Jump to content
Dogomania

obca_zolza

Members
  • Posts

    40
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by obca_zolza

  1. Bric-a-brac. Udowodnionym przez psychologów odzwierzencych jest fakt, że swinki, swinie, prosiaczki i td. na głowę byją co do IQ naszę ukochane canis. Pozdrawiam-:)))
  2. szkoda moich paluszkow odpisywać na cos tak nieprzemyslane, w zasadzie aroganskie:(..Nie jadam miesa braci swoich mniejszych, bo po prostu czuje sie lepiej na takiej diecie a nie innej. Nie jestem a ni rekinem, a ni lwem-tylko HOMO.na dodatku SAPIENS-wiec Nat _Mare, jeśli należysz do tego samego gatunku, pomyśl przed tym jak coś nabazgrać...
  3. jak można? czemu?? czym zawinił?? dlaczego igla?.............jak zawsze sie spózniam:(((((((((((((((
  4. widze te same nicki i...w kółko Macieju...... Jest taka stronka [URL="http://www.Pustamiska.Pl"]WWW.Pustamiska.Pl[/URL]--- radze zajrzec:) nakarmiliście by juz nie jednego zapomnianego biedaka.niż tłuc i tłuc.
  5. wire fox-hahaha nie zamierzam przerzucac sie z Twoja najmocniejszą strona, a wiec precyzją wypowiedzi i tp-bo to co obserwuje pomedzy innymi uczesniczkami dyskusii wywoluje u mnie -nie zażenowanie-tylko smiech:P a co do "NIE ZROZUMIAŁAM"-to sama o tym piszesz.żegnam.nie mam o czym rozmawiać z taka "zaciekłością".I jeszcze-kiedy Szanowna Pani będzie w ten sam sposób wypowiadać sie na moim ojczystym ---- może bedzie jakiś sens dyskusii, prosze poszukać równego w wyniosłosci i zadufaniu we własnych racjach. "Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"
  6. zgadzam sie-:) moze i nakręciłam. Wątek podjełam wyżej, ale widocznie nie potrafilam jasno wyrazic myśl. Wiec powtarzam swoje stanowisko: Póki za psa hodowlanego mozna wyciagnac przy sprzedaży nawet kilka tysiecy, za "łakę kwiatową" kilkaset złotych---Będą mnożyć się "bida hodowle"! bo moj własny gatunek jest zbyt chciwy, zbyt podły, zbyt bezwzględny kiedy nakręca się okazija do korzysci finansowych. To tyle.
  7. wire fox...... rzeczewiscie nie zrozumiales/las.......coz nic na to nie poradze.moje bazgroły byly skierowane tylko i wylącznie do Balbiny i jej wypowiedzi. I jeszcze: jezeli uważasz że osobiste doswiadczenia nic nie maja do zbiorowosci-radze wróczyc do ery socjalizmu.Tam wszystkim było dobrze. hehe
  8. Balbina-:0 rozumiem Ciebie............ Kazdy postępuje według swoich wlasnych przekonań i doświadczeń.............. Kiedyś wziełam sunie, młodą, bullterierkę, w zasadzie ja kupilam , bo rasowe psy schroniska sprzedaja.A wiec z zaświadczen weterynarijnych ktore dostałam razem z Mafą wynikało że pies : zdrowy, młosy, wysterylizowany.................. doslownie pod wieczór tegoż dnia zauważyłam że Mafa podsikuje.....do lekarza, jednego, drugiego......... Diagnoza brzmiała: macznica jako powiklanie po ropomacice. I taka chorą sukę wysterylizowali!.......Mafa umierała na moich i dzieci oczach, umierała milcząc jak to bullterier, organizm zżerał powoli jej nerki, potem reszte organów......próbowałam jasne ja ratować................. Odeszła szczęsliwa (tak myśle) bo była w domu gdzie ja kochali.Natomiast ja juz NIGDY! NIGDY NIE WEZME PSIAKA ZE SCHRONISKA!................ Dlatego jeszcze raz napisze to co napisałam : USTAWY I PETYCJI-TO BICIE PIANY.ustawy swoje, a życie swoje. Od dawna wiadomo ze człowiek człowiekowi - wilkiem. Pies człowiekowi - człowiekiem. Pozdrawiam wszytkich i juz nie zamierzam bić piany.
  9. Caruso-sorry**************
  10. Carusa-BRAWO! wlaśnie o tym pisalam....... Ty zaokrągliles/ las temat-:) Jeszcze raz BRAWO!
  11. ladySwallow...Popieram-:)
  12. no coż... zerknełam skąd nadajesz swoje pouczenia-:)))) fajnie w Niemczech wiedzieć jak to jest w Polsce.
  13. a wiesz, że ruszam sie i staram sie zmieniać-::) na tyle na ile mnie pozwala moja "obcość", moje finansy, i moje osobiste uczucia co tyczy psiakow. Chyba należysz do tak zwanych "wojowniczek".bo wszystko jedno o co walczyć-oby walczyć.. Atakujesz mnie, nawet nie rozumiem czemu, zapominajac, ze wyrazilam SWOJA OSOBISTA OPINIE co tyczy petycjii-na co mam pelne prawo tak jak i Ty.:)
  14. xxxx52-hehe-jakież proste rozwiązanie-:))) calkowicie sie zgadzam-WSZYSTKO MOZNA-i wysterylizować i wykastrować i nakarmić i dać pełną miske wody w upalny dzień---Tylko widzisz li Mily człowieku - wydaje mi się że żyjesz za WIELKIM MUREM i nie wiesz jak to jest w rzeczewistości-Pozdrawiam-:))
