-
Posts
177 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basenji.help
-
biedny konik.. cierpiał kiedy nie był niczemu winien.. no ale dobrze że wszystko się ułożyło :)
-
już jestem, jestem, spokojnie, po wizycie u weta dowiedziałam się tyle że te wycieki to nie ropa tylko jakieś pozostałości po narkozie i wet powiedział że to dobrze że wycieka bo inaczej zbierałby się ten płyn w jednym miejscu i robiłaby się infekcja. Co więcej - Ramik ma apetyt jak wilk, aczkolwiek dużo do jedzenia mu dawać nie mogę. Obrzęk po przetaczaniu krwi praktycznie całkiem zniknął. W końcu przychodzi zdrowie :) I [B]lourdnes[/B] - współczuję za konia i jego wielgachną ranę.. :( PS. wet przepisał dwa leki, jak będę w domu to napiszę nazwy, bo teraz nie pamiętam :)
-
miejmy nadzieję :)
-
wiem właśnie, zaraz sobie zapiszę, bo rano taki w lecznicy rozgardiasz że hoho
-
nie no, ja chodzę z psem razem do weterynarza. Mam ulicę obok więc to żaden problem. I tak codziennie zastrzyki Ramzes dostaje
-
operacja na pewno byłą przeprowadzona bardzo dokładnie, to sprawdzony weterynarz i jeden z najlepszych w okolicy. A co do ropy to też się martwię, jutro powiem wetowi i zobaczymy czy przepisze jakiś antybiotyk, maść, czy co.
-
tak, dobrze :) operacja to było wycięcie guza śledziony razem z owym organem. Po operacji mogłam zobaczyć guza i był ogromny! jaieś 25 cm średnicy !
-
ogólnie to z powodu nie przyjęcia krwi przez organizm. Obrzęk już powoli schodzi, Ramzes od rana zjadł trochę, wypił, na razie jest lepiej, zobaczymy jutro :) a i rano mu ciekła ropa ze szwów i ma taką jakby twardą gulę, musze jutro wetowi powiedzieć.
-
też tak sądze
-
no miejmy nadzieję, ja staram się być pozytywnie nastawiona na jego powrót do zdrowia :)
-
no właśnie nie, mój wet też tak ma.. : (
-
Dziękuję ale nie wiem czy on W OGÓLE wyzdrowieje... w nocy wymioty, biegunka ( sama krew ), u weta byłam o 9 rano, temperatura ponad 40 stopni, Ramzes nie chce jeść ani pić.. a wet chyba już coś przeczuwa bo nawet nie wziął pieniędzy za 5 zastrzyków.
-
no pewnie :) jutro rano też zdam relacje z jego samopoczucia
-
do weta codziennie rano chodze, jutro tez na 9 idę, powie co dalej. Od rana się trochę poprawiło, je aż miło, tylko nadal dużo śpi. I dziękuję za wsparcie, to dla mnie bardzo ważne :)
-
no dzisiaj już nie ma takiego apetytu.. od przetoczenia krwi ma obrzęk, najwidoczniej owa krew się nie przyjęła
-
moim zdaniem to też zależy od weta, każdy ma inne sposoby, a ten temat jest jak rzeka. Ramzes od dzisiaj już trochę je, apetyt ma niesamowity :)
-
super ta reklama :loveu:
-
W imieniu Ramzika - dziękuje :)
-
chyba postanowił że będzie twardy jak na faceta przystało haha
-
no miejmy taką nadzieję. Dzięki za wsparcie [B]Buszki[/B] :)
-
ojej.. no ale na szczęście wszystko się dobrze skończyło :)
-
no to Ramzes dokładnie to samo. Teraz się dopiero ożywił i nawet zgłodniał, bo jak ktoś w domu cokolwiek je, to Ramzes się ślini i wlepia gały w tą osobę co je :evil_lol: cały Ramzes :eviltong: a tak a propos Piny to kiedy ona była pod narkozą? :crazyeye: bo coś chyba niedokładnie czytałam Twój temat :diabloti:
-
na razie żadnej na przyszłość nie dawał diety, tylko tymczasową tzn. dzisiaj ma pić tylko i wyłącznie wodę, do jedzenia nic, a jutro można mu już dać kleik, ryż i inne takie lekkostrawne. Jeszcze jutro na 9 mam wizytę u weta rano, więc dowiem się pewnie trochę więcej. A co do samopoczucia Ramzesa to w ciągu ostatniej godziny znacznie się ożywił, wstał, wypił trochę.. wcześniej tylko leżał i spał. Więc jestem dobrej myśli :)
-
dziękuję bardzo za wsparcie, Ramzes gdyby mógł też by na pewno podziękował :)
-
Ramzes już po operacji, kilka minut temu dotarł do domciu :) na razie wszystko w porządku