name='Beatrx']a chłop daleko od działek mieszka? nie da się go sprowadzić na określoną godzinę?[/QUOTE] ustalamy, dziaalmy, trzymajcie kciuki, moze uda sie jednak tam jeszcze raz podjechac i zabrac go!
  10. ja rozumiem denerwuje sie ta cala sytacja od paru dni, wiec gorzej nie bedzie;) tylko nie wszytsko jest zalezne od nas, pewnych spraw nie przeskoczymy. ale probujemy!
  11. jestem jak najbardziej za tym aby go dzis zabrac!! ale: -ten czlowiek musi byc u siebie na dzialce -moja siostra wlasnie organizuje siebie drugi dzis transport do tego miejsca. nie wiem czy jej sie to uda. pies nie jest u nas, zrozumcie to. poza tym miala juz inaczej zaplanowany dzien dzis, i musi wszytko odkrecac. ale robi wszytsko aby moc go przekazac. mam telefon do sajlany, ona do mnie, bedziemy w kontakcie to nie jest tak ze siedzimy z zalozonymi rekami, naprawde! kurcze znow pokrecilam To Ty Satino mzoesz jechac, nie sajlana... wysylam Ci moj nr, z prosba o Twoj
  12. [quote name='sajlana']no to czekam na jakies info....po części rozumiem, że dzisija nie jedziemy po psiaka?[/QUOTE] wyslalam Ci pw z nr tel i prosba o Twoj, tak bedzie latwiej sie ew. umowic.
  13. [quote name='Andzike']To, że pokrótce pozbierać - plan jest taki :) 1. Siostra Mort zabiera dziś małego od chłopa. 2. Mały przyjeżdza dzisiaj do Warszawy z Santino i z Sajlaną i ląduje u Sajlany na awaryjnym DT do soboty, w międzyczasie sprawdzamy docelowy DT w Olsztynie 3. Docelowy DT w Olsztynie jest ok i w sobotę mort zawozi małego pociągiem do Olsztyna / docelowy DT nie jest ok (w co nie wierzymy;) ) i mały ląduje u mmd lub fior. 4. Mały znajduje super DS i wszyscy są szczęśliwi :)[/QUOTE] to nie jest takie proste, ale naprawde - robimy wszytko aby scenariusz byl taki jak powyzej 1. siostra byla dzis u psiaka, nie wyglada zle, wyglodzony - ale dostal dobrego jedzonka, zostal wyglaskany (niestety - jest juz straszmie brudny), obolaly nie jest, wiec chcyba mocno nie oberwal... albo dzielny. na szczepienie nie pojechala bo tez wyrwala sie z pracy i musiala wracac. chlop tez juz dzis byl, powiedziala mu ze pies ma byc w dobrej formie bo inaczej nowy dom go nie zechce. a ze widzi on w tym nowym domu koniec swoich klopotow (bo dzwonimy, zawracamy glowe) 2. bede wiedziala ok. 17 czy uda sie zorganizowac przekazanie pieska dzis. ja to doceniam, ale zrozumcie tez nas, to nie jest tak ze piesek siedzi u nas. wlamanie do chlopa odpada. z wielu względow. i ja naprawde doceniam to co robicie, i bede Wam wdzieczna zawsze. siostra tez jest pod wrazeniem
  14. [quote name='mmd']Z Warszawy :) Daj mi tel. na PW to Was skojarzę. Andzike - nie ma sprawy. Zostaniesz wykorzystana kiedy indziej ;) Mort - co robimy?[/QUOTE] czekamy az moja siostra odpowie mi, tzn oddzwoni, nie moge za nia decydowac, tzn cz bedzie mogla wieczorem jeszcze raz jechac tam. ale zrobie wszystko aby tak bylo. tam na te dzialki ciezko trafic jak nie zna sie drogi, samemu. a i chlop musi byc przeciez, a on przyjezdza raz dziennie
  15. [quote name='mmd']Ty wiesz, co to znaczy znaleźć DT? Nawet płatne... Ten wątek jest cudem, ludzie tygodniami szukają, a wiele wątków idzie bez echa. Wozimy psy przez pół Polski czasem. Jesteś tu świeża, nie wiesz i masz prawo nie wiedzieć, ale uwierz mi - taka reakcja i taka zmasowana pomoc zdarza się wyjątkowo rzadko. I zazwyczaj trzeba działać szybko, bo na wieść o wolnym miejscu zlatuje się połowa dogomanii...[/QUOTE] aha, ok zapytalam, bo kilka osob zglosilo sie na kilka dni z Warszawy
  16. Dziewczyny (bo chyba same Panie tu), a w Warszawie nie znalazloby sie DT dla niego? (takie az domu nie znajdzie) Wszyscy zapsieni?:(
  17. [quote name='Ellig']Światelko w tunelu!:)[/QUOTE] siostra mieszka w Ciechanowie, dlatego moze go odwiedzic, bo to ok 30km tylko ja taraz mieszkam (pomieszkuje wlasciwie) w Warszawie
  18. kochane, przepraszam, ale za bardzo teraz ne moge rozm, ani uczestniczyc na watku dziekuje Wam za zaangazowanie, w imieniu malego bezimiennego pieska siostra dzis zaszczepi pieska - mam nadzieje ze sie uda. da mu koce i jedzenie, pogada z chlopem. zabrac go nie moze.