  15. i jescze....tak zwana "mądrość na schodach"-----handel nigdy nie napędza sie produkcją, ZAWSZE - popytem. Póki bedzie zapotrzebowanie na slodziutkie żywe kuleczki pod choinkę albo po prostu, bo nie stać na ruchomego japonskiego robocika-pieska ---będzie kwitla ta "pseudochodowła"... a kiedy z takiej "kuleczki wylania się calkiem spory basior, a jeszcze warczy-jedno miejsce dla niego - schronisko. I to w lepszym przypadku... gorsze pozostawiam do wyobrazni dogomaniaków..Wiec mozna pisać petycje, i zatwierdzać ustawy-nic sie nie zmieni, poki nie zmienimy świadomość obywacieli, że PIES TEŻ KOCHA, PAMIETA, CIERPI... Pozdrawiam
  16. Jestem przeciw, ponieważ nie wiem kogo Szanowni Panstwo uważacie za "pseudohodowcow".......... Biedną samotna babinkę z 3 dzieci , którą suczkę zaplodnił pies sąsiada, którą nie stać na odrobaczenie i szczepienie miotu...w ostatecznosci sprzeda tę małe kuleczki za 20 zł. na bazarku ( możliwe ze psiaki skonczą w schronisku-:(((((), czy taką wielką Dame -hodowczynie, która ma kilka boksow dla suk hodowlanych (siedzą w tych boksach, a wyprowadza sie je tylko na krycie)-szczeniaki także siedzą w zamknietych boxach-ponieważ tych "rasowcow" mnostwo, a żeby nakarmić ję trzeba zatrudniać ludzi. Podkresle jeszcze, że los takich suk zawsze wywoływał moje łzy-bo istnieją tylko po to żeby płodzić kolejne i kolejne rzesze szczeniakow z pochodzeniem, tz. rodowodem. Ewentualnemu kupcowi takiego szczeniaka wmawia sie _" jakież to wyjątkowe szczenie, jedynę w miocie i tp. Pózniej za 2-3 miesiąca okazuje sie ze pies ma dysplazje, jest slepy i tp i td------bliski imbriding!!!........A wiec uprzejmie proszę wytłumaczyć mnie, nieswiadomej - kim są ci zli "pseudochodowcy".
  17. Magia jak chce zeby moje psiaki popluskaly się jade do Zalesia przez Piaseczno.Świetne tereny na spacer... a najfajniejsze że nikt nikomu nie przeszkadza
  18. Ask@----- bylam w zeszlym roku z psiakami w Chorwacji.potrzebne sa takie same papierki co Artur Dobrzyński wymienia w swoim poscie -NIC WIECEJ-:)
  19. Nawet mowy nie było, zebym zostawiłam swoje psiaki z kimś... Z resztą jestem samotnikiem, na dodatek "OBCĄ". A wiec spędzałam lato w miescie. W zeszlym roku jednak coś we mnie pęklo...Znalazlam na stronie "Adriatic.cr" to co mnie najbardziej interesowalo-WYSPĘ BRAĆ. A tam mnóstwo propozycji na spedzenie urlopu i nie tylko razem z pupilami. Formalnosci - szczepienia musza byc zrobione co najmniej mesiąc przed wyjazdem- zdiagnozowanie przez wet. ze psy zdrowe dostalam od ręki ( 50 zl od jednego psa), Paszporty i swiadetstwa zdrowia - 25 zeta od lebka-:). Jechaliśmy samochodem, wiec psiaki (2) calkiem dobrze zniesli drogę. Jedyny incydent byl na granicy Slowacji, kiedy to strażnik wsadził glowe do wnęcza samochodu - nie oczekiwałam ze moje kochajace caly świat staffiki tak zareaguja... Rzuczyły się na intruza z dzikim warczaniem... co skutkowalo prośbą opuszczenia samochodu razem z psami, którym natychmiast kazano zalozyc kagańce (OBOWIAZKOWY ATRYBUT!!!). Wiec troche granicznik pomarudzil ( chyba rekompensował w ten sposób chwilę ctrachu)- dlugo wczytywal sie w papierki psow, nie mogł znalezc numerow czipow w świadetctwach.az wreście mu znudziło i puścił nas... Kaganiec byl tak ze OBOWIAZKIEM na promie Brać to urocza wyspa do której płynie się ze Splitu koło 40min... Wiec zołozyłam psiakom . Dopiero na promie zobaczyłam ze w zasadzie male rasy, tak zwane "rączkowce" nie maja kaganców ( wyprzedzę: wracając do Splitu juz nie zakladałam kaganców, mało tego, całe 40 minut pregadałam z sympatycznym Chorwatem - nalezał do zalogi promu- okazal sie "dogomaniakiem"). Chcę podkreslic, że przez dwa tygodnia a ni razu nie spotkałam sie z niemiłym traktowaniem mnie jako wlascicielki, a ni moich psów (stafficzki), a chcę zapewnić ze zabieralam je i na plaże i na zakupy. Wręcz odwrotnie spotkałam sie z zainteresowaniem i sympatycznymi usmiechami jak tybylców tak i turystów-:). Z resztą : co 4-5 osobnik był na plazy ze swoim pupilem. trzeba bylo tylko pilnować zeby psiaki nie przegrzali sie. Karmę zabralam ze soba w obawie ze nie znajde odpowiedniej na miejscu..W tym roku tak ze wybieramy sie na Brać, Dakota i Bulwa tak że jada na wakację.... w razie pytań :odpowiem na każde jesli bedę posiadać taką wiedzę. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...