Jump to content
Dogomania

secesyja

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by secesyja

  1. Przepraszam, że dopiero teraz, ale nie miałam neta. Misio jest fantastyczny...myślę, że mnie zaakceptował. Czasem mnie nie widział, ale jak już usłyszał, to podbiegał;) Wielki pies, a smakołyki wyjada tak delikatnie, że nawet się tego nie czuje(robi przy tym śmieszne minki). Buda już gotowa-ocieplona i pomalowana. Teraz powstaje ogrodzenie. Ja dalej w Łodzi, więc jeszcze troszkę to wszystko potrwa, bo teraz nie ma nawet jak zorganizować spotkania przed adopcyjnego.
  2. Dojazd jest uzgodniony...ktoś po mnie wyjedzie do Jedlni Letnisko:) Podobno jest daleko ten hotelik i nie dam rady na piechotę...
  3. Misio musi uzbroić się w cierpliwość...Ze względu na skomplikowaną sytuację u nas(końcówka budowy domku, oraz to, że ja pracuję do końca czerwca w Łodzi i robię tu dyplom), ustaliłyśmy z Panią Małgosią, że tak będzie dla niego lepiej. Miałby przez ten okres stały kontakt tylko z jednym z nas, a zależy nam, żeby przywiązał się do nas obojga. Myślę, że wytrzyma jeszcze troszkę, a my zdążymy się troszkę "ogarnąć" przed jego wprowadzką:)
  4. Spotkanie z Misiakiem umówione na przyszły tydzień:)
  5. Rudzielca przywiezie nam jego obecna właścicielka pod koniec czerwca(próbowaliśmy z lekiem uspokajającym, ale psiak strasznie się męczył, więc odpuściliśmy mu dalszy stres-weterynarza nie było akurat). Do Misia próbuję się z kimś zabrać, ale nie bardzo jest na to szansa, więc pozostanie mi pociąg i pewnie jakiś busik(muszę się dokładnie dowiedzieć od Pani Magdy czym dojadę i postaram się do niego wybrać jak najszybciej).
  6. Przykro mi z powodu Łani. Gdzieś uciekł mój tekst wpisany kilka dni temu, więc napiszę jeszcze raz... Byliśmy po kolegę dla Miśka, ale nie chciał z nami wejść do samochodu. Wyczuł najwidoczniej, że coś jest nie tak. Od samego początku nas zaakceptował i przytulał się jak dzieciak, więc myśleliśmy, że nie będzie problemu... Pies cudowny-totalnie nieokrzesany, duży szczeniak:) Jest wieeelki(w typie berneńczyka zmiksowanego z nowofunlandem) i dziwię się, że nikt nie podjął próby wychowania go, tym bardziej, że bardzo szybko się uczy i po godzinie reagował na kilka komend. Nie wiem co z nim zrobić, bo Pani zapowiedziała, że będzie musiała go uśpić jeśli nikt go nie weźmie, a z samochodem jest problem, bo to pies łańcuchowy...
  7. Wiem, że będzie ciężko-rozmawiałam już z Panią Magdą na temat kolegi dla Miśka...mimo wszystko podejmę wyzwanie(mam obiecaną pomoc:). Mały sukces w okiełznaniu nienawidzących się samców już mam. Pies babci, przygarnięty w ramach spadku i nasz kundel. Nie było łatwo, trwało to kilka miesięcy, ale w końcu się udało i stali się nie rozłączni:) Oczywiście zazdrośni o każdą czułość i wyjadający sobie wzajemnie jedzenie z mich(jakby myśleli, że drugi ma coś lepszego;) Rudzielca spod Kalisza trzeba zabrać, bo inaczej zostanie sam na wsi. Jest piękny, a do psiego towarzystwa przyzwyczajony od zawsze, więc pozostanie próba przekonania Miśka... Ehh!miałbyć jeden, a jeszcze trochę i skończę z całą gromadką u boku:)
  8. Wizyta była spontaniczna i nieplanowana, narzeczony był ze swoją profesorką, więc stres miał podwójny:) Misiek nie zraził go do siebie, a swoją lekką ciapowatością:) zdobył jego serducho. Oczywiście musiałam od mojego pedanta usłyszeć, że trzeba go będzie porządnie wyczesać;) On nie miał nigdy psa, więc pewnie nawet nie umiał się zachować...w każdym razie Misiek-sprzedany! W sobotę jedziemy obejrzeć jeszcze jednego psiaka, być może zostaną kumplami, a jak się nie dogadają, to będę musiała znaleźć rudzielcowi inny dom-Misiek zostaje z nami. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam na forum...powoli chyba się wciągam w wolontariat:)
  9. Witam serdecznie, plakacik już niepotrzebny. Dziś Misiek został odwiedzony przez moją drugą połówkę i decyzja zapadła. Miś będzie mieszkał w Dąbrowie Górniczej. Jest cudowny...zapewniam, że będzie mu u nas dobrze:) Dziękuję wszystkim za pomoc Miśkowi... Jestem plastyczką i mogę pomóc w produkcji plakatów...:)
×
×
  • Create New...