  19. [quote name='sajlana']w którym akademiku w warszawie jest szczenior? trzeba go przewieźć do Olsztyna?[/QUOTE] Piesek jest na wsi pod Ciechanowem (ok 30 km na drodze do Wawy) ma (chyba) DT w Olsztynie i trzeba go przewieżć z Ciechanowa (lub okolic) do Olsztyna ja teraz mieszkam w akademiku, dlatego nie moge go przechowac andzike - najlepiej bylobygo zabrac od razu, a ja w sobote moglabym go do olsztyna zawieżć. ale nie ma jak go teraz do wawy dostarczyc
  20. [quote name='Agnes_Jot']przyszłam z fb-Mort a jeśli okaże się że Asia bierze malucha na DT do siebie to czy do czasu dostarczenia go do Olsztyna przetrzymasz go u siebie? transport na trasie Warszawa-Olsztyn chyba powinien się udać (bo z Warszawy tak?w 1.poście się tego nie doczytałam).[/QUOTE] niestety nie, nie ma takiej mozliwosci. obecnie jestem w akademiku w warszawie, wspolokatorka nie lubi psow i mowi ze ma na nie alergie (jak na caly swiat chyba) jedyne co moge zrobic to monitorowac przy pomocy siostry z ciechanowa - co u psa slychac, pogadac z wlascicielem zeby sie opanowal, zawiezc jedzenie pies jest na ok 30km od ciechanowa w strone warszawy planowana podroz to: Warszawa - ciechanow (przejecie psa)- olsztyn (oddanie psa)-warszawa (powrot) wydaje mi sie ze taki szczeniak nie musi miec szzcepien??pierwsze szczepienia robi sie po ilu miesiacach? jest to wyprwa na caly dzien, dletego moze jest ktos, kto jezdzi ta trasa i moglby zabrac psiaka samochodem? malagos, to ja zadzwonie do kociego swiata moze? -nikt nie odbiera, dzwonilam na nr ze strony int., a oni sa na dogomanii?
  21. jeszcze na moment mam nadzieje ze Asia odezwie sie i bedzie 100%pewnosc. bo nie mozna zapominac ze psina jest w pilenej potrzebie pozostale domy tymczasowe byly z tego co sie zorientowalam na śląsku-Bielawa, no i chyba Łodz? znow sie gubie kto jest skąd
  22. Majqa, dzieki za wsparcie i zrozumienie. nie chcialabym, aby po dlugiej podrozy okazalo sie ze to np. zart nastolatki i nikt na nas nie bedzie czekal (Asiu Springer!!! nie gniewaj sie, jesli nie jestes nastolatką;), pisalas ze mialas juz pieski ktore szukaly domu, wiec na pewno rozumiesz moje watpliwosci) Ja w takiej sytuacji jestem pierwszy raz, gdy ode mnie zalezy gdzie trafi pies. kochani, spadam na zajecia teraz, po poludniu bede miec relacje co u psinki slychac. gdyby znalazl sie ktos z nasielska kto moglby go przechwac to byloby super, piesek jest 30 km od ciechanowa, po drodze na warszawe edit: ja za Wami nie nadazam. w trakacie jak pisze odp., to juz dyskusja jest daleko naprzod, jakas opozniona jestem;)
  23. chodzilo mi bardziej o ten dom tymczasowy, czy jest to pewne miejsce... ja naprawde nie szukam dziury w calym, ale zupelnie nie wiem , co robic aby nie popelnic błedu. Zadzwoniam przd chwila do majqa, bo nie zawsze mam dostep do maila, no i jest Ona bardziej doswiadczona jesli chodzi o odsianie kiepskich domow (juz z ogloszen dotyczacych domy docelowego), i zgodzila sie ona na podanie Jej nr telefomu i maila - zmianiam w tekscie ogloszeniowym. Bardzo dziekuje, dla mnie to wielka pomoc!
  24. Prosze, tylko nie zrozumcie mnie zle. Dlugo rozmawialam z siostra. Piesek juz raz bardzo zle trafil, przez to,z e jego wlascicielka nie sprawdzila warunkow w ktorych bedzie zyc. Czy ja dobrze rozumiem, ze skoro polecacie tu jakis domek, jestescie tu od lat i znacie sie - to nie mam sie czym martwic i bez wahania pieska oddac? Sama zastanawialam sie jak to jest gdy wydaje sie psa komus z ogloszenia. przeciez nigdy nie ma pewnosci.
  25. O rany, ale tu sie dzialo w nocy niezmiernie sie ciesze, ze los pieska (nawet imienia nie ma) moze sie odmieni Dziekuje Ci Asiu, i innym Osobom, ktore chcialy pomoc i pomagają! Basiu - problem z netem to przyjsciowa sprawa, wczoraj tak sie zlozylo, jest wielka awaria wifi (trwa juz pare dni) i mamy do dyspozycji tylko kable w sali. Mlotki z adnimistracji nie zgadzaja sie na zalozenei nawet prywatnych routerow w tej sali, slow brak. no ale nieistotne. dzieki za zaproszenie! Moze ktos jezdzi na trasie olsztyn- wawa, lub olsztyn ciechanow? ze wzgledu na zajecia ja moge dopirow w piatek/ sobote zrobic pociagiem trase warszawa-ciechanow-olsztyn-warszawa, bo to jednak caly dzien zajmie:( moja siostra jest rownie jak ja przejeta jego losem, poniewaz z facetem nie da sie normalnie porozumiec przez telefon to ona tam dzis podjedzie, zobaczy w jakim jest stanie, zawiezie tez jedzenie i dodatkowy kocyk. nie moze go zabrac do siebie, bo nie tylko ona o tym decyduje
×
×
  • Create New